Alfa Romeo Tonale

Rwd z niewylaczalnym esp jest dobre bo ma znaczek.

Nie miałeś się do czego doczepić, to padło na niewyłączalne ESP - bo każdy użytkownik 320d zaraz po wejściu do samochodu szuka tylko tego przycisku... Zgadzam się, że powinna być taka opcja i dziwię się, że jej w liftingu nie dodali (a dali np. w Tonale xD), no ale nie jest to jakiś deal-breaker.
 
Nie miałeś się do czego doczepić, to padło na niewyłączalne ESP - bo każdy użytkownik 320d zaraz po wejściu do samochodu szuka tylko tego przycisku... Zgadzam się, że powinna być taka opcja i dziwię się, że jej w liftingu nie dodali (a dali np. w Tonale xD), no ale nie jest to jakiś deal-breaker.
Takie czasy. Obowiązkowym punktem każdego testu samochodu na YT jest patyk/siłownik maski jakby z tego się korzystało codziennie oraz ilość i wielkość cupholderów - jakby to determinowało luksus w środku. A kupujemy auto, a nie mobilną jadłodalnię. Do tego przycisk ESP-off w każdym aucie co ma nieco powyżej 100KM, ale przyciski do start-stop wszyscy pochowali bo ekologia.... sorry za offtop.
 
Jak wyszła Giulia, to słyszałem przy porównaniach do BMW/Audi/Merca "patrz jaką w Alfie masz moc i jak to jedzie przy tej samej cenie" :D
A tu teraz nagle mocowo porównujemy?




I znowu - jak ktoś przy Gulii/Stelvio wspomniał, że konkurencja ma lepsze materiały, to było "a co mi tam materiały, Alfa ma jechać i jedzie, materiały są dla snobów... wolisz dobre materiały i napęd na przód, czy świetną trakcję RWD i gorszy plastik?"

Ja osobiście nic takiego nie pisałem. Wybrałbym Alfę zamiast Toyoty czy Nissana bo ma sportowo zestrojony układ jezdny i kierowniczy , sama jazda nawet bez pędzenia będzie przyjemna. Wystarczy żeby do 100 km/h sprawiała wrażenie "zwinnej". Zakładam, że w trybie Dynamic taka będzie nawet 130 konna wersja i wolę to niż 180 koni w bujającym się Nissanie i wyjącej jednostajnie hybrydzie Toyoty.

Hitem jest lekko chodzący układ kierowniczy - nagle stał się zaletą, bo to przecież auto do miasta... really? :D

Jak czytam o bezpłciowym Nissanie, to powiedz mi co takiego ma w sobie Tonale? No bo tak reasumując, to mi wychodzi, że karoserię...

Lekki układ kierowniczy przy parkowaniu nie przeszkadza, zakładam że usztywnia się wraz z prędkością jak w Giulietcie. Musi być ciężkawy w trasie, szczególnie w trybie Dynamic i zakładam, że tak jest. Weź pod uwagę, że testerzy narzekali na zbyt lekki układ nawet w Giulii, także na osobiste odczucia też trzeba brać poprawkę.
Tonale ma fajną pozycję za kierownicą, taką zwartą jak na ten segment. Do tego zwarte zawieszenie i układ kierowniczy. Nissan jest za to wygodny ale nie na tym mi zależy.
 
Alfa może truć spalinami i raki wywoływać bo to Alfa? One są koszerne a inne nie? Dlaczego nie rozważasz, a tam rozważasz, nie ma co rozważac wiedząc że ze spalinowym trujesz i zabijasz, nic tu do rozważania, trzeba działać już, elektryka?
Na razie Alfa nie ma elektryka więc może trzeba będzie zejść z tonu i pozostać przy hybrydzie. Chociaż cały czas mam nadzieję, że w przyszłym roku wyklaruje się już pierwszy samochód elektryczny Alfy i będzie jakieś pole manewru.
 
Ja osobiście nic takiego nie pisałem. Wybrałbym Alfę zamiast Toyoty czy Nissana bo ma sportowo zestrojony układ jezdny i kierowniczy , sama jazda nawet bez pędzenia będzie przyjemna. Wystarczy żeby do 100 km/h sprawiała wrażenie "zwinnej". Zakładam, że w trybie Dynamic taka będzie nawet 130 konna wersja i wolę to niż 180 koni w bujającym się Nissanie i wyjącej jednostajnie hybrydzie Toyoty.
Żuczku, mam do ciebie taką prośbę. Zanim zaczniesz wygłaszać swoje racje na podstawie zasłyszanych opinii poświęć chwilę i umów się na jazdę testową Toyotą i Nissanem. Później wrócimy do rozmowy. Problemem twoim jest zmienność oczekiwań. Najpierw oczekujesz, żebym nie wymagał zbyt dużo od 130KM auta - ok. rozumiem. to nie sprzęt do latania na granicy uślizgu, tylko do normalnej jazdy dla normalnego zjadacza chleba w nieco lepszych warunkach niż inni. Bez szaleństw bo to nieekologiczne - czyli tak do 120km/h. Z drugiej strony narzekasz na wycie Toyoty - które ma miejsce tylko przy wyższych prędkościach i na miękkie zawieszenie Nissana, które też jest odczuwalne, tj przeszkadza przy agresywniejszej jeździe. Jak chcesz żebyśmy oceniali Tonale jako spokojne auto, to przymierzajmy to do innych, ale też oceniając ich przy spokojnej jeździe. Wtedy okazuje się że to "sportowe" prowadzenie Tonale nie wnosi wiele do tematu.
 
Ostatnia edycja:
Zdaję sobie sprawę, że w codziennym użytkowaniu Toyota będzie przyjemna a Nissan komfortowy. Tylko co z tego jeśli na tych cechach mi kompletnie nie zależy. Zależy mi na przyjemnym, zwartym prowadzeniu w otoczeniu wizualnie przyjemnego kokpitu. Na krętej drodze nie muszę mieć 200km/h na budziku żeby mieć banan na twarzy, wystarczy mi angażujące prowadzenie. Oczywiście wiem, że Tonale nie będzie dawało przyjemności na poziomie Giulii czy Stelvio ale mam nadzieję, że nie będzie mocno odstawać od Giulietty. Jeśli się rozczaruję to go nie kupię ale na pewno nie pójdę do salonu Toyoty czy Nissana bo to strata czasu.
 
Czyli nawet Tonale nie jeździłeś, ale wiesz, że jest lepsza od innych? Trochę to słabe. Ja tym czasem w ciągu ostatnich 3 miesięcy objeździłem: 3008, DS4, Tucsona i Konę, Sportage i Ceeda, CH-R i Rav4, Qashai-a, Tonale i Stelvio, Q3 i Q5, Atecę Leona i Formentora, T-Roc-a, Kodiaq-a... chyba wszystkie, ale możliwe że coś pominąłem. I mając takie doświadczenia i porównanie - uwierz mi Tonale nie błyszczy. zwłaszcza jak nałożę na moje subiektywne odczucia filtr finansowy.
 
Jeśli się rozczaruję to go nie kupię ale na pewno nie pójdę do salonu Toyoty czy Nissana bo to strata czasu.

Ooo, właśnie. Obawiam się, że 80% kupujących myśli tak samo - tylko w miejsce "Toyoty czy Nissana" wklej "Alfa Romeo" :D
Czy to nie powielanie stereotypów?

Machaju trafił tutaj w punkt - Tonale ma sens jako spokojne auto. Tak samo jak Toyota i Nissan. Jazda po zakrętach nie daje frajdy, jeśli na wyjściu po wciśnięciu gazu usłyszysz wycie wysilonej jednostki i brak przyspieszenia - myślę, że przy tych 130KM Tonale będzie jak ta wyjąca Toyota...

Żuczek, masz rację że nie trzeba 200km/h żeby mieć frajdę z jazdy. Takie stwierdzenia świetnie pasują do małych kabrioletów, roadsterów, hothatchy segmentu A.. ale nie do SUVa, nawet jeśli jest nieco mniejszy. W tak dużym aucie masz jeszcze pomniejszone odczucie prędkości, więc IMO nie ma nawet mowy o angażującej jeździe...
 
Kolejny dziennikarz motoryzacyjny - Jacek Balkan - opisał swoje wrażenia z tygodniowej jazdy Tonale i twierdzi, że na tle bezpłciowych Kia, Peugeotów czy Skód Tonale wyróżnia się prowadzeniem i przyjemnością z jazdy. Dodatkowo twierdzi, że silnik 130KM jak na ta moc jest dynamiczny pod warunkiem użycia trybu dynamic. Może więc nie jest tak źle, po prostu nie można Tonale porównywać do Stelvio tylko do bezpośrednich konkurentów.
Dziennikarz motoryzacyjny czy Jacek Balkan?
Wybierz jedno :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Czyli nawet Tonale nie jeździłeś, ale wiesz, że jest lepsza od innych? Trochę to słabe. Ja tym czasem w ciągu ostatnich 3 miesięcy objeździłem: 3008, DS4, Tucsona i Konę, Sportage i Ceeda, CH-R i Rav4, Qashai-a, Tonale i Stelvio, Q3 i Q5, Atecę Leona i Formentora, T-Roc-a, Kodiaq-a... chyba wszystkie, ale możliwe że coś pominąłem. I mając takie doświadczenia i porównanie - uwierz mi Tonale nie błyszczy. zwłaszcza jak nałożę na moje subiektywne odczucia filtr finansowy.

Czytam trochę testów motoryzacyjnych i wiem, że angażujących prowadzeniem Crossoverów jest raptem kilka, to po co mam tracić czas i kręcić się po salonach koreańskich czy japońskich.

- - - Updated - - -

Ooo, właśnie. Obawiam się, że 80% kupujących myśli tak samo - tylko w miejsce "Toyoty czy Nissana" wklej "Alfa Romeo" :D
Czy to nie powielanie stereotypów?
/QUOTE]
Wystarczy poczytać testy, żeby oddzielić ziarno od plew.

Żuczek, masz rację że nie trzeba 200km/h żeby mieć frajdę z jazdy. Takie stwierdzenia świetnie pasują do małych kabrioletów, roadsterów, hothatchy segmentu A.. ale nie do SUVa, nawet jeśli jest nieco mniejszy. W tak dużym aucie masz jeszcze pomniejszone odczucie prędkości, więc IMO nie ma nawet mowy o angażującej jeździe...

Nie chodzi mi o wrażenia rodem z hothacha bo wiem, że o tym nie może być mowy. Chodzi mi o pewne i dające przyjemność prowadzenia ale tego nie sprawdzi się przy jeździe testowej po zatłoczonym mieście. Trzeba się przejechać po krętej drodze. W ciemno można by brać pod uwagę jako konkurenta z popularnych marek Forda ale wybitnie nie leży mi wizualnie. Reszta to właściwie już segment premium( a właściwie tylko BMW i Audi) może ewentualnie jeśli po taniości to Cupra.
Toyota wyje cały czas przy obciążeniu bo ma CVT, Tonale ma normalną dwusprzęgłówkę i silnik doładowany także powinno być spoko.
 
Żuczek, weź zamiast tracić czas na oglądanie "testów" , wzorem kolegi faktycznie kupującego auto , przejedź się czasem czymkolwiek innym i tak obiektywnie sprawdź jakie to niby obecne auta nie dają pewności na krętych drogach . Naprawdę obecnie to żadna filozofia pewność prowadzenia . I tak w życiu na drodze do limitu opony nie dojdziesz a gdzie mowa o limitach zawieszenia dopiero.
 
Tonale nie wyjdzie w Stanach w wersji benzynowej 2.0. Jedynie w wersji Plug-in. Przyczyną ma być potrzeba obniżenia emisji marki w USA , gdyż część stanów ma wkrótce wprowadzać poważne ograniczenia idąc śladem Kalifornii.
Podano też plany sprzedażowe Tonale - ma sprzedawać się 80 tys. sztuk rocznie.
 
Tonale nie wyjdzie w Stanach w wersji benzynowej 2.0. Jedynie w wersji Plug-in. Przyczyną ma być potrzeba obniżenia emisji marki w USA , gdyż część stanów ma wkrótce wprowadzać poważne ograniczenia idąc śladem Kalifornii.
Podano też plany sprzedażowe Tonale - ma sprzedawać się 80 tys. sztuk rocznie.

Przy amerykańskich odległościach koncepcja plug-ina to już jest kompletnie do dupy :D.
 
Przy amerykańskich odległościach koncepcja plug-ina to już jest kompletnie do dupy :D.
Przy cenie benzyny np. w Teksasie dzisiaj po 2.52 za galon to miałbym w ogóle w d... jakiegoś plug-ina :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Dzisiaj pierwszy raz widziałem Tonale na drodze.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra