wahania obrotów :/

  • Autor wątku Autor wątku Wili
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Wili

Nowy
Rejestracja
Cze 25, 2009
Postów
112
Lokalizacja
LeGnIcA
Auto
Alfa Romeo 156 2.0 16V TS 155KM 1999r. + LPG Stag, AR 146 1,6 boxer 1995r. + LPG
Witam, mam ze swoja alfa następujący problem, a mianowicie spadają jej obroty na biegu jałowym gdy się już nagrzeje (najczęściej w korkach). Początkowo myślałem że to może wina kiepskiej jakości paliwa bo zdarzało mi sie to tylko wyłącznie po zatankowaniu auta, więc zacząłem tankować tylko na stacji BP. przez jakiś czas miałem z tym spokój lecz znowu się zaczęło :/
Chce podkreślić że nie zdarza sie to codziennie, zależy to od kaprysu mojego autka. Macie pomysł czym może to być wywołane?

pozdrawiam...

PS. auto jeździ tylko na Pb 95
 
Wpisz: 'falowanie obrotów' w wyszukiwarkę.
Jak nie znajdziesz tematu, który rozjaśniłby Ci sprawę, to odśwież ten.
Powodzenia
 
jak wyzej... (nie szukajac - wyczysc silniczek krokowy/wymien, albo przeplywka albo sonda lambda)
 
silniki krokowe się nie czyści, je się wymienia,
- ale po diagnostyce, która wykaże że są uszkodzone.
 
kolega proszę zwróć uwagę na stopkę autora topiku.
"Samochód: 156 2.0 16V 155KM".
- bez tego to będziemy w JTD wymieniać filt benzynowej pompy paliwa albo świece żarowe w 156 TS.
 
odświeżam temat gdyż problem jest dalej a nawet nasilił się :/ teraz falują obroty nawet miedzy 100 a 1200 i potrafi zgasnąć a silnik już nie musi być nagrzany.
Przejrzałem "nasze forum" i z wiedzą wkroczyłem do akcji. Wykryłem nieszczelność, a mianowicie jedna ze śrub które trzymają kosz z filtrem powietrza i rurę którą powietrze idzie do przepływomierza nie trzymała ponieważ z tego kosza wyrwany był gwint. Od razu po naprawie, odpaliłem poczekałem aż się nagrzeje i wszystko było pięknie:) niestety następnego dnia okazało się że jest gorzej, momentami auto nie chciało mi jechać, zaczęło szarpać, zero przyspieszenia i reakcji na pedał gazu, po przejechaniu kilku kilometrów usterka ta ustąpiła a że jechałem na wakacje nie miałem czasu sie z tym bawić, myślę że to świeca nie łapała. Lecz falowanie nie ustało. Co Ciekawe wracając z wakacji stałem w korku ponad godzine i zero falowania:) radość jednak nie trwała długo;) znowu zaczęło po paru kilometrach.

I teraz tak, dziś wymieniłem filtr powietrza, nie dało to nic. Odłączyłem przepływomierz, auto dalej falowało, sprawdziłem sonde lambda multimetrem i wskazywał 0V, a grzałka 14,8Ohma. Jak rozbieramieł tą rure od filtra powietrza to przepustnica wydawała sie być czysta i nie zabrudzona zadnym nagarem.

Mam wyciek a raczej wilgoć przy kolektorze wydechowym wiec sugeruje mi to że nie ma dobrego spalania wiec to moze jednak świece robią tyle kłopotu?? Nie mam troxa żeby odkrecić pokrywe i sprawdzić świece, ale jutro kupie, wyczyszcze je i ustawie przerwe. Tu pytania:
1) czy moge mieć racje ze falowanie jest tym spowodowane?
2) jaka powinna być przerwa na świecach?
3) może jakieś inne pomysły?

PS. sory że się tak rozpisałem ale chciałem opisać dokładnie całą sytuację.

z góry dzięki za pomoc...
 
