[156] Projekt 20VT

No ja mam nadzieję, że to będzie normalny wóz. Ten silnik w kappie urywa d..ę. Szczerze mówiąc jakiekolwiek modyfikowanie to sztuka dla samej sztuki. Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której na drodze potrzeba by więcej mocy.
Ale ja stary jestem i mnie moje (teoretyczne) 144 KM dają frajdę.
 
novitec jak novitec, lepiej to po prostu wystroic mysle :) no ale to plany na potem

sledze temat
 
Przy takiej robocie nie pakowałbym ori wiązki i sterownika silnika i nie bawił się potem w chipsy itp. Pchać od razu StandAlone dobrze kasowo i z dużymi możliwościami wychodzi obecnie wyrób chłopaków od Ecumastera tj. ich standalone EMU - dobry support, ciągle rozwijane, od zawsze sobie chwalę z nimi współpracę. I nic cię wtedy nie ogranicza, robisz cuda wianki ;]



Szczerze trzymam kciuki abyś doprowadził temat do końca i wyjechał na ulicę, będzie fajne auto ;]
 
Ah, miałem okazję pojeździć troszeczkę bardzo zdrowym 20VT i od tego czasu po prostu zmienił mi się cały światopogląd na motoryzację :) Piękna kultura pracy, niesamowita elastyczność i ogień! :D
Od tego czasu właśnie chorowałem na coś mocniejszego i dlatego, jako namiastka 20VT, kupiłem JTD 20V :P Chociaż to zupełnie inna jazda.
 
Przy takiej robocie nie pakowałbym ori wiązki i sterownika silnika i nie bawił się potem w chipsy itp. Pchać od razu StandAlone dobrze kasowo i z dużymi możliwościami wychodzi obecnie wyrób chłopaków od Ecumastera tj. ich standalone EMU - dobry support, ciągle rozwijane, od zawsze sobie chwalę z nimi współpracę. I nic cię wtedy nie ogranicza, robisz cuda wianki ;]



Szczerze trzymam kciuki abyś doprowadził temat do końca i wyjechał na ulicę, będzie fajne auto ;]

Przeszła mi taka myśl przez głowę znam ten sprzęt i jego możliwości (niestety tylko z tego co wyczytałem, sledze wątek o nim na racingforum i podziwiam Jadziwna za fachowość i głowe do tego) o ile kabelkologi wogóle się nie boje(na codzień jako automatyk elektronik żyje z łączenia kabelków) to mam obawy czy dam rade to odpalić samodzielnie - nie wiem może ten pomysł nim silnik będzie gotów do włożenia nabierze jakichś realnych wymiarów a ja zdążę posiąść trochę więcej wiedzy w tym temacie.Włożenie chipa (noviteca,gtec'a evo czy cotam jeszcze na rynku dostępne) to nie dość ze tania spraw to jeszcze zajmuje parę minut więc generalnie to żaden problem i napewno mi nie sprawi problemów. Narazie nie zmieniam planów wytargam Ori wiązke z kompem z fiata i pożenię ją z wiązką mojego Alfonsa. Szczęśliwie po schematach widać że 20VT to nie żaden cud technologiczny z mnóstwem elektryki tylko stosunkowo prosta konstrukcja. Kolejna sprawa to czas czas i czas - praca zawodowa mocno mi go ogranicza a nie chciałbym żeby auto stało rozbebeszone miesiącami więc wymyślanie sobie kolejnych rzeczy do zrobienia rozciągnie wszystko w czasie. Zdrowa seria i wszystko zrobione dobrze, bez pośpiechu i maksymalnie profesjonalnie to mój cel. W ten weekend uczelnia a za tydzień na pewno silnik wyląduje już poza autem co pewnie udokumentuje i tu wrzuce.
 
hehe robie to samo :P tylko ze odrazu wrzucam wiekszy intercooler dolot i wydech :P wieksze wtryski i podkrece troche ecumasterem:P zgodnie z planami w grudniu ok 20 powinno kilowac wszystkie wiestuningi:PPP
 
Niestety nie mogę edytować 1 postu wiec pisze kolejny. Dzis auto zostało wybebeszone na jutro zostało tylko wyjąc silnik z ramy.
Ogólnie sporo roboty wykonanej nie łatwo wszystko rozpiąć.
77.jpg

78.jpg

79.jpg


Przy okazji prawdopodobnie ujawnil się powód problemu z "marchewą" po odpalniu na ciepłym silniku, typowa angielska flegmatyczność objawiła się w sposobie naprawy wiązki idącej do cewek.

80.jpg

81.jpg

Widać że ktoś tu grzebal i coś tam łatał - napewno trzeba będzie to poprawić a resztę wiązki przejrzeć w poszukiwaniu innych takich niespodzianek.
Za to miła niespodzianką okazał się stan sprężarki - żadnego luzu osiowego ani promieniowego. A samo wnętrze czyste wolne od oleju z tego co wyczytałem to jak na ten przebieg to w 20VT niezbyt spotykana rzecz. Ślad z foto to mój brudny paluch zostawił sprawdzający sprężarkę. Dobra to wiadomość bo mam nadzieje że turbo zostanie tylko sprawdzone a nie bedzie musiało być regenerowane .
82.jpg

83.jpg

-------UPDATE 11.listopad-------

Mission success

84.jpg

85.jpg

86.jpg

87.jpg
 
Ostatnia edycja:
Świetny projekt, bedę oglądał jak idą prace, idealne połączenie 20VT + Alfa 156, do tego chip lub strojenie na na 250Km+ :) i jest bajka, moje 144Km jak dla mnie daje już fajnie radę, a co dopiero 220Km z turbinką to będzie latać :cool:
 
sam z tym walczysz ?

Jeśli pytanie było do mnie to wyciągnięciem silnika zajmowałem się sam - weekendami mam dostęp do w pełni wyposażonego warsztatu wiec co mogę zawsze robię osobiście. Dalsze rozbieranie mycie etc. to również moje zadanie. Poważniejsze rzeczy zostawię profesjonalistą.
 
odezwe sie wczesniej i jak bedziesz tam walczyl z tym, to wpadne moze ?
 
Gratuluję podjętego wyzwania i kibicuję projektowi. będzie piekny :) Pozdrawiam i równiez śledzę wątek. Gdybyś potrzebował polecenia środków do kosmetyki to polecam się
 
Powodzenia życzę i kibicuję..

Zawsze się jednak zastanawiam nad sensem takich kombinacji.. nie lepiej to se kupić poprostu Fiata Coupe ? :) Lepsze hamulce, lepsze prowadzenie, wygląd też jednak zdecydowanie bardziej sportowy ma Coupe, nie wspominając o wyjątkowo klimatycznym wnętrzu.. :)
 
poprostu to jest chec posiadania wyjatkowego, niepowtarzalnego samochodu i przy okazji miłość do alfy:D
 
Nie no.. 156 już nie mam od 2 lat.. mam 159 SW, 147 i X1/9 :)

Moje rozważania ma typowo logiczny przekaz.. pokrojenie angola jakoś mnie nie rusza.. :) Koszt operacji będzie większy zapewne niż zakup normalnego 20VT, a jak napisałem pod względem przystosowania do dużych mocy Coupe ma już fabryczne rozwiązania pozwalające rozwijać 250km/h. Zawieszenie fabryczne w 156 nie nadaje się do sportowej jazdy, hamulce też trza by zmienić.. to raczej oczywiste..
Rozumiem jakbym ja sobie do X1/9 zapinał 20VT, to byłaby masakra jeśli chodzi o osiągi.. ale 156 20VT nie będzie jeździło lepiej niż Coupe.. stąd moje nie do końca przekonanie.. co nie zmienia faktu, że kibicuję projektowi.. Kilka lat jeździłem Fiatem Coupe 20VT, zrobiłem go na 350KM i nawet się to zbierało fajnie.. :)
 
Powodzenia życzę i kibicuję..

Zawsze się jednak zastanawiam nad sensem takich kombinacji.. nie lepiej to se kupić poprostu Fiata Coupe ? :) Lepsze hamulce, lepsze prowadzenie, wygląd też jednak zdecydowanie bardziej sportowy ma Coupe, nie wspominając o wyjątkowo klimatycznym wnętrzu.. :)
A pewnie że można - ale sam wiesz ile porządne 20 VT powinno kosztować żeby drugie tyle odrazu do niego nie dołożyć. Kolejna sprawa że ja lubię moje auto sporo już do niego wjechało a sprzedać go za ułamek tego co się włożyło (zarówno pracy jak i części) to nie interes.Ktoś kiedyś napisał "gdzie zaczyna się pasja tam kończy się ekonomia"
Kto powiedział że alfa będzie odstawać tym co będzie posiadała od tego co ma FC ?? Hamulce wjadą conajmniej 305mm na przód(tył już dawno większy niż fabryka). Jak uznam że za mało to wjadą 330mm ze 159 (już ktoś taki swap robił) więc zatrzymać się będzie czym(jedyne co mnie może powstrzymać to rozmiar felg bo przy takich tarczach zimą trzeba brykać na 17- średnia przyjemność). Zawieszeniowo napewno 156 nie odstaje, do tego już jakiś czas ujeżdżam alfe na Koni Str.t nadal szukam stabilizatorów z GTA do kompletu i chyba już więcej w normalnych kosztach się nie da z zawiechą zrobić.


No i ostatni powód i chyba najważniejszy: Bo się da to zrobić więc czemu nie ?? :)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra