30 marca zrobiłem teścik PHEVa i opisałem na FB. Kto nie ma konta to proszę poczytać
Kto ma konto to link ze zdjęciami:
https://www.facebook.com/groups/776687902425013/permalink/6065291536897930/
Attenzione Ragazii!!
Długi tekst. Kto nie lubi czytać niech ogląda fotki.
Ponieważ w drugiej połowie roku mam zamiar zmienić żonce Giuliette, a jedynym naturalnym następcą w gamie Alfy jest Tonale chciałbym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z dwudniowych testów tego modelu w wersji PHEV, które dzięki uprzejmości Krzysztof Wójtowicz z salonu Zasada Automotive w Krakowie zostało mi użyczone.
Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Auto jest bardzo ładne (choć w białym kolorze mi się najmniej podoba ) i generalnie rzuca się w oczy. Wnętrze wizulanie nie odstaje od reszty i może się podobać. Często krytykowany (głównie chyba przez tych co go nie wiedzieli na żywo) ekran LCD zamiast zagarów analogowych moim zdaniem jest bardzo ładny. Imitacja tradycyjnych zegarów, pod które została ukształtowna (zwyczajowo dla Alfy) deska rodzielcza to typowe dla Włochów wyczucie smaku. Duża rodzieczośći i nawiązanie do starych wskaźników z połowy tamtego wieku to dla mnie mistrzostwo świata. Porównajcie sobie sterczące tablety czy brak pomysłu na wygląd obotomierza czy wskaźnia predkości u Niemców to postrzeganie tego wyświetlacza Wam się zupełnie zmieni. Jest oczywiście ekran w formie tabletu na środku deski rozdzielczej ale moim zdaniem jest ładnie wkomponowany w resztę i nie sprawia wrażenia dolkejonego na siłe jak w innych markach.
Auto wydaje się bardziej przestronne niż Giulietta a fotele są wygodne dobrze trzymają w zakretach.
Dobra ale koniec o wyglądzie bo to rzecz gustu.
Jak się jeździ? Auto fajnie się prowadzi, słucha się grzecznie nawet najmniejszych ruchów kierownicą. Nie jest to Giulia bo zupełnie inna wysokość auta a nie pamiętam Stelvio bo dawno jeździłem ale pod względem prowadzenia porównałbym do Giulietty. Jest fajnie jak w każdej Alfie ale nie wybitnie jak w Giulii czy Stelvio.
Przyśpieszenie? Super! Te 280 koni w tym jednak nienajlżejszym aucie porównałbym osiągowo do Giulii w przedziale miedzy 200 a 280 koni ze wskazaniem bardziej na 200 i tak mniej wiecej wynika z danych katalogowych odnośnie przyspieszeń.
Skrzynia działa bardziej topornie niż ZF w Stelvio czy Giulii ale daje radę. Szczególnie lewarek działa bardzo "staromodnie" i trzeba użyć siły,żeby zmienić tryby działania skrzyni. Próbowałem łopatki i w trybie D się przydają, w innych trybach raczej nie więc to co wydaje się "must have" w Giulii i Stelvio tutaj do zastanowienia przy ew. zamawianiu.
A teraz spalanie bo to jest jedna z ważniejszych kwestii w hybrydzie, szczególnie plug-in.
Mieszkam ok. 30 km pod Krakowem i po naładowaniu baterii na full zrobiłem w temperaturze ok. 6-7 st. C ok. 50 km na samym prądzie. Najpierw była jazda ok.130 km/h po autostradzie na dystansie 30 km a potem krakowskie korki. Kiedy bateria mi się rozładowała tryba A automatycznie przełącza się w N i włącza silnik spalinowy. Po przejechaniu kolejnych 57 km, głównie na benzynie średnie spalanie wyniosło 4.4l/100.
Kolejny dzień to jazda w typowej trasie czyli wybrałem się spod Krakowa do Mielca czyli 105 km w jedną stronę z czego 60 km do autostrada a 45 km to szybka droga krajowa. Styl jazdy był niemal identyczny jaki mam w Giulii czyli trzymam 140 km/h na A4 a potem 115 km/h na tempomacie na krajówce. Ze 3-4 razy wyprzedziłem zmieniając tryb na D i but w podłogę. Autem wyjechałem z baterią na full i po dojechaniu na miejsce spalanie wyniosło 4.2/100. Przy takim samym systemie jazdy w Giulii to spalanie powtarzalnie mam na poziomie 8 litrów czyli w Stelvio trzeba byłoby liczyć 10 lirów.
Ktoś teraz powie: "Dobra cwaniaczku, a jak nie masz prądu?!"
Z Mielca wyjeżdzałem z 7% baterii, co niemal wystarczyło mi,żeby na prądzie przejechać całe zakorkowane miasto. Potem włączył się tryb N i niemal całą reszte trasy do Krakowa działał silnik benzynowy. Włączyłem przycisk e-save,żeby podładować baterię z silnika spalinowego i z takimi samymi predkościami co rano wróciłem tą samą drogą do Krakowa. Po ok. 130 km, po zjeździ z autostrady spalanie wyniosło 9.2 ale podładowałem baterię w czasie tej podróży z 1% w Mielcu do 20% w Krakowie. Potem jeszcze 21 km krecąc się po obwodnicy Krakowa (momentami do 180 km/h) i przedzierając się przez miasto i finalnie spalanie wyszło 8.6. Moim zdaniem rewelacja. Jakie by wyszło spalanie w Stelvio przy podobnym trybie jazdy ? 11-12?
W Tonale też duże opory czołowe + masa o 200 kg wieksza niż w Stelvio.
Z całego testu, po przejechaniu ponad 420 km i dwukrotnym naładowaniu baterii z gniazdka spalanie wyniosło 5.6l.
Kończąc opowiem o minusach:
1.Za mały bagażnik (porównywalny z Giuliettą) i jeśli ktoś myśli o tym Tonale jako aucie rodzinnym to musi kupić box dachowy lub kufer na hak na wyjazdy wakacyjne.
2. Grzeje się komórka w czasie ładowania indukcyjnego i co chwile wywala komunikat o ochronie termicznej komórki.
2. Cena: wiem,że teraz wszytko jest drogie i teraz nawet Tipo 1.0T kosztuje w przywoitej wersji 100 pln ale mimo wszytko ok. 240 tyś za dośc przyzwoicie wyposażoną wersję to dużo.
Mimo wszystko auto mi się podoba i mocno się zastanawiam nd kupnem.
Kto przebrnął przez te kilka tomów powieści przygodowej temu dziękuję za powiecony czas. Kto ma jakieś pytanie niech pisze w komentarzach.
Pozdrawiam