R
rynqu
Guest
Witam!
Chciałbym przenieść do osobnego wątku temat "klikającego" ogranicznika drzwi, który wydaje wnerwiające dźwięki przy otwieraniu i zamykaniu drzwi.
Jeden z Kolegów stwierdził, że:
Niestety aktualnie nie mogę sobie pozwolić na wydanie 100zł na taką pierdołę, dlatego postanowiłem jednak spróbować zregenerować swój ogranicznik. Poniżej przedstawiam przebieg przeprowadzonych prac - tak dla potomnych
Do regeneracji potrzebne są:
-klucz nasadkowy 17
-klucz nasadkowy 10
-klucz torx 30
-duże imadło
-śrubokręty płaskie (mały i duży)
-smar
Demontaż ogranicznika
1) Odkręcić dwie śruby torx łączące ogranicznik ze skrzydłem drzwi.
2) Kluczem 17 odkręcić osłonę znajdującą się tuż nad pedałami. Jest przykręcona dwiema śrubami. Zdjąć osłonę.
3) Kluczem 10 odkręcić ogranicznik od karoserii (śruby znajdują się pod gumową osłoną).
4) Po odkręceniu, przepchnąć ogranicznik do wnętrza auta i wyjąć przez otwór odsłonięty po zdemontowaniu osłony.
Rozebranie ogranicznika
Ogranicznik zbudowany jest w taki sposób, że symetrycznie po przeciwległych stronach "wodzika" z wgłębieniami znajdują się dwie niewielkie komory. W każdej z nich znajduje się sprężyna oraz plastikowy tłoczek, którego zadaniem jest wpadanie w te wgłębienia. Sprężyna zapiera się o blaszkę pełniącą zarazem funkcję zawleczki. Ponieważ sprężyna oddziałuje na zawleczkę z bardzo dużą siłą, nie można jej tak po prostu wyjąć.
W pierwszej kolejności spróbuj małym płaskim śrubokrętem lekko przesunąć zawleczkę (ma ona z każdej strony takie wcięcia o które można zaprzeć śrubokręt). Zawleczkę wysuń maksymalnie do połowy! W przeciwnym razie będziesz szukać sprężyny po podłodze albo wyciągać ją z oka. Po wysunięciu do połowy uwidoczni się również połowa obwodu sprężyny.
Teraz znajdź coś, co po włożeniu ogranicznika w imadło, będzie naciskało na uwidoczniony fragment sprężyny podczas skręcania imadła, co uwolni zawleczkę. Ja użyłem główki dużej śruby:

Kiedy główka śruby dobrze dociska sprężynę, możesz do końca usunąć zawleczkę i ostrożnie popuścić imadło. Wyjmij z komory sprężynę i tłoczek. Teraz wykonaj to samo z drugiej strony.
Tak u mnie wygląda rozebrany ogranicznik:

W moim przypadku do komór ze sprężynami dostało się sporo piachu, który połączony smarem zbił się w szorstką maź. Efekty jej działania bardzo dobrze widać zarówno na tłoczkach jak i na samym "wodziku" z wgłębieniami:



Wyraźnie widać, że jeden z tłoczków jest bardziej zużyty (nie widać już oryginalnych żłobień). Wodzik również ma wyraźne zarysowania spowodowane oczywiście przez piach.
Całość dokładnie wyczyściłem (tłoczki, spręży, komory, wodzik), do tego stopnia, żeby nie pozostało nic ze starego smaru.


Następnie nałożyłem nowy smar na tłoczek i do komory.

Teraz do tłoczka należy włożyć sprężynę i całość ponownie włożyć w imadło w taki sposób, by docisnąć sprężynę do tego stopnia, żeby dało się częściowo wsunąć zawleczkę.


Kiedy masz pewność, że zawleczka przytrzymuje sprężynę, możesz zwolnić imadło. Zawleczkę można dobić młotkiem - powinna wejść do końca. To samo wykonać z drugim tłoczkiem.
Teraz pozostało już tylko zamontować ogranicznik. Najpierw przykręcać do karoserii, a przed przykręceniem do drzwi pamiętać o gumowej uszczelce.
W moim przypadku stukanie ustało!
Aktualnie słychać tylko delikatne "mlaskanie" smaru :dance3:.
Osobom, u których ogranicznik działa prawidłowo również proponuję przeprowadzenie operacji czyszczenia i wymiany smaru. Taka konserwacja na pewno nie zaszkodzi, a być może przedłuży żywotność ogranicznika.
PS. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to pewnie w 100% skuteczna "regeneracja" i spodziewam się, że za jakiś czas znowu zacznie klikać. Dlatego obiecuję, że dam znać, kiedy problem powróci - będzie można oszacować skuteczność takiego zabiegu
Chciałbym przenieść do osobnego wątku temat "klikającego" ogranicznika drzwi, który wydaje wnerwiające dźwięki przy otwieraniu i zamykaniu drzwi.
Przy okazji skrzypienia mały offtopic - drzwi kierowcy podczas otwierania/zamykania "klikają" w irytujący sposób zgodnie z działaniem ogranicznika. Element wychodzący z karoserii przesmarowałem (tam gdzie widać te wgłębienia ograniczające), ale nic nie pomogło. Macie jakieś lepsze pomysły?.
Jeden z Kolegów stwierdził, że:
Ale z tego co słyszłem nie są "regenerowalne" smarowaniem tak jak w starszych autach i konieczna będzie wymiana. Koszt około 100zł drzwi przód, 60zł tył.
Niestety aktualnie nie mogę sobie pozwolić na wydanie 100zł na taką pierdołę, dlatego postanowiłem jednak spróbować zregenerować swój ogranicznik. Poniżej przedstawiam przebieg przeprowadzonych prac - tak dla potomnych
Do regeneracji potrzebne są:
-klucz nasadkowy 17
-klucz nasadkowy 10
-klucz torx 30
-duże imadło
-śrubokręty płaskie (mały i duży)
-smar
Demontaż ogranicznika
1) Odkręcić dwie śruby torx łączące ogranicznik ze skrzydłem drzwi.
2) Kluczem 17 odkręcić osłonę znajdującą się tuż nad pedałami. Jest przykręcona dwiema śrubami. Zdjąć osłonę.
3) Kluczem 10 odkręcić ogranicznik od karoserii (śruby znajdują się pod gumową osłoną).
4) Po odkręceniu, przepchnąć ogranicznik do wnętrza auta i wyjąć przez otwór odsłonięty po zdemontowaniu osłony.
Rozebranie ogranicznika
Ogranicznik zbudowany jest w taki sposób, że symetrycznie po przeciwległych stronach "wodzika" z wgłębieniami znajdują się dwie niewielkie komory. W każdej z nich znajduje się sprężyna oraz plastikowy tłoczek, którego zadaniem jest wpadanie w te wgłębienia. Sprężyna zapiera się o blaszkę pełniącą zarazem funkcję zawleczki. Ponieważ sprężyna oddziałuje na zawleczkę z bardzo dużą siłą, nie można jej tak po prostu wyjąć.
W pierwszej kolejności spróbuj małym płaskim śrubokrętem lekko przesunąć zawleczkę (ma ona z każdej strony takie wcięcia o które można zaprzeć śrubokręt). Zawleczkę wysuń maksymalnie do połowy! W przeciwnym razie będziesz szukać sprężyny po podłodze albo wyciągać ją z oka. Po wysunięciu do połowy uwidoczni się również połowa obwodu sprężyny.
Teraz znajdź coś, co po włożeniu ogranicznika w imadło, będzie naciskało na uwidoczniony fragment sprężyny podczas skręcania imadła, co uwolni zawleczkę. Ja użyłem główki dużej śruby:

Kiedy główka śruby dobrze dociska sprężynę, możesz do końca usunąć zawleczkę i ostrożnie popuścić imadło. Wyjmij z komory sprężynę i tłoczek. Teraz wykonaj to samo z drugiej strony.
Tak u mnie wygląda rozebrany ogranicznik:

W moim przypadku do komór ze sprężynami dostało się sporo piachu, który połączony smarem zbił się w szorstką maź. Efekty jej działania bardzo dobrze widać zarówno na tłoczkach jak i na samym "wodziku" z wgłębieniami:



Wyraźnie widać, że jeden z tłoczków jest bardziej zużyty (nie widać już oryginalnych żłobień). Wodzik również ma wyraźne zarysowania spowodowane oczywiście przez piach.
Całość dokładnie wyczyściłem (tłoczki, spręży, komory, wodzik), do tego stopnia, żeby nie pozostało nic ze starego smaru.


Następnie nałożyłem nowy smar na tłoczek i do komory.

Teraz do tłoczka należy włożyć sprężynę i całość ponownie włożyć w imadło w taki sposób, by docisnąć sprężynę do tego stopnia, żeby dało się częściowo wsunąć zawleczkę.


Kiedy masz pewność, że zawleczka przytrzymuje sprężynę, możesz zwolnić imadło. Zawleczkę można dobić młotkiem - powinna wejść do końca. To samo wykonać z drugim tłoczkiem.
Teraz pozostało już tylko zamontować ogranicznik. Najpierw przykręcać do karoserii, a przed przykręceniem do drzwi pamiętać o gumowej uszczelce.
W moim przypadku stukanie ustało!
Osobom, u których ogranicznik działa prawidłowo również proponuję przeprowadzenie operacji czyszczenia i wymiany smaru. Taka konserwacja na pewno nie zaszkodzi, a być może przedłuży żywotność ogranicznika.
PS. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to pewnie w 100% skuteczna "regeneracja" i spodziewam się, że za jakiś czas znowu zacznie klikać. Dlatego obiecuję, że dam znać, kiedy problem powróci - będzie można oszacować skuteczność takiego zabiegu
Ostatnia edycja:
