Tonale Q4 PHEV

Słychać, tylko trzeba przesiać informacje. Silnik się nie rozpadnie, ale będzie miał zużycie na poziomie "przebieg x5", bo pracował w najgorszych możliwych warunkach: niedogrzany, krótkie odcinki, gwałtowne starty/zatrzymania.

Gdybanie. Równie dobrze można powiedzieć, że silnik ma super bo dużo mniej pracuje gdyż często chodzi tylko elektryk a ten głównie w trasie, gdzie ma lepsze warunki pracy niż w mieście.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Dokładnie tak, teraz to jest totalne gdybanie co i jak. Dopiero za kilka lat coś będzie więcej wiadomo, jak tych samochodów się pojawi więcej na drogach, a ich przebiegi będą spore. Z drugiej strony ja bym zaufał technologii PHEV, bo jak porównamy hybrydy PHEV sprzed kilku lat a teraz i ich zasięgi, przystępność oraz funkcjonalność, to niebo a ziemia.
 
Avenger doposażony to około 220.000 zł, FWD, 156 KM (!), bateria 50kWh, zasięg WLTP 390 km, czas do setki - nawet nie podają (zapewne powyżej 10 sek). Tesla Y 229.900 zł, RWD, 368KM, bateria 55kWh, zasięg WLTP 455 km, do setki 6,9 (jak moja Giulia Business). Gdybym miał kasę i miał wybierać, to serce mówi Jeep, dużo ładniejszy niż obła Tesla, ale logika mówi: Tesla Y, wersja LR (droższa o 30tys) ma AWD, 490 KM, 5 sek do setki, bateria 80 kWh, zasięg 533 WLTP. Tesla za 229.000 łapie się na dotację dla firm przy odliczeniu 50%.

Avenger, który by mnie satysfakcjonował to wersja za katalogowe 186 tyś. Pewnie od tego dadzą jakiś rabat czyli minumum 180. Jedyna Tesla jaką brałbym pod uwagę to Model 3 za 220 tyś ale to RWD i tu juz odpada bo słyszałem, że Tesla RWD słabo daję radę na śliskim a tego żonie mnie zafunduje. Poza tym przy zamawianiu Tesli chyba słabo z negocjacjami cenowymi...
 
Równie dobrze można powiedzieć, że silnik ma super bo dużo mniej pracuje gdyż często chodzi tylko elektryk a ten głównie w trasie, gdzie ma lepsze warunki pracy niż w mieście.

Aha... Żuczek, ty masz jakieś wykształcenie techniczne, czy tak rzucasz po prostu tezę, bo brzmi fajnie?
Czasami już po prostu mi ręce opadają...
 
To fakt, że nad morze dojedziesz 15 minut wcześniej Formentorem ale co do kosztów to bym polemizował. Dopłata 18 lub 27 tyś ale trzeba robić chociaż 15 tyś. rocznie. Można zawsze częściej jeździć nad morze :)

Ile? 15min szybciej? :) Na 500km, gdzie przy 120km/h zasięg Borna nie przekracza 200km? :D
Ty potrafisz skorzystać chociaż z kalkulatora, bo o takim ABRP już nie wspominam, czy tylko tak piszesz co Ci się wydaje? :D

Fajną ofertę ma też jedyna ciekawa Cupra w ofercie czyli elektryczna Cupra Born - ponad 204 KM (chwilowo do 231KM), 6.6 do setki i co najważniejsze nie jest to SUV i podobno fajnie się prowadzi bo .... ma napęd na tył! Cena od 187 tys. minus dopłaty czyli właściwie tyle samo co bazowe Tonale o mocy 130KM.

Kompakt o wysokości 1540mm (!) i to przy obniżonym zawieszeniu, o masie blisko 1.9t (test na stronie elektrowoz.pl). Ale ma RWD, więc musi się prowadzić niczym Giulia Q :)

I co do ceny to może warto by zauważyć, że jest to cena za egzemplarze... wyprodukowane w 2022 roku :D Czyli egzemplarze ze stocku, które nie muszą być dostępne :D
 
Ostatnia edycja:
Ile? 15min szybciej? :) Na 500km, gdzie przy 120km/h zasięg Borna nie przekracza 200km? :D

To jest wielki minus elektryków. One wszystkie jeżdżą na autostradach po 120 km/h bo wtedy zużycie prądu jest optymalne czyli ok. 20 KWh/100 km a przy dozwolonych 140 km/h zużycie rośnie do ok. 30 KWh/100 czyli zasięg dramatycznie spada. Nie mam zamiaru się wlec 120 km/h dlatego musi być w domu inne auto, spalinowe lub hybryda.
 
Kumpel z Poznania kupił Tesle Y i jeździ z tą prędkością do rodziny do Krosna. Pytam go czemu nie szybciej? A on: bo muszę częściej ładować i to co nadrobię to tracę na ładowaniu.
Powiedział mi jedną słuszną rzecz, że z hybrydą dziedziczymy wszystkie minusy spalinówki czyli usterki silnika i osprzętu i jego zużycie i serwis + wymianę płynów.
Z drugiej strony czysty elektryk ma dużo wad szczególnie w zimie:

https://www.chip.pl/2023/02/auto-elektryczne-zima-zuzycie-bmw-i4

PS: znalazłem istotną różnice: Jeep 2 lata gwarancji, Alfą 5 lat. Nie wiem czy jak się bierze leasing to ma znaczenie?
 
Ostatnia edycja:
Aha... Żuczek, ty masz jakieś wykształcenie techniczne, czy tak rzucasz po prostu tezę, bo brzmi fajnie?
Czasami już po prostu mi ręce opadają...

No tak , ja nie mogę rzucić tezy ot tak. Twoja jest poparta szeroką widzą i doświadczeniem. Zakładam więc, że brałeś czynny udział podczas projektowania i testowania hybrydy PHEV Alfy, wiesz dokładnie jakich materiałów użyto w silniku 1.3 oraz jak został zabezpieczony przez inżynierów na wypadek dużego obciążenia przy zimnym silniku. Na podstawie tej wiedzy uznałeś, że inżynierowie Alfy Romeo są niekompetentni i podpowiadałeś, że przy takiej konstrukcji silnik powinien mieć pojemność minimum 3 litrów, nie może gasić się na skrzyżowaniach, żeby nie doszło do uszkodzenia jednostki a bateria o pojemności 15,5KWh powinna służyć jedynie do podświetlenia lampki do czytania w kabinie.
Nikt Cię widocznie nie posłuchał i dlatego pewnie teraz wyliczyłeś po kilku nieprzespanych nocach, że silnik spalinowy w Tonale PHEV przy 50 tyś. przebiegu będzie zużyty jakby miał 250 tyś. przebiegu i najpewniej wybuchnie powodując liczne szkody.
To Twoja teoria poparta doświadczeniem i wykształceniem.
Ja zaś twierdzę, że przy 50 tyś. przebiegu taki silnik będzie miał realnie przelotu 20-30 tyś. bo resztę zrobi za niego silnik elektryczny. Nie będzie nosił żadnych śladów zużycia. Moja teoria opiera się na założeniu, że inżynierowie projektując taki samochód wiedzą co robią, biorą pod uwagę różne sposoby użytkowania i zdają sobie sprawę, że przy 5 letniej gwarancji i tak dużej mocy układ napędowy musi być wytrzymały.

Pamietam jak kupowałem samochód z silnikiem w technice downsizingu to wszyscy "znafcy" twierdzili, że długo nie pochodzi bo jest tak wysilony. A start-stop ? Panie wyłącz to bo silnik się rozleci a jak jakimś cudem wytrzyma to rozrusznik siądzie....
I co? i g... wszystko śmiga jak należy, jedyny rozrusznik jaki wymieniałem to kiedyś w Alfie 156, która o S&S nawet nie słyszała.

- - - Updated - - -

Ile? 15min szybciej? :) Na 500km, gdzie przy 120km/h zasięg Borna nie przekracza 200km? :D
Ty potrafisz skorzystać chociaż z kalkulatora, bo o takim ABRP już nie wspominam, czy tylko tak piszesz co Ci się wydaje? :D

Born zużywa 18kWh przy 120 km/h i 24 przy 140 km/h. Nad morze jedzie się w lato i nie dojedziesz ekspresem pod plażę, 100-150 km zawsze wyjdzie krajówkami, gdzie Born zużyje ok. 15kWh. Jedno solidne ładowanie powinno załatwić sprawę.
 
Kolega Żuczek się uaktywnił. Jeśli mogę zapytać, jak idzie tankowanie auta przez słomkę?
 
Moja teoria opiera się na założeniu, że inżynierowie projektując taki samochód wiedzą co robią, biorą pod uwagę różne sposoby użytkowania i zdają sobie sprawę, że przy 5 letniej gwarancji i tak dużej mocy układ napędowy musi być wytrzymały.

No to powodzenia w życiu z tak mocną wiarą w korporacje życzę :)
 
Born zużywa 18kWh przy 120 km/h i 24 przy 140 km/h. Nad morze jedzie się w lato i nie dojedziesz ekspresem pod plażę, 100-150 km zawsze wyjdzie krajówkami, gdzie Born zużyje ok. 15kWh. Jedno solidne ładowanie powinno załatwić sprawę.

Nie dojedziesz ekspresem pod plażę? W Trójmieście plaża jest 10km od Ski? W Kołobrzegu podobnie, także zależy gdzie i skąd ktoś jedzie.

Tak, tak i to jedno solidne ładowanie zrobisz akurat tam gdzie chcesz, a nie tam gdzie akurat będzie ładowarka :)

Przy baterii 58kWh jadąc zgodnie z zaleceniami do 20% baterii masz przy optymistycznym założeniu 250km zasięgu jeśli w domu sobie naładujesz do 100%.

Potem masz dwa wyjścia, albo ładujesz na DC do 80% zgodnie z zaleceniami i nie zrobisz nawet 200km, więc szukasz kolejnej ładowarki albo ładujesz do 100% i dojeżdżasz na oparach.

W jednym i drugim przypadku postój na ładowarce to ok. 1 godziny. Jak chcesz zatem zrobić to 15min wolniej od ICE? :D

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Jadąc w trasę bez sensu trzymać się zaleceń, w nie się można bawić kręcąc się wokół komina. Jedynym problemem może być dostępność szybkiej ładowarki między 250 a 300 kilometrem podróży ale przy dobrej infrastrukturze to będzie jeden dłuższy postój o 15 minut.
 
Jadąc w trasę bez sensu trzymać się zaleceń, w nie się można bawić kręcąc się wokół komina. Jedynym problemem może być dostępność szybkiej ładowarki między 250 a 300 kilometrem podróży ale przy dobrej infrastrukturze to będzie jeden dłuższy postój o 15 minut.

A gdzie jest ta dobra infrastruktura w Polsce? :)
I druga sprawa jak chcesz naładować w 15min baterię praktycznie od 0 do fulla? :)

Born przyjmuje maks prąd 120kW, więc zakładając niemożliwą sytuację, że przyjmuje cały czas taki prąd to masz 0.5h. Oczywiście życie nie jest idealne i istnieje coś takiego jak krzywa ładowania (znasz to pojęcie czy tylko udajesz, że nie istnieje, bo nie pasuje do teorii?) I takie ładowanie będzie trwało około godziny. Tak, ładowanie powyżej 80% baterii nawet na DC leci z mocą kilku, czasem kilkunastu kW :)

Zapytam Cię po raz kolejny, bo chyba już pytałem wcześniej - podaj mi taką 500 kilometrową trasę, o której piszesz, gdzie Bornem podróż Ci wyjdzie 15 min dłużej niż ICE.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Kolega Żuczek się uaktywnił. Jeśli mogę zapytać, jak idzie tankowanie auta przez słomkę?

Najchętniej w ogóle bym go nie tankował i nie dorabiał Arabusów razem z Obajtkiem ale jeszcze muszę się trochę przemęczyć.

- - - Updated - - -

A gdzie jest ta dobra infrastruktura w Polsce? :)
I druga sprawa jak chcesz naładować w 15min baterię praktycznie od 0 do fulla? :)

Zapytam Cię po raz kolejny, bo chyba już pytałem wcześniej - podaj mi taką 500 kilometrową trasę, o której piszesz, gdzie Bornem podróż Ci wyjdzie 15 min dłużej niż ICE.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka

Infrastruktura będzie coraz lepsza, przecież samochód kupujesz na lata a nie na jeden sezon wakacyjny :) ICE robię postój 30 minut przy tak długiej trasie na odpoczynek/picie/jedzenie, przy elektryku postój by się przedłużył do 45 minut. Wystarczy? Jak nie to zwolnił bym do 110 km/h pod koniec trasy ;)
 
Infrastruktura będzie coraz lepsza, przecież samochód kupujesz na lata a nie na jeden sezon wakacyjny :) ICE robię postój 30 minut przy tak długiej trasie na odpoczynek/picie/jedzenie, przy elektryku postój by się przedłużył do 45 minut. Wystarczy? Jak nie to zwolnił bym do 110 km/h pod koniec trasy ;)

Ale Borna kupujesz teraz, a nie za 5 czy 10 lat (przy obecnym rozwoju EV w PL, może wtedy infrastruktura będzie wystarczająca) :) I nie każdy kupuje samochód na lata, nie wiem skąd w ogóle takie twierdzenie.

ICE robisz odpoczynek 30min i przy elektryku wydłuży się do 45 min? Fajnie, ale wiesz, nie każdy lubi śmieciowe żarcie z McDonald's czy KFC, a po trasie szybkie ładowarki zazwyczaj są w takich miejscach ;) No i nie każdy musi odpoczywać/jeść przy 4-5h trasie :)
No i jeszcze musisz trafić z kilometrami na taką ładowarkę przy której będzie jedzenia, a nie pusty MOP.

Pytam ponownie - podaj tą 500km trasę, o której piszesz :)

Najchętniej w ogóle bym go nie tankował i nie dorabiał Arabusów razem z Obajtkiem ale jeszcze muszę się trochę przemęczyć.

To jeszcze długo się będziesz męczył z dorabianiem Orlenu, ładując EV :)


Moja teoria opiera się na założeniu, że inżynierowie projektując taki samochód wiedzą co robią, biorą pod uwagę różne sposoby użytkowania i zdają sobie sprawę, że przy 5 letniej gwarancji i tak dużej mocy układ napędowy musi być wytrzymały.

Założenie prawie prawdziwe, ale czekaj... to nie Ci sami inżynierowie zaczęli zalewać baterię Tesli tworzywem i integrować ją z podłogą, żeby były nienaprawialne? :) I przypadkiem nie Ci sami inżynierowie zalecają np. wymieniać olej co 30kkm? Skoro tak dobrze wiedzą co robią i w to wierzysz, to mam nadzieję, że się tego trzymasz i nie robisz zbędnych wydatków oraz nie zanieczyszczasz środowiska częstszymi wymianami oleju w MA? :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Najchętniej w ogóle bym go nie tankował i nie dorabiał Arabusów razem z Obajtkiem ale jeszcze muszę się trochę przemęczyć.
ktoś cię do tego zmusza? przesiądź się na rower.


Infrastruktura będzie coraz lepsza, przecież samochód kupujesz na lata a nie na jeden sezon wakacyjny ICE robię postój 30 minut przy tak długiej trasie na odpoczynek/picie/jedzenie, przy elektryku postój by się przedłużył do 45 minut. Wystarczy? Jak nie to zwolnił bym do 110 km/h pod koniec trasy
obserwując rozwój infrastruktury i sprzedaż EV, to bardziej prawdopodobne stają się zatory pod ładowarkami, niż wygodniejsze korzystanie.
 
Ale Borna kupujesz teraz, a nie za 5 czy 10 lat (przy obecnym rozwoju EV w PL, może wtedy infrastruktura będzie wystarczająca) :) I nie każdy kupuje samochód na lata, nie wiem skąd w ogóle takie twierdzenie.

Z reguły samochód kupuje się na lata a nie na miesiące.

ICE robisz odpoczynek 30min i przy elektryku wydłuży się do 45 min? Fajnie, ale wiesz, nie każdy lubi śmieciowe żarcie z McDonald's czy KFC, a po trasie szybkie ładowarki zazwyczaj są w takich miejscach ;) No i nie każdy musi odpoczywać/jeść przy 4-5h trasie :)
No i jeszcze musisz trafić z kilometrami na taką ładowarkę przy której będzie jedzenia, a nie pusty MOP.

Przy podróży z dziećmi dłuższy postój w takiej trasie to mus ale nawet jak jedziesz sam ze względów zdrowotnych i bezpieczeństwa dobrze jest chwilę się zrelaksować przy kawie. Jak jedziesz elektrykiem dobrze przejrzeć gdzie w potencjalnym miejscu postoju są ładowarki.

Pytam ponownie - podaj tą 500km trasę, o której piszesz :)

Nie podam Ci dokładnie, bo każdy ma swoją trasę nad morze różniącą się klasą dróg i odległością. W moim przypadku jest to niecałe 400 kilometrów z czego połowa drogi krajówkami. Ładowałbym bym się tylko na postoju dla odpoczynku i ani minuty dłużej, dojechałbym na totalnym luzie.

To jeszcze długo się będziesz męczył z dorabianiem Orlenu, ładując EV :)

Tam ładowałbym się tylko w trasach, czyli rzadko.


Założenie prawie prawdziwe, ale czekaj... to nie Ci sami inżynierowie zaczęli zalewać baterię Tesli tworzywem i integrować ją z podłogą, żeby były nienaprawialne? :) I przypadkiem nie Ci sami inżynierowie zalecają np. wymieniać olej co 30kkm? Skoro tak dobrze wiedzą co robią i w to wierzysz, to mam nadzieję, że się tego trzymasz i nie robisz zbędnych wydatków oraz nie zanieczyszczasz środowiska częstszymi wymianami oleju w MA? :)

W MA masz wymiany przy maks. 30 tyś. a nie co 30 tyś. a to jest różnica. W użytkowaniu miejskim olej powinien być wymieniany częściej i masz to napisane w instrukcji. W następcy 1.3 który jest zamontowany m.in. w Tonale PHEV też masz olej co maks 30 tyś. ale komputer może Ci nakazać wymianę nawet po niecałych 10 tyś. km jeśli warunki pracy są ciężkie.
Co innego zrobić 30 tyś w trasie a 30 tyś. w mieście, jeśli ktoś świadomie kupi PHEV i będzie regularnie go ładował, to silnik będzie miał lekkie życie bo będzie robił głównie trasy :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra