Kolektor wydechowy jest w nieciekawym stanie wizualnym - zardzewiały. Rzucę go do piaskowania, ale co potem? Czym to pomalować, żeby było ładnie i żeby farba nie obłaziła i nie śmierdziała od temperatury?
Printable View
Kolektor wydechowy jest w nieciekawym stanie wizualnym - zardzewiały. Rzucę go do piaskowania, ale co potem? Czym to pomalować, żeby było ładnie i żeby farba nie obłaziła i nie śmierdziała od temperatury?
Srebrzanka hehe albo jakaś farba żaroodporna
Z czasem i tak to wszystko zlezie.Efekt krótkotrwały.Przetestowane.
Krótkotrwały to jest na jak długo?
Ja malowałem aluminium w sprayu (jedno z lepszych rozwiązań) i wytrzymało z pół roku gdzie przebiegi dzienne wynosiły max 10 km.Na tak wysoką temp mało jest środków by ją wytrzymały.Ja sobie odpuściłem.
Ja miałem srebrzanka z rok jak nie wiecej póki kolektora nie rozwalilem to było ok.
zalezy kiedy korozja wyjdzie.
Kiedyś miałem srebrzankę od jakiegoś majstra i pomalowałem nią pompę hamulcową na którą lał sie płyn i o dziwo rdza nie wylazła, ciekawie jak by to trzymało sie na kolektorze.
maicher, owiń taśmą, przy okazji ochłodzisz trochę komorę:)
Powiem tak:alu nadal jest na kolektorze i będzie już ze dwa lata ale jak to wygląda to pożal się Boże.Chodzi o to by pomalować raz i by efekt pozostał.Tak wyglądało jak pomalowałem.
Można spróbować użyć farby do malowania kuchenek zwanych kozami czy jak im tam:D
Aj tam, najlepiej to sobie zrobić z INOX'a:P albo jakiejś inszej kwasówki.
bandażem owijać;p
Ok, zdecydowałem się na tą farbę VHT. Zobaczymy jak to zadziała :cool:
ja bym barankiem owinął :)
Zrób zdjęcia :)
Zobaczymy efekt po jakimś czasie i ocenimy:)
Przynajmniej będzie pewność czy trza szukać dalej cudownego środka :P
a nie lepiej dac kolektor do ocynku?? nie jest to droga sprawa jakies 2 zł za kilogram ocynku netto a ocynk powinien wytrzymac
Farba VHT jest do tego idealna :)
Kilka fotek - kolektor po piaskowaniu, po malowaniu i w czasie utwardzania :)
Załącznik 41135Załącznik 41136Załącznik 41134
Cześć kochanie wróciłam co dziś na obiad - kolektory ........... :D:D, jakież szczęście że są tacy ludzie na ziemi . Ja siedziałem na dzbanku w łazience trzymając nowy amortyzator do roweru. Szacunek kolego, jak widzę części do Alfy w kuchni to aż miło się robi.