• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] 1.4 Multi Air - problem z mocą maksymalną.

kluczyk32

Nowy
Rejestracja
Lis 13, 2017
Postów
6
Auto
Abarth Punto Evo
Ostatnio dotknął mnie problem z osiągami bliskimi maksymalnym w Abarth Punto Evo 1.4 Multi Air 120kW (163KM) - bez modyfikacji.
Turbina Garrett MGT 1446Z
Zawór podciśnienia: Pierburg <PA6-GF30>7

Objawy są takie, że przy wyższych prędkościach, np około 180 km/h, jeśli dodam mocniej gazu, to auto próbuje przyspieszyć, ale pulsacyjnie, wykres ciśnienia na turbinie wskazuje ciśnienie maksymalne, po czym spada do 3/4 a nawet do połowy, po czym znowu rośnie na max, i znowu spada, i tak do momentu aż nie zdejmiemy nogi z gazu, albo prędkość przestanie narastać.
Jak ciśnienie na turbinie skacze, to ma się wrażenie, jakby auto bardzo chciało się bujać, ale nie może z jakiegoś powodu.

Ten sam obiaw przy zasilaniu benzyną i LPG.

Filmik obrazujący skoki ciśnienia: (nie mogę dodać jako nowy użytkownik).

Cisnąc gaz spokojnie, można przyspieszać, ale nie udało mi się wycisnąć więcej niż 200 km/h (wcześniej bez problemu licznikowe 220 i pedał jeszcze nie był w podłodze).

Moje przebiegi roczne to około 35 kkm (w tym około połowy to autostrady).
Przejechałem nim bez problemów ostatnie ponad 70 kkm, a kupiłem z przebiegiem niecałe 40 kkm.

Wymiana oleju i filtrów 2000 km temu.

Po objawach, zacząłem przeglądać co się dało bez większych ingerencji i okazało się, że:

-olej nie znika i jest nadal żółty (przez LPG);
-płyn chłodniczy czysty, poziom niezmienny;
-filtr powietrza czysty;
-brak uszkodzeń przewodów dolotu powietrza do turbiny, zaworu podciśnienia i innych widocznych;
-turbina czysta, wirnik obraca się z wyraźnym oporem, ale bardzo gładko, luzów brak. Widoczne uszkodzenie wirnika (prawdopodobnie przez jazdę z przegryzionym przez kunę cienkiego, silikonowego, przewodem od rury filtr powietrza - turbina do zaworu podciśnienia, ale to było prawie dwa lata temu i przez krótki czas...)
-odgłosy silnika nie różnią się od tego co było przed problemami;
-w komputerze błędów brak, parametry które sobie odczytywałem nie zwróciły mojej uwagi (wydaje się, że wszystko dobrze);
-uszkodzeń itercoolera nie widać, ale jeszcze nie sprawdzałem pod ciśnieniem...

Zdjęcie turbiny: (nie mogę dodać jako nowy użytkownik)

Wirnik turbiny: (nie mogę dodać jako nowy użytkownik)

Zawór podciśnienia: (nie mogę dodać jako nowy użytkownik)

Sprawdziłem, czy wastegate przy turbinie się otwiera i podczas przygazówki na postoju, ciśnienie na wykresie rośnie a wastegate się otwiera.
Podczas jazdy z podpiętym komputerem, przy około 170 km/h ciśnienie wg. MultiEcuScan było powyżej 2 barów (nie wiem ile powinno być maksymalnie, ale gdyby było za duże, to w komputerze auta byłyby błędy, a nie ma).

Dziś rozmawiałem z gościem od hamowni, ponieważ pomyślałem, że możemy odtworzyć warunki drogowe i może coś znajdziemy, ale stwierdził, że właściwie nam to nic nie da, bo na hamowni jest mniejszy opór, a nawet jeśli zjawisko się powtórzy, to nic nowego się nie objawi... choć nie jestem przekonany, czy ma rację. Gdyby na hamowni powtórzyły się skoki ciśnienia, to można sprawdzić, czy to wastegate tak pulsuje... a chyba nie powinien.

Puki co auto jeździ prawie normalnie, tylko wolniej niż zwykle.
Wolałbym wybadać wszystko co się da, zanim dojdzie do wyjęcia turbiny...

Jakieś pomysły na kolejną diagnostykę?

Może ktoś miał podobne problemy?

Pozdrawiam,
Robert
 
Ciśnienie doładowania pokazuje Ci powyżej 2 barów?
A oczekiwane ile Ci wskazuje w tym czasie?
 
Czy w MECu jest parametr dotyczący oczekiwanego ciśnienia doładowania? Jeśli tak, to sprawdzę jeszcze raz.
Zerkałem tylko kątem oka, ale jestem prawie pewien, że przy ciśnięciu gazu ciśnienie wzrastało powyżej 2 barów.

Może wg. któregoś z czujników, ciśnienie było za duże, więc komp. otwierał wastegate, co by tłumaczyło rytmiczne pulsowanie i utratę mocy po upuszczeniu ciśnienia.
 
No ciśnienie to raczej powinno być w okolicy 1.2-1.3 Ja mam 1.25 .
 
Są już różne wątki ciśnieniowe: http://www.forum.alfaholicy.org/mit...rki_inne_zagadki-post2027478.html#post2027478

Moim zdaniem to jest jakaś zależność od parametrów powietrza (temperatura, wilgotność) albo fizycznych przytkań przewodów podciśnienia albo syfu na czujniku ciśnienia. Też podejrzewam świadome działanie ECU, wynikające z pozornego (zły odczyt) albo faktycznego przerostu ciśnienia ponad jego oczekiwania. Pytanie z czego to się bierze. W każdym razie, zawsze jak się tym interesowałem to przechodziło zanim dotarłem do jakichś konkluzji.

Wartości ciśnienia doładowania (de facto w MES - całkowitego) w granicach 2,2-2,3 bar są prawidłowe. Zawsze takie miałem w porywach. 1 bar atmosferycznego + 1,3 bar doładowania z turbiny.
 
Mowa tutaj o ciśnieniu doładowania? Ja też mam GT1446 i maksymalne ciśnienie jest w zakresie do 4000obr około 1,6bara. Powyżej tej wartości się stabilizuje na 0,8bara. Przy takich wartościach mam około 173km. Coś za wysokie to ciśnienie u Ciebie... Pobierz ze sklepu google aplikację Torque i podłącz się do komputera. Jak skonfigurujesz w apce zegary to wtedy masz zaznaczone maksymalne uzyskane i zmierzone doładowanie. Sprawdź jakie masz wartości.
 
Powyżej wytłumaczono, dlaczego widziałem ciśnienie powyżej 2 barów i wszystko się zgadza.
Zrobiłem pomiary z logowaniem i po rozmowie z innym właścicielem hamowni, najnowszym podejrzanym jest gruszka przy turbinie.
Wiem, że przy odrobinie cierpliwości można ją wymienić bez wyjmowania turbosprężarki, więc zacząłem szukać nowej.
Chciałem zakupić oryginalną i napisałem w tej sprawie do polskiego dystrybutora Garreta, ale niestety w ofercie mają tylko całą nową turbosprężarkę (ponoć taka polityka firmy).
Napisałem więc do centrali na Europę, do Szwajcarii, ale od kilku dni cisza, więc pewnie pojedynczego klienta mają w... poważaniu (choć może jeszcze odpowiedzą???).
Na razie dalej szukam i jeżdżę spokojniej, bo wtedy nic się nie dzieje.
 
Czyli, że gruszka się przycina? Też o niej myślałem, ale za dużą miałem zmienność w zależności od warunków atmosferycznych... U Ciebie to występuje ciągle, w sensie - za każdym razem?
 
Za każdym razem, ale przy wyższych prędkościach i jak się bardzo mocno przydepnie. Wtedy ciśnienie jest za duże (gruszka źle działa), czyli mieszanka za uboga - tak mi wytłumaczył gość z hamowni.

Szkoda, że nie mogę dodać linka do filmiku, bo to by pokazało objaw.

Garret odpisał coś w rodzaju listu pochwalnego na temat kompetencji polskiego dystrybutora i potwierdzili, że gruszka nie jest dostępna jako osobna część, ale doradzili, że jeśli moja jest uszkodzona, to na pewno cała turbosprężarka jest zepsuta i lepiej będzie jak kupię sobie nową :) Po takiej odpowiedzi stwierdzam, że Garret to badziew, ponieważ dobra firma to ta, która zapewnia dostępność części zamiennych, jeśli są potrzebne.
 
Ostatnia edycja:
Chciałem napisać kilka wiadomości i dodać wreszcie link do filmiku, ale nie da się...
Licznik postów chyba źle działa, ponieważ wciąż pokazuje "4" i się nie zmienia.
 
Skopiuj link do posta i usuń www., ewentualnie jeśli nie zadziała, to wstaw jeszcze gdzieś spację w linku.
 
nawet forum trzeba hackować...

www .dropbox.com/s/8fvxfulw76pju75/20171112_182836.mp4?dl=0

(spacja po www, czyni cuda, tylko po co takie zabezpieczenie...) :)
 
Hej!
Czy coś się ruszyło w temacie? Gruszka? Samo przeszło? Pojawiają się nowi użyszkodnicy z tym problemem, więc ożywiam temat. ;)
 
Odświeżam temat. 1.4 tjet 120KM. Oczekiwane ciśnienie na biegu jałowym 309 mbar. Ciśnienie doładowania zmierzone to 988 mbar. Coś jest nie tak?

I drugie pytanie, jakie są prawidłowe wartości z czujnika stukowego dla poszczególnych cylindrów. W moim aucie rozrzut pomiędzy cylindrami to 1300-2300.
 
Wykonałem dziś logi: obrotów, czujników spalania stukowego 1-4, sterowania spalania stukowego, kąta wyprzedzania zapłonu - patrz załącznik. Na logach tego nie widzę ale w trakcie przyspieszania z pedałem gazu wciśniętym przynajmniej do połowy parametr "Sterowanie spalaniem stukowym" zmieniał wartość na "Włączone". Przy delikatnym operowaniu gazem wartość ta posiadała status "Wyłączone".
Dla pełnej informacji, silnik odpala od strzała, nie kopci, nie przerywa, nie faluje na obrotach. Spalanie w normie. Jedyny niepokojący objaw to czasami przy depnięciu w gaz brak reakcji silnika czyt. brak mocy.W sterowniku błędów brak. Tankuję wyłącznie na stacjach Orlen/Lotos/Shell. Paliwo noPb95.
 

Załączniki

Amortyzatory
Powrót
Góra