Potrzebuję szybkiej pomocy, Alfa staneła na drodze

  • Autor wątku Autor wątku Sysio166
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sysio166

Guest
Jechałem spokojnie przez miasto, dosłownie w ciągu 2 minut temperatura skoczyła do 130o, zapaliła sie czerwona kontrolka, więc postanowiłem zjechać i wyłączyć silnik. Otworzyłem maskę, silnik był gorący jak cholera, ale nic nie dymiło. Po kilku telefonach postanowiłem dać jej chwilę na odpoczynek i spróbować przejechać ten kilometr, który dzielił mnie od domu, ale po przękręceniu kluczyka było słychać tylko jedno kliknięcie rozrusznika i NIC. I stoi tam sama na deszczu i czeka aż po nią pojadę, pomóżcie fachową radą, gdzie szukac przyczyny?? Jeśli to tylko brak wody w chłodnicy to nawet nie wiem gdzie to sprawdzić, bo wszystko jest przykryte plastikami. Inaczej mówiąc..HELP!!
 
Albo może jakaś blokada sie włączyła, żeby silnika nie uszkodzić?? Już kiedyś tak miałem, wtedy jakiś czujnik położenia wału wyłączał silnik. Czyli w końcu czego mam tam dolać jak coś??
 
Tragedia Sysio166, wspolczuje Ci ale ja zupelnie sie na dieslach nie znam...
Nie masz jakiegos ASSISTANCE??
 
areks napisał:
Nie masz jakiegos ASSISTANCE??

Mam, ale tylko w ostateczności skorzystam, tzn.jak jutro nie uda mi się jej uruchomić. Poczytałem trochę w instrukcji, są jakieś zabezpieczenia silnika przed uszkodzeniem.
 
Jade ściągnąć ją do warsztatu...obyście się mylili :|

PS. W sumie tutaj nie zdołowaliście mnie tak bardzo, na drugim forum zdiagnozowano mi m.in. zatarcie silnika, wypchnięcie uszczelki pod głowicą, obrócenie panewek i ogólnie remont lub wymianę silnika :>> Oby tam się mylili :wink:
 
Sysio166 napisał:
Jade ściągnąć ją do warsztatu...obyście się mylili :|

PS. W sumie tutaj nie zdołowaliście mnie tak bardzo, na drugim forum zdiagnozowano mi m.in. zatarcie silnika, wypchnięcie uszczelki pod głowicą, obrócenie panewek i ogólnie remont lub wymianę silnika :>> Oby tam się mylili :wink:

Po powrocie z warsztatu proszę się podzielić z nami wiadomościami ;)
 
Sysio166 napisał:
na drugim forum zdiagnozowano mi m.in. zatarcie silnika, wypchnięcie uszczelki pod głowicą, obrócenie panewek i ogólnie remont lub wymianę silnika :>> Oby tam się mylili :wink:

Nie wierze ze moze byc az taka tragedia...
Musialbys naprawde dlugo nie sprawdzac oleju na bagnecie, chyba az tak zajechany ten dieselek nie byl :mrgreen: :mrgreen:
Ja tam czuje ze bedzie pierdolka i ze bedzie wszystko dobrze :roll: :roll:
Jakos mam takie przeczucia :mrgreen: :mrgreen:
Wloszki sa kaprysnice straszne :oops: :oops:
 
No i miałem po 18 coś wiedzieć i lypa...nie wiem nic. Nie zdąrzyli się nawet za nią zabrać, muszę czekać do poniedziałku :x Kolejny łykend bez mojej kochanej... :cry: I znowu kilka dni nerwówki..obawiam się najgorszego.
 
Przewód masowego układu napędowego...taka sobie pierdółka. Przepalił się, spowodował małe spięcie, od którego podskoczył wskaznik temperatury i tyle. Żadne zatarcie silnika, obrócenie panewek czy uszczelka pod głowicą i milion innych. Już ją mam :mrgreen:
 
Sysio166 napisał:
Przewód masowego układu napędowego...taka sobie pierdółka. Przepalił się, spowodował małe spięcie, od którego podskoczył wskaznik temperatury i tyle. Żadne zatarcie silnika, obrócenie panewek czy uszczelka pod głowicą i milion innych. Już ją mam :mrgreen:
No to całe szczescie :)
a w którym miejscu sie przepalił?
 
Alfy chyba tak maja, ze lubia postraszyc. Mojej zaczely glupiec obroty jalowego, przy klimie tez nisko spadaly, palila tez wiecej jakos. Kol. Dobry zalatwil sprawe w 10 min, wiedzac co, gdzie i czym oczyscic.
Tak tez i tym razem. Z pozoru dramat, a rozwiazanie - bezbolesne.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra