Oklejanie auta w całości

Od pewnego czasu interesuje mnie oklejanie auta w całości. Mój czarny lakier już nie jest taki jak powinien nawet po odpowiednim polerowaniu. Z tego względu zainteresowałem się oklejeniem samochodu też na czarno folią połyskową z elementami matowymi lub carbonowymi. Ale niechciałbym zeby ta folia po jakimś czasie odkleiła się z samochodu bo i tak może się stać kiedyś czytałem i wiem że gdy elementy poddawane są hydrografice jako prace wykończeniową stosuje się polakierowanie elementu lakierem bezbarwnym. a więc pytania:
Jeśli ktoś położy folię ze sztuką, to nie odklei się przez conajmniej 5 lat (tyle gwarantują producenci), to jak ona będzie wyglądać po roku czy dwóch to już tylko kwestia tego jak dbasz o auto.

- czy na całościowo oklejony samochód na tą folię można psiknąć lakier bezbarwny??
nie, ponieważ nie przygotujesz wystarczająco podłoża aby lakier się trzymał

- czy lakier ten stworzy warstwe którą będzie mozna polerować? (chociaż aut foliowanych nie trzeba bo to folia i tak się świeci cały czas)
nie, patrz wyżej (jak jeździsz na myjnie automatyczne to z tym blaskiem też słabo to widzę)

- czy nie zmieni to koloru foli ??
- czy foli psiknieta lakierem nie będzie matowiała??
daruję sobie odpowiedź na te pytania

- czy wszelkie wgniotki na lakierze szpachlować delikatnie, wyciągać lub odbijać z drugiej strony i potem bezpośrednio folie na to naklejać czy jeszcze to psikać lakierem ?? bo nie których nie jestem wstanie wyciągnąć niestety.
powierzchnia na którą folia ma być nakładana, powinna być idealna. Podczas nakładania folia ukaże wszelkie niedoskonałości

to są takie nurtujące mnie póki co moja 145 nie jest dużym gabarytowo autem dlatego też oklejenie auta nie wychodzi zbyt drogo w dodatku mnie kosztuje sama folia bo już oklejałem parę małych elementów i jestem z tego zadowolony
nie wiem co masz na myśli mówiąc drogo, metr markowej folii matowej to koszt ok 70pln/m2 na sam dach potrzebujesz ok 2,5m2 = 180pln.

- - - Updated - - -

biorąc pod uwagę że zabieg hydrografiki kończy się psiknięciem lakierem bezbarwnym tzn że na taką folię również można psiknąć a wtedy kolor już zostanie bo jak niby miałby zmatowieć?? a kolor nie chce wymyślać tam nic w kolorowanki tylko czarny jak mam tak czarną chciałbym obkleić
Zabieg hydrografiki konczy się lakierowaniem (psikasz to się dezodorantem), wykonuje się je głównie w celu zabezpieczenia przed promieniami UV, a następnie wyglądem estetycznym (połysk półmat lub mat).
Co do folii one same w sobie posiadają już zabezpieczenie przed promieniami UV (to przez nie blakną kolory), ale jeśli komuś mało może oddać folię do dodatkowego laminowania laminatem zabezpieczającym przed UV, niestety nie wiem czy zabieg ten nie pogorszy właściwości folii
 
Jesli czujesz sie na silach i wiesz jak to robic,masz kogos do pomocy,narzedzia,chemie do czyszczenia lakieru to działaj.

Zeby to wszystko mialo rece i nogi nalezy zdemontowac zderzaki,lampy,listwy i inne rzeczy ktore przeszkadzaja w aplikacji folii oraz dokladnie wyczyscic lakier.

Zajmuję sie oklejaniem pojazdów i jesli masz jakies pytania to pytaj ;)
 
sam tego nie zrobisz musisz mieć kompana i sporo cierpliwości , tańsze jest to niż malowanie auta , ale jakis szaman z okolicy pewno by pomalował za pół darmo , poczytaj o tym w literaturze fachowej bo mnie najbardziej zastanawia temat korozji pod tą folią .
Pomysł jak najbardziej pozytywny :)
 
Folia na rdze sie nie przyklei. Jesli występują jakies ogniska korozji nalezy zeszlifować do blachy,zapodlakowac,wyrównac i mozna aplikowac folie.
 
Było już o Plasti Dip na forum. Były nawet zdjęcia jak bardzo może się to nie sprawdzić w naszych warunkach pogodowych.

- - - Updated - - -

http://www.forum.alfaholicy.org/styling_body_kit/80792-plasti_dip_zmien_kolor_swojego_auta.html
 
Zależy też ile czasu zamierzasz jeździć tym samochodem. Jeżeli okres ,,gwarancyjny'' folii- od 3 do 5 lat, to wtedy jak najbardziej klej folią.
Wcześniej oczywiście wszystkie zaprawki blacharskie musisz mieć zrobione na glancuś.
Jeżeli dziewiątka ma u Ciebie raczej ,,dożywocie'' - (lub tak Ci się przynajmniej wydaje ;) to jak bym dołożył te paręset złotych i porządnie polakierował całe auto.
Warto dołożyć i cieszyć się pięknym lakierem przez lata a nie po paru latach kląć na folię, a w konsekwencji i tak malować auto, lub jeździć tak, jak jest..
Mam kontakt do świetnego lakiernika z okolic Nysy w razie czego. Z tym, że terminy ma odległe..
Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam
 
Czemu kląć na folię?
Myslisz,że jak pomalujesz to lakier się nie niszczy?
W naszych warunkach,na naszych drogach lakier wytrzyma maks 3-4 lata i znowu jest do poprawki
 
Jak zawsze źle się wyraziłem. Kląć na folię w tym wypadku, chodziło o niezadowolenie, że tu coś wyjdzie,tu bąbel, tu jakiś odprysk, który ukaże lakier- nie zakleisz kawałkiem foli, żeby poprawić- chyba, że się nie znam. Ja tak na chłopski rozum ;)
Lakier zawsze można prysnąć, wycieniować i będzie dobrze.
Oczywiście- trwałość wg użytkowania lakieru, to już inna sprawa.
Plus dla folii jest tak jakby ochrona lakieru. Jakbym miał wolne środki na to i idealny lakier, to bym sobie okleił Alfę jako zabezpieczenie lakieru.
 
W naszych warunkach,na naszych drogach lakier wytrzyma maks 3-4 lata i znowu jest do poprawki
Prawda, ale jeśli jest dobrze położony wystarczy wykonać korektę (nie lakieruje się auta co 4 lata) i dalej cieszyć się blaskiem. Folia jak się zniszczy to nadaje się tylko do wymiany (niestety)...
 
Lakier jak się zniszczy to trzeba pomalowac na nowo
Możemy tu sobie wytykac itp, ale nie o to chodzi.

Jak już wspominałem,kazdy wybierze cos dla siebie.
O wszystko trzeba dbac,czy to lakier,folia,plastidip.
 
Nie chcę nic nikomu wytykać, ale
Lakier jak się zniszczy to trzeba pomalowac na nowo
stwierdzenie pozbawione sensu, gdyż folia jak się zniszczy to również trzeba oklejać na nowo.

Po kilku letnim okresie użytkowania, lakier możesz odświeżyć polerując (a nie malując jak się usilnie upierasz), a folię możesz jedynie zerwać i wywalić do kosza.

P.s.
bardziej chodzi mi o koszt obu operacji
- oklejanie kompaktu ok 3000pln,
- polerowanie kompaktu ok 1000pln
 
Ostatnia edycja:
Po kilkuletnim użytkowaniu auta w naszych warunkach lakier już raczej się nie nadaje do polerki tylko do ponownego lakierowania i nie upieram się tu usilnie, tylko takie są realia.

Koszty kosztami
-ok 3000złotych na 5 lat
-ok 1000złotych na ????
 
Po kilkuletnim użytkowaniu auta w naszych warunkach lakier już raczej się nie nadaje do polerki tylko do ponownego lakierowania i nie upieram się tu usilnie, tylko takie są realia.
Jak sam wcześniej wspomniałeś o wszystko trzeba dbać. Jeśli ktoś myje auto piachem i robi to zawzięcie często to i folia mu nie pomoże. Najmłodsze auto jakie polerowałem było z 2010 widziało tylko myjnie automaczną i było w takim samym stanie jak najstarsze z 1991. W obu przypadkach udało mi się doprowadzić lakier do stanu pierwotnego bez lakierowania, więc naprawdę ponosi Cię z tym lakierowaniem.

Koszty kosztami
-ok 3000złotych na 5 lat
-ok 1000złotych na w zależności jak kto dba ok 3 do 4 ponownych lat (i proces można znów powtórzyć)

P.s.
Moja dziewczyna ma 147 w kolorze Nero, kupioną 3 lata temu, zaraz po zakupie wykonana była korekta. Mimo tych 3 lat wciąż można się idealnie przejżeć w lakierze mimo iż auto nie jest garażowane.

 
Ostatnia edycja:
Po kilkuletnim użytkowaniu auta w naszych warunkach lakier już raczej się nie nadaje do polerki tylko do ponownego lakierowania i nie upieram się tu usilnie, tylko takie są realia

Bardzo dziwne - moja bella rok prod. 2000 i pięknie ją poleruję i świeci się super i w żadnym wypadku nie muszę lakierowac całej budy...
 
Właśnie o to bezsensowne stwierdzenie mi chodziło. Wystarczy spojrzeć na auta użytkowników forum, które mają np po 10-11 lat i są nadal w stanie idealnym lub prawie idealnym. Wszystko jest kwestią tego jak się o auto dba.

Proste porównanie lakierowanie kontra oklejanie dachu np Golf IV w czarny połysk:
- Lakierowanie - w moim mieście operacja ta kosztuje ok 350 pln (widziałem jak to jest zrobione i nie ma lipy jak i nie ma się do czego przyczepić)
- Oklejanie - na dach tego auta potrzeba ok 2,3mb materiału przy szerokości rolki 1,52m (np Orafol) daje prawie 3,5m2 za który zapłacimy 217pln do tego praktycznie drugie tyle przeważnie kasuje aplikator dając kwotę ok 400 pln (folię oczywiście policzyłem detal a jak wiadomo robiąc częste lub duże zakupy można wywalczyć upust)
i czy to jest takie opłacalne ???

Wady i zalety
- Lakierowanie
- Zalety - niezliczona ilość kolorów (połysk i mat), przede wszystkim wygląd połysku (który da się wyprowadzić na lustro), odporność na myjnie automatyczne a w szczególności ręczne, długotrwałość, możliwość przywrócenia połysku nawet po kilku latach, możliwość lakierowania każdej powierzchni
- Wady - przy mocnych uszkodzeniach konieczność lakierowania elementu bądź jego części co wiąże się z doborem odcienia koloru a to nie wszystkim wychodzi, brak możliwości dowolnej zmiany w każdej chwili
- Oklejanie
- Zalety - przede wszystkim ochrona lakieru, możliwość aplikacji dowolnej grafiki na samochód, łatwość w przypadku uszkodzenia - folie nie blakną i nie płowieją i wystarczy wymienić tylko uszkodzony kawałek, łatwość zmiany koloru (bez mocnej ingerencji w nadwozie) w każdej chwili
- Wady - okresowość folii która po jakimś czasie nadaję się tylko do wymiany gdyż nie przywrócimy już jej blasku, słaba odporność na myjnie automatyczne które drastycznie skracają jej żywotność (mniejsza odporność na zarysowania), mniejsza ilość barw (np Orafol 96 odcieni w połysku i 20 odcieni matu) - choć i tak jest lepiej niż 5 lat temu, brak możliwości aplikowania na elementach plastikowych, idealność powłoki na którą będzie folia nakładana

Jak widać każda powłoka ma swoje wady i zalety (nie skupiałem się za bardzo żeby wyłapać wszystkie to te na które wpadłem podczas pisania postu). ACS starasz się uwydatnić że lakier to syf a na ten syf lekarstwem idealnym jest folia ponieważ wychodzi taniej niż lakierowanie - po prostu nie pisz takich bzdur.

Moim zdaniem folia to taki bajer który daje nam możliwość zmiany koloru w zależności od nastroju, znam właściciela Golf'a V R32 który co sezon od 3 lat zmienia kolory i uważam że temu ma to służyć - ZABAWIE lub jak kto woli chwilowemu indywidualizmowi
Czy ktoś wyobraża sobie np Mercedesa SL'a z 70 lat oklejonego folią ????

P.s.
Przepraszam za OT jeśli takowy powstał
 
Ostatnia edycja:
W obecnej zainwestowałem w detajling, potem odpowiednie środki i akcesoria do detajlingu np. specjalny ręcznik 100zł. Utrzymanie karoserii w ideale na dłuższą mete jest kosztowne, na polskich drogach często jest ziemia z pola lub co gorsza pozostałości po napylaniu asfaltu. Jedziesz wtedy jak baletnica na paluszkach, słysząc jak ci tłucze po karoserii. Folia uchroni przed tego typu atrakcjami, wiadomo jednorazowo wysoki koszt ale nie będziesz musiał patrzeć w lusterko, gdy odruchowo zaczniesz hamować jak wjedziesz w jakiś syf na drodze.
 
No dobrze, wszystko jest fajnie, ale kto traktuje taką folię jako "ochronę" lakieru ? Raczej to ma być upgrad'e wyglądu. Ciekaw jestem opinii użytkowników aut oklejonych - jak folia sprawdza się w codziennym użytkowaniu:

- Czy zdarzają się (jak często) odpryski od kamieni, żwiru?

- Jak folia reaguje na mycie ciśnieniowe?

- Jak folia reaguje na sól

- Jak folia się zmienia - rozumiem, że jej trwałość to 5-7 lat, ale raczej cała powierzchnia nie psuje się równo, a opcja jazdy z np. odklejającym się błotnikiem, czy zderzakiem, albo samochodem w 5 odcieniach, nikogo tutaj nie kręci.

Pozdrawiam
 
Biały kredowy plus dach carbon albo czarny połysk musi robić wrażenie :) tylko zabawa trochę droga... jeszcze.

3500 za oklejenie całego auta folią carbon to jest droga zabawa? ;)
Sam dach będzie kosztował kilka stówek...

- - - Updated - - -

No dobrze, wszystko jest fajnie, ale kto traktuje taką folię jako "ochronę" lakieru ? Raczej to ma być upgrad'e wyglądu. Ciekaw jestem opinii użytkowników aut oklejonych - jak folia sprawdza się w codziennym użytkowaniu:

- Czy zdarzają się (jak często) odpryski od kamieni, żwiru?

- Jak folia reaguje na mycie ciśnieniowe?

- Jak folia reaguje na sól

- Jak folia się zmienia - rozumiem, że jej trwałość to 5-7 lat, ale raczej cała powierzchnia nie psuje się równo, a opcja jazdy z np. odklejającym się błotnikiem, czy zderzakiem, albo samochodem w 5 odcieniach, nikogo tutaj nie kręci.

Pozdrawiam

Folia generalnie zachowuje się bardzo podobnie do lakieru, z jednym wyjątkiem - nie zaleca się ostrego traktowania jej karcherem np. w sytuacji, gdy masz bardzo nagrzaną karoserię. Wtedy możesz ją np. zmarszczyć, jak blisko przyłożysz lancę myjki. O odklejające się folie raczej nie ma się co martwić - jeśli ktoś oklejania nie robi pierwszy raz w życiu, to takie sytuacje praktycznie nie mają miejsca.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra