lokalny Hyde Park

znacie jakąś fajną kameralną knajpkę w bielsku i moglibyście polecić?
 
Nikt nie zna żadnych miejsc gdzie można było by posiedzieć dziś wieczorem? Znajoma przyjechała z UK na 2 tygodnie i chciałbym ją zabrać w jakieś fajne miejsce (nie dysko).
 
Nikt nie zna żadnych miejsc gdzie można było by posiedzieć dziś wieczorem? Znajoma przyjechała z UK na 2 tygodnie i chciałbym ją zabrać w jakieś fajne miejsce (nie dysko).

Zabierz ją na Ochodzitą ;)
 
Nie wykluczam takiej możliwości ;)
Jednak w sobotę wieczorem będzie trudno znaleźć jakieś miejsce:/
 
Nie wykluczam takiej możliwości ;)
Jednak w sobotę wieczorem będzie trudno znaleźć jakieś miejsce:/

W sobotę wszędzie jest ciężko z miejscami. Ja lubię takie karczmy, w okolicach 20.00 raczej nie ma już rodzin z dziećmi i robi się spokojniej :) A i klimat swój to ma :)
 
Jednak z pewnych powodów wolałbym coś poza granicami istebniańskiej okolicy.
Zastanawiam się też nad Wrzosową Chatą w Bielsku
 
Jeżeli lubisz klimaty jak na Ochodzitej to we Wrzosowej Chacie na pewno Ci się spodoba :)
Nie wiem jak inne dania ale pizze mają całkiem dobrą. Pieczona w piecu opalanym drewnem. Kominek w którym też ciągle tli się jakiś płomyk.
Całkiem przyjemne miejsce. No i spokojnie można pogadać bez hałaśliwej muzyki :)

Jednak jak to bywa, zawsze coś musi się stać jak się spotykamy ze znajomą.
Dojeżdżam powoli do Bielska i zaczyna mi mrugać kontrolka płynu hamulcowego/ręcznego. Z początku myślałem, że jakieś zwarcie przy czujniku ręcznego, ale kiedy musiałem gwałtownie zahamować, czułem jak pedał wchodzi w podłogę. Godzina 20 w sobote gdzie tu teraz coś kupić(pękł metalowy przewód od zacisków do elastycznego). Na szczęście wyciek nie był duży i jakoś dojechałem do domu. Ale podróż powrotna, jak załadowanym tirem z górki. Minimum hamowania hamulcami i głównie silnikiem. Dobrze, że było pusto a światła przeważnie mrugające żółte więc przez 70km użyłem hamulca tylko 3 razy ;)
 
Jeżeli lubisz klimaty jak na Ochodzitej to we Wrzosowej Chacie na pewno Ci się spodoba :)
Nie wiem jak inne dania ale pizze mają całkiem dobrą. Pieczona w piecu opalanym drewnem. Kominek w którym też ciągle tli się jakiś płomyk.
Całkiem przyjemne miejsce. No i spokojnie można pogadać bez hałaśliwej muzyki :)

Jednak jak to bywa, zawsze coś musi się stać jak się spotykamy ze znajomą.
Dojeżdżam powoli do Bielska i zaczyna mi mrugać kontrolka płynu hamulcowego/ręcznego. Z początku myślałem, że jakieś zwarcie przy czujniku ręcznego, ale kiedy musiałem gwałtownie zahamować, czułem jak pedał wchodzi w podłogę. Godzina 20 w sobote gdzie tu teraz coś kupić(pękł metalowy przewód od zacisków do elastycznego). Na szczęście wyciek nie był duży i jakoś dojechałem do domu. Ale podróż powrotna, jak załadowanym tirem z górki. Minimum hamowania hamulcami i głównie silnikiem. Dobrze, że było pusto a światła przeważnie mrugające żółte więc przez 70km użyłem hamulca tylko 3 razy ;)

W takim razie muszę się tam kiedyś przejechać :)
Miałeś dużo szczęścia z tymi hamulcami, chociaż jak mi coś padało w poprzedniej alfie, to też zawsze dojechałam na szczęście do domu (bez oleju, płynu chłodniczego, albo paska klinowego :D
 
Znaleźć na necie nie trudno. Miałem nadzieję, że ktoś mi tutaj coś fajnego poleci :)
 
Polecam zajazd Straszny Dwór przed Cieszynem, łatwy dojazd. Wrzosowa Chata też OK, Skalny Dworek w Brennej, a jak chcesz kameralnie to restauracja Dolina Leśnicy w Brennej-Leśnicy. Mam wypróbowane, działa :D
 
I teraz mi to piszesz? Kurcze, już dawno po fakcie :P
Może w poniedziałek uda się jeszcze gdzieś wyleźć przed jej wyjazdem ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra