Jakis fajny pomysl 156

Siemka! Ponawiam temacik, zbieram juz fundusze na obnizenie, felgi, itp;)
Ale teraz mysle o kolorze, ogarnalem Plasti Dip(folia w sprayu), ogladalem filmiki, troche czytalem, wydaje sie to fajna opcja, ale w PL jest dostepny tylko kolor matowy, i wlasnie chcialbym przetestowac to na wiosne... Tylko pytanie co sami o tym myslicie? I jaki kolor byscie polecili(mat) tutaj podaje link do auckji z podstawowymi kolorami, ale jest tam tez link do 1500kolorow;) http://allegro.pl/plasti-dip-wybierz-swoj-kolor-z-1500-mozliwych-1l-i2776217787.html czekam na wasze opinie
 
Widziałem filmik na yt jak kolo swoje a4 tak zrobił, w końcu ktoś coś pożytecznego wymyślił :) Ja bym w to wszedł, zawsze można za ok 7stow zmienić sobie kolor w zależności od nastroju.
 
no wlasnie, a gdy ci nie podpasuje to zrywasz jak folie z szyb, poza tym latwosc nakladania koloru jest dziecinna;) tylko jaki kolor mozna by wybrac? gdy by to nie byl mat, to byla by konkret sprawa
 
Z tych podanych, to albo OEM 8, albo OEM18 bym wziął. Też myślałem o takim czymś, poczekam aż ktoś od nas tego użyje i da znać jak jest z trwałością tego
 
Lipa nie trwałość.. Za 700 zł można kupić folię do oklejania (częściowo lepszą na zderzaki i inne "trudne" miejsca, częściowo gorszą na dach, klapę bagażnika itp.), okleić samemu lub z pomocą znajomego który cokolwiek w życiu oklejał i wyjdzie to dużo dłużej jeśli chodzi o trwałość niż PlastiDip do którego też trzeba mieć warunki PRAWIE jak lakiernicze - przygotowanie auta, zdjęcie klamek, nakładek, uszczelek, co najmniej czysty i suchy garaż z dobrym oświetleniem.. itd. do tego dochodzi sprzęt do lakierowania, musi być wydajny i przystosowany do tej gumy.. Pierwsza lepsza sprężarka z Castoramy za 200 zł i pistolet za 50zł tego nie ogarnie.
 
Lipa nie trwałość.. Za 700 zł można kupić folię do oklejania (częściowo lepszą na zderzaki i inne "trudne" miejsca, częściowo gorszą na dach, klapę bagażnika itp.), okleić samemu lub z pomocą znajomego który cokolwiek w życiu oklejał i wyjdzie to dużo dłużej jeśli chodzi o trwałość niż PlastiDip do którego też trzeba mieć warunki PRAWIE jak lakiernicze - przygotowanie auta, zdjęcie klamek, nakładek, uszczelek, co najmniej czysty i suchy garaż z dobrym oświetleniem.. itd. do tego dochodzi sprzęt do lakierowania, musi być wydajny i przystosowany do tej gumy.. Pierwsza lepsza sprężarka z Castoramy za 200 zł i pistolet za 50zł tego nie ogarnie.

tutaj się średnio zgodzę, bo:
1. Najtańsza folia gorszej jakości będzie różniła się od tej lepszej jakosci, to raz
2. za 700 zł to kupisz sobie folii na jeden zderzak i maskę, a nie na całe auto.
3. Poza tym żeby okleić chociażby małe proste elementy trzeba mieć trochę doświadczenia i nie każdy się podejmie oklejania całego auta (mówię o amartorszczyźnie)
4. Cztery to to, że do oklejania auta też trzeba mieć sprzet- opalarkę, czwytak, którym się gładzi folię. Fakt, że koszta są duużo mniejsze niż w przypadku sprzetu do malowania, ale są
 
Ja tylko jestem ciekaw jak te "ustrojstwo" będzie wyglądało po zimie polskiej i po szczotkach na myjni bo folie Oracala wytrzymują wszystko nawet zaoranie o krzaki a srednio widze jak ta guma z kondona:D to wytrzyma . No ale może się myle...Obserwuje temat... Wy próbujcie a ja na waszych błędach się naucze:D
 
tutaj się średnio zgodzę, bo:
1. Najtańsza folia gorszej jakości będzie różniła się od tej lepszej jakosci, to raz
2. za 700 zł to kupisz sobie folii na jeden zderzak i maskę, a nie na całe auto.
3. Poza tym żeby okleić chociażby małe proste elementy trzeba mieć trochę doświadczenia i nie każdy się podejmie oklejania całego auta (mówię o amartorszczyźnie)
4. Cztery to to, że do oklejania auta też trzeba mieć sprzet- opalarkę, czwytak, którym się gładzi folię. Fakt, że koszta są duużo mniejsze niż w przypadku sprzetu do malowania, ale są

1. Niekoniecznie, choć lekko może się różnić, niemniej jeśli ktoś zamierza robić średnią folią całe auto a lepszą tylko zderzaki to nie robi to "różnicy" w wyglądzie bo one zwykle i tak są lekko inne - mówię o lakierach.

2. Za 200 zł możesz kupić najtańszej folii na całe auto i doświadczony "oklejacz" położy ją na samochodzie tak, że laikowi ciężko się będzie czepić jakiegoś defektu. Za 700 (przykładowo) można już kupić naprawdę dobrą folię, i nie mówię tutaj o mierzeniu "co do centymetra" tylko z odrzutem. 1400 zł to koszt folii na Alfę 156 najlepszego gatunku, taką którą kładą firmy biorąc za to 4-5k zł.

3. Zgadza się, niemniej jeśli ktoś chce i lubi eksperymentować to najpierw kupi jakiś podstawowy zestaw typu trochę folii eco trochę folii lepszej, popróbuje sobie i jeśli będzie szło to pójdzie w to na całość. Akurat w tym fachu nie ma pośpiechu jak przy lakierowaniu gdzie wszystko musi być dopięte na tip top, można sobie spokojnie, element po elemencie "dłubać" i dopieszczać, nie wyjdzie to okleić jeszcze raz element a już na pewno za drugim razem się uda.

4. Też się zgadza, niemniej zapomniałem o tym wspomnieć. Chociaż myślę że ktokolwiek myślał by o samodzielnym oklejaniu, dysponował by na pewno swoim garażem/warsztatem a w nim opalarka często gęsto się znajduje - jeśli nie suszarka drugiej połówki lub opalarka za 50 zł wystarczy, gładziki czy chwytaki to koszty znikome.

Bądź co bądź, wolał bym wydać te 800 do 1000 zł na folię i akcesoria do niej i położyć ją sam lub w ostateczności znaleźć kogoś kto mi w tym pomoże (KAŻDY jak poszuka wokół siebie znajdzie osobę która pracuje/wała w reklamie i oklejała) niż wydawać ten pieniądz na PlastiDipa. Tak jak wspominałem, auto musi być przygotowane praktycznie jak pod lakierowanie, trzeba mieć PRAWIE sterylne warunki do nakładania tej gumy no i sprzęt.. także tak prosto z marszu 1000 zł trzeba było by wyłożyć.
 
No podejrzewam ,że Qki ma racje co do "warunków" i malowania...byle włos , byle kurz i zaro bydzie widać:P
 
Powiem tak, widziałem tego plastidipa na jedynm samochodzie i szczerze powiem, wyglądał dośc słabo. Tzn miał bardzo dziwną fakturę.
 
Kiepsko położony PlastiDip własnie będzie miał fakturę, która nie wygląda dobrze - wygląda źle. Natomiast dobrze położony jest gładki. Z tą folią za 200zł na całe auto jeszcze się nie spotkałem - możesz jakiegoś linka podrzucić?
 
1. Nakładałem folię różnych gatunków i jakości na te same elementy. Małe coś trochę skomplikowane momentami. I naprawdę ta lepszej jakości folia się sprawuje dużo lepiej. Zwłaszcza w krzywych elementach, gdzie trzeba ją lepiej naciągnąc i mocniej nagrzać.

2. Szczerze mówiąc to nie spotkałem się z tym. ja kupowałem kawałek 100 cm x 30 cm i dawałem za to jakieś 50 zł. Poza tym trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że nie każdy zakład podejmie się wyklejania samochodu nieswoją folią (tą tańszą), bo po prostu nie gwarantują tego, że sprawdzi się ona na aucie, a oni jednocześnie stracą dobrą opinię. No chyba, że taki zakład sam sprowadza folie gorszej jakości. Ja rozmawiałem z majstrem, który sprowadzał tylko jeden, drogi rodzaj folii i na innym nie chciał robić.

3. Niby tak, ale taki laik naprawdę musi się nakleić tych małych elementów, żeby potem dobrze okleić zderzak czy maskę

4. Suszarki drugiej połówki się przegrzewają i psują :D wiem, bo załatwiłem tak dwie :P Ale fakt, faktem, że opalarka kosztuje jakieś 50, a reszta to już grosze. Ale o tym, że to już drobne koszta wspominałem wcześniej
 
Ostatnia edycja:
28.jpg


29.jpg


30.jpg


31.jpg


Folie użyte do oklejania to Oracal 641 za 7,67 zł netto, 9,43 zł brutto na karoserię i Oracal 951 na zderzaki za 35,10 zł netto i 43,17 zł brutto.

Jak widać zderzaki lekko, ale to lekko się różnią, co tak jak mówiłem w przypadku folii nie jest zbyt rażące, wręcz nawet powiedział bym że w niektórych miejscach mogło by to być ciekawe np. oklejony próg lekko w innym odcieniu.

Dając na przykład Alfę 156 do jej oklejenia potrzeba jakieś 20m2 no to nawet jeśli by kupić na całość (w sensie takim że z nawiązką) 641 to wychodzi ok. 189zł do tego dodatkowo folii 951 na zderzaki których jest, jak dobrze pamiętam ok. 3m2 no to dodatkowo 130 zł. To już tak licząc z nadmiarem żeby spokojnie starczyło.

PS. jak ktoś chce dodatkowo maskę carbonem walnąć to niestety 192 zł / m2, a na maskę chyba trzeba brać równo 3m2 chyba że uda zmieścić się w 2m2, nie pamietam.

Firmy nie czepią się oklejania jeśli ktoś kupi na w/w przykładzie folii za te 300 zł, pojedzie do nich powie "Panie mam tu folie, daje jeszcze 500 zł Wam i oklejajcie.. a co będzie to będzie..." bo to logiczne, że nawet jeśli zrobią to dobrze, lub nawet ŚREDNIO dobrze (gdzieniegdzie będzie coś lekko odstawać - folia wstanie, pęcherzyki w niektórych miejscach które "znikną za kilka dni" itp.) to po jakimś czasie może coś z tą folią się zacząć dziać bo jest to folia ECO nie stworzona do oklejania aut - aczkolwiek radząca sobie z tym. Na bank nie wytrzyma tak samo idealnie wyglądająca jak na chwilę po położeniu - dwóch lat.. ale też jeśli o nią dobrze zadbamy, gdzie nie gdzie poprawimy to będzie długo cieszyć oko.

No i pamiętajmy też że koszt w.w operacji zamyka się w 500 zł z kosztem folii, narzędzi, jedzenia i picia dla znajomego który pomoże oklejać i skrzynki browaru dla niego na drogę.
 
Jestem cieaw jak później z usuwaniem takiej foli nie przeznaczonej na lakier samochodowy. Czy nie pozostawi przypadkiem widocznych śladów.
 
dlatego takie rozbicie cenowe :D bo Ty mówisz o macie, a ja o carbonie. Małe nieporozumienie
 
Aaa... no carbon to całkiem inna zabawa, moim zdaniem lipa na całe auto kłaść carbon. Nie wyglądało by to "na bogato" a na Wiejsko(ą w Wwa :P).

Usuwanie folii tak samo w porządku jak w przypadku "samochodowej".
 
ja w ogóle nie jestem za tym, żeby całe auto oklejać folią. W przypadku elementów wygląda to bardzo fajnie. Tak samo, gdy drzwi sa pozamykwane. Ale jak od środka (wewnętrzne części drzwi) przebija farba, zwłaszcza gdy jest inna niż folia, to to moim zdaniem jest po prostu przykre. Kiedyś na alle była wystawiona GT ała oklejona czarnym matem, a spod drzwi przebijał kolor wiśniowy. Moim zdaniem kiepska alternatywa. Ale gdzieś czytałem, że są magicy, którzy wyklejają dosłownie każdy element, nawet te wyjątkowo powyginane
 
No jest to modyfikacja wyłącznie zewnętrzna - w pełnym tego słowa znaczeniu :). Ma bardzo dużo plusów i jak by brać pod uwagę w/w koszty, nie koszty w zakładach które się tym zajmują, to cena zabiegu jest bardzo okazyjna. Problem może trochę w tym że auto powinno być "zdrowe" lakierniczo, wszelkie wgniecenia, a już nie daj Boże rdza będzie od razu widać i będzie psuło to trwałość.
 
Problem może trochę w tym że auto powinno być "zdrowe" lakierniczo, wszelkie wgniecenia, a już nie daj Boże rdza będzie od razu widać i będzie psuło to trwałość.

Dokładnie. Tak samo odpryski, itp. O tyle o ile na lakierze to jest jeszcze w miarę normalne (w tym sensie, że lakier się eksploatuje i nikogo chyba nie dziwi od czasu do czasu jakiś mały odprys po latach uzytkowania), to nakładając folię na niedosłokanłości lakiernicze, to może wyglądać to komicznie
 
Amortyzatory
Powrót
Góra