Alfa Romeo Tonale

GR86 może i zabawka, do tego będzie miała limitowaną sprzedaż w UE przez tylko 2 lata, za to rozeszła się już jak świeże bułeczki po ostatnim otwarciu zamówień, fajnie by było jakby Alfy też potrafiły się tak rozchodzić. Noooo i można w niej fabrycznie wyłączyć trakcję :D Chciałbym też móc kupić sobie taką zabawkę od Alfy, bo sedany są fajne, ale małe coupe jeszcze lepsze.

Co do Supry to tak jak z gustem - są glosy na nie i są głosy na tak - https://www.motorbiscuit.com/the-2020-toyota-supra-3-0-is-just-unbearably-cool/ Można się tak wymieniać linkami bez końca.

Uważam, że Tonale nie można postrzegać w jakichkolwiek kategoriach sportu, PHEV będzie miał pewnie znośne przyspieszenie i tyle, na tej płycie nie oczekiwałbym cudów :D Ale jeśli hajs z marż będzie się zgadzać, a taka ma być nowa polityka, to patrzę w przysłość z dużym optymizmem
 
tyl.jpg

Wychodzi na to, że w Tonale będzie możliwość widocznych, prawdziwych końcówek wydechu :cool:
 
Wierzę jednak, że pod zarządem Pana Imparato ta marka w końcu ruszy do przodu i w salonach będzie w końcu spory wybór modeli dla każdego.

Dekadę temu objawił się inny wizjoner, Pan Marchionne. Marka pod zarządem Pana Marchionne miala ruszyć do przodu, w salonach miał być spory wybór modeli. Sprzedaż już kilka lat temu miała sięgnać pół miliona aut rocznie.
No ale wierzyć można. Wierz więc. Ówczesny guru miał nawet lepsze CV od Pana Imparato. Te wszystkie plany, zapowiedzi, dziwnie mi to przypomina tamte czasy.

Alfa została jedną z kilkunastu chyba marek w wielkim, ponadnarodowym koncernie. Kiedyś analogiczną sytuację miał Saab, trafił tak samo, tyle, że koncern był inny. Saaba już nie ma.
Ilekroć jakieś wielkie podmioty zbierają pod swoje skrzydła różne marki, zawsze część z tych marek jest z czasem zamykana. Pozwolisz, że pozostanę pesymistą odnośnie Pana Imparato. Na razie zaczyna lekko kastrować markę z detali, które ją wyróżniały. Choćby pionowo startujące zegary. Że duperela? Pewnie, ale to była Alfa.
Teraz mamy płytę z compassa a na rynek amerykański Dodge.
No ale klaszcz, klaszcz. Warto klaszczyć, może to coś pomoże.
 
Ostatnia edycja:
Klaskać. No co zrobisz? Skasują to skasują. Ich marka, ich decyzja. Kupisz sobie wtedy auto innej renomowanej marki Na Alfie świat się nie kończy. Nie ma się co podniecać.
 
Klaskać. No co zrobisz? Skasują to skasują. Ich marka, ich decyzja. Kupisz sobie wtedy auto innej renomowanej marki Na Alfie świat się nie kończy. Nie ma się co podniecać.

Podniecam się, jak i pewnie większośc z nas tutaj, bo lubimy tą markę, identyfikujemy się z nią, daje nam dużo satysfakcji i przyjemności z jazdy i posiadania. Łączy nas czasem w relacje towarzyskie.
Jestes na forum alfy. Nie każdy ma tak zimne i obojętne podejście jak Ty.
 
Dekadę temu objawił się inny wizjoner, Pan Marchionne. Marka pod zarządem Pana Marchionne miala ruszyć do przodu, w salonach miał być spory wybór modeli. Sprzedaż już kilka lat temu miała sięgnać pół miliona aut rocznie.
No ale wierzyć można. Wierz więc. Ówczesny guru miał nawet lepsze CV od Pana Imparato. Te wszystkie plany, zapowiedzi, dziwnie mi to przypomina tamte czasy.

Alfa została jedną z kilkunastu chyba marek w wielkim, ponadnarodowym koncernie. Kiedyś analogiczną sytuację miał Saab, trafił tak samo, tyle, że koncern był inny. Saaba już nie ma.
Ilekroć jakieś wielkie podmioty zbierają pod swoje skrzydła różne marki, zawsze część z tych marek jest z czasem zamykana. Pozwolisz, że pozostanę pesymistą odnośnie Pana Imparato. Na razie zaczyna lekko kastrować markę z detali, które ją wyróżniały. Choćby pionowo startujące zegary. Że duperela? Pewnie, ale to była Alfa.
Teraz mamy płytę z compassa a na rynek amerykański Dodge.
No ale klaszcz, klaszcz. Warto klaszczyć, może to coś pomoże.

Ty przebijasz i jednego i drugiego swoją madrością. Napisz do nich a na pewno cie zatrudnią, wspomnij koniecznie o tych wskazówkach...
Na kiedy przewidujesz pogrzeb marki Alfa Romeo panie znafca ?
P.s bagnet też nie do wszystkich silników montują...czyli jednak koniec ???
 
Ostatnia edycja:
Ty przebijasz i jednego i drugiego swoją madrością. Napisz do nich a na pewno cie zatrudnią, wspomnij koniecznie o tych wskazówkach...
Na kiedy przewidujesz pogrzeb marki Alfa Romeo panie znafca ?
P.s bagnet też nie do wszystkich silników montują...czyli jednak koniec ???

Masz coś sensownego do napisania? Bo jeśli nie, wyłącz swój udział w dyskusji. Pieniaczy tutaj nie potrzeba.
Nie rozmawiamy tutaj o mnie ale o temacie. Tematem wątku jest alfa Tonale.
Napisalem na temat: mamy klona a nie oryginalne auto, co z punktu widzenia samej marki i jej historii oraz przyszłosci, moim zdaniem jest posunięciem destrukcyjnym. Odnoś się do meritum a nie wyszczekuj tu swoje oceny rozmówcy.
 
Napisz konkretnie czyim niby klonem jest Tonale?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Napisz konkretnie czyim niby klonem jest Tonale?

Była o tym mowa w tym wątku, nie czytasz uważnie. Dotyczy Dodge. To są klony. Dodajmy do tego platformę z compassa. Żeby było jasne: liczę, że Tonale będzie fajnym autem, choć akurat dla mnie suvy to wymysł małych futków, którzy poprawiają sobie ego wielkimi samochodami. Troszkę to żartem napisałem, zaznaczę w obawie przed kolejnym atakiem wyczulonych na swoim punkcie nabywców suvów.
Suvy mają dwa plusy: lepiej z nich widać drogę i łatwiej się wsiada. Nic więcej. Poza tym same minusy, wyliczę, jeśli pozwolisz:
1. są cięższe a więc bardziej paliwożerne, ergo koszty utrzymania są wyższe.
2. są mniej bezpieczne na zakrętach, fizyki nie oszukasz, siła odśrodkowa znacznie większa niż w sedanie czy compakcie.
3. są droższe w zakupie.
4. są mniej wygodne w długodystansowych podróżach. Jazda w kabinie sedana daje znacznie większą wygodę jazdy.
5. nie mają wcale większej przestrzeni bagażowej a te, co mają, to niewiele.
6. zdecydowanie trudniej nimi parkować w mieście.
7. są brzydsze, nie wmówisz mi, że opasły kloc w formie buta z cholewką może być ładnym autem. Z sedanami i compactami nie ma w ogóle rozmowy tutaj.
8. mało kto używa ich w terenie a jesli używa, odsyłam do testów, jak wiele tych "dobrych w terenie" wymięka. Owszem, mają wyższy prześwit, to zaleta. Trzecia.
9. zobaczcie, kto bardzo często używa suvów: kobiety w miastach, na zakupy. Ile z nich jeździ po terenie? Ale kasę większą, nieraz o kilkadziesiąt tysięcy, wykładaja. Ja wiem, wiem, ich kasa, ich sprawa.
Ostatnio zona kumpla go nęka: kupmy suva, kupmy suva, wszyscy moi znajomi z pracy mają. Bywa i tak. Wstyd nie jeździć suvem:)

Tak czy owak, czekam na jazdę Tonale. Może zmienię zdanie?
 
6 punkt nie do końca. Przykład Wrocław, stan dróg katastroficzny, Giulia na 19stkach nie nadaje się do jazdy i do parkowanaia w tym mieście. Wiem z autopsji. Tylko wysoki SUV.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
 
Z tym stanem dróg we Wrocławiu to już nie przesadzajmy, jest porównywalny z innymi dużymi miastami w Polsce. Jeździ tu sporo sportowych samochodów i to nie tylko na 19-stkach, ja sam z doświadczenia z Brera na 19-stkach nie widzę problemu

Wysłane z mojego M2103K19G przy użyciu Tapatalka
 
Wiadomo jak jest w dużych miastach. W Poznaniu bywają takie ulice, że na 19" muszę jechać praktycznie kołami po linii przerywanej, bo są takie koleiny, że bym "brzuchem" przytarł jadąc środkiem pasa. Na szczęście nie jest tak wszędzie :D
 
Nie no bez przesady-SUVy to fajne auta.
Maałem krytyczną opinię względem tych aut dopóki się nie przejechałem i nie kupiłem.W mieście jeżdzi mi się o wiele lepiej niż sedanem, a w trasie tylko odrobinę gorzej-lekko większy hałas przy większej prędkości, ale lekko.
Suvy mają zazwyczaj nieco wyżej położony względem podłogi fotel dzięki czemu mnie mając 181 cm siedzi się wygodniej-chodzi mi tu o ułożenie nóg..Serwisowo to różnice w utrzymaniu są naprawdę drobne jeśli porównujemy auta z tej samej klasy..
Kupując nie kierowałem się modą-dla mnie to bez znaczenia.Auto, Suv, którym teraz jeżdzę jest kilkanaście cm krótszy od poprzedniej Alfy 166 a oferuje praktycznie tyle samo miejsca w środku na długość a sporo więcej przestrzeni nad głową-mimo szyberdachu mam spory zapas do sufitu.
Acha, auto to Infiniti EX.
Co do wyglądu to Giulia jest jakieś 17 razy ładniejsza od Stelvio.
 
Z tym stanem dróg we Wrocławiu to już nie przesadzajmy, jest porównywalny z innymi dużymi miastami w Polsce. Jeździ tu sporo sportowych samochodów i to nie tylko na 19-stkach, ja sam z doświadczenia z Brera na 19-stkach nie widzę problemu

Wysłane z mojego M2103K19G przy użyciu Tapatalka
Naprawdę? Powstańców Śląskich (jedna z głównych arterii), Gajowicka, Zaporoska, Pomorska i setki innych nie nadają się do jazdy a jedynie do natychmiastowego zamknięcia. Może chcesz to porównać z Warszawą? Rozwiązania komunikacyjne Wrocławia są na poziome lat 80 innych miast. To jest komunikacyjny dramat. Nawet w takim Włocławku (bardzo biedne miasto) drogi są świetne w porównaniu z Wro.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
 
Naprawdę? Powstańców Śląskich (jedna z głównych arterii), Gajowicka, Zaporoska, Pomorska i setki innych nie nadają się do jazdy a jedynie do natychmiastowego zamknięcia. Może chcesz to porównać z Warszawą? Rozwiązania komunikacyjne Wrocławia są na poziome lat 80 innych miast. To jest komunikacyjny dramat. Nawet w takim Włocławku (bardzo biedne miasto) drogi są świetne w porównaniu z Wro.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
Wypowiem się co do Powstańców śląskich, Zaporoskiej i Gajowickiej bo w tych okolicach w miarę często jeżdżę - tak są w fatalnym stanie, częściowo z tego powodu że są z kostki, a nie asfaltowe. Tak, fatalnie się po nich jeździ, ale żaden współczesny samochód, przy prędkościach ok 50-60 km/h (a tyle można tam jechać) nie będzie miał problemów i nie uszkodzi zawieszenia.

Wysłane z mojego M2103K19G przy użyciu Tapatalka
 
Wypowiem się co do Powstańców śląskich, Zaporoskiej i Gajowickiej bo w tych okolicach w miarę często jeżdżę - tak są w fatalnym stanie, częściowo z tego powodu że są z kostki, a nie asfaltowe. Tak, fatalnie się po nich jeździ, ale żaden współczesny samochód, przy prędkościach ok 50-60 km/h (a tyle można tam jechać) nie będzie miał problemów i nie uszkodzi zawieszenia.

Wysłane z mojego M2103K19G przy użyciu Tapatalka

Ale felgę za 3 tyś. zł już uszkodzisz.
Po Warszawie Giuliettą jeździłem 8 lat i zawieszenie było w stanie nienagannym.
Po roku we Wrocławiu do wymiany jest dosłownie wszystko (właśnie stoi w serwisie, koszt 7K) Tyle o tym.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
 
Była o tym mowa w tym wątku, nie czytasz uważnie. Dotyczy Dodge. To są klony. Dodajmy do tego platformę z compassa.

Coś Ci się totalnie pokręciło, to Dodge jest klonem Alfy Tonale a nie odwrotnie. Nie pasuje totalnie do gamy amerykańskiej marki i widać, że zostanie dodany na siłę. Dla Alfy nie ma to większego znaczenia z wyjątkiem amerykańskiego rynku, gdzie będą dwa podobne modele. To już jednak nie nasz cyrk.
Czepianie się wspólnej platformy to już totalne nieporozumienie, przecież w tej klasie to normalne, że platformy są dzielone przez kilka modeli. Najważniejsze, że to włoska platforma, która technicznie z jeepem ma niewiele wspólnego, włoskie silniki, włoska produkcja. Dużo lepiej to wygląda niż np. w przypadku Alfy 159, która wiele rozwiązań dzieliła z oplem.
Tonale jest Suvem bo te się teraz sprzedają. A podniesienie sprzedaży jest dla marki kluczowa.
 
6 punkt nie do końca. Przykład Wrocław, stan dróg katastroficzny, Giulia na 19stkach nie nadaje się do jazdy i do parkowanaia w tym mieście. Wiem z autopsji. Tylko wysoki SUV.a

Tak, tutaj masz rację. Chodziło mi bardziej o wymiary auta. Ale, pomijając to, Wrocław to idealny przykład miasta, które w ogóle nie nadaje się do większości samochodów. Tak tragicznie zrujnowanych ulic nie ma nigdzie w Polsce.

- - - Updated - - -

Coś Ci się totalnie pokręciło, to Dodge jest klonem Alfy Tonale a nie odwrotnie. .

Klony to klony, jedna bajka. Faktem jest, że niemal to samo auto sprzedawane jest pod dwoma innymi markami. Takiej hecy jeszcze w historii AR nie było.
 
Klony to klony, jedna bajka. Faktem jest, że niemal to samo auto sprzedawane jest pod dwoma innymi markami. Takiej hecy jeszcze w historii AR nie było.

Amerykanie lepiej patrzą na własne marki. Alfa Romeo do dla nich prawie to samo, co dla nas SsangYong.
Niech to się już nazywa Dodge, byleby jednak model zaistniał i się sprzedawał, bo podwyższy rentowność Tonale.
 
bo podwyższy rentowność Tonale

I sprzedaż Dodge... żeby tylko marka AR nie wyszła na tym, jak Zabłocki na mydle.

Bo, dajmy na to, Dodge będzie się sprzedawał świetnie w USA, Alfa słabo (no bo po co kupować jakąś dziwną markę, skoro można mieć takiego samego Dodge'a?) to konkluzja będzie prosta - wycofujemy AR ze Stanów. A razem z taką decyzją pożegnamy najmocniejsze wersje Tonale, no bo przecież w EU nie można ich sprzedawać (!!!).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra