Jak jest z rdzą w 156 po lifcie?

Rejestracja
Kwi 8, 2009
Postów
412
Lokalizacja
podlaskie
Auto
AR 156 1.6 T.SPARK 1998 r
Panowie tak jak w temacie. Jak jest z rdzą w 156 po pełnym lifcie tzn rocznik 2004-2006. Czy tak jak w rocznikach 98-2002? Chodzi mi o progi i podlogę. Czy cos w tym temacie poprawiono moze ktos wie. Ja juz w swojej nie chce kolejny raz naprawiac podlogi i progow. Mam okazje kupic 156 1.8ts 2004r. Czy ktos ma po pelnym lifcie skorodowana czy raczej to nie wystepuje. Dziekuje.
 
Podobno jeśli chodzi o korozje w 156 po lifcie jest tak samo jak i przed liftem. Spotkałem się nawet ze stwierdzeniem że poliftowe są jeszcze gorzej zabezpieczone przed korozją, ale wiadomo że to kwestia kto na jaki egzemplarz trafi. Generalnie ja bym się nie pchał w polifta. Albo 147, albo 159, choć wiadomo że fiat jak to fiat problemy ze rdzą będzie miał zawsze. Jednak 147, GT i 159 troche lepiej się pod tym względem trzymają niż 156.
 
Użyj szukajki ... A w skrócie: rdzewieje.

Wysłane z mojego GT-I8190
 
Jest tak samo. Ja mam rok starszą od Ciebie i już robiłem progi mimo tego, że wcześniej była garażowana :)
 
Ja tam co roku konserwuje profile zamknięte i spód, i mam gicior ;)
 
Wiesz dla mnie to jest patologia... taki peugeot z 2004 roku nigdy nie konserwowany nie ma śladów rdzy, vw podobnie, bmw, a alfa? Konserwować samochód co roku? Pierwsze z czym mi się to kojarzy to Polonez.
 
łe panie, stal szwedzka, nic nie rdzewieje panie, tylko alfy
 
Ja mam 156 po pełnym lifcie z 2005 i ZERO śladów rdzy. Na podwoziu leży jeszcze całe fabryczne zabezpieczenie..
 
taki peugeot z 2004 roku nigdy nie konserwowany nie ma śladów rdzy, vw podobnie, bmw, a alfa

To Ci powiem iż mało widziałeś, gdyż np. takie BMW ma dość dobrze zabezpieczoną podłoge, ale samo nadwozie lipnie - przykład e46... Także ja bym był bardziej powściągliwy. Wiadomo, iż auta te mają już po 10 lat i lekko 200tkm, a jak jeżdżone po polskich solankach to jeszcze szybciej dostaje po dupie...
W każdym aucie jakie miałem zawsze robiłem przed zimą porządną konserwacje włącznie z zalewaniem drzwi, maski, klapy, progów i wszystkich profili dobrymi środkami, a nie takimi najtańszymi, żeby tylko mieć święty spokój, do tego porządne mycie podwozia, czyszczenie, odtłuszczanie i na to kilka dobrych warstw farby okrętowej, baranka, itp. Nigdy nie miałem problemów z "dziurami", nigdy czegoś takie nie przeszedłem, może dlatego, że auta też kupowałem z głową i nie te najtańsze perełki (danej marki).
 
Ja mam 156 po pełnym lifcie z 2005 i ZERO śladów rdzy. Na podwoziu leży jeszcze całe fabryczne zabezpieczenie..


Wszystko zależy gdzie użytkowany był samochód. Idę o zakład że twój egzemplarz przyjechał albo z włoch albo z francji...

To Ci powiem iż mało widziałeś, gdyż np. takie BMW ma dość dobrze zabezpieczoną podłoge, ale samo nadwozie lipnie - przykład e46... Także ja bym był bardziej powściągliwy. Wiadomo, iż auta te mają już po 10 lat i lekko 200tkm, a jak jeżdżone po polskich solankach to jeszcze szybciej dostaje po dupie...
W każdym aucie jakie miałem zawsze robiłem przed zimą porządną konserwacje włącznie z zalewaniem drzwi, maski, klapy, progów i wszystkich profili dobrymi środkami, a nie takimi najtańszymi, żeby tylko mieć święty spokój, do tego porządne mycie podwozia, czyszczenie, odtłuszczanie i na to kilka dobrych warstw farby okrętowej, baranka, itp. Nigdy nie miałem problemów z "dziurami", nigdy czegoś takie nie przeszedłem, może dlatego, że auta też kupowałem z głową i nie te najtańsze perełki (danej marki).

Daj spokój. Tak jak korodują alfym fiaty to można tylko porównać do mercedesa i mazdy. Oczywiście że w bmw rdzewieją drzwi od dołu ale nie słyszałem zeby ktoś wspawywał podłogę co przy 156 nie jest niczym nadzwyczajnym. Znajomy ma passata z 97 roku, od 8 lat w jego posiadaniu, nigdy nie robił żadnej konserwacji i patrząc na samochód od spodu delikatne ogniska rdzy są tylko na tylnej belce. Podłoga ma jeszcze oryginalne zabezpieczenie antykorozyjne. Zresztą wystarczy przeczytać cały temat który przytoczyłem żeby dojść do konkretnych wniosków.
 
Ostatnia edycja:
A ja mam 156 po lifcie z 2003r. Pełno rdzy :girl_wacko: Rudego z imprezy nigdy nie wygonisz! Cały spód zaczynając od siedzenia tylnego do tyłu rdza.. drzwi przednie kierowcy rdza.. łączenie tyłu koło tylnych prawych drzwi rdza... Na łączeniu dachu z szybą rdza... :(
 

Porównujesz delikatne wżery z tylnej kanapy passata do wspawywania podłogi w 156? Naprawde? Śmieszne!


A ja mam 156 po lifcie z 2003r. Pełno rdzy
girl_wacko.gif
Rudego z imprezy nigdy nie wygonisz! Cały spód zaczynając od siedzenia tylnego do tyłu rdza.. drzwi przednie kierowcy rdza.. łączenie tyłu koło tylnych prawych drzwi rdza... Na łączeniu dachu z szybą rdza...
frown.png

Jak to powiedział mój znajomy lakiernik. "Jak ta kurwa się już pojawi na samochodzie to tego już nie wyplenisz. Można stosować różne zabiegi ale korozja będzie wracać"
 
Wszystko zależy gdzie użytkowany był samochód. Idę o zakład że twój egzemplarz przyjechał albo z włoch albo z francji...

Trafiłeś :D Włoszka z oleju i blachy :]

Ale i tak sam ją dobezpieczałem różnymi środkami aby jak najdłużej pożyła na naszych polskich, pięknych drogach..

Moim zdaniem też jakiś tam wpływ na żywotność blachy ma sposób i częstotliwość dbania o samochód. Ja np swój potrafię myć i 2 razy w tygodniu i to nie tylko jak jest taka pogoda jak np dzisiaj, co zapewne niezbyt dobrze wpływa na blachę.

Poprzednim moim autem też była alfa ale z 97 i tam to wnęk za kolumnami resorującymi nie było, w progu od kierowcy dziura wielkości pięści ale nadwozie całe po prostu prawie nówka sztuka :O
 
Ostatnia edycja:
Za 3-5 lat. Jeśli chodzi o karoserie passata to znajomy ma pare rdzawych nalotów na karoserii swojego reliktu przeszłości. Jeden na przednim błotniku długości 3 cm. Farba zdarta 5 lat temu, jest rdzawy nalot, nikt z tym nic nie robi i korozja nie posuwa się dalej. Jeśli chodzi o tylne klapy to podobno byla to wada fabryczna w kombiakach i wiekszość gniła. Znajomy ma sedana więc jego temat nie dotyczy. Naprawde blacha w passacie jest ze 2 razy grubsza niż w alfie tam korozja nie wychodzi spod farby. Po prostu jak uszkodzisz powierzchnie to zaczyna się ruda ale nie rozrasta się w takim stopniu jak w alfach. Ja podmalowywałem maske u siebie w maju. Miałem bąble więc zeszlifowałem wszystko papierem ściernym do gołej blachy oraz położyłem pędzelkiem 3 warstwy farby. Jeszcze zima dobrze się nie rozpoczęła a jeden malutki bąbelek już wychodzi. Zresztą nie bądźmy śmieszni, pokażcie mi inne auto z rocznika 99-03 w którym trzeba wspawywać podłogę... (oczywiście pomijamy wszystkie samochody grupy fiat).

Trafiłeś
biggrin.png
Włoszka z oleju i blachy :]

Widzisz wiem co nieco o korozji w alfach i wiem skąd samochody nie korodują. Auta z polski czy niemiec rdzewieja strasznie. Francja, włochy nie (oczywiście zależy w jakim zakątku kraju jeździły). Auta ze szwajcarii też nie korodują praktycznie wcale bo tam nie używa się w zimie soli. Chciałbym pozytywnie podchodzić do kwestii korozji w samochodzie ale dla mnie to tragedia żeby auto z 2003 (bo takie posiadam) tak rdzewiało. Jeśli uda się przejeździć zimę bez freda flinstone, trzeba będzie się pozbyc 156 i szukać innego samochodu. Sorry ale konserwowanie samochodu co roku jest dla mnie nie do pomyślenia.
 
Ostatnia edycja:
Delikatne wżery w następnym etapie przeistoczą się w dziury:)

Ale co Ty chcesz tłumaczyć? To wygląda na jakąś krucjatę. W każdym wątku o rudej ma swoje 3 grosze. I tak męczy się z tą kupą rdzy zamiast kupić paska co tlenku żelaza nigdy nie widział.
 
Miałem polifta ponad 4 lata.Rocznik 2004.Trochę co poniektórzy przesadzacie z twierdzeniem,że alfa strasznie rdzewieje.Może po innych drogach się poruszamy,ja na podlasiu,gdzie soli jest najwięcej .Nie miałem problemów z rdzą.Owszem były małe ogniska w podłodze,ale ja bym je zakwalifikował do normalnego zuzywania,w końcu w chwili sprzedaży,alfa miała ponad 8 lat.8 lat jeżdzenia po polskich solankach.

Może miałem farta.


Piszecie o passacie.Mam służbowego B6.Nie rdzewieje mówicie? Aha.jasne.3,5 roku go ujeżdżam,podłoga wygląda jak by miał 10 lat,a kupiony jako nówka był.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra