Napisał
TOMAJ
Dam Wam zagwozdke bo widze, że szerzycie pogląd iż zwykły helmut nie dołoży do sprzedawanego auta. Otóż to jestem żywym przykładem iż sie mylicie:) Kupiłem ja w zeszłym roku w maju.
156 1.9jtd 2002 - 155tkm potwierdzone w aso, na wszystko rachunki, faktury, wpisy w książce i co tam jeszcze kto se zamarzy:), pierwszy własciciel, oddał ją w rozliczeniu za 159 w tym samym salonie, w którym kupił i gdzie do końca serwisował. Przed moim zakupem, a helmuta sprzedażą:) autko dostało nowe:
- oleje, płyny ustrojowe
- filtry
- kompletny przegląd
- nówka egr
- amory i sprężyny tył
- opony letnie Continental
- wiele innych których nie sposób spamietac:)
- autko naprawde zadbane, bez żadnych przygód drogowych, sprawdzone gdzie sie dało
Jak widac można? No można:) ale to musiał byc równiez taki fanatyk jak ja. I nie ukrywam, że dałem za nią średnio 2000 tysiaki wiecej nż te allegrowe igły. Kosztowała mnie 16 klocków (w zeszłym roku), ale od tej pory pale i jade, niczym sie nie stresuje. Od znajomych równiez usłyszałem opinie, że auto mega zadbane, wychuchane, czysciutkie, itp. Co mnie cieszy:P Fakt wnętrze wygląda jak nowe.
Tylko, że ja tej bryki szukałem jakoś 5 miesięcy i zjezdziłem troche km. Tylko, że taką chciałem, wymagania były wysokie.