Blokada drogi w BB 28 stycznia

Nie pomogą żadne akcje, lepiej by było jakby nasze wynagrodzenia poszły w górę bo jak narazie jest niezaciekawie.


Tak najlepiej czekajmy na podwyżki zarobków...Najlepiej jakby z nieba spadły...i tak sobie będziemy czekać...czekać... i narzekać i narzekać A NIC NIE ROBIĆ.

Jak polski naród się nie zjednoczy i nie zacznie w końcu działać to nigdy NIC SIĘ NIE ZMIENI NA LEPSZE!!!

A najlepszym dowodem na to jest liczba polskich EMIGRANTÓW pracujących za granicą...Żeby żyło się lepiej...No tak tylko pytam GDZIE????

Brak mi słów jak widzę podejście niektórych ludzi którzy TYLKO narzekają a nie chcą nic ZROBIĆ.



 
Wczoraj w jednej ze stacji telewizyjanych był wywiad z ministrem transportu i z ekonomistą do spraw polityki paliw i powiedzieli wprost, że blokowanie autostrad, czy powolne tankowanie itp akcje NIC NIE ZMIENIĄ, bo są to za bardzo rozproszone akcje i w większym stopniu ustalane ceny paliw zależą od koncernów naftowych. Mało tego minister dodał, że to nie jest koniec podwyżek i będą kolejne do ok 7 złoty za litr.
Kolejna sprawa to akcyza.. nie będzie napewno zmniejszona, z wypowiedzi ministra wynikało że zmniejszenie o połowę akcyzy szarpnełoby z budżetu ok 25 miliardów PLN, także Polski rząd szuka wszędzie oszczedności i nię sądze żeby były jakiekolwiek obniżki.
Nie pomogą żadne akcje, lepiej by było jakby nasze wynagrodzenia poszły w górę bo jak narazie jest niezaciekawie.

To jest własnie dowód na to, że boją się blokad... Przecież popatrzcie na sytuację we Włoszech, gdzie umarła produkcja po protestach tirowców... Jakbyś widział skalę sobotnich blokad, to wiedziałbyś, że na pewno odbije się to echem w mediach. Ale biadolcie dalej i oglądajcie te sterowane wywiady, które mają nas utwierdzić w tym, że jesteśmy niczym i nie mamy praw do protestów, jeżeli ktoś nas żywcem ze skóry będzie obrywał.

Co za ludzie...
 
To jest własnie dowód na to, że boją się blokad... Przecież popatrzcie na sytuację we Włoszech, gdzie umarła produkcja po protestach tirowców... Jakbyś widział skalę sobotnich blokad, to wiedziałbyś, że na pewno odbije się to echem w mediach. Ale biadolcie dalej i oglądajcie te sterowane wywiady, które mają nas utwierdzić w tym, że jesteśmy niczym i nie mamy praw do protestów, jeżeli ktoś nas żywcem ze skóry będzie obrywał. Co za ludzie...

Oczywiście mamy prawo do protestów, i każdy z nas chciałby aby ceny paliw były takie jak kilka miesięcy temu, wszyscy siedzieli cicho, nikt się nie ujawniał a podwyżki były nieuniknione już wtedy. Zawsze jest tak że z początkiem roku są podwyżki na wszystkim czym się da, ludzie gadają że wszystko drożeje, jest jakiś tam protest, akcja nabiera chwilowego rozgłosu a za moment się uspokają bo pojedyńczy obywatele są bez silni z naszym prawem i rządem, każdy zaczyna zapominać o problemie i tyle się dzieje. Dla mnie to chore szukanie zysków budżetu w taki sposób ale nic na to nie poradzimy. Gdyby koncerny należały wyłącznie do rządu, to widziałbym jeszcze możliwość jakiś ingerencji w temacie obniżek, ale niestety prawo rynku... Porównajmy sobie ceny paliw w Europie i u Nas, tylko,że ja problemu doszukiwałbym się w wynagrodzeniach które niekiedy z ledwością daje przeżyć miesiąc obywatelowi Poski.
 
Premier, Minister z widoku swojego helikoptera będzie tylko się śmiał widząc blokowanie autostrady..
 
Oczywiście mamy prawo do protestów, i każdy z nas chciałby aby ceny paliw były takie jak kilka miesięcy temu, wszyscy siedzieli cicho, nikt się nie ujawniał a podwyżki były nieuniknione już wtedy. Zawsze jest tak że z początkiem roku są podwyżki na wszystkim czym się da, ludzie gadają że wszystko drożeje, jest jakiś tam protest, akcja nabiera chwilowego rozgłosu a za moment się uspokają bo pojedyńczy obywatele są bez silni z naszym prawem i rządem, każdy zaczyna zapominać o problemie i tyle się dzieje. Dla mnie to chore szukanie zysków budżetu w taki sposób ale nic na to nie poradzimy. Gdyby koncerny należały wyłącznie do rządu, to widziałbym jeszcze możliwość jakiś ingerencji w temacie obniżek, ale niestety prawo rynku... Porównajmy sobie ceny paliw w Europie i u Nas, tylko,że ja problemu doszukiwałbym się w wynagrodzeniach które niekiedy z ledwością daje przeżyć miesiąc obywatelowi Poski.

Kolego, gdybyś przeczytał wszystkie posty wiedziałbyś, że już kilkakrotnie mówiłem że nie ma szans na obniżki... A chodzi nam o niesprawiedliwy stosunek ceny paliw do zarobków i to jest szansa...! A do tego nie mają nic koncerny tylko nasz rząd! Wszyscy, którzy krzyczą, że paliwa są za drogie i trzeba obniżyć ceny są w błędzie, bo nie ma na to szans! Trzeba krzyczeć, że paliwa są za drogie a my powinniśmy po prostu więcej zarabiać! Przecież nikt by u nas nie płakał, gdybyśmy zamiast zarabiać 2000zł i płacą 6zł za litr zarabiali np.: 5000zł i płacili obiecywane 7zł... A przy porównaniach do Niemiec czy NL stosunek powinien być co najmniej 9000zł do 7zł..


I po raz kolejny pisze, że jak macie pisać takie zdania: "
Premier, Minister z widoku swojego helikoptera będzie tylko się śmiał widząc blokowanie autostrady.." lepiej nie angażujcie się w ten temat i po prostu cieszcie się życiem w naszym pięknym kraju, w którym wszystkim się przelewa..! PROSZĘ!


 
Ostatnia edycja:
Śledziłem wszystkie posty...
No i z tym się zgadzam. Tylko że wątpie żeby stał się "cud" i nasze płace skoczyły nagle w górę. Płaca minimalna z tego co się orientuje teraz wynosi marne 1500zł, dla przeciętnego Polaka przy ciągłych podwyżkach na każdym kroku taka pensja to początek końca. Niby rząd i premier twierdzi że bezrobocie w Polsce spada, ale co z tego większość ludzi i tak nie zarabia tych 1500 zł.
 
I po raz kolejny pisze, że jak macie pisać takie zdania: "
Premier, Minister z widoku swojego helikoptera będzie tylko się śmiał widząc blokowanie autostrady.." lepiej nie angażujcie się w ten temat i po prostu cieszcie się życiem w naszym pięknym kraju, w którym wszystkim się przelewa..! PROSZĘ!
Powiedz mi gdzie były protesty rok temu, dwa lata temu kiedy benzyna przekraczała 4 później 5 zł, już nie mowię gdzie te protesty7 były listopadzie lub grudniu kiedy było wiadome że akcyza zdrożeje. Nigdzie nie było protestów a dlaczego? Bo nie było mega aktywności ludzi na facebooku, bo nikt nie wystąpił w telewizji mówiąc że idzie drogę blokować. Teraz nagle się ludzie obudzili bo medialność wzrosła tego projektu.
Powiedz co da zablokowanie drogi jeden raz, dwa razy 100 razy? Opóźnienie transportu, bądź czyjeś dotarcie do celu. Może lepiej by było pojechać na Wiejską i tam manifestować głośno jak górnicy to robili. Tyle że u większość odwagi brak aby głośno krzyczeć, lepiej się schować w środku koreczka blokującego drogę.

Też jestem jak najbardziej za obniżeniem ceny paliw ale protestować można w bardziej mądrzejszy sposób niż jedne drugiemu utrudniać będzie komunikację
 
Też jestem jak najbardziej za obniżeniem ceny...
ehhh, ręce opadają.. Jak mają obniżyć ceny, skoro we wszystkich krajach UE wokoło są takie same?!? Więc pisałem już i znów napiszę: nie rozumiesz przekazu, nie włączaj się do dyskusji.. A jak kiedyś nie starczy Ci pieniędzy do zalania Ducato i sprzedaż Alfę za grosze, żeby tylko dostawcze (pewnie żywiciel domu) zalać ON to może wspomnisz tą dyskusję i zastanowisz się, czy może nie lepiej było przyjechać na drobną blokadę, celem której jest po prostu naświetlenie z mediach problemu, który jak widać wiele osób na wspomnianej wiejskiej traktuje jakby ich nie dotyczył!

Nie włączam się już do tego wątku, bo jak widać nie przynosi to nic konstruktywnego. Zapraszam wszystkich w sobotę, którzy tylko mogą niech przyjadą na znak protestu, nic więcej.

Pozdrawiam,
GrzesiuŻar
 
Ostatnia edycja:
ehhh, ręce opadają.. Jak mają obniżyć ceny, skoro we wszystkich krajach UE wokoło są takie same?!? Więc pisałem już i znów napiszę: nie rozumiesz przekazu, nie włączaj się do dyskusji..
Jak się nazywa temat? "Blokada drogi w BB 28 stycznia więc ja rozumie o czym powinna być dyskusja.

Wierzysz w media? Bo ja im tym bardziej nie ufam. Poświęcą tej wiadomości 3 minutowy reportaż i to wszystko, politycy to odczują? Zainteresują się tym? Nie wydaje mi się, dopóki nie będzie agresywniejszej formy protestu która ich dotknie nic nie zostanie osiągnięte.
 
Oczywiście mamy prawo do protestów, i każdy z nas chciałby aby ceny paliw były takie jak kilka miesięcy temu, wszyscy siedzieli cicho, nikt się nie ujawniał a podwyżki były nieuniknione już wtedy. Zawsze jest tak że z początkiem roku są podwyżki na wszystkim czym się da, ludzie gadają że wszystko drożeje, jest jakiś tam protest, akcja nabiera chwilowego rozgłosu a za moment się uspokają bo pojedyńczy obywatele są bez silni z naszym prawem i rządem, każdy zaczyna zapominać o problemie i tyle się dzieje. Dla mnie to chore szukanie zysków budżetu w taki sposób ale nic na to nie poradzimy. Gdyby koncerny należały wyłącznie do rządu, to widziałbym jeszcze możliwość jakiś ingerencji w temacie obniżek, ale niestety prawo rynku... Porównajmy sobie ceny paliw w Europie i u Nas, tylko,że ja problemu doszukiwałbym się w wynagrodzeniach które niekiedy z ledwością daje przeżyć miesiąc obywatelowi Poski.

A Grupa Lotos?


Pisząc, że powinno się walczyć o wyższe pensje, macie na myśli podniesienie płacy minimalnej? To akurat głupie rozwiązanie, które może doprowadzić do upadku małych przedsiębiorstw.. Płace powinien wyznaczać rynek, nie państwo... Podwyższanie na siłę płacy może też doprowadzić do utraty wartości waluty, co też wpłynie na cenę paliw..

