Regulacja zaworów w 2,5 V6

mmmrowa88

Nowy
Rejestracja
Sie 20, 2008
Postów
53
Wiek
43
Lokalizacja
Głubczyce
Auto
Alfa Romeo Alfetta GTV6
witam.
Mam pytanie odnośnie regulacji zaworów. Jaki powinien być luz???
jakiś czas temu ustawiał mi mechanik i mam 0,13 na wydechowym.
Trochę się przeraziłem bo z tego co wiem to o wiele za mało ?!!?
 
Zależy co chcesz uzyskać i gdzie mierzysz. Na ssących ja ustawiłem 0,4mm, na wydechowych na zaworze też 0,4mm, czyli na krzywce jakieś 0,28. Tak, 0,13 mierzone na zaworze to zdecydowanie za mało ;-) Na krzywce - do poprawienia.
 
mierzyłem na krzywce i mam 0,13.
A na ssącym też jest regulacja???? W jaki sposób się je reguluje???
 
mierzyłem na krzywce i mam 0,13.
A na ssącym też jest regulacja???? W jaki sposób się je reguluje???

Zgodnie ze sztuką - wymieniając pastylki regulacyjne między trzonkiem zaworu i szklanką. Na skróty (jeżeli chce się wkurzyć tego, który będzie to robił jako następny) - przez frezowanie gniazda i szlifowanie końcówki trzonka zaworu.
 
Zgodnie ze sztuką - wymieniając pastylki regulacyjne między trzonkiem zaworu i szklanką. Na skróty (jeżeli chce się wkurzyć tego, który będzie to robił jako następny) - przez frezowanie gniazda i szlifowanie końcówki trzonka zaworu.

A idzie te pastylki jeszcze dostać? Bo ściągać głowice to raczej nie wchodzi w grę. no chyba że będzie trzeba??? Któryś mi tyka tylko nie wiem jeszcze który?
 
idzie spokojnie, jak nie u nas to za granicą. Ja sobie na ten przykład sciagalem z UK ;-), ale to byla kwestia inna, bo nie dalo sie u nas dostac pastylek o grubości powyżej 2,5mm. Nie jest to tania impreza (sprowadzanie), ale do zrobienia. Nie trzeba ściągać głowicy, wystarczy wałek rozrządu, wtedy masz wszystko jak na dłoni. Tylko nie zapomnij zmierzyć luzów przed zdjęciem wałka :D
 
idzie spokojnie, jak nie u nas to za granicą. Ja sobie na ten przykład sciagalem z UK ;-), ale to byla kwestia inna, bo nie dalo sie u nas dostac pastylek o grubości powyżej 2,5mm. Nie jest to tania impreza (sprowadzanie), ale do zrobienia. Nie trzeba ściągać głowicy, wystarczy wałek rozrządu, wtedy masz wszystko jak na dłoni. Tylko nie zapomnij zmierzyć luzów przed zdjęciem wałka :D

Pomierzę wszystko i będę widział co i jak? mam nadzieję że to tyka tylko wydechowy.
Dzięki za pomoc i poradę . Pozdrawiam. Damiano.
 
Trzonków zaworów nie trzeba szlifować wystarczy przeszlifować pastylki żeby nie wyciągać głowicy
 
Pomierzę wszystko i będę widział co i jak? mam nadzieję że to tyka tylko wydechowy.
Dzięki za pomoc i poradę . Pozdrawiam. Damiano.

Jakby co pisz śmiało, to nie jest rocket science i łatwo to ogarnąć. Uzbrój się tylko w szczelinomierz, mikrometr i cierpliwość a wszystko ogarniesz. Robiłem to ostatnio kilka razy po tym jak mi rozrząd skoczył ;-)))


//Póki mam czas, opiszę po krótce jak to robiłem u siebie:
1. mierzenie luzów na zaworach ssących (wydechowe i tak były do regulacji, śrubką, więc bez sensu sobie nimi zawracać na początku głowę). Najlepiej sobie zrobić tabelkę z sześcioma pozycjami - jedna dla każdego kolejnego cylindra.
2. wyjęcie wałków (może być problem jeśli były mocno skręcone ze zdjęciem kół rozrządu).
3. zmierzenie mikrometrem grubości każdej szklanki z zaworów ssących i każdej pastylki. Warto sprawdzić czy ktoś już wcześniej nie przedobrzył ze szlifowaniem końcówek trzonków i nie zmusił się do 'spłycenia' pastylek żeby nie blokowały się na zamkach zaworów. Beznadziejna robota, nie polecam. Ile wujów poleciało na tego kto to zrobił sam już nie pamiętam. Każdą grubość trzeba zapisać w tabelce a dodatkowo dobrze sobie opisać szklanki i pastylki żeby nie pomylić.
4. jak masz już wszystko pomierzone - prosta matematyka i wiesz co ewentualnie musisz dokupić lub gdzie coś podmienić żeby wyrównać luzy.
5. z odpowiednimi elementami poskładać w odwrotnej kolejności i zmierzyć kontrolnie nowe luzy ;-)
 
Ostatnia edycja:
Jakby co pisz śmiało, to nie jest rocket science i łatwo to ogarnąć. Uzbrój się tylko w szczelinomierz, mikrometr i cierpliwość a wszystko ogarniesz. Robiłem to ostatnio kilka razy po tym jak mi rozrząd skoczył ;-)))

Szczelinomierz już sobie fajny kupiłem ,jeszcze tylko mikrometr.
jak będę miał pytania to na pewno napisze. ;-)))
 
Szczelinomierz już sobie fajny kupiłem ,jeszcze tylko mikrometr.
jak będę miał pytania to na pewno napisze. ;-)))
Mikrometr tu raczej jest zbędny, płytki są w setkach sam szczelinomierz i dobra suwmiarka starczy
 
Dzięki. Jedno i drugie posiadam;-) Tak więc myślę że nie będzie zle.
Pozdrawiam. ;-)
No napewno mikrometrem łatwiej mierzyć pastylkę bo przy suwmiarce trzeba odejmować wymiary, z jednej pastylki trzeba zdjąć dwa wymiary
 
bimsky, na prawdę ktoś wpadł na pomysł szlifowania trzonków? To dopiero trzeba być rzeźnikiem...
Tak jak chłopaki piszą zanotuj wszystko skrupulatnie to zminimalizujesz ilość szlifów, jak regulowałem swoją 8-kę to wystarczyło przeszlifować 3 pastylki, pozostałe 5 pozamieniałem miejscami i wszystkie luzy były jak trzeba.
 
bimsky, na prawdę ktoś wpadł na pomysł szlifowania trzonków? To dopiero trzeba być rzeźnikiem...
Tak jak chłopaki piszą zanotuj wszystko skrupulatnie to zminimalizujesz ilość szlifów, jak regulowałem swoją 8-kę to wystarczyło przeszlifować 3 pastylki, pozostałe 5 pozamieniałem miejscami i wszystkie luzy były jak trzeba.
Ok. Dzięki
 
Amortyzatory
Powrót
Góra