Ostatnia edycja:
świece, cewki, kable WN również mogą powodować podobne problemy
 
Prawdopodobnie masz sondę Lambda do wymiany.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Dziś o niebo lepiej auto się sprawowało. Falowanie wystąpiło dopiero przy parkowaniu gdy tylnymi kołami lekko odbiłem się od krawężnika. Zaciekawiło mnie to wiec postanowiłem przeprowadzić próbę, ruszyłem do przodu i gwałtownie zahamowałem a falowanie ustało. znowu lekko do tyłu o krawężnik i zaczeło, do przodu i gwałtowne hamowanie i ustało. Dziwne... Może to jakieś zwarcie teraz na WM. Nie wiem... Ide sprawdzić świece i przewody. Napisze co z tego wynikło później.
 
- pamietaj tylko że za przepustnicą jest odejście rurką igielitową do serwa wspamagania pedału hamulca.
- jak nicisniesz pedał hamulca to podciśnienie w kolektorze ssącym wspomaga hamowanie.
 
miałem podobny problem w poprzednim samochodzie (Cikociako :o ) smok w zbiorniku był w połowie zapchany i gdy jechałem pod górę zaczynały falować obroty, a potem cienias mówił kategoryczne "nie jadę dalej". nie znam jeszcze dobrze budowy silnika Alfy ale wydaje mi się, że twoja może dostawać za mało paliwa.
 
Dobra, sytuacja wygląda tak. Zaczne od tego ze 3 świece były strasznie luźne, a reszta pozapiekana:P Zaczełem od ostatnich dwóch, tam gdzie byl mokry kolektor wydechowy. jak odkreciłem świece to byłem w szoku ze to auto pali wogóle:P nagar bardzo duży, co mnie zaniepokoiło. Wyczyściłem te dwie świece, ustawiłem przerwe i wkrecielem. Chcąc odkręcić kolejną urwał sie klucz:/ i na tym koniec naprawy;) poskręcałem, odpaliłem chula jak rakieta. Pojechałem rano do pracy, super zero falowania. Po pracy też. Ale musiałem pokonać pewien dystans około 30km i zaczeło sie znowu, nie tak masakrycznie jak wtedy ale pojawilo się, teraz mam tylko nadzieje ze to te nastepne świeczki. Zrobiłem dziś z rury klucz do świec, taki solidny i jutro będe walczył znowu ze świezkami, mam nadzieje ze to pomorze:P
 
niestety ponownie odświeżam temat:mad: bo autko dalej faluje jak sie nagrzeje. zaczyna falować po około 100-200 obrotów i potrafi sie sam uspokoić, a potrafi rozchulać na falowanie po 500 obrotów.

od ostatniego posta wymieniłem świece na nowe NGK R i wymieniłem uszczelke pod klawiaturą, zresztą nie potrzebnie bo stara byla dobra, z tym że przy tej wymianie wykryłem inną wade, którą była urwana śróba na jednym z "mostków" trzymających wałek, a druga luźna. Myślałem że bedzie problem wyjąć złamaną część śróby ale poszło gładko, te śróby są strasznie miękkie! Wyczyściłem też przepływke.

obroty jednak dalej falują, co warto podkreślić to to że nie zawsze i tylko gdy śilnik jest nagrzany bardzo, wieczorem lub w nocy nigdy mi sie to nie zdarzyło.

Martwi mnie to że mam wyciek oleju w okolicach kolektora wydechowego, przy czwartym cylindrze. martwie sie ze to moze zawory sie zacinają? jakie byłyby wtedy objawy? ktoś mi powiedział ze to mogą być przedmuchy na cylinrze:/ bo gdy nim przygazuje tak do 6tys to puszcza dymka.

Pytanie:
Czy zawory sa ustawiane hydraulicznie? Może to być wina brudnego oleju ze zawory sie np zacinają?
Co może być przyczyną wycieku? Logicznie rzecz biorąc przy dobrym spalaniu przy kolektorze powinno być sucho, same spaliny powinny tedy uciekać.

Autko ma 191 tys przebiegu.

Mam prośbę:
Niech napiszą tu wszyscy Ci którzy:
1.Mieli problem z falowaniem obrotów i co im pomogło.
2.Maja problem z falowaniem i co dziwnego zaobserwowali w swoim aucie, może wkońcu do czegoś dojdziemy.

U mnie dziwne jest, oprócz tych wycieków oleju, np. to ze przy otwieraniu wlewu paliwa, jest dziwne zasysanie powietrza.

pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
- pomierzyć kompresję na cylindrach.
- metoda "balonikową ( przoszę bez skojarzeń ) pomierzyć przedmuchy na cylindrach.
- poczytac poniższy temat i wyciągnąć wnioski.
--
http://www.forum.alfaholicy.org/147...ka_szarpania_kolysania_wahania_falowania.html
- a przede wszytkim podać jakieś parametry adaptacyjne, tylko nie informację " w ASO powiedzieli że nie ma bledów".
- nie widziałem jeszcze alfy bez błędów !!!!
 
Ostatnia edycja:
aha zapomniałem dodać...
po wymianie świec, zresetowaniu komputera i ustawieniu go, gdy silnik sie nagrzał podczas jazdy przy zmienianiu biegów obroty potrafiły falować, teraz falowanie pojawia się tylko i wyłacznie przy staniu w korku lub krótkim postoju. Generalnie chodzi mi o to ze musze zatrzymać auto i musi ono pochodzić chwile na biegu jalowym alby obroty zaczeły falować.

---------- Post dodany o godzinie 17:03 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 17:00 ----------

bubu321 ale nie posiadam laptopa, a tym bardziej podłaczenia do komputera silnika :/ musiałbym pojechać do serwisu, a na chwile obecną nie mam na to funduszy.
 
OK, rozumiem, to nie jest imperatyw kategoryczny, ale znajomość tych parametrów wiele może powiedzieć o stanie i kondycji silnika.
- ciekawe jakie szczeliny na świecach ustawiłes ??
 
na małych świecach ustawiałem 0,8 a na dużych chyba 0,9. ale teraz juz mam założone nowe świece NGK R.

jak sprawdzić przedmuchy ta metodą balonikową?

---------- Post dodany o godzinie 21:07 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:05 ----------

bubu321 widze że masz taki sam silniczek i ten sam rocznik. Jak sie sprawuje Twoja jednostka napędowa? Też masz jakieś problemy, czy to ja trafiłem na taki egzemplarz?
 
- mam mniejszy przebieg, jeśli wierzyć temu co podaje ekran LCD.
- miałem z nią problemy , falowanie, brak mocy, duże spalanie.
- po eliminacji tego wszytkiego, a zajeło to prawie dwa lata !!!
- chodzi bardzo ładnie, ma moc, spalanie w normie , szczególnie na trasie przy 160 km/h.
- na razie nic jej nie moge zarzucić, no może tylko że parametr TRA ma za duży, oscyluje tak od 3 msek -- 7 msek.
- norma podawana przez program alfadiag to max. 5 msek.
- walczę z tym ale na raze brakuje mi do tego wiedzy.
- z kolegą SG0240 testowaliśmy nasze samochody aby zobaczyć jak to jest z tymi przedmuchami a potem tym olejem na przepustnicy.
- stosowaliśmy baloniki takie za 0.35 zł, ponieważ pasują do kroćsa od pokrywy zaworów.
- należy odłaczyć wszystkie wejścia, wyjścia od pokrywy zaworów.
- zaczopowac, zatkać wszytkie pozostałe otwory, pamietając także o rurze od odmy.
- na wyjście idące do rury gumowej od przepustnicy, po uruchomieniu silnika i nagrzaniu załozyć balonik na 30 sekund.
- na naszych samochodach balonik osiągnął wymiary 12 i 20 cm.
- nie wiem jakie wymiary są dobre , a jakie godne zastanowienia.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra