Spoko

Prawda jest taka, ze nie nastawiałem się na czary mary, autodetaling czy też inne cuda na kiju

no bo czego spodziewać się za 90 złociszy

Chłopaki robią to w 60 minut, myją para auto, wycierają na sucho, odkurzają wnętrze i bagażnik, jakimś mleczkiem przecierają skórę i czymś tam deskę, do tego myją felgi i szyby z zewnątrz i wewnątrz. Tak jak pisałem, jest czysto. Na 60 min i 90 zł, oceniam ich lepiej niż dużo droższą, ręczna myjnie np w king crossie.
Sam nie miałem czasu, auto tyle co umyte, jest już ponownie w trasie. Więc dla mnie, bardziej opłacało się wydać 90 zł, niż z braku czasu jechać znów brudnym autem
Tak czy inaczej, po umyciu, dotarła do mnie ta smutna prawda...lakier duzooo stracił ma swojej świeżości i trzeba pomyśleć nad środkami zaradczymi

Autobhany jej nie służą:-(
P. S za mniejsze auta niż 159, czyli np 147, A3, wołają 70-80 zł. Więc myślę ze cena jest ok
Pozdrawiam