Stary, nie pitol. Oderwał Ci się wierzchni kawałek gumy. Jeśli nie ma uszkodzenia struktury wzmocnienia opony, nie robi się bąbel, to nie będzie to miało innych skutków poza estetyką. Jak ma ładnie wyglądać to przyklej sobie frędzla klejem do gumy. Takich "napraw" nie robi się na gorąco. Na gorąco możesz robić głębokie wypełnienia, np gdy były przecięte druty/płótno wzmacniające i trzeba je połączyć odpowiednią łątą wzmacniającą a potem zalać gumą.
P.S. Nawet uszkodzenia boczne, łącznie z uszkodzeniem struktury opony robi się na gorąco tyle że koszt pracy i materiałów jest na tyle duży że zazwyczaj się to nie opłaca a przeciętny Jasiu z wulkanizacji nie ma pojęcia jak to zrobić

Naprawa na gorąco powinna kosztować 100 - 150 zł bo jest czasochłonna, trzeba oczyścić miejsce, usunąć gumę i odsłonić elementy wew.opony, zakończyć odpowiednio poprzecinane elementy, wkleić wzmocnienia, zawulkanizować. Czas, czas, czas.... Za naprawę standardowej opony nikt tyle nie zapłaci, a fachurę, który naprawi tak oponę kosztującą grubą kasę, z wysokim indeksem prędkości to zajdziesz jednego na kilkadziesiąt warsztatów...
Teraz tą metodę stosuje się w naprawie opon specjalistycznych, ciężarowych, rolniczych itp.
Niby wszyscy piszą na warsztacie "wulkanizacja" a kto jeszcze naprawdę wulkanizuje?
Amatorzy zbudowali Arkę, profesjonaliści Titanica