Witam wszystkich.Niedawno podjąłem decyzję o zakupie Brery rocznk 2006-2008 w dieaslu 2.0 lub 2.4.i bardzo bym was prosił o opinię oraz o podpowiedzi na co najbardziej zwracać uwagę przy zakupie.Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Printable View
Witam wszystkich.Niedawno podjąłem decyzję o zakupie Brery rocznk 2006-2008 w dieaslu 2.0 lub 2.4.i bardzo bym was prosił o opinię oraz o podpowiedzi na co najbardziej zwracać uwagę przy zakupie.Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Sam jestem Ciekawy czy 2.0 czy 2,4 jest lepszy ? Jakie są różnice w spalaniu etc?
raczej bym sie skupił na problemach danego rodzaju silnika niz na spalaniu ( ilez tam moze byc roznicy przy podobnej jezdzie ? 1 - 2 L ? )
poczytac troszke forum o zaletach/wadach obu i tyle
Wydaje mi się, że 2,0 wychodziły dopiero od 2009 roku. Nie ma co ukrywać, 2,0 jest bardziej ekonomiczne zarówno pod względem spalania, jak i ewentualnych awarii. No może poza wypaleniem tłoka, ale takich przypadków było tu raptem kilka. Trzeba też pamiętać i wymianie uszczelki smoka oleju, bo inaczej możemy zatrzeć silnik. :) 2,4 ma tych bolączek trochę więcej.
No czy ja wiem... W odniesieniu do 159, jak tak czytam, że ktoś przejechał 2.4 JTDm 4x4 3500 km w pięć osób z pełnym bagażnikiem, na felgach 20", z tempomatem ustawionym na 220 km/h non-stop i wyszło mu spalanie 4,2 l/100 km i patrze się u siebie na komputer pokładowy, gdzie wyświetla w trasie 6,4 - 6,6 a jak trochę miasta dodam to i litr więcej... To tak mi się wydaje, że ten 2.0 niespecjalnie bardziej ekonomiczny :PCytat:
Nie ma co ukrywać, 2,0 jest bardziej ekonomiczne zarówno pod względem spalania
Chyba kolejny z przestawionymi jednostkami w komputerze. :D
Moja w trybie mieszanym spala 8-8,5. Staram się jeździć płynnie, ale nie zamulam. Owszem, raz mi się udało w trasie osiągnąć 5,8 l/100km, ale co to za jazda.. Przy spokojnej jeździe w trasie przeciętnie spala 6,5-7,5. W mieście powyżej 10.
Skomentuję to tak :)
Załącznik 231840
Bierz 2.4. Różnice w spalaniu +/- 1 litr to żadna różnica, co do tych "bolączek" 2.4 to mnie jak na razie spotkały tylko świecie żarowe, więc nie mam co się wypowiadać (2008 rok, 159tyś). Lepsze wzmacniane sprzęgło może ci oszczędzić kosztów przy dwumasie, masz znacznie lepszą dynamikę. Koszta części niby większe, ale jak się popatrzy na zamienniki, to wychodzi bardzo podobnie - głupi przykład, jak będziesz szukał poduszki silnika, to okazuje się, że kilka jest dokładnie takich samych jak w 1.9 JTD, tylko sprzedawane są w innych cenach. Podobnie jest z kołem pasowym wału korbowego, ostatnio mnie chłopak zagiął tu na forum ceną, bo ja do 2.4 JTD znajdywałem po 360zł, a on mi wysłał link za 270 do 1.9 JTD i to jest dokładnie to samo koło pasowe, więc wystarczy trochę poszukać. Drogo cię wyniesie na pewno rozrząd, ok. tysiąca jeżeli nie masz zaufanego mechanika, bo albo mechanik musi rozebrać prawie pół rzeczy pod maską, żeby się tam dostać, albo może podnieść silnik. Innych możliwości nie ma ;p
Brera jest moim marzeniem, ale chciałbym ją z nieistniejącym w Polsce silnikiem 1.75 TBI :) 2.4 ma problem z tuningiem, nazywający się "o cholera, pękł mi silnik", 1.75 jest wytrzymalszy i kręci się znacznie lepiej. Jakbyś ustawił obok siebie tuningowanego 1.75 TBI i tuningowanego 3.2 JTS, to TBI będzie wydajniejszy mimo gorszego startu, a dodatkowo jest mniej awaryjny i paliwożerny.
Z bardzo subiektywnych odczuć - jeździ się tym na prawdę przyjemnie, z tym, że osprzęt koło silnika to woła o pomstę do nieba. Pompy wspomagania, pompy podciśnienia, zawory, czujniki, psuje się to na potęgę. Mnie teraz np. ktoś na postoju wepchnął czujnik parkowania do zderzaka, dzisiaj rozbieram zderzak, wsadzam czujnik, a tu komunikat, że system cofania jest niedostępny i tyle, nie wiadomo o co chodzi.
Tysiak za rozrząd? Bez przesady same cześć to ok 400zł dobry mechanik weźmie 300-400zł chyba, ze to stolica albo inna wielka aglomeracja, a mechanik to ten z tych co się "specjalizują" w alfach. Dostęp nie jest zły do rozrządu gorzej się chyba wymienia pasek wielokolorowy. Jednak fakt czasem gdzieś wepchnąć łapy przy 2.4 to trzeba mieć małe dłonie ;)
Na co zwracać uwagę przy Brerze? Na budę. Technicznie to auto to jest 159 wiec mechanika to w nim najmniejszy problem większy to nietypowa buda. Jak się okaże, ze była wstawiana ćwiara czy szpachlowany cały bok i zacznie to wyłazić po jakimś czasie to będziesz w dupie. O ile przód poza zderzakiem podpasuje ze 159 o tyle wszystko za przednim słupkiem to już inna bajka. Szukaj śladów szpachli przy dachu, przy tylnym słupki itp. Ceny poniżej 30K to albo szrot albo naprawdę niebywała okazja. Zobacz ceny an zagranicznych portalach za dobrze utrzymane brery.
Co do silnika jak robisz trasy bierz 2.4, jak kręcisz się wokół komina bierz 1,75. Jest na otomoto jedna z niskim przebiegiem 1,75 wygląda na warta uwagi. Cena coś pod 50K zł. 2.0 wcale duzo mniej nie pali, a 170KM to ciut mało jak na mega ciężka budę brery.
Szczególnie przy przebiegach 500+ ;) Przy normalnie utrzymanych perełkach z przebiegami 199 tragedii nie ma. Jedyne czego tak naprawdę należy się bać przy 2.4 to pęknięta głowica. Koszty utrzymania 2.4 w porównaniu do 2.0 będą nieco wyższe (piąty cylinder). 2.0 zdecydowanie mniej awaryjny, wytrzymała jednostka, ale jak Pływak zauważył, chip tuning by się przydał.
Wielkie dzięki za wasze spostrzeżenia i uwagi które napewno uwzględnię przy zakupie.To co przeczytałem dało mi wiele do myślenia i mam coraz większy dylemat czy przesiadać sie ze sprawdzonej i niezawodnej GT 1,9 JTD, 150KM na nieznane wody Drery.
no to mam dylemat czy przesiąść się na nieznaną Brerę czy też pozostać poczciwej i niezawodnej GT.
- - - Updated - - -
no to mam dylemat czy przesiąść się na nieznaną Brerę czy też pozostać poczciwej i niezawodnej GT.
Nieznana Brerę? Przecież to auto jest 11 lat na rynku i wiadomo o nim praktycznie wszystko. Z drugiej strony GT niezawodne? Śmiem twierdzić, ze bardziej dopracowana jest Brera w końcu to 159 jako pierwsze po długim okresie czasu nie było wymieniane w czołówce raportów awaryjności, a w ręcz przeciwnie. Miałem 6 lat 147 i osobiście od GT odrzucało mnie to, że to nic innego jak 147 ze zmienionym nadwoziem nawet wnętrze to kopiuj wklej 147ki dlatego padło na Brerę czyli przerobione 159 . Brera była sprzedawana jako auto klasę wyżej od GT. Oba te auta mają swoje plusy i minusu. GT jest lżejsze śmiem twierdzić, ze ciut lepiej się prowadzi od Brery. Brera to dość ciężka krowa ale za to lepiej wykonana i bardziej komfortowa. Wszystko zależy czego oczekujesz od auta. Jak szybkości i radości z jazdy, a nie przeszkadza Ci, ze to w sumie 147 to brałbym GT z Busso. Jak chcesz coś unikatowego czym niekoniecznie będziesz chciał się ścigać to Brerę.
Ale tylko w badaniu z jednego roku i to w dodatku tylko w kategorii "auta do trzech lat". W nowszych latach znów zajmowała drugą setkę.Cytat:
nie było wymieniane w czołówce raportów awaryjności, a w ręcz przeciwnie.
Co oczywiście nie znaczy, że rankingi awaryjności Dekry i TUV uważam za miarodajne.
Akurat te rapoty zza zachodniej granicy są o kant tyłka rozbić. To nawet nie statystyka.
Chodziło mi o to że cztery lata posiadam GT i nie miałem z nią wiekszych problemów poza wymianą kilku elementów co jest żeczą normalną przy samochodzie nie nowym będącym cały czas w eksploatacji i dlatego mam o niej jak najlepsze zdanie. Natomiast z Brerą nigdy nie miałem styczności a jedynie widziałem ten model kilka razy no i oczywiście na ogłoszeniach (wiadomo każdy sprzedający chwali) i dlatego chcę zapytać u źródła czyli Was użytkowników.
No ale co CI mam napisać? Osobiście nie mailem przez półtora roku i przejechanych 35K km żadnej poważnej awarii w Brerze ale czy to o czymś świadczy? Kompletnie o niczym bo używane 10 letnie auto to loteria dziś jest ok jutro się może coś wysypać i jeśli ktoś nie bierze tego pod uwagę to go po prostu nie stać na używane auto tej klasy.
Ja już od dłuższego czasu choruje na brere i chodź miałem już Alfy nie kupować to gdy tylko przeglądam je na allegro to wiem że muszę ją mieć. W grę wchodzi tylko diesel bo na benzynę bym nie zarobił tylko zastanawia mnie jedno bo z opinii które tu czytam odradzacie 2.4 a przecież w 156 te silniki uchodzą za pancerne i mówi to każdy nawet ci co śmieją się z Alf. Czy możliwe żeby następca tego silnika był tak kiepski? Dodam że mój 2.4 w 156 chodzi jak szwajcarski zegarek
Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
Dlaczego? Zrobisz głowicę i spokój na długie kilometry ;)
Jeśli nie ma DPF-a, to jest spora szansa na uniknięcie problemów z głowicą. Nie każdemu pękają. ;)
Tylko żebyś się nie nastawiał, że jak będziesz miał brerę 2.4, to będzie mało palić ;) średnio 9 to standard niestety. Ale faktem jest, że brera daje dużo przyjemności (nawet w dieselu. 5 cylindrowy brzmi dużo lepiej jak 4).
To fakt 5 cylindrów ładnie brzmi nie to co niemieckie klekoty. 9 litrów to średnio ale chyba po trasie przy spokojnej jeździe te 6-6,5 litra jest realne? Przynajmniej tak piszą ludzie. Ja swoją najmniej miałem 5,8 a podobno można jeszcze mniej ale wiadomo brera 250 kg cięższa. Ogólnie główny czynnik wyboru to wygląd i osiągi i dlatego będę szukał wersji 210 KM ponieważ jest szybsza o 0,4s od mojej obecnej( PS uwielbiam minę kierowców gdy próbują się ze mną jakimś bmw czy audi w miarę świeżym i 5 razy droższym i niestety muszą podziwiać mój tył [emoji16])a z tego co czytałem po wywaleniu klap dpfu egru i lekkiej modyfikacji mapy spokojnie można zejść do 7 s. Jeśli ktoś z kolegów ma doświadczenia w tym temacie i może się podzielić to byłbym wdzięczny bo zdaje sobie sprawę że ludzie różne bajki potrafią wypisywać :-)
Wysłane z mojego E6653 przy użyciu Tapatalka
W 147 miałem 1.9 16v podciągnięty do 195KM. To latało około 6s do setki! No i palił nawet 5 jak się delikatnie jechało (co było trudne ale realne). Brera przy tym to kloc. Niestety. Oczywiście ładniejszy i wygodniejszy. I daje ogromną przyjemność, ale to nie samochód do ostrych startów i ścigania.
Wiem co piszą inni o spalaniu w 2.4jtd. Ale ja jeżdżę już trochę tym samochodem i wiem jak jest. Miasto zabija. A na trasie też nie będziesz jechał cały czas 90km/h. Ale jeśli tak to zejdziesz poniżej ośmiu litrów :)
Wiadomo, że dużo zależy od stylu jazdy. Nie wiem na ile duży wpływ mam chip tuning mojej, ale mój rekord spalania to 5,8 l/100km. Realnie w trasie przy płynnej jeździe bez większych szaleństw można liczyć 6,5-7. W moim trybie użytkowania 35% miasto, 65% trasa pali 8-8,5 l/100km.
Masa 159 i Brery jest podobna.
Posiadam Brere 2.4 JTDM od ponad roku i jestem zadowolony ze spalania. Jazda tylko w mieście, praca-dom, zmiana biegów do 2,5tyś - spalanie 8,5-9.
Trasa 600km po słabej drodze, prędkość 70-110 - spalanie 5,8.
Autostrada prędkość 140-150km/h - spalanie 6,8.
Klapy wirowe usunięte, kolektor wyczyszczony po zakupie. Na dniach usuwam dpf + remap. DPF jest uciążliwy ponieważ często, gdy już dojeżdzam do celu to rozpoczyna się proces wypalania.