Tonale Q4 PHEV

Ja bym chętnie wypożyczył choć na tydzień Tonale PHEV i po testował sobie, ale niestety nie mam gdzie tego ładować.
 
Na pewno gdzieś możesz - ja mam tylko 1,5 km do najbliższej ładowarki w centrum handlowym, więc mogę sobie przy okazji pochodzić po sklepach i w ogóle :D.
 
Radek, to i tak masz lepiej niż ja. Ja mam 5 km, znajduje się ona w hotelu, więc trzeba by się do hotelu przeprowadzić, albo dojeżdżać z domu drugim samochodem ;)
 
Jakby to powiedzieć... Ty jak zwykle niewiele wiesz, bo nie wyczytałeś tego w Internecie.
A jak jest reszta zaawansowana technicznie? Hmm poczytaj w Internecie, może się wreszcie dowiesz :) Albo lepiej, przejedź się samochodami, które są na polskim rynku jak chociażby Dodge Charger (nawet masz ten sam koncern co AR i m.in. nawet skrzynie ZFa z Giulii) czy Nissan Maxima (tak, japończyk, ale jego główny rynek zbytu to USA).

Avengera to sobie dodałeś sam po moim poście o mieszczuchu w LPG i nigdzie nie odnosiłem się do niego.

Amerykańska motoryzacja totalnie mnie nie grzeje, jest wręcz symbolem kumulacji najgorszych cech. Dodge faktycznie jest strasznie prymitywny ale bije się w piersi że nie nie wiedziałem, że aż tak.
Jakbyś czytał wątek przed wklepaniem kolejnego postu to może byś wyłapał, że Duke75 rozważa Avengera zamiast Tonale PHEV. O Clio w lpg nic nie pisał.

Tak, nie musisz jeździć też EV, żeby udowadniać ludziom, że EV czy hybryda jednak spełnia ich potrzeby. Jednocześnie dodając wątek ekologii, samemu jeżdżąc ICE, bo przecież AR nie ma EV to nie możesz takiego kupić :) Tylko wiesz ile są warte rady teoretyka, bez praktyki, nie znającego wad i zalet w codziennym użytkowaniu?

To, że EV nie jeździsz to już od dawna wiemy, a iloma i jakimi EV jechałeś chociaż jako pasażer, a nie tylko czytałeś o nich w sieci? :)
Dobrze, że za to Ty na codzień jeździsz elektrykiem i dzięki temu możesz rzetelnie ocenić wszystkie ich wady, bo zalet oczywiście nie mają.
 
Amerykańska motoryzacja totalnie mnie nie grzeje, jest wręcz symbolem kumulacji najgorszych cech. Dodge faktycznie jest strasznie prymitywny ale bije się w piersi że nie nie wiedziałem, że aż tak.
Jakbyś czytał wątek przed wklepaniem kolejnego postu to może byś wyłapał, że Duke75 rozważa Avengera zamiast Tonale PHEV. O Clio w lpg nic nie pisał.


Dobrze, że za to Ty na codzień jeździsz elektrykiem i dzięki temu możesz rzetelnie ocenić wszystkie ich wady, bo zalet oczywiście nie mają.

Żuczek nie widzisz swojej hipokryzji naprawdę?.FXX jeździ spalinowymi i wymienia ich zalety. Ty nie jeździsz na baterie a innych usilnie do nich namawiasz .
Zawsze tam gdzie są plusy są i minusy. W tym sek że w różnych zastosowaniach można się z jednymi minusami godzić z innymi się nie da. Nie każdy tak nijako użytkuje samochód że wystarczy mu znikomy zasięg przelknie 2 tony i uzna że krótkie przełożenie to "prowadzenie". Rób swoje kup pojazd na baterie ciesz się nim i nie nawracaj niewiernych. Nie będziesz posadzony o hipokryzję nigdy więcej.
A to co Cię kręci nie ma znaczenia . Kręcą Cię EV - od lat droga wolna wymigiwanie się że Alfa nie ma ... Dla chcącego nic trudnego. Konwersje spalinowcow na ev istnieją. A że przyjemność kosztuje no sory.
 
Nie zaśmiecajmy tego wątku, odpowiem Ci w głównym wątku o samochodach elektrycznych.
 
Amerykańska motoryzacja totalnie mnie nie grzeje, jest wręcz symbolem kumulacji najgorszych cech. Dodge faktycznie jest strasznie prymitywny ale bije się w piersi że nie nie wiedziałem, że aż tak.
Jakbyś czytał wątek przed wklepaniem kolejnego postu to może byś wyłapał, że Duke75 rozważa Avengera zamiast Tonale PHEV. O Clio w lpg nic nie pisał.

Cóż, twardo udowadniasz, że Twoja znajomość amerykanskiej motoryzacji kończy się w Internecie i własnych przekonaniach :)
Co do Avengera, to jakbyś czytał co jest napisane to byś zauważył, że nigdzie do postow kolegi Duke75 się nie odnosiłem :)

Dobrze, że za to Ty na codzień jeździsz elektrykiem i dzięki temu możesz rzetelnie ocenić wszystkie ich wady, bo zalet oczywiście nie mają.

Nie, nie jeżdżę EV na co dzień, ale kilkoma tańszymi jak Renault ZOE i droższym jak Tesla Y miałem okazję pojeździć. Czy mają zalety? Takie ZOE jeśli nie ma możliwości ładowania się z gniazdka w domu, biorąc pod uwagę różnicę w cenie to niestety zalet w porównaniu do bliźniaczego Clio nie widzę. Tesla Y to trochę inny zwierzak, owszem przyspieszenie i osiągi robią wrażenie, zasięg powoli również zbliża się do akceptowalnych wartości, ale umówmy się, jeśli w samochodzie za ponad 200k po jakichś 50kkm skrzypią plastiki na drzwiach, a niektóre są spasowane niczym w Lanosie to coś tu jest chyba nie tak.

A Ty jakimi EV jeździłeś, bo chyba jakimiś jeździłeś skoro znasz tak dobrze i wypowiadasz się o nich w tonie praktyka, a nie teoretyka? :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Takie ZOE jeśli nie ma możliwości ładowania się z gniazdka w domu, biorąc pod uwagę różnicę w cenie to niestety zalet w porównaniu do bliźniaczego Clio nie widzę.

ZOE w porównaniu do Clio to niebo a ziemia. Przyjemność bezszelestnej jazdy, wystrzeliwania ze startu, komfort - to naprawdę duże różnice. Miałem okazję regularnie przez rok co jakiś czas latać ZOE, teraz mam Clio i ech...
 
ZOE w porównaniu do Clio to niebo a ziemia. Przyjemność bezszelestnej jazdy, wystrzeliwania ze startu, komfort - to naprawdę duże różnice. Miałem okazję regularnie przez rok co jakiś czas latać ZOE, teraz mam Clio i ech...

Bezszelestna jazda - ok, jeśli dla kogoś to ważne to jak najbardziej plus. Wystrzeliwanie ze startu? W porównaniu do Clio, którym jeździłem tj. 140 TCE, niespecjalnie zauważyłem przewagę ZOE - mają porównywalne osiągi. Owszem ZOE jest trochę bardziej komfortowe tyle, że Clio 140 TCE startuje od 95k, a ZOE od 180k.

Kiedy ta dopłata za ten komfort się zwróci w mieszczuchu? Raczej nigdy.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Tymczasem Jeep Avenger, o którym tak chętnie pisał [MENTION=9316]Żuczek[/MENTION], pojawi się również w wersji benzynowej.
Na początek będzie to wersja 1.2 PureTech 100KM, której cena wystartuje od ok. 99k PLN. Dla porównania wersja EV zaczyna się od... 175k PLN.

Jeśli wprowadzą wersję benzynową o mocy ok. 140KM, to będzie to znacznie tańsza alternatywa dla EV. Tylko czy wprowadzą znacznie tańszego benzynowego konkurenta EV?
 
Na początek będzie to wersja 1.2 PureTech 100KM, której cena wystartuje od ok. 99k PLN. Dla porównania wersja EV zaczyna się od... 175k PLN.

No co Ty, te 76 tys. raz dwa się zwróci na paliwie i oleju ;), a poza tym nie trujesz misiów.
 
A wracając do tematu...
Dzięki uprzejmości Krzyśka salonu Zasada Automotive w Krk przejechałem się PHEVem. Auto ma kopa! Czuć te 280 koni. Wyprzedza się szybko i przyjemnie. Przyspieszenia porównywalne ze Stelvio 280 kucy., no może coś miedzy 200 a 280 ale jest dobrze. Wystartowałem na baterii naładowanej w 20% z centrum Krk. W kilku niewielkich korkach (była sobota) zrobiłem 12 km do obwodnicy i spalił mi 2.8l/100. Potem 25 km autostrady z prędkością 140 na tempomacie i raz wyprzedzano do 160km/h. Spalanie po tym dystansie 6.6. Na powrocie do Krk bateria rozładowana na maks i jechałem też autostradą i korkami do salonu. Łącznie ok. 30 km- spalanie 8.0. Bez baterii ten silnik też sobie radzi i nie zamula.
Aktywna zawiecha działa jak u starszych sióstr. Prowadzenia nie było jak sprawdzić bo ślisko i nie chciałem ryzykować.
Generalnie jestem bardzo na tak. Jeszcze pożyczę na 2-3 dni żeby sprawdzić jak jest w codziennej jeździe ale kurde chyba się skuszę.
 
Ostatnia edycja:
Jak osiągi w porównaniu do Giulii 200KM? Reakcja na gaz i skrzynia dają radę? Jeździłeś w różnych trybach czy głównie w Dynamic?
Napisz jeszcze jakie wrażenia miałeś w czasie jazdy jak pracował tylko silnik elektryczny.

- - - Updated - - -

Tymczasem Jeep Avenger, o którym tak chętnie pisał [MENTION=9316]Żuczek[/MENTION], pojawi się również w wersji benzynowej.
Na początek będzie to wersja 1.2 PureTech 100KM, której cena wystartuje od ok. 99k PLN. Dla porównania wersja EV zaczyna się od... 175k PLN.

Jeśli wprowadzą wersję benzynową o mocy ok. 140KM, to będzie to znacznie tańsza alternatywa dla EV. Tylko czy wprowadzą znacznie tańszego benzynowego konkurenta EV?

Nie wprowadzą innej wersji benzynowej bo pominąłeś fakt, że benzyna wyjdzie tylko na TRZECH rynkach w EU. Zresztą i tak by się nie sprzedawała bo jak dołożyli by automat i dali mocniejszy silnik z hybrydą to cena wywindowała by się do 130-140 tyś. czyli niewiele mniej niż elektryk po dopłacie.
 
Jeśli piszesz o benzynie która weszła , czyli 100KM to sam Jeep wie czy ma to sens po liczbie sprzedanych modeli Renegade w manualu. Widocznie trochę tego sprzedają.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 

Jeep to może wiedzieć - ale w Paryżu mogą mieć odmienne zdanie... Pomijając już fakt, że co z tego, że Jeep będzie sprzedawał tysiące samochodów, skoro dotychczasowi odbiorcy będą średnio nimi zainteresowani. Jak przebiegła rewolucja Stellantisa w Oplu, można sobie dość łatwo sprawdzić:
https://carsalesbase.com/europe-opel-vauxhall/

Przejęcie Opla w 2017 - sprzedaż roczna w Europie: 935 tys. sztuk, sprzedaż w 2021: 470 tys. xD. Jak by nie patrzeć spadek o 50%. Pomijając już fakt, że Opel, który kiedyś potrafił zrobić Merivę OPC, robi teraz pudełka na kółkach. Astrę można sobie kupić z silnikiem maksymalnie 130 KM, jeszcze oferta silnikowa Insignii jakoś wygląda.

Jak usłyszałem ostatnie plany Alfy, to w najbliższym czasie samochodów dla mnie nie będzie - Tonale mnie nie interesuje, limitowane już wyprzedane coupe nie bardzo, nowe 100% EV crossover segmentu B zdaje się i nowa elektryczna Giulia - również. Ostatnie fajne modele dał AR Sergio, całe szczęście, że zdążyłem kupić Giulię przed wspaniałą rewolucją Stellantis - już bez brązowo-czarnego wnętrza, ale jeszcze w rozsądnej cenie i sensownych możliwościach konfiguracji. Teraz tylko trzymać kciuki, żeby wytrzymała jak najdłużej.
 
Jak osiągi w porównaniu do Giulii 200KM? Reakcja na gaz i skrzynia dają radę? Jeździłeś w różnych trybach czy głównie w Dynamic?
Napisz jeszcze jakie wrażenia miałeś w czasie jazdy jak pracował tylko silnik elektryczny.

- - - Updated - - -


Jeździłem głównie na N. Na D skrzynia chodzi super, reakcja na zmianę biegów łopatkami też (bardzo zbliżona do reakcji w Giulii). Na N człowiek jeździ bardziej oszczędnie ale na autostradzie było 140 i jak trzeba przycisnąć to auto odchodzi. Jeśli chodzi o porównanie do Giulii to osiągi są porównywalne z 200 albo nawet więcej. Ja mam chipa na 280 więc już trochę zapomniałem jak to jest w 200 ale Tonale naprawdę jest dynamiczne. Reakcja na gaz jest ok. Nie zauważyłem nic negatywnego. Chciałem pojechać na A czyli na samym elektryku ale akurat mi się rozładował :) Natomiast jechałem przez Kraków na N i spokojnie i auto miało 20% baterii więc jechało głównie na elektryku.
Samochód mi się podoba. Muszę tylko pojeździć prze 2-3 dni swoją stałą trasą z lądowaniem w garażu akumulatorów do fulla to Wam powiem ile pali w porównaniu do Giulii benzynowej ;)
 
Nie wprowadzą innej wersji benzynowej bo pominąłeś fakt, że benzyna wyjdzie tylko na TRZECH rynkach w EU. Zresztą i tak by się nie sprzedawała bo jak dołożyli by automat i dali mocniejszy silnik z hybrydą to cena wywindowała by się do 130-140 tyś. czyli niewiele mniej niż elektryk po dopłacie.

Skąd ta pewność? :) Jeszcze chwilę temu Avenger miał być tylko EV, teraz już wychodzi benzynowy, więc z tą pewnością byłbym ostrożny :)
Poza tym nie muszą dawać mocniejszego silnika z hybrydą, mają w palecie Stelantisa mocniejsze jednostki benzynowe.

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Na powrocie do Krk bateria rozładowana na maks i jechałem też autostradą i korkami do salonu. Łącznie ok. 30 km- spalanie 8.0. Bez baterii ten silnik też sobie radzi i nie zamula.

Czy bateria podczas jazdy się nie ładuje?
 
chyba można włączyć tryb ładowania przyciskiem czy jakoś tak
 
Amortyzatory
Powrót
Góra