
Witam. Intersują mnie wszystkie zagadnienia związane ze swapem jednostki 2,4 20v 175km do mojej alfy.Skorzystałem z okazji i nabyłem alfe 156 2,4 20v w wersji angielskiej po wypadku za niewielkie pieniądze,po cenie ,za którą tu bym kupił sam silnik i skrzynię i może jeszcze jakiś element.Chcę silnik wyremontować ( choć sprawny na dzień dzisiejszy) i zbudować go na innych podzespołach ( sprężarka i kolektor). Moje pytanie: jak wielka problematyka mnie czeka? Jak sprawa wiązek i samego komputera? Gdzie taki swap mogę przeprowadzić ? Czy ktoś może polecić jakiś zakład/wykonawcę?? Mogą to być również prywatne osoby ( nie ma to jak pasjonaci) ,nie zalezy mi na czasie.
1,9 16v to bardzo dobra jednostka. Znosi wiele i sporo mozna z niej wycisnąć, ale pojemności nic nie zastąpi no i mozna celować w moce,o których 1,9 mozna tylko gdybać i to bardzo nie jasno.Pewnie dalej bym kombinował z większa mocą , gdyby nie brak paliwa, a i to do ugrania pewnie max 240km okupionuch niewiadomą awaryjnością.Poza tym przeszczep całego układu wtryskowego z nowszego modelu wyniósł by mnie drożej niż zakup anglika 2,4.
Za wszelkie informacje będę bardzo wdzięczny.
Ostatnio edytowane przez rybakmj ; 10-11-2011 o 15:26
Takich tam kilka dieslowkich patatajów w skromnym 1,9.

Wiedziałem ze będziesz przekładał motor
bwt. myśle ze to złe forum na takie imformacje, chyba jestes zarejestrowany na http://www.racingforum.pl/ , myśle ze tam dowiesz się o wiele więcej.
Jeśli masz całego dawce to sprawa będzie raczej nie trudna.
Skoro sam zauważyłeś tyle mądrych rzeczy to wiesz pewnie że R5 różni się od R4 tym że ma jeden cylinder więcej.. Wnioskuję więc że wiązka musi być inna... Komputer z tego samego powodu raczej też...
A jakich się niespodzianek spodziewasz skoro masz samochód taki sam jak dawca... Bo ja nie widzę żadnej... Do tego masz cały samochód...
Poza tym tak na mój gust próbujesz wyważyć otwarte drzwi i wkładasz do swojego auta (nic wyjątkowego - poza prawdopodobnie silnikiem) silnik z takiego samego auta... Jaki to ma sens? Nie wiem.. Przy takiej dostępności 156 operacja nie opłacalna i bezsensowna w swoim założeniu... Lepiej kupić 156 2,4... Tyle w temacie...
HAKUNA MATATA !!

Krawat-Dawca jest po wypadku,wiec jakiekolwiek działanie w nim nie będzie miało miejsca. Moja buda jest bezwypadowa,bardzo dobrze zabezpieczona przed korozją i nie zamierzam zmieniać auta, bo wiem co mam.
Swap sam w sobie może i bez szału,bo przeciez jednostka rodzimie występująca w tym modelu,ale mi chodzi o sam potencjał jednostki,a jeśli chodzi o opłacalność: żadna operacja tego typu czy też podnoszenia mocy nie jest opłacalna,także takie spostrzeżenia darujmy sobie.Anglik kosztował mnie tyle co 1,5 średniej krajowej pensji,a przecież coponiektóre części mogę sprzedać gdy wezmę to co mi będzie potrzebne.Kupno auta już z silnikiem docelowym to wydatek innego rzędu tymbardziej ,że nie trudno kupić kota w worku.Silnik i tak bym remontował bez wzgędu czy miałby na szafie 130 czy 430tys km.
Pytając o wiązkę, miałem bardziej na mysli ,czy wielki problem z przełożeniem tego,ale dzięki że zauważyłeś,że silniki róznią się ilością cylindrów ;p.
Kyrol- wcześniej podałem ogłoszenie w bazarze ,trafiła się dobra okazja kupna Anglika ,więc skorzystałem.Auto będzie budowane stopniowo ,najpierw silnik na gotowo przed włożeniem więc ciśnienia z czasem nie mam.Akurat nie jestem zarejestrowany na racingforum,choć jest tam osoba o podbnym nicku.Uwierz mi natomiast ,że tam ludzie wiedza mniej o naszych wynalazkach niż na tym forum,a ci co wiedzą ,się nie wypowiadają.Może zarejestruję się i tam napiszę podobny temat.Znając życie ,to pewnie ktoś napisze " uderz do Cinka".
Takich tam kilka dieslowkich patatajów w skromnym 1,9.

Takie moje pytanie co rozumiesz pod pojęciem Wyremontować ?
Co do swapa ja wyznaję prostą zasadę jak mam dawćę, wywalam wszystko z obecnego wozu i zaczynam ciąć i krzesać iskry. Nie ma co gdybać, tylko za robotę się wziąść.
Popatrz na wiązki silnikowe, czy jest cała z kabinową czy jest rozdzielana. Sprawdź mocowania motorowni, czy będzie trzeba coś spawać, ciąć, wiercić. Później pozostaje wywalenie tego co masz teraz i wrzucenie 2,4. Podłączenie elektryki to czasami bicie się z kupą. Motor posadzić to nic trudnego gorzej ogarnąć wiązkę, ECU. Do tego zawsze przyda się ktoś kumaty co ładnie i schludnie to ogarnie.

Sam tego robić nie będę ,bo też i nie mam do tego predyspozcji ,ani wiedzy.
Wyremontować znaczy :
- wymiana panewek głównych i korbowodowych
- naprawa kompleksowa głowicy(zawory, prowadnice, uszczelniacze, popychacze) + szlif i tu pewnie zajmie sie tym firma pod kątem tuningowym łącznie z kanałami ,o ile zajdzie taka potrzeba i będzie to efektywne
- wymiana pierścieni ( mozliwe ,że nowe tłoki)
- wymiana uszczelniaczy
- wymiana szpilek mocujących głowicę do bloku
- wymiana kompletnego rozrządu
- być może inne wałki ,ale też tylko jesli będzie to miało uzasadnioną potrzebę bądź lepszy efekt w przyszłej mocy
- naprawa/wymiana elementu ,który będzie budził zastrzeżenie
Dzięki za wskazówki.
Takich tam kilka dieslowkich patatajów w skromnym 1,9.

Skoro chcesz robić remont to wyciągnij słupek z Anglika, rozbierz i remontuj, później to składajcie w całość do tego co masz. Słuszna uwaga: Pamiętaj że w dieslu moc idzie z paliwa więc moim zdaniem na początek warto zrobić układ wtryskowy żeby dawał z siebie 100% życia. Jeśli podchodzisz w ten sposób do remontu. Po prostu możesz mieć zrobioną mechanikę a osprzęt będzie kulał lub nie będzie podawał swojego maxa. Tak mi się wydaję, to nie N/A w wolnossaku gdzie robi się remont od A do Z wyważa układ korbowo-tłokowy i kręci do 8-9 tys.
Ile to ma najechane ? Odpalane w tej budzie uderzonej ?

Auto uderzone w lewy tył raczej bez szans na remont,silnik odpala normalnie bez zastrzeżeń. Przebieg 153tyś mil czyli jakieś 240tyś km.Rocznik tak jak mój czyli 2004.
W pierwszej kolejności chcę przygotować silnik na tip top,tak jak piszesz.Wtryskiwacze również będą sprawdzane i też pewnie do wymiany,chociaż tam raczej paliwo inne niż u nas.Jak pisałem ,to zamysł długofalowy,bez pospiechu.
Ostatnio edytowane przez rybakmj ; 10-11-2011 o 18:22
Takich tam kilka dieslowkich patatajów w skromnym 1,9.

Wg mnie projekt bez sensu. Jak juz ktos napisal, przy takiej dostepnosci 156, ja bym kupil auto z febrycznie posadzonym silnikiem 2.4.
A jak juz sie babrac w syfie, to kupilbym crosswagona Q4 i do niego wkladal 2.4. Przeciez FWD, 300 KM i pewnie z 600 Nm to i tak nie bedzie do wykorzystania przy takim przeniesieniu.
Krajcok
GT JTD Q2
XKR 4.0 V8 kompressor
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki