Gtv6 czy warto?

  • Autor wątku Autor wątku aramoro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aramoro

Guest
witam,
ostatnio gdy przeglądałem internet zobaczyłem Gtv. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale model gtv6 przekonał mnie. I zrodziło się podstawowe pytanie: czy mając do wydania ok 18-20 tyś zł warto zacząć interesować się kupnem takiego samochodu, czy może jest to kategorycznie za mało by zagłębiać się w temat? Jeśli warto to czy lepiej kupić tańszy egzemplarz i wydać większą część kwoty na renowacje czy lepiej poszukać czegoś w lepszym stanie? Byłby to mój pierwszy własny samochód, ale 3 w rodzinie. Moje doświadczenie mechaniczne jest mizerne (jestem w trakcie renowacji junaka i pieniądze za sprzedaży chcę zainwestować bo tylko utrzymałem się w przekonaniu, że motory nie są dla mnie + zabawa przy maluchu). Jakie są koszty poboczne takie jak ubezpieczenie? Z góry dziękuje za pomoc.
 
Ostatnia edycja:
kiedyś na allegro były ze 2 egz do 10tys w które chciałem zainwestować właśnie kolejne 10 ale nei poszło z funduszami jesli masz swoje pewnei fundusze to warto kupić tańszy bo tak czy siak będzie coś do roboty i przyda się zapas - takie moje zdanie ;) powodzenia !
 
Jeżeli będe kupował to dopiero w wakacje bo wtedy najlukratywniejszy okres żeby motor opylić
 
witam,
ostatnio gdy przeglądałem internet zobaczyłem Gtv. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale model gtv6 przekonał mnie. I zrodziło się podstawowe pytanie: czy mając do wydania ok 18-20 tyś zł warto zacząć interesować się kupnem takiego samochodu, czy może jest to kategorycznie za mało by zagłębiać się w temat? Jeśli warto to czy lepiej kupić tańszy egzemplarz i wydać większą część kwoty na renowacje czy lepiej poszukać czegoś w lepszym stanie? Byłby to mój pierwszy własny samochód, ale 3 w rodzinie. Moje doświadczenie mechaniczne jest mizerne (jestem w trakcie renowacji junaka i pieniądze za sprzedaży chcę zainwestować bo tylko utrzymałem się w przekonaniu, że motory nie są dla mnie + zabawa przy maluchu). Jakie są koszty poboczne takie jak ubezpieczenie? Z góry dziękuje za pomoc.

Wydaje mi się, że chyba powinieneś sobie odpuścić. Głównie dlatego, że w przypadku takich aut właśnie nie da się przewidzieć jednoznacznie jaka kwota będzie ok. Jak nie masz żadnego zaplecza gratów, choćby z jednej rozebranej GTV, albo nawet 75 to zakup paru części będzie w stanie rozłożyć na łopatki cały Twój budżet, jaki zostanie po zakupie. Poza tym nie wiem czy nauka mechaniki na przykładzie GTV6 to dobry pomysł.. Jeszcze też wszystko zależy od tego do jakiego stanu chcesz przywrócić Alfę, czy będziesz nią sam jeździł, czy będziesz chciał odzyskać czas który Cię to kosztowało, itp. Może jakiś posiadacz GTV6 się wypowie to będziesz miał pełniejszy obraz sytuacji.
Co do kosztów ubezpieczenia to powinieneś sam znać, bo to zależy głównie od właściciela. Zresztą przy takim aucie i wydatkach na nie oc powinno być drobiazgiem.
 
Jako 1 własny samochód 200KM? Osobiście byłem zachwycony jak pierwszy raz wsiadłęm do mojej Gtvki (2.0TS) ale jeśli byłbym to mój 1 samochód najprawdopodobniej rozbiłbym go. Osobiście odradzam ale cóż... :)

Uważam że przy budżecie 20k można spokojnie kupić coś i doinwestować. Jeśli jesteś singlem to ten samochód jest świetny, ewentualnie wypady z dziewczyną ale na 3os już się po prostu nie nadaje. Zapomnij o dużych zakupach, o swobodnym manewrowaniu na parkingach i przygotuj się na to że ten samochód może Cie zeżreć z butami jeśli chodzi o naprawy. Dla przykładu wymiana tulei tylnego zawieszenia ze sworzniami to wydatek najmarniej 800zł + robocizna
 
ekhm....mowimy Tu o GTV6 a nie Gtv v6;) ciezk oz czesciami ostatnio, dorgie sprzeglo itd:) jak na codzien? ok fajny klasyk za ok 10 k do kupienia 20 wlzozysz i jest git zalozylbym meiscieczny budzet z paliwem przy przebiegach rzedu 10 tys na rok na okolo 1k zl :) minimum
 
No nie powiem trochę mnie zmartwiliście. Muszę przyznać, że jeszcze robię sobie małe nadzieje ponieważ samochód służyłby tylko do niedzielnych przejażdżek, wiec roczne przebiegi byłyby minimalne. Głównie chodzi o to czy za te 20tys da się doprowadzić pojazd do dobrego stanu?
 
Tańszy niż 18 tys. zł? Za 18 tys. zł o ile się nie mylę kupisz GTV6 do remontu. Nie zgłębiałem tematu aż tak, ale za 12-15 tys. zł były w Szwecji nie odpalające z przegnitym nadwoziem :P

Kilka lat temu PietreQ chyba pisał o kosztach swojej - komplet uszczelek drzwi - 2 tys. zł, tyle samo sprzęgło.

Jeśli masz uczyć się mechaniki na GTV to lepiej nie kupuj, szkoda auta. Chyba, że masz pod ręką kogoś ogarniętego, nie mająca tendencja do partolenia. Junak przy V6 to jak kalkulator przy Pentium III :)

Ja z takim budżetem (o ile nie możesz go powiększyć) poszukałbym 75 V6.

Oczywiście nie mam GTV, więc mogę się mylić. Przez cały czas jak istnieje forum to przewinęło się może z 5 użytkowników tego modelu :)
 
Ostatnia edycja:
Jako posiadacz GTV6 nie będę gdybać tylko powiem jak jest.

Kwota o której mówisz 18 - 20K jest jak najbardziej realna na wyrwanie niezłego egzemplarza. Weź pod uwagę, że najstarsze roczniki mają już 30 lat więc, nawet w sprawnym aucie będzie się miało prawo coś popsuć. I wbrew temu co mówią inni - byłem w nieco podobnej sytuacji jak Ty; GTV6 była moim pierwszym samochodem a o mechanice miałem pojęcie teoretyczne, żeby nie powiedzieć mgliste. Okoliczności mnie zmusiły żeby samemu zostać mechanikiem - naprawdę jak nauczysz się mechaniki na tym aucie to niewiele wehikułów będzie Cię w stanie zaskoczyć. Przy czym, od auta na co dzien oczekiwałbym jakiejś dozy, technicznej pewności czy cześci dostępnych od ręki. Znam wiele osób które jeżdżą gtv6 często żeby nie powiedzieć na codzień, ale są to ludzie którzy mają w rezerwie jeszcze parę samochodów. W przypadku stłuczki, nie odbierzesz swojego auta od blacharza w przeciągu tygodnia czy dwóch, nie mówiąc jak dupnie jakaś inna duperela. Gdy kupiłem gtv6 moim zamysłem był klasyk na co dzień, ale szybko otrzeźwiałem. Auto do jeżdzenia latem jak najbardziej, zimą byłoby mi szkoda - niestety gtv6 nie są w ocynku. I nie kupuj trupa, bo za doprowadzenie do porządnego stanu wydasz więcej niż na kupno zadbanego auta. Jak masz jeszcze jakieś konkretne pytania to wal śmiało
 
Dzięki Pietreq za odpowiedź z "pierwszej ręki". Od razu nasuwa się kilka pytania: czy faktycznie sporo części mechanicznych pasuje z 75? Skąd najlepiej taki samochód "wyhaczyć"? W Polsce jest praktycznie niespotykany, więc celować w Niemcy, Włochy czy może jeszcze coś innego? Na co zwracać uwagę i o co dopytywać się sprzedającego?
 
Ostatnia edycja:
ja szukajac transaxli zawsze uderzam szwajcaria i szwecja:) i jestem zadowolony:)
 
PietreQ, a ile włożyłeś w Alfę od kupna w 2005 roku? :D Mowa o tym co wymagało wymiany, a nie co robiłeś bo tak chciałeś :)
 
Ja uważam że zabawa z GTV6 jest średnio kosztowna ale za to czasochłonna. Mi np. wyskoczyło kilka innych tematów i moja stoi w garażu gdzie niewiele się z nią dzieje od ok. roku. Nawet czasem się zastanawiam nad sprzedażą bo aż żal że stoi taka niedopieszczona.

Ale w temacie części - wiadomo co nowe to kosztuje ( ceny wg. mnie niższe niż do współczesnych aut tylko problem jest taki że we współczesnych autach nikt nie wymienia na co dzień uszczelek w drzwiach, lusterek zewn., itd. i to tutaj robią się koszty - w tych detalach które muszą być zrobione żeby takie auto cieszyło właściciela ). Ja np. po raz kolejny napiszę że ebay.de jest prawdziwą skarbnicą części ( i wg. mnie w ciągu ok. 2 miesięcy prawie zawsze trafia się to co potrzeba ). Używane z rozbiórki aut ale działające i czasem za naprawdę śmieszne pieniądze. Kompletny silnik za 150EUR - widziałem ( nie cena wyjściowa tylko końcowa ). Cała skrzynia za 150EUR - widziałem. itd.

No i oczywiście jakiś miły człowiek ze Stanów znaleziony na alfabb. Ja 2 wielkie pudła części kupiłem za 300$ - przesyłka jakaś "ekspresowa" czyli 6 tygodni droga morską ale tanio ( ok. 30$ ) i wszystkie detale niezbędne do wykańczania auta mam w ręku.

Tak więc kasa to jedno a czas - poświęcony na szukanie i szukanie i szukanie a następnie wymienianie - to drugie. Bo to czego PietereQ nie napisał - mechaników przy tym aucie trzeba szeeeeerokim łukiem omijać ( nawet polecanego p. Kotowicza - historię z nim miałem .... ).
 
GTV-6 to niezły samochód. Gdzie szukać ? To co napiszę, może wydawać się trudne, ale przy odrobinie zaangażowania możliwe do realizacji. Najlepszym rynkiem na kupno GTV-6, to Hiszpania lub Portugalia. W cenie 5000 euro kupujesz GTV-a, jakby wczoraj wyjechał z fabryki. No i przy okazji są wakacje.Swojego właśnie tam kupiłem. Włochów nie polecam, bo to straszni krętacze są, co najlepiej widać na "Autoscoucie"
Z rynku hiszpańskiego najlepiej szukać na:milanuncios. No i kryzys tam mają potężny, więc w dobrych cenach wychodzą klasyki. Ostatnio widziałem tam AR 90, którą ktoś się tu podniecał, za 650 euro.
 
No tak tylko 5000 euro + akcyza i inne opłaty to sporo ponad 18-20k
 
Witam. Znawcą GTV6 nie jestem ale tak przeczytałem ten opis Alfy z arkuszowej i moim zdaniem jest to egzemplarz tani ale trzeba mieć w zapasie kilka złoty. Jeśli auto po renowacji i postoju w ogrzewanym garażu potrzebuje kolejnej korekty lakieru bo rdza wychodzi to jest to chyba najlepszy wykładnik tego w jakim jest stanie i czego można się spodziewać. Ładnie wygląda ale co z tego. Cena niby atrakcyjna, z tym że to niby zawsze wychodzi w praniu.
Łopatologicznie mówiąc, nie kumam dal czego ludzie którzy zajmują się takimi autami i znają temat wystawiają takie auto za połowę ceny rynkowej skoro wszytko jest ok. Co najważniejsze nie kumam dla czego to GTV jeszcze się nie sprzedało, już przecież trochę czeka na nowego właściciela???
 
Amortyzatory
Powrót
Góra