• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Regeneracja waHaczy

r-sokol

Nowy
Rejestracja
Sie 29, 2006
Postów
1,018
Wiek
55
Lokalizacja
Puławy (Jaroszyn), woj. Lubelskie
Auto
AR 156 2.0TS '98 ecu: M1.5.5 żona, AR 33 1,7 16v P4 stoi i czeka na..., AR 156 2,5 V6 '02 ecu ME 3.
Witam
Mam takie pytanko.
W swojej alfie mam jeszcze oryginalne waHacze dolne i górne.
Ostatnio musiałem wymienić w dolnym waHaczu osłonę gumową sworznia bo pękła. Sworznie jeszcze sztywne więc jeszcze trochę popracują.
Ale dwie tuleje gumowe z trzech nadają się do wymiany.
No to przymierzam się do zakupu tulei poliuretanowych. Wymienię i ... pewnie za jakiś czas padną sworznie.
Trochę głupie byłoby kupowanie całych waHaczy dla samych sworzni (będzie jeszcze poliuretan).

Wiem że można zregenerować waHacze przez wymianę sworzni (górne i dolne). Robi to firma w Lublinie (nie wiem czy można podać namiary - nie chcę tu robić jakiejś reklamy) po 150 zł/sztuka waHacz dolny i 70 zł/sztuka waHacz górny.
Wiem że człowiek odwija zaprasowanie sworznia, wyjmuje stary wkłada nowy i zaprasowuje ponownie. Tyle że pewnie nie da się tego zrobić drugi raz.

I tu pytanie:
Czy ktoś z was ma swój patent na wymianę sworznia?
Od czego taki sworzeń pasuje?

Widziałem całkiem podobne sworznie nagwintowane z wierzchu. Wystarczyłoby wyjąć stary, przewiercić gniazdo na wylot, nagwintować gwintem drobnozwojowym, wkręcić w waHacz, zakontrować od dołu pierścieniem (nakrętką) - Iveco, lub
Sworzeń ze śrubą od dołu - wyjmujemy stary sworzeń w dnie gniazda wiercimy otwór, wkładamy nowy sworzeń, od dołu waHacza przykręcamy nakrętką - WV, mercedes.

Tylko - czy ktoś wie jaki konkretnie sworzeń by pasował - chodzi mi głównie o wymiary stożka oraz w przypadku sworzna wkręcanego - średnicę zewnętrzną.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Po pierwsze nie: ma dobrej firmy na co wskazują powtarzające się posty o wachaczach i problemach z nimi. Po wymianie góra 50tyś i wymiana.
Ja mam jeszcze oryginały fabryczne (!!!) które mają przebieg 180 tys km i gdyby nie tuleje gumowe (dwie z trzech) to wogóle bym sie do nich nie dotykał. Sworznie sztywne!!!
Po za tym, jak napisałem: po co mi całe wachacze w przypadku awarii sworzni jak będę miał tuleje poliuretanowe?

Cena sworznia wkręcanego/przykręcanego od 15 do 90zł - a nowy wachacz? i jaka satysfakcja.
Konkrety Panowie, konkrety...
 
Gdy wymieniałem całe zawieszenie z przodu, też w przypadku wahaczy, sworznie były w dobrym stanie, natomiast tuleje do wyrzucenia. Chyba norma...
 
Pomysł dobry z tymi sworzniami, ale obawiam się, że nierealny.
Wahacz dolny przewidziano kompletny ze sworzniem. Wyjmowanie starego sworznia i kombinacja z dołączeniem do niego innego sworzna może się skończyć poważnym wypadkiem, gdyby to połączenie nie wytrzymało.
Szkoda, że bezpowrotnie minęły czasy dużych fiatów i polonezów, gdzie można było za 30 zł kupić sworzeń i go sobie wymienić.
Ale to pewnie jest celowa robota producentów bo wtedy można dużo kasy wyciągnąć za cały wahacz.
 
SG0240 - prawdę piszesz. Ale facet w lublinie wyciąga stary sworzeń, wciska nowy, zaprasowuje, 150zł i masz gotowe. On tam cały katalog takich reperatur. Tylko po cholerę to zaprasowywać? Raz że można tylko tak jeden raz - dwa że męczarnia przy drugiej wymianie.
 
SG0240 - prawdę piszesz. Ale facet w lublinie wyciąga stary sworzeń, wciska nowy, zaprasowuje, 150zł i masz gotowe. On tam cały katalog takich reperatur. Tylko po cholerę to zaprasowywać? Raz że można tylko tak jeden raz - dwa że męczarnia przy drugiej wymianie.

za 130zł to ja kupowałem cały nowy wachacz oryginalny Vema Magentti Marelli. Nie widzę żadnej opłacalności w tym przypadku.
 
Nie tylko w Lublinie. We Wrocławiu też są tacy magicy i pewnie w innych miastach też.
Sam dawałem kiedyś swoje wahacze do regeneracji z tym, że sworznie nie były wymieniane, tylko były szlifowane ich główki, a nowe były dawane tylko miseczki.
No, ale to można zrobić tylko w ramach istniejacego gniazda, natomiast pomysł, o którym piszesz wymagałby rozwiązania problemu połaczenia sworznia z korpusem wahacza, a to już nie jest takie proste i obawaim się, że nikt bez specjalistycznych badań i atestów nie powinien tego robić bo tu chodzi o bezpieczeństwo.
 
Zgadzam się z przedmowcami że tu chodzi o bezpieczeńtwo. Naruszając gniazdo sworznia nie wiesz jak zmienią sie jego parametry wytrzymałościowe i jeszcze chcesz to ściągnąć śrubą zobacz jak osłabisz ścianki wahacza i pamietaj ze to aluminium w przypadku górnego... Wole wybulić za wahacz i spać spokojnie:) pozdawiam
 
Zgadzam się z przedmowcami że tu chodzi o bezpieczeńtwo. Naruszając gniazdo sworznia nie wiesz jak zmienią sie jego parametry wytrzymałościowe i jeszcze chcesz to ściągnąć śrubą zobacz jak osłabisz ścianki wahacza i pamietaj ze to aluminium w przypadku górnego... Wole wybulić za wahacz i spać spokojnie:) pozdawiam


A co polecisz koledze jesli wsadzi poliuretan a posypia mu sie sworznie? ma kupic nowe oryginaly za 400zl tylko po to zeby sworzen byl nowy? a tuleje stare... osobiscie nie mam doswiadczenia z regenerowanymi sworzniami ale z tego co slyszalem wytrzymuja dluzej niz "nowe"
 
w bielsku jest podobno gosc ktory sie tym zajmuje, bierze za reg. sworznia 50-60 zl, moj znajomy mehcnik od dawna z nim wspolpracuje i mowil ze wlozyl juz mnostwo reg. wahaczy od tego kolesia i nigdy nie mial reklamacji. Gosc sie tym zajmuje od 15 lat ma porzadny warsztat, maszyny i wiedze, a nie klepie sworznie na kowadle w szopie;)

i chyba sie skusze na dolne przednie w mojej Alfie;)

moze uda mi sie wyciagnac na niego namiary to sie podziele z chetnymi.
 
w bielsku jest podobno gosc ktory sie tym zajmuje, bierze za reg. sworznia 50-60 zl, moj znajomy mehcnik od dawna z nim wspolpracuje i mowil ze wlozyl juz mnostwo reg. wahaczy od tego kolesia i nigdy nie mial reklamacji. Gosc sie tym zajmuje od 15 lat ma porzadny warsztat, maszyny i wiedze, a nie klepie sworznie na kowadle w szopie;)

i chyba sie skusze na dolne przednie w mojej Alfie;)

moze uda mi sie wyciagnac na niego namiary to sie podziele z chetnymi.


http://www.mechanika.go3.pl/ ja regenerowalem amory tutaj ale zajmuja sie chyba calym zawieszeniem
 
ciekawe co by powiedzieli na regeneracje nivo;) a jakie amory ty regenerowales i ile cie to kosztowalo? i jak gwarancja?
 
w bielsku jest podobno gosc ktory sie tym zajmuje, bierze za reg. sworznia 50-60 zl, moj znajomy mehcnik od dawna z nim wspolpracuje i mowil ze wlozyl juz mnostwo reg. wahaczy od tego kolesia i nigdy nie mial reklamacji. Gosc sie tym zajmuje od 15 lat ma porzadny warsztat, maszyny i wiedze, a nie klepie sworznie na kowadle w szopie;)

i chyba sie skusze na dolne przednie w mojej Alfie;)

moze uda mi sie wyciagnac na niego namiary to sie podziele z chetnymi.

Będę wdzięczny za namiary.
Z góry dziękuję.
 
Po pierwsze nie: ma dobrej firmy na co wskazują powtarzające się posty o wachaczach i problemach z nimi. Po wymianie góra 50tyś i wymiana.

Więc wymień na takie same jak masz - skoro twierdzisz że wytrzymały 180tyś to nie ma się nad czym zastanawiać:P

Szczerze ciekawi Mnie jak rozpoznajesz że są to wahacze na których auto wyjechało z fabryki, od oryginałów (takich samych) założonych np 50tyś temu;)
 
Szczerze ciekawi Mnie jak rozpoznajesz że są to wahacze na których auto wyjechało z fabryki, od oryginałów (takich samych) założonych np 50tyś temu;)

Na wahaczu jest bita data produkcji, więc można przyjąć że jak się pokrywa z datą produkcji auta to są to fabryczne wahacze.
 
Na wahaczu jest bita data produkcji, więc można przyjąć że jak się pokrywa z datą produkcji auta to są to fabryczne wahacze.

A no fakt jak się je dobrze wyczyści to można odnaleźć znak datownika, tyle, że nie nie ma już dat na tulejach. Ale nie zmienia to faktu, że ktoś już kiedyś szukał oszczędności i go regenerował:P
 
Osobiście wyjmowałem z mojej V6 wahacze przednie dolne oryginały z pierwszego montażu przy przebiegu auta ok. 205tys km, mam je do dziś w garażu, sworznie OK, jedynie gumy w tulejach wahaczy ze starości sparciały i się rozwulkanizowały i stąd zmiana była zrobiona, tylko jedno ale ... auto 200tys km zrobiło w Szwajcarii ;]
 
Amortyzatory
Powrót
Góra