Zmiana planów przeróbki mojej alfy !!!

  • Autor wątku Autor wątku Wołek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Stefan116 napisał:
http://www.rpracing.info/gallery/view_album.php?set_albumName=ar75_20050610_diffzender

No wlasnie tez mialem na mysli te jego szpere na 50%, tylko nie wiedzialem, ze jest w galerii. :wink:
 
Powoli do przodu. Ta pieprzona pogoda wszystko psuje :(. Myślę, że za 2 tygodnie będzie pomalowana i będę ją powoli składał. Szpery nie będę regenerował i zostawiam seryjne nastawy. Muszę jedynie przejżeć synchronizatory.




A niby dlaczego miało by dmuchnąć uszczelkę?? Ten silnik ma stopień sprężania 1:9 więc w czym problem?? 0.2 mm to w ogóle szkoda ruszać. Uszczelka da radę. Zresztą już w jednej była tak spalnowana i wszystko chodziło jak w zegarku. Nie bedę się spierał. Jeśli ktoś uważa, że przesada to jego sprawa, ale nie jego silnik. Ja zawsze jak coś robię przy samochodzie to czytam i próbuję, a nie słucham takich rad, które dają mi ludzie, którzy sami nigdy tego nie robili ale słyszeli, że się nie da.
 
Jakieś foty byś zapodał... A wogóle jak trzyma szpera? Jak to bywa z visco co jakiś czas trzeba regenerować...
 
Przedewszystki robie glowice caly czas i nie pisze glupot. Jak zrobiles tak masz zobaczymy jak to bedzie chodzic.
Jak odpalisz daj znac, jezeli masz racje i wszystko bedzie ok to gratuluje i potraktuje to jako lekcje. Bogiem nie jestem wszystkiego nie wiem. Takiego silnika jeszcze nie robilem.
 

Załączniki

  • IMG_2149.jpg
    IMG_2149.jpg
    74 KB · Wyświetleń: 12
Jak w swoim maluchu na kjsy planowalem glowice to udalo mi sie maksymalnie zejsc do 2,55 w minusie, dalej pojawialo sie takie zjawisko jak spalanie stukowe, nie wspominam o obowiazku zrobienia walu, panewek i korbowodow przed takim drastycznym scinaniem glowicy.
Wiec jesli zamierzasz sciac glowice o 2mm to musisz sie liczyc z wieksza cieplota wytwarzana przy pracy silnika - im wieksza cieplota i stopien sprezania tym wieksze ryzyko wystapienia spalania stukowego, wiec albo masz juz jakis pomysl na lepsze schladzanie cieczy chlodzacej, albo nie doczytales do konca.
Pozdrawiam i zycze udanych modyfikacji, pisz czesciej co robisz bo ciekawi mnie jak to robisz i jaki bedzie tego efekt.
 
Spoko, spoko, te stare v6 to bardzo wdzięczny temat do modyfikacji, nie kraczeć tylko dać chłopakowi spokój aby ukończył prace, potem poprowadzi się dyskurs...
 
To planowanie tyczy się silnika 1.8 DOHC a nie V6 PietereQ :) . A jeśli chodzi o spalanie stukowe to wystarczy dostosować mieszankę do stopnia sprężania. Na gaznikach dellorto nie powinno być problemu. Jeśli chodzi o malucha to właśnie po to przerabia się gaznik i zakłada większe dysze, żeby był lepiej zalany paliwkiem. Znajomy miał głowiczkę w kaszlaku walniętą 4.5 mm, ale wysza paliwa była założona 140, powietrza 190 i rozdarte kanały wydechowe i dolotowe.
 
JacekK napisał:
PietereQ napisał:
Spoko, spoko, te stare v6 to bardzo wdzięczny temat do modyfikacji

Zapytam przewrotnie: ...to az tak byly niedopracowane? :mrgreen:

Czy silnik zaprojektowany w 71 roku który z 2,5 ltra osiąga 160 Km i 220 Nm można nazwać niedopracowanym? :mrgreen:
 

Załączniki

  • Messenger_creation_FD6F2344-A0E8-4505-B483-D66A3C338493.jpg
    Messenger_creation_FD6F2344-A0E8-4505-B483-D66A3C338493.jpg
    83.6 KB · Wyświetleń: 5
PietereQ napisał:
Czy silnik zaprojektowany w 71 roku który z 2,5 ltra osiąga 160 Km i 220 Nm można nazwać niedopracowanym? :mrgreen:
No wlasnie?
Zawsze wydawalo mi sie, ze im silnik bardziej dopracowany, im wiecej czasu spedzili nad jego projektem, badaniami, testami inzynierowie, tym trudniej jest go zmodyfikowac, tak by nie tylko nie zepsuc, a poprawic.
 
Nie, bardziej chodziło mi o to, że niestety w Polsce niewiele osób ma pojęcie o modyfikowaniu tych silników, większość odpowie że alfa to g... i modyfikacja tego silnika to fortuna, kup se lepiej 1,8t koncernu VAG itp itd... Wystarczy poodwiedzać zagraniczne strony to człowiekowi aż chce się działać.
 
JacekK napisał:
PietereQ napisał:
Czy silnik zaprojektowany w 71 roku który z 2,5 ltra osiąga 160 Km i 220 Nm można nazwać niedopracowanym? :mrgreen:
No wlasnie?
Zawsze wydawalo mi sie, ze im silnik bardziej dopracowany, im wiecej czasu spedzili nad jego projektem, badaniami, testami inzynierowie, tym trudniej jest go zmodyfikowac, tak by nie tylko nie zepsuc, a poprawic.

nie do końca tak jest gdyż inżynier produkujący określony element, częśc lub podzespół jest ograniczony pewnymi wymaganiami technicznymi jakie musi spełniac finalny produkt. W przypadku silników spalinowych jest to zazwyczaj określona trawłosc silnika, splanie paliwa itd. możnaby długo wymieniac. Chodzi głównie o to, że produkcja masowa musi trafiac do szerokiego grona odbiorców. Inaczej jest w przypadku produkcji jednostkowej lub małoseryjnej, produkty wykonywane w taki sposób trafiają do wąskiego grona odbiorców którzy w jakiś tam sposób godzą się np. na ponadpraeciętne spalanie lub obnizoną trwałośc określonych podzespołów samochodu.
Modyfickaje jednostki napędowej praktycznie zawsze niosą ze sobą obniżenie trwałości silnika.
Konstruktorzy muszą pogodzic ze sobą niskie spalanie i w miarę dobre osiągi, a więc idą na kompromis. Właśnie w tym kompromisie tkwi potencjał jakim dysponujemy podnosząc moc silnika w naszym samochodzie :wink:
 
Wszystko da się zrobić tylko są dwie kwestie: po pierwsze kasa, a po drugie nie można założyć np maksymalnie ostrych wałków i niewiadomo jak wszystko poodchudzać bo jazda po mieście stanie się katorgą i auto zacznie nadawać się tylko na tor. No chyba, że ktoś ma dwa :mrgreen: . Wystraczy pogrzebać trochę przy głowicy i wyważyć układ korbowo-tłokowy (ewentualnie odchudzić i wypolerować korby) i naprawdę czuć różnicę.
 
Wiesz, ja w swoim mialem tez dysze wielka ( nie wiem jaki nominal bo sam to igla rozwiercalem). Wazna jest proporcja paliwo-powietrze.
Przy rozwierconych kanalach jest oslabiona glowica i zakres rownych obrotow biegu jalowego idzie mocno w gore.
 
I jak to zwykle bywa wszystko było a plany wzięły w łep z powodów finansowych i braku chętnych na mój silnik 1.8. Szkoda mi go wstawiać w garaż żeby tam umarł :roll: . No ale nie jest źle bo 122 KM też dają radę a na 3.0 jeszcze przyjdzie czas :twisted: . Narazie kończę przygotowywać wóz do malowania i postaram się to wszystko zakończyć jak najlepiej. W sumie większość moich znajomych odetchnęło z ulgą bo w końcu kto robi alfę 3.0 V6 jak jedyny środek transportu :lol: :lol: :lol: . Może i dobrze, że tak wyszło. Narazie ważne, żeby końcem lipca wyjechać i cieszyć się samochodem a nie robić go do przyszłych wakacji. Jedyna zmiana to kolektor z TS-a z podstawą od 1.8 DOHC na wtrysku i BLOS :wink: . Oby się wybrać na jakiś zlocik. Pozdrawiam!
 
No troszke szkoda, szczerze powiedziawszy mialem nadzieje ze ten "szwab killer" zobaczy swiatlo dzienne :lol:
Powodzenia przy skladaniu Alfki i jak najszybciej wyjeżdzaj na droge :wink:
 
Czyżbyś sprzedawał V-kę?

A może pomyśleć o zaturbieniu 1.8? Byłby wtedy niezły madafaka :twisted:
 
Nic nie sprzedaję, ale wkładam spowrotem 1.8, żeby w końcu sobie pojezdzić :mrgreen:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra