Można po studiach, ale można też przed
Jasne wolałbym ten z 2.5 litra, ale wolałbym to słowo, którego przy kupowaniu samochodu zabytkowego często się używa, a kończy się stwierdzeniem, że ten jest super i lepszego nie będzie, ja się po prostu zakochałem w tym samochodzie. Znaleźć GTV w miarę dobrym stanie z dużym motorem graniczy z cudem (od 2.0 są też mniejsze więc można powiedzieć, że i tak dobrze trafiłem), poza tym takim samochodem szybko się nie jeździ

- tak to sobie tłumaczę, bo na pewno fajnie jest trochę taki samochód pociągnąć przy jakiejś "beemce", która myśli, że ma przyspieszenie i pokazać jej z jakim modelem przegrywało kiedyś Porsche. Wracając do silnika to 121 albo 132 KM (bo były dwie moce z tego silnika i nie wiem która mam - nawet jej nie odpaliłem) na 1080 kg wagi to myślę, że "pokaże pazur" . W przyszłości pewnie coś pokombinuję z mocą, ale na razie pojeżdżę taką jaka była fabrycznie, bo kasa jaka w to idzie nie jest mała...
pozdro, niedługo wrzucę nowe zdjęcia, bo praca wre
---------- Post dodany o godzinie 21:05 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 20:38 ----------
Wracając do tematu deski to moim zdaniem GTV i GTV6 mają takie same, tylko w zależności od roku, były inaczej ułożone, ale dalej takie same w obu.
Obiektywnie najbardziej podoba mi się z ostatnich lat produkcji obu modeli i tą mam szczęście mieć.