[155] Wymiana alternatora

bodziok26

Nowy
Rejestracja
Sty 2, 2008
Postów
91
Lokalizacja
Wieluń
Witam!!! Mam pytanko czy ktoś wymieniał alternator w alfie 155 1,7 TS???
Mój alternator jest uszkodzony i mam już drugi zregenerowany, zostaje kwestia przełożenia tylko którędy. Próbowałem pod spodem, ale klinuje się między maglownicą a prawą półosią. Jeszcze zostaje górą go wytargać i tu mam pytanie czy trzeba demontować kolektor ssący czy wystarczy odkręcić łapę silnika. Jak ktoś już przekładał alternator to proszę o pomoc.
 
w mojej 2.0 16V mechanik ściągał dwururkę żeby sie do niego dostać
 
Obok dwururki przechodzi na styki, ale klinuje się między prawą półosią, a maglownicą. Nie chce mi się kolektora zdejmować, jeszcze go nigdy nie zdejmowałem nawet nie wiem gdzie się trzyma???

Czy ktoś ma jeszcze jakiś inny pomysł na wymianę alternatora?????????

Kolego a napisz mi jeszcze czy oprócz kolektora wykręcałeś też tą łapę trzymającą silnik i czy odkręcałeś przepustnicę od kolektora i gdzie trzyma kolektor czy na tych dwóch śrubach pod kolektorem i na tych gumach czy jeszcze gdzieś??? siwy144,
 
Przepustnica razem z kolektorem zostaje. Wejs tylko zdejmij rure dolotowa i wychodzi. Tak trzyma sie na tych 2 srubach na klucz 17 pod spodem i na tych gumach.
 
Witam odwiedziłem elektryka samochodowego i powiedział mi ze mam alternator do wymiany,bo słabo ładuje, jak auto chodzi bez właczonych "pożeraczy" prądu to pokazywało 12,16 a jak właczył wszystko to 11,48,gdzy dodał gazu do 3000obr to było 12,80.... zastanawiam sie czy kupować nowy czy może coś innego jest z nim nie tak np regulator napiecia albo szczotki,sam nie wiem... a da sie samemu wyciagnać alternator,a jezeli tak to jak to zrobić wspomne ze mam alfe 159 1,9jtdm 120km 2006rok...
 
no na pierwszy rzut to regulator chociaż z tego co zaobserwowałem to altki w autach z lat 90-00 dawały 14V a teraz w tych wynalazkach jednorazowych gdzie bym nie mierzył to maks 13V a pod obciążeniem 11.8-12.5 V i jakoś te auta jeżdżą a aku nie padają od niedoładowania. Nie sugeruj sie tym co napisałem bo podałem to bardziej jako ciekawostkę.
 
Jak masz 159 to zły dział wybrałeś.
Co do altka w 8V to górą wyłazi w moment, tylko trzeba kolektor wywalić, na pierwszy raz trochę mi to zajęło, teraz kilka minut.
 
ja tylko łapę od silnika wyjmowałem i wychodził bez zdejmowania kolektorówki...a i jeszcze pojemnik na wodę ...
 
Możliwe, ja lubię mieć miejsce bo czasem bywam nerwowy więc i tak bym kolektor wyjął:)
 
no no włąśnie popatrz ile to człowiek brzydkich słów wymawia jak robi coś przy aucie... u mnie najczęściej dostaje się włochom....''K..wa jak te sk... to wsadziły, nie nie to niemożliwe"...:D:D:D Oj grubo bywa czasami.
 
Nooo, ja najwięcej szalałem przy wymianie głowicy:) Za te dwie śruby koło rozrządu to normalnie za genitalia bym na drzewie powiesił... Nawet nie wiedziałem że znam tak brzydkie słowa przy montażu:)
 
Wiesz Grzybek, było najpierw spojrzeć np. w Biblię Alfistów :P
Może te śrubki tam są na zasadzie dwóch dodatkowych śrub skręcających pokrywę zaworów w NORD - w początkowych wersjach ich nie było i ciekł olej, więc konstruktor zrobił aktualizację konstrukcji i tak sobie funkcjonowały przez cały czas produkcji tego silnika.
Z 3 moich Alfek każda kolejna jest bardziej wkurzająca w serwisowaniu i każda kolejna ma coraz ciaśniej pod maską :)
 
A po co mi Biblia...?? Leży i czeka na moją chęć do czytania a póki co działam sam:) co nie zmienia faktu że te śruby są... pominę te słowa... dostępne:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra