• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Korbowod wyskoczyl przez blok silnika !

no wlasnie mechanik do mnie teraz ze nawet nie wiadomo jak z ta robocizna zmienia zdanie na takie ze jedynie taryfe ulgowa dostane wiec juz robocizny nie mam za darmo a jesli wogle sruby byly by zmeczone jego obowiazkiem powinno byc zadzwonienie i poinformowanie mnie a nie sprawdzenie tylko jednej panewki choc mowilem o wszystkich i jeszcze na ta sama srube po tylu latach silnika gdyz auto z roku 99 r. i watpie zeby ktos tam predzej zaglodal. Tylko jesli mialby peknac zawor i zniszczyc tlok to watpie zeby silnik okolo 4 lub 5 dni po naprawie chodzil perfekcyjnie cicho i rowno dopiero gdy dostal predkosc na obwodnicy tak jakby w jednej chwili sruba poszla bo po ogledzinach korbowodu wyglada to na wlasnie pekniecie sruby wyrwanie jej korobowod doslownie caly wylecial nie przelamal sie jedynie gdzie jest ta wlasnie sruba drugiej czesci nie ma daje obrazek,
 

Załączniki

  • 3795.jpg
    3795.jpg
    25.1 KB · Wyświetleń: 169
No i zapomniałeś dodać, że jakimś cudem wyrwał się z tłoka.
Jeśli mechanik wymienił by śruby na nowe jak książka pisze to być może do tego by nie doszło, może nawet dokręcił na "pałę" bez dynanometru i śruba się nadwyrężyła i pozamiatała silnik.
Trzeba brać też poprawkę na to, że prawie nikt nie zmienia śrub na nowe, bo kto by zamawiał w aso i czekał nie wiadomo ile jak wizualnie te są dobre (pozory mylą).
Pozdro.
 
Moim zdaniem najlepiej dogadac sie z mechanikiem. Zalozenie sprawy w sadzie itd. spowoduje, ze bez samochodu bedziez z dobry rok czasu. Czyli to co zaoszczedzisz na naprawie wydasz na inne srodki transportu + samochod straci na wartosci pomimo, ze nie bedziesz z niego w ogole korzystal. Zapytaj sie mechanika czy ma ubezpieczenie - jezeli ma to niech zglosi taka sprawe do ubezpieczalni wowczas ubezpieczyciel powola rzeczoznawce i on stwierdzi co bylo przyczyna. Jezeli mechanik jednak powie, ze nie ma opci ubezpieczenia to poprostu napraw samochod na wlasny koszt, niestety ale koszt 4 tys. za remons silnika w porownaniu z wizytami u adwokata w sadach itd. moim zdaniem mija sie z celem poniewaz zamiast cieszyc sie za miesiac z samochodu bedziesz sie denerwowal, po roku ze ciagle go nie masz.

Ps. jak zamierzasz oddac sprawe do sadu to nic sam nie rozkrecaj !! i druga sprawa nie bak sie w rzecznika jezeli nie masz paragonu to raz a dwa ze zabawa z nim nawet jak masz paragon nie jest warta poniewaz on i tak nic nie moze wobec czego jedynie od razu sad, ale wydaje mi sie ze to i tak nie ma sensu niestety.
 
sprawdzilem panewki niestety 2 panewka-korwobod wyskoczyl przez blok mechanik sprawdzal tylko 4 wiec tego nie ruszal nawet, dzownilem do niego to powiedzial ze z taryfa ulgowa mnie potraktuje i za 400 zl przelozy mi silnik wraz z wymiana rozrzadu czesci i wszystko ja sam wiec i tak wyjdzie okolo 4 tys zl za wszystko. Teraz to juz tak nie wiadomo jaka byla przyczyna, przy kupnie silnika na co mam zwrocic uwage zeby znowu jakiego bubla nie kupic???
 
Nie sprawdzisz zbyt wiele. Zakręć wałem, żeby sprawdzić czy silnik nie jest zatarty, ściągnij pokrywę zaworów i zobacz jak wyglądają wałki rozrządu. Jeśli zobaczysz jakiekolwiek ślady braku smarowania na wałkach, to będzie znaczyło że dół silnika nie żyje na pewno. Zobacz czy nie ma gdzieś pęknięcia na bloku i czy nie były odkręcane śruby miski olejowej. Po torxach będzie widać jak się przypatrzysz.
 
szczerze to lepiej z majstrem sie dogadac polubownie -jak sklonny jest poniesc konsekwencje partactwa i wyrwac ile sie da od niego ,a jak sie nie da to dopiero pozniej zastanawiac sie nad rzeczoznawcami i pozwami to tez kosztuje a droga do odszkodowania nie jest krótka.
 
zakupilem drugi silnik a mechanik taniej mnie policzyl za przekladke a tak jestem niezadowolony olej bierze same straty....
 
kiepska sprawa, zapytaj rzecznika praw konsumenta tak jak mowili koledzy co w takiej sytuacji najlepiej zrobić

ja jakies 3 tygodnie temu też zmienialem silnik, panewka sie obrocila i wynioslo mnie to okolo 3,5tys

silnik 2tys byl z nowym rozrzadem

sprzeglo 700zl

robocizna 650zl

filtry 100zl

olej 200zl
 
ja wydalem juz 4.5 tys z rozrzadem olejem robocizna, ale tak kopci na czarno nie wiem co jest powodem. Olej bierze moze sie ustabilizuje glowice mialem remontowana nie uwierzycie ale z winy tego samego mechanika hehe jego pracownik montujac kolektor ssacy z mojego zepsutego silnika zle go domyl i przykrecil. Po rozruchu silnika ktory pochodzil 10 min mechanik nadusil gaz silnik zgasl. Ja akurat wtedy bylem na miejscu wziolem dzien wolny od pracy ze szwagrem ktory sie zna, za zgoda mechanika ktory mial juz dosyc tego auta zgodzil sie abysmy sobie w nim pogrzebali. Najpierw zdejmujemy kolektor ssacy a wnim pelno opilkow i 0.5 L wody wylecialo z niego, jak mechanik to zobaczyl, byl w poblizu robil 2 auto to zbladl. Juz wiedzial ze z jego winy silnik przestal chodzic. Zdjelismy glowice a tam 1 cm opilek zblokowal tlok, glowica poszla do remontu na koszt mechanika, uszczelka pod glowica koszt mechanika itd. Wiec co z tego ze podjal sie tanszej wymiany silnika jak i 2 silnik prawie mi wykonczyl, naszczescie juz auto mam w domu ale kopci na czarno po przegazowaniu powyzej 4 tys obrotow i olej troche bierze, pojezdze moze sie ustabilizuje, dolu silnika nie robilem.
 
To może jeszcze napisz jak się nazywa i gdzie znajduje ten zakład żebym nigdy tam nie trafił.
 
grzesiu, u mnie akurat nie było żadnego problemu, wszystko glanc, nie kopci itd, ale niestety mam nadal problem z falowaniem, powróciło;/ wymieniłem przepływke i cewke, niedlugo zabieram sie za przpustnice;p
 
skoro opiłek zablokował tłok to najprawdopodobniej tuleja cylindra jest mocno pokiereszowana przez co silnik będzie brał olej.nie zdziwiłbym się jak któryś pierścień jest pęknięty. sugeruję sprawdzić ciśnienie na cylindrach.
 
gladz cylindra byla ciutke rysnieta, wyszlifowal to chyba. Sprawdzil czy tloki maja rowne powierzchnie po tym zajsciu, bylo dobrze. Tez tak czuje ze pierscien ktorys nawala, bo oleju duzo bierze.... nie usmiecha mi sie teraz wydawac kolejnych 2.5 tys na remont dolu w sumie moglem to zrobic jak glowice mialem sciagnieta, ale funduszu juz brakowalo a chcialem jezdzic juz ponad miesiac bez auta bylem liczylem ze z dolem bedzie wszystko ok.... kopci na czarno, sprawdzilem sonde na kompie dziala raczej dobrze, przeplywka na odcieciu miala okolo3.8 V i okolo 320 kg/h, to moze byc powodem kopcenia? czy poprostu jak olej wylewal sie przy rozwalonym korbowodzie w starym silniku katalizator sie zapchal? teza moze powodowac kopcenie? oprocz czarnego dymu na zimnym troche niebieski powyzej 4 tys obrotow, na luzie nic nie kopci dopiero poprzegazowaniu.... w sumie najpierw tym czarnym dymem chcialem sie zajac, nie wiem skad sie bierze, bledow zero....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra