Nie pamiętam, który był to rok, w Auto Świat było porównanie trzech samochodów: Alfy 156, Audi A4 B6 i chyba BMW 3 E46, no powiem Wam, że wtedy jarałem się 156, jak Rzym dla Nerona. Natomiast tak, jak ja to widzę, to 156 dla Alfy jest sukcesem i porażką w jednym. Sprzedażowo, pełny sukces, w pierwsze 4 miesiące 90 tys. zamówień. Prasa nazwała model przełomowym, zdobył tytuł europejskiego samochodu roku. 156 posiadała szeroką paletę silników, duży diesel i busso, skłaniały też klientów premium. Niestety silniki TS w połączeniu z często niewłaściwym serwisem miały swoje bolączki, kaprysy elektroniki też miały miejsce, zawieszenie nie lubiło gorszych dróg, żywotność wahaczy była bardzo niska. Całości dopełniła rdza. Niestety, pomimo wszelkich sukcesów, mityczna "królowa lawet" i żarciki powstały w dużej mierze właśnie dzięki 156.