Napisy na oponach

  • Autor wątku Autor wątku Jaso
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Jaso

Nowy
Rejestracja
Mar 9, 2014
Postów
292
Lokalizacja
WAW
Auto
MiTo 1.4 16V 95km, Brera 2.0jtdm 09' Spider 2.2 JTS 07', 166 3.0 Super BYŁA: AR 156 1.8 T.S. 98'
Nie znalazłem podobnego tematu, choć może za mało szukałem ;)

Zastanawiałem się czy ktoś z Was robił cos takiego, jeśli tak to czym najlepiej wykonać takie napisy.
Ewentualnie jak to wygląda z ich wytrzymałością czy też późniejszym usunięciem farby z opon.

Ewentualnie jakie macie przemyślenia względem tego typu "tuningu" wizualnego opon.
 
Markery są słabej jakości i szybko schodzą.

Matejko wykonywał Twoje "literki" z białej gumy. Może tak byłoby lepiej to wykonać.
 
Jeśli to nie jest kultowa Cooper Cobra na jakimś klasycznym amerkykańcu, albo slick na aucie wyścigowym, ew opona na ciężki teren, to tak, na nowej alfie (albo jakimkolwiek "aktualnym" aucie) z niskim profilem wiocha bez dwóch zdań.
 
ogólnie wioska, ale jak już bardzo chcesz to może korektorem w sztyfcie...
 
musze u siebie popróbować , wyciac takie naklejki z bialej gumy na laserze i dobry klej do gumy :)
 
Ja próbowałem napisów wykonanych za pomocą markera olejnego.
Ale pomysł zarzuciłem bo nie byłem do niego przekonany.

DSC_1754.jpg
 
musze u siebie popróbować , wyciac takie naklejki z bialej gumy na laserze i dobry klej do gumy :)
A jakie to ty masz opony, bo niekiedy to nie najlepszy pomysł, dla przykładu napis NANKANG uroku oponom nie doda
I najważniejsza sprawa, trwałość tych waszych mazaczków, wydaje mi się nie za tęga, naklejanie czegoś klejem do gumy też denny pomysł, bo po 2-3 myjkach zacznie odstawać na rogu, tak samo marker będzie zanikał coraz bardziej po każdym myciu.
Kalkomania też może zniknąć po myjce
Najlepiej zostawić jak jest
 
Można kupić w USA literki z jakiejś gumy, ale miedzy opona a warstwa ozdobna jest jakaś warstwa pośrednia, nie dopuszcza do żółknięcia literek. To wszystko co wiem :(
 
A jakie to ty masz opony, bo niekiedy to nie najlepszy pomysł, dla przykładu napis NANKANG uroku oponom nie doda
I najważniejsza sprawa, trwałość tych waszych mazaczków, wydaje mi się nie za tęga, naklejanie czegoś klejem do gumy też denny pomysł, bo po 2-3 myjkach zacznie odstawać na rogu, tak samo marker będzie zanikał coraz bardziej po każdym myciu.
Kalkomania też może zniknąć po myjce
Najlepiej zostawić jak jest

U siebie mam BFGoodrich , narazie pomalowane markerem do gumy ale często trzeba to poprawiać :/ porządny klej do gumy i nic nie powinno się dziać :)
 
Wy tak serio serio? na poważnie? 1 kwietnia czy jak? To nawet do calibry nie pasuje.... Chyba, że mowa o oponach do Dodge Chargera z lat 70tych...
 
Ja to mam na slikach, ale tylko dlatego że tak je robią, ten napis jak się kręci na feldze mnie wkur...
 
Ciekawe jak to widzisz...jak sie kręcą?:)
 
Nie wiem czym - ale mogę zapytać swojego oponiarza :D
Jak mi opisał opony jakimś wynalazkiem na boku - to ani cleaner do opon, ani nawet ciężka chemia do silników tego nie zdjęła :D
Dopiero mechanicznie musiałem zerwać :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra