Ja swoją użytkuję 8 miesięcy i dotychczas zrobiłem nią 14 tys km
Moje wydatki na auto:
- Wahacze dolne
- Łożyska przód
- Rozrząd kompletny
- Oleje, filtry
- Tylne wahacze wzdłużne i poprzeczne
- Linka ręcznego
- Akumulator
To chyba wszystko.
Ja swoją użytkuję 8 miesięcy i dotychczas zrobiłem nią 14 tys km
Moje wydatki na auto:
- Wahacze dolne
- Łożyska przód
- Rozrząd kompletny
- Oleje, filtry
- Tylne wahacze wzdłużne i poprzeczne
- Linka ręcznego
- Akumulator
To chyba wszystko.
Problem polega na tym że nie wierzę w przebiegi auta np 10 letniego w granicach 150 czy 200 tyś. No bo te 200 tyś jak podzielimy na 10 lat to jest 20 tysięcy rocznie czyli ok 1600 km miesięcznie. Sorki ale nie wydaja mi się żeby np Niemiec kupował diesla tylko po to by stał w garażu. Tam ludzie po 150 km autostradą do pracy dojeżdżają. Byłem kilka razy po samochód w Niemczech, w Holandii i na Litwie i powiem Wam że nie ma cudów. Żeby cena za auto była powiedzmy średnia z zakresu cenowego w Polsce dla danego rocznika, to niestety to auto MUSI mieć ok 300 - 400 tysięcy przebiegu. Może trochę lepszy serwis ale też bez szału bo jak się gwarancja na auto skończy to też Niemiec o nie szczególnie nie dba tylko stara się go pozbyć.
I jeszcze jedno- Wielki szacun dla ludzi sprowadzających samochody z zagranicy. Wszystkie mają od 140 - do 190 tysięcy, nawet nie dwieście bo to na liczniku już niedobrze wygląda. Chyba Oni te samochody spod ziemi wykopują bo ja kilka razy byłem i widziałem jak to wygląda. Resztę pozostawiam do indywidualnych przemyśleń.........
A wiecie teraz w Polsce jaki jest priorytet w komisach przy kupnie aut.
1 miejsce - Samochody krajowe z polskich salonów
2 miejsce - Samochody poleasingowe z polskich salonów
długo długo nic
i samochody sprowadzane ( niby z bardzo małymi przebiegami )
Ja tam akurat przy zakupie nie sugerowałem się stanem licznika, to się dla mnie najmniej się liczy.
prawda wiadomoa nie od dzis... ze handlarze to wałkarze...
i kazdy sprowadzony samochod ma wykreconego wała ;]
dlatego ja biore urolop na 5 dni... i sam sie wybieram na poszukiwania ;]
i za 5 000 euro sprowadzilismy ojcu vectre z 2003 z łancuchem na rozrzadzie w fajnej wersji
z przebiegiem 189 000 udokumentowanym do ostatniego kilometra
w Polsce pewnie miala byc 120 000 .... albo jeszcze mniej
Sam mam Alfe od końca lutego tego roku...
Sprowadzoną...z Włoch.
Jestem jej 2 właścicielem i 1 w kraju, potwierdzone w ASO na podstawie Włoskiego dowodu rejestracyjnego, przebieg był 166tys jest 191tys używany non stop.
Awarie?? poważne to sprzegło z wysprzęglikiem, czujnik doładowania, EGR
mniej poważne? wydech odpadł, łamane plastiki (słaba jakość, zawsze coś zostanie w rękach)śrubki osłonki zaślepki, uszczelka zgarniająca szyby, czy gąbka w drzwiach itp
Co zrobiłem?
Wymiana: sprzęgła,wysprzęglika,EGR-a,opon zimowych, uszczelki zgarniającej, wydechu z siatka na szrocie, gąbka w drzwiach, siłownik zamka klapy bagarznika, osłona kierownicy (wymagał tempomat którego fabrycznue nie miałem),oryg. radio na CD
koszta? około 5k PLN w ciągu 9 miesięcy na 25k przebiegu
Nie narzekam, auto wkońcu ma 10 lat
i tak dobrze że jeszcze chodzi,
Czy przebieg oryginalny?? nie wiem, FES pokazuje 925000
Wiem jedynie że zostałem wyruchany w komisie...Auto kosztowało 15500 a faktura była na 1000 EUR....