Moim marzeniem (i chyba to niestety pozostanie tylko marzeniem...) jest obalenie obecnego rządu i przy okazji opuszczenie Związku Socjalistycznych Republik Europejskich... Wtedy już by nie było tłumaczenia "A bo Bruksela nam nie pozwala obniżyć cen paliw.." I jak dla mnie blokowanie dróg jest i tak lepszym rozwiązaniem, niż siedzenie w domu i pisanie "Głupi pomysł macie, to nic nie da..". Masz lepszy? Podziel się nim!
 
Ludzie , chodzi tutaj o to żęby rząd zauważył jakies poruszenie , widział że ludzie zaczynają patrzeć co on robi itd.

Bo jak , dalej będziemy tolerować co oni robią , i zauważą ze robią co chcą i ludzie to spokojnie biorą na klatę to dalej będą ładować nas w bambuko .
tak samo , jak z podatkiem od deszczu . No kur* parodia gwiezdnych wojen , jak to przejdzie Ciszą w społeczeństwie to za rok wprowadzą podatek od rozmiaru buta , masy człowieka i nazwie podatek chodnikowy .

Trzeba , przejawiać inicjatywę !
popatrzmy na inne kraje , jakoś potrafią - a uczyli się od nas .

Albo dajmy się ruchać w dupsko :) , a potem zobaczymy jak paliwożerne TS-y będą padać jak muchy na drogach :)
 
Katowice:Spotkanie o 12:00 na górnym parkingu IKEA,Przejazd 30km/h do ronda przy Spodku, objechanie kilkukrotne ronda i jazda na Shell koło Silesia City Center w celu zatankowanie po litrze paliwa.Organizator: Tomek, Katowice, kontakt 660035800
 
Poziom tej dyskusji jest taki, że jesli jesteś innego zdania niż większość to jesteś "żyd''.
Protest czy nie protest nic nie da, moim zdaniem. Rząd robi z obyweteli debili, szuka wszędzie oszczędności, co odbija się nie najbogatszych tylko na najbiedniejszym Polaku. Zrobimy jedną blokadę, drugą i następną rząd to przeczeka, bedzie troche szumu ale zaraz każdy zajmnie się tym co robił wcześniej, albo pojawi się nowy problem i tyle z tego będzie.
Mówicie, że nie będzie obniżek paliw, no to po co idziecie na prostest?
Kolega wczesniej przytoczył, że duży wpływ na takie akcje ma zwoływanie się przez Facebook-a, dokładnie tak. Jak byłyby zorganizowane takie blokady i akcje gdyby nie FB.
Faktycznie, rząd popatrzy, że tyle ludzi się nie zgadza ale dalej bedzie to samo bo nie przestraszy się blokady itp.
 
Podkręcę jeszcze bardziej tą i tak ożywioną rozmowę:

niektórych ludzi do niektórych rzeczy trzeba zmuszać siłą(w tym przypadku większymi kosztami). Już tłumaczę na przykładzie który przytoczył kolega @dziaru- "podatek od deszczu". Ma to w zarysie polegać na uiszczaniu opłat za nie odprowadzanie wody deszczowej z własnej działki,domu,bloku/hali/itp- a dokładnie na odprowadzaniu jej do ścieków w sumie nielegalnie. Tu się zgadzam z ustawodawcą- jeśli z własnej działki odprowadzasz ścieki za opłatą a rynny masz podpięte do tychże ścieków czy kanału burzowego i pompujesz tam setki litrów wody bez opłat to jest coś nie halo. Pomijam już fakt marnotrawienia dużych ilości darmowej wody, która można wykorzystać na np. podlewanie ogrodów,mycie auta, instalacja umożliwiająca wykorzystanie tej wody np. w WC. Opłata ma zmusić Nas do myślenia- ale takiego pozytywnego a nie po Polsku czyli jakby tu oszukać Państwo.

Co to ma wspólnego z paliwem i cenami- może rząd chce aby niektórzy ograniczyli swoje wyjazdy autem i korzystali z komunikacji zbiorowej lub jeździli do/z pracy w kilka osób jednym autem. Kto dojeżdża do Katowic np. z Dąbrowy czy Będzina to chyba widzi że w 90% aut jedzie jedna osoba-a mogło by 3 lub 4. Odbijając od razu piłeczkę- 3/4 kierowców traktuje auto jako zwykły środek transportu. Ma jeździć i tyle.
 
Poziom tej dyskusji jest taki, że jesli jesteś innego zdania niż większość to jesteś "żyd''.
Protest czy nie protest nic nie da, moim zdaniem. Rząd robi z obyweteli debili, szuka wszędzie oszczędności, co odbija się nie najbogatszych tylko na najbiedniejszym Polaku. Zrobimy jedną blokadę, drugą i następną rząd to przeczeka, bedzie troche szumu ale zaraz każdy zajmnie się tym co robił wcześniej, albo pojawi się nowy problem i tyle z tego będzie.
Mówicie, że nie będzie obniżek paliw, no to po co idziecie na prostest?
Kolega wczesniej przytoczył, że duży wpływ na takie akcje ma zwoływanie się przez Facebook-a, dokładnie tak. Jak byłyby zorganizowane takie blokady i akcje gdyby nie FB.
Faktycznie, rząd popatrzy, że tyle ludzi się nie zgadza ale dalej bedzie to samo bo nie przestraszy się blokady itp.

Rozumiem, że jeśli rząd zabierze Ci auto i powie, że to robi aby ratować budżet i tak będziesz siedział w domu, "bo wyjście na ulicę nic nie zmieni i rząd i tak Ci wszystko zabierze" ?
 
Rozumiem, że jeśli rząd zabierze Ci auto i powie, że to robi aby ratować budżet i tak będziesz siedział w domu, "bo wyjście na ulicę nic nie zmieni i rząd i tak Ci wszystko zabierze" ?
Dajesz nierealny przykład....
 
Ostatnio znalazlem fajny przyklad co do ceny paliw, niech ktos kto twierdzi ze cen paliw nie da sie obnizyc wytlumaczy mi go doglebnie bo jestem TOTALNYM LAIKIEM w tym temacie, zreszta jak 99% biore rzeczy na logike:


"1) ropa na stacjach była w wakacje 2008 roku po ok. 3,40 a 1 dolar ok. 2.20zł
2) teraz ropa na stacjach po 5,80 a 1 dolar po ok. 3,40zł
3) w 2008r baryłka (ok.158 litrów) kosztowała ok. 150$ teraz w 2012 ok. 110$
4) sama matematyka:
2008r --> 150$*2,20= 330zł baryłka
2012r --> 110$*3,40= 374zł baryłka

Różnica to tylko 44zł na baryłce a na litrze to tylko 44zł/158= ok. 28groszy!!!"
 
Ostatnio znalazlem fajny przyklad co do ceny paliw, niech ktos kto twierdzi ze cen paliw nie da sie obnizyc wytlumaczy mi go doglebnie bo jestem TOTALNYM LAIKIEM w tym temacie, zreszta jak 99% biore rzeczy na logike:


"1) ropa na stacjach była w wakacje 2008 roku po ok. 3,40 a 1 dolar ok. 2.20zł
2) teraz ropa na stacjach po 5,80 a 1 dolar po ok. 3,40zł
3) w 2008r baryłka (ok.158 litrów) kosztowała ok. 150$ teraz w 2012 ok. 110$
4) sama matematyka:
2008r --> 150$*2,20= 330zł baryłka
2012r --> 110$*3,40= 374zł baryłka

Różnica to tylko 44zł na baryłce a na litrze to tylko 44zł/158= ok. 28groszy!!!"




Czyli resztę bierze nasz ukochany??? Rząd...

Zawsze powtarzałem że to banda złodziei a Ludziom tylko ciemnotę wciskają...

Zresztą sami sobie na to Pozwalamy sami siebie oszukując że będzie lepiej itd...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra