Ciekawe ogloszenia

  • Autor wątku Autor wątku Tuti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Pisałem o wadach tego auta juz w kilku tematach. Auto było w posiadaniu jednego z userów tego forum i od tamtego czasu przestał tutaj zagladać, powiedziałem jemu , jesli usunie usterki to wrócę i auto bez wahania kupię i od tamtej pory brak znaku zycia i jakichkolwiek info natomiast po jakimś czasie Alfina pojawiła się do sprzedania w tym komisie za cenę jaką widać
 
Pisałem o wadach tego auta juz w kilku tematach. Auto było w posiadaniu jednego z userów tego forum i od tamtego czasu przestał tutaj zagladać, powiedziałem jemu , jesli usunie usterki to wrócę i auto bez wahania kupię i od tamtej pory brak znaku zycia i jakichkolwiek info natomiast po jakimś czasie Alfina pojawiła się do sprzedania w tym komisie za cenę jaką widać

patrzac na zdjecia wygladala na prawde fajnie... wybacz ale nie mam ochoty poszukiwac 1 z 4'827 twoich postow :P:D
kiedys znajde ladna 75 z v6 :cool:
 
Brak ciśnienia oleju nawet przy zalanym oleju 20W60
Pozamieniane wsuwki czujników kontroli silnika
Całkiem do dupy poprowadzony wydech, zawadzasz o wszystko co wystaje na drodze i uderzasz rurą nawet przy niewielkich nierównościach drogi.
Karoseria wydaje się być bez zarzutu podwozie zabezpieczone grubą warstwą bitexu co można różnie zrozumieć.
Ogólnie auto na żywo prezentuje się nadzwyczaj dobrze to tyle co pamiętam z tamtych odwiedzin
 
Za taką cenę ja bym oczekiwał prawdziwego ideału. A już na zdjęciach widać, że ktoś o to auto wyjątkowo nie dbał - poplamione fotele.
 
jak ja ogladalem walila panewka....
 
Jakoś jesienią, chyba 2005 albo 2006 gdy posiadał ją jeszcze W. z IKAR'a, mieliśmy wspólne nocne spotkanie (pojeżdżawkę) na Salmopolu. Samochód nie sprawiał żadnych problemów poza uszkodzonym czujnikiem czy centralką ABS. Jako, że ówczesny właściciel miał więcej niż bardzo dobre kontakty w bielskim mateczniku fiata/alfy (CS FAP), samochód kilka razu w ichniejszym serwisie gościł, celem usunięcia usterek (drobnych). Na tamten czas była to doskonale utrzymna ale także bardzo niewiele jeżdżąca 75 v6. Kłopotów z silnikiem nie było. Rozmawiałem z nim na ten temat jeszcze kilka m-cy temu i potwierdził to. Potem stracił z nią kontakt.
Wygląda więc, że przynajmniej niektóre z zauważonych później usterek przytrafiły się kolejnym użytkownikom.
Ale czy są na tyle poważne, że nie była warta swojej pierwotnej ceny (9.900)? Obecną propozycję pozostawiam bez komentarza :)
 
oglądałem ją w 2007 roku w wakacje sierpień?
 
ja też to auto oglądałem i jeździłem 2x :)
pierwszy raz chyba to był 2002 r. (posiadacz z Łodzi)
i drugi chyba 2007 r. (posiadacz z Bielsko-Białej)
Wtedy była do sprzedania -jednak miałem akurat właśnie nagraną już swoją obecną V6 w Niemcowni.. bo może bym ją kupił..
Jak pamiętam tamten moment auto było w przyzwoitym stanie, prowadziło sie poprawnie, silnik nie wzbudził niepokojów, wiele części nowych -na pewno nie zaniedbane. Wydech b.nisko ale to nie wielki problem. Jednakże dało się wyczuć, ze auto już wiele km dla swoich użytkowników zrobiło :)
Cena ta o której wspomniał Andrew i przy mnie prawie została zawiązana transakcja..
Ostatnio od dłuższego czasu poszukiwany jest dla niej nowy właściciel.
A cena ma świadczyć, ze to naprawdę wartościowe auto..
 
Co do tej Szwecji jeszcze, bo w końcu zapomniałem napisać.

Mówimy o kupowaniu samochodu od "rodowitego" Szweda, co oznacza mniej więcej tyle, że się tam wychował, a nie od Turka czy innego Murzyna (nie, że jestem rasistą - tylko po prostu taki prawdziwy nie ściemnia). Ogólnie na blockecie jeśli trafiają się jakieś fajne okazje, to po kilku godzinach ich nie ma, bo Turek kupi i sprzeda drożej, ale dotyczy to nowszych samochodów.

Zjawisko kręcenia przebiegów, przynajmniej teraz, nie występuje. Nawet u handlarzy jest spore prawdopodobieństwo, że przebieg jest oryginalny, bo jak już coś cofnie to do poziomu z poprzedniego przeglądu, czyli nie jak u nas o sto tysięcy (omijać ogłoszenia z zakrytymi tablicami). Taki prywatny sprzedający by musiał co przegląd cofać przebieg "bo za 5 lat sprzedam to dostanę 1000 koron więcej" nonsens.
W ogłoszeniach lub przez telefon zwyczajowo mówią wszystko co tam dolega, lub że nie wiedzą czemu coś się dzieje - ale wtedy na prawde nie wiedzą i najczęściej jest właśnie tak, że nie wiedzą.
To jest taki typowy model, wiadomo że może trafić jakiś cięższy przypadek.

A to czy ktoś jeździ starym samochodem zimą to już zależy od jednostki, w Sztokholmie czasem przeleci zimą jakaś 164, ale fajne samochody zaczynają wypełzać na ulice dopiero wiosną. Tyle, że kiedyś taki samochód był nowy to i jeździł.
Wymieniana szyba przednia niekoniecznie świadczy o kolizyjnej przygodzie, a raczej, że ktoś dostał czyimś kolcem z opony.

Generalnie prawdopodobieństwo trafienia dobrego egzemplarza i uczciwego sprzedawcy jest nieporównywalnie większe niż u nas, ale wiadomo - trzeba wszystko posprawdzać.
 
Żółta RZ już się przewijała przez forum wiele razy. Zawsze ktoś ją odkopuje i wkleja na forum link. ;]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Amortyzatory
Powrót
Góra