[146] 1.6 TwinSpark - Zatarcie Silnika ?

4fingers

Nowy
Rejestracja
Kwi 3, 2012
Postów
9
Auto
Alfa Romeo Spider 3.0 2003, Alfa Romeo Stelvio 2.2
Jestem nowym użytkownikiem forum więc na wstępie serdecznie witam!!
Chciałbym opisać problem który spotkał moją Alfę i poprosić o pomoc w ustaleniu przyczyn.​
Alfa trafiła w moje ręce 6 miesięcy temu. Od nowości (1999r), do czasu zerwania się paska rozrządu (2011r ), samochód używany był przez moją siostrę - serwisowany regularnie i nie zarzynany. W momencie awarii paska na liczniku widniało 100 000km. Nie podjęła się naprawy i przekazała Alfę - wraz z dolegliwością - mnie. Akurat rozglądałem się za czymś , więc postanowiłem za przewidziany budżet porządnie wyremontować darowaną Alfę. Wymieniłem wszystko wobec czego były jakiekolwiek wątpliwości - kompletny remont głowicy (16 nowych zaworów, gniazd, popychaczy, prowadnic) + sprawdzenie dołu silnika, wariator, paski, wahacze, tarcze, klocki płyny. Jednym słowem - wszystko ( 7000zł).
Auto chodziło jak nowe do zeszłego tygodnia, kiedy to bez żadnych objawów i oznak, bez konkretnej przyczyny, po prostu się....popsuło.Dodam że jego przebieg w chwili awarii to 138 000 km, czyli 38000 km od grubego remontu z dwoma wymianami oleju po drodze.

Wracałem z Francji do Polski. Przed wyjazdem skontrolowałem płyny - wszystko TipTop. Po ok. 400 km jazdy z prędkością 120-140 km/h, przy próbie przyspieszenia, poczułem że dziwnie osłabł. Na najbliższej stacji stanąłem na szybką kontrolę. Okazało się że coś zaczęło metalicznie stukać. Złapałem bagnet a tam - pusto. Zacząłem szukać wycieku, niczego nie znalazłem. Kupiłem olej, uzupełniłem ( 3 litry ) odpaliłem - stuka dalej, bez wątpienia panewki, do tego wali z rury na niebiesko i nierówno chodzi. Wkurzony na cały świat, 800 km od domu i maksymalnie zdesperowany postanowiłem że kolejny remont nie wchodzi w rachubę i po prostu dorżnę to auto a w razie potrzeby niemieckie ADAC zajmie się holowaniem i złomowaniem. Wsiadłem i pojechałem dalej. Co 50km stawałem, dolewałem ok 0,5 litra oleju i jechałem dalej. W ten oto sposób dojechałem do domu. W międzyczasie zauważyłem że w trakcie jazdy pojawił się wyciek z okolic uszczelki pod głowicą i zmoczyło mi olejem cały dół silnika. To jednak już
kolejne następstwo tej dziwnej awarii a nie jej przyczyna.

Jestem już w domu, emocje ostygły, stukot panewek nie powiększył się od momentu kiedy go zauważyłem, spala ok 1litra oleju na 100km co baardzo mocno widać w lusterkach, na niskich obrotach cały się trzęsie - remont silnika bez żadnych wątpliwości. Zastanawiam się przede wszystkim co mogło doprowadzić do tego że silnik się zatarł. Co zjadło ten olej, dlaczego nie zapaliła mi się kontrolka ciśnienia, w końcu dlaczego w trakcie jazdy padła do tego jeszcze uszczelka pod głowicą?
Już postanowiłem że remontu nie będzie i dorżnę ten silnik. Kiedy to już nastąpi kupię nowy, przeszczepię co lepsze elementy i dam mojej belli jeszcze jedną szansę. Nurtuje mnie jedno - co to było. Czy ktoś z was ma może jakieś sugestie odnośnie przyczyn tej awarii? Może ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem?
 
Tak mi sie zdaje że padła uszczelka głowicy (sprawdż czy nie ma oleju w płynie chłodniczym) i z braku oleju załatwiłeś panewki. Druga teza to padły pierscienie tłoka
 
Ostatnia edycja:
Woda jest w porządku, śladów oleju nie ma, nic nie bulgocze. Czy uszczelka była by w stanie wydmuchać się tak szybko? Dodam że wcześniej nie musiałem robić nawet okresowych dolewek oleju, poziom stał nieruchomo. Znaczyło by to że na dystansie ok 300 km zrobiła się w niej dziura która spiła 3 litry oleju. Podobnie pierścienie, nie dawały by znać o sobie stopniowo?
 
przeskoczył pasek i stąd metaliczny dźwięk i branie oleju oraz uszczelka pod głowicą - chyba
 
Kontrolka - lampka - ciśnienia oleju to się zapali jak silnik będzie już od dawna trupem. Ona pełni funkcję znicza, a nie sygnału ostrzegawczego.
 
Ostatnia edycja:
Woda jest w porządku, śladów oleju nie ma, nic nie bulgocze. Czy uszczelka była by w stanie wydmuchać się tak szybko? Dodam że wcześniej nie musiałem robić nawet okresowych dolewek oleju, poziom stał nieruchomo. Znaczyło by to że na dystansie ok 300 km zrobiła się w niej dziura która spiła 3 litry oleju. Podobnie pierścienie, nie dawały by znać o sobie stopniowo?
Tu się kłania odwieczny dylemat dociągania głowicy, pierścień jak pęknie to raczej gwałtownie to nie jest proces stopniowego zużycia aby sprawdzić co tak naprawdę dolega to srawdzibym cisnienowo komory spalania wtedy miałbys pewnośc co do uszkodzeń
 
Typowy objaw spartaczonej naprawy po zerwaniu paska rozrządu....


Pierścienie zagniecione w rowkach tłoka, panewki korbowe "prześlizgnięte" podczas kolizji tłoka z zaworem i źle założona głowica...


Niestety ale prawie każdy TS 16V po zerwaniu paska i naprawie w przeciętnym warsztacie tak kończy....
 
Pękł tłok. Ew. poszła gładź - ukruszony zawór albo inna część z komory spalania, nic innego nie powoduje takiego spalania oleju. Raczej to pierwsze, osłabione po kolizji rozrządu, teraz trafiło się lokalne przegrzanie i poszedł.
 
Kolego pytanie brzmi najpierw jak wyglądało docieranie silnika u Ciebie ? :)
Wydaje mi sie ze tu branie oleju to moze byc najbardziej spowodowane luzem na zamku pierscieni czyli cylindry mogly sie troszke no wiadomo...
Sprawdz to wpierw, dopuszczalna przez producenta wg autodata na zamku luz to do 1mm bodajze czy 0.6 do 1.0mm.
Zacytujac Cie "dziwnie oslabl" rowniez przed peknieciem w mojej alfie 145 1.6 ts czulem ze slabnie mi autko pare razy dopoki nie pekl pasek i nie posprzatalo wszystkiego.

maciek_czer wytlumacz mi jak mozna spartaczyc robote ? :)

Wydaje mi sie ze to moglo byc spowodowane poprostu zlym dotarciem. Szlak trafill panewki, poszly pierscienie i zaczelo brac olej do cylindrow gdzie zostal on spalany a niebieski dym z tyl auta moze byc spowodowany mieszanka paliwa z olejem :)
 
Robotę TS'a można spartaczyć na 1000 sposobów.


Jak pisałem, prawdopodobnie po zerwaniu paska zagniecione zostały pierścienie w tłokach (najczęściej pierwszy) pozostałe dwa nie wytrzymają, zwłaszcza temperatury jaka na nie oddziałuje po puszczeniu pierwszego. W następstwie potężne zużycie oleju i wykończenie nadwyrężonych panewek, które nie zostały wymienione po zerwaniu paska. Inna opcja to pęknięty tłok tak jak pisał Twój przedmówca, niestety jest to skutek przeżytego zerwania paska. Spartolony montaż głowicy w TS widziałem już tyle razy że nawet nie będę próbował opisać inwencji twórczej mechaników...

Reasumując, takie przypadki są w 99% następstwem tego, że usuwanie skutków zerwanego paska rozrządu, warsztaty sprowadzają do wymiany zaworów, prowadnic i popychaczy lub całej głowicy, pomijając całą resztę...
 
maciek_czer tak ale widze ze tu kolega nie wymienial panewek ani pierscieni wiec moglo i tak sie stac, mogly byc luzy poprostu na tlokach zbyt duze tak jak u mnie przez panewki ktore powymienialem i pstryk :)
 
Minęły już 3 tygodnie od awarii którą opisałem w tym temacie. Wspominałem, że na naprawę tego silnika nie planuję wydać nawet złotówki. O dziwo, jeżdze nim do dzisiaj. W tym stanie zrobiłem już około 2000 km i nie zaobserwowałem żadnych nowych dolegliwości ani objawów. Sumiennie klekocze i spala olej. Dolewki oleju stały się mniej uciążliwe po zmianie na mineralny z oczywistych względów ekonomicznych. Do tego zamiast 1 litra na 100km przy używaniu półsyntetyka, dolewam ok 0,3 litra na 100km mineralnego - wynika to podejrzewam z charakterystyki tego oleju. W majowy weekend planuję wybrać się do UK w poszukiwaniu kandydata na dawcę silnika. Jak już będzie po przeszczepie, dokładnie opiszę co dokładnie poszło nie tak w tym TSie
 
Spalanie oleju rzędu 1L/100km może być spowodowane zużytymi uszczelniaczami zaworów. Może były kiepskiej jakości i już ich żywot się skończył. Nie piszcie, że tylko uszczelka pod głowicą, albo Bóg wie co najgorszego. Ja kupiłem alfę, wymieniłem silnik i niby "chodził pięknie" a mi spalał właśnie 1L/100 i tworzył zasłonę dymną za sobą powyżej 2,5 tys obrotów. Powiedz mi czy rano odpalając silnik dymienie się nasila? a po chwili jak mu zaczną obroty spadać jest coraz mniej niebieskiego dymku?
Od której strony masz wyciek tego oleju?
Choć teraz niewykluczone, że masz poważniejsze awarie, bo jak jechałeś z francji i łykał i 0,5L/50km to szybko ci go spalił i jechałeś na sucho więc dalsze usterki to już reakcja łańcuchowa,
 
Ostatnia edycja:
Spartolony montaż głowicy w TS widziałem już tyle razy że nawet nie będę próbował opisać inwencji twórczej mechaników...

Jakieś sugestie co do tej czynności? Bo na dniach będę musiał przeprowadzić taką operację :) Jaką uszczelkę kupować?
 
mała prywata, omron8 odezwij się do mnie na gg bo straciłem dysk tego dnia co gadaliśmy i nie mam Twoich danych a pw skasowałem:(
 
Amortyzatory
Powrót
Góra