[156] Wymiana amortyzatora + sprężyny - jak? (+ ew. coś w stylu sam naprawiam)

adam.st

Nowy
Rejestracja
Maj 3, 2011
Postów
429
Lokalizacja
Kraków, Poland, Poland
Auto
AR 159 1.9 JTDm
Witam,
z przodu mam do wymiany amortyzatory i sprężyny i chciałbym się za to zabrać samemu z powodu braku dobrego i zaufanego warsztatu w Poznaniu. Czy jest gdzieś świetnie wyjaśnione jak to zrobić, lub napisał by mi ktoś dokładnie jak się do tego zabrać? Co mnie zaskoczy? Byłbym wdzięczny. (a już wniebowzięty jakby ktoś miał wyjaśnienie ze zdjęciami ;) )

Inna ewentualność, czy jest do tej Alfiny jakaś książka w stylu "sam naprawiam"? Owszem są instrukcje obsługi, ale w nich zawarte są tylko informacje typu który przycisk służy do czego, zero mechaniki.

Pozdrowienia!
 
Ja bym proponował chyba najwygodniejsze rozwiązanie przynajmniej w moim przypadku( ktoś bawił się spawarką, pozapiekane śruby) :
1-odkręcamy dolny wahacz
2-rozkręcamy półoś,drążek kierowniczy i łącznik stabilizatora
3-odkręcamy śruby mocujące amor i górny wahacz (po 4 na kielichu)
4-Wyciągamy to na stół i ogień...
Potrzebne komplet kluczy i torxy no i ściski do sprężyn... Nic skomplikowanego chodź z włożeniem sam nie dasz rady:D
 
Ostatnia edycja:
A tak czasem poszukać....:P
http://www.samnaprawiam.com/poradniki-5306-wymiana-amortyzatorasprezyny-przod-alfa-romeo-156.html
http://www.forum.alfaholicy.org/zrob_sam/20199-156_wymiana_amortyzatora_sprezyny_przod.html
http://forum.alfa156.net/forum/forum_posts.asp?TID=45177&PN=1
to też przydatne
http://www.alfaworkshop.co.uk/alfa_wishbone_replacement.shtml
A wczoraj brałem w tym udział z kolegą mechanikiem u siebie w samochodzie i powiem, że bez klucza pneumatycznego, to w życiu tego nie będę ruszał, toż to udręka, a i 2 pary rąk się przydadzą szczególnie do założenia. Mając czym to 10-15 minut na stronę jeszcze żarty sobie robiąc.
 
Ostatnia edycja:
po pierwsze potrzebujesz sciagacz do sprezyn bo mozesz sie pozbyc czegos cennego np kochones ... a po drugie po wymianie i tak muszisz jechac na zbieznosc

1. odkrecasz 4 sruby mocujace pod maska
2. odkrecasz amortyzator od dolnego wachacza
3. szarpiesz w dół i jakims sposobem go wyjmujesz no i na stół z nim
4. sciagaczem spinaszasz sprezyny i odkrecasz gorne mocowanie
5. sprezyne zakładasz na nowy amor i skrecasz gorne mocowanie
6. teraz mozesz dopiero zdjac sciagacz zakładasz spowrotem i na zbieznosc
 
ja u siebie nie moge ruszyc dolnej śruby w widełkach wiec mozliwe że u Ciebie moze byc to samo. Jak jej nie ruszysz to nici z wymiany.
 
W tym tygodniu też mnie to czeka, w dziale zrób to sam jest opisana wymiana amortyzatorów, sprężyn. Robota nie jest fajna, ale do ogarnięcia. Konieczne dużo WD i ściągacz do sprężyn, chociaż na forum znajdą się tacy co ściągacza nie potrzebują. Powodzenia przy pracy.
 
3. szarpiesz w dół i jakims sposobem go wyjmujesz no i na stół z nim

Fachowa porada:)
 
Ostatnia edycja:
Osprzęt już zamówiony, ściągacze są, WD duża pucha jest :) wymiana będzie za jakieś 2 tygodnie w weekend jak zajadę do rodzinnego Włocławka. Zdam sprawozdanie ze zdjęciami - mam nadzieję że się uda i, jak to mówią, nie dziękuję ;)!
 
Ściągacze załóż na opuszczonym samochodzie.
Zdejmij koło i podeprzeć czymś wahacz, opuść samochód, załóż ściągacze do sprężyn, porządnie skręć wtedy dopiero podnoś oraz zabieraj się do ogólnej "demolki". Ułatwi Ci to bardzo wyjęcie go. Ile się naklniesz by go włożyć to już nie będę mówić... aaaaa i jeszcze jedno UWAŻAJ na osłonę gumową przegubu by jej nie pokaleczyć :)
 
Ściągacze załóż na opuszczonym samochodzie.
Zdejmij koło i podeprzeć czymś wahacz, opuść samochód, załóż ściągacze do sprężyn, porządnie skręć wtedy dopiero podnoś oraz zabieraj się do ogólnej "demolki". Ułatwi Ci to bardzo wyjęcie go.
No anioł_jojo złota uwaga będzie krótszy i łatwiej będzie manewrować w tym gąszczu. Bo faktycznie bez ściągaczy jak się rozciągnie nie jest to proste.
 
No i, jak obiecałem sprawozdanie zdaje.
Wahałem się pomiędzy oddaniem do ASO (350,-) a robieniem samemu. Na zrobienie tego samemu miałem teoretycznie jeden dzień. No i właściwie się udało, dość dziko bo z czasem na styk, ale daliśmy radę.
Niestety dostała osłona przegubu jedna ponieważ niepotrzebnie odkręciliśmy jeden amortyzator ze źle ściągniętą sprężyną. Na razie jest to zaklejone, ale będzie trzeba wymienić. Przy okazji dowiedziałem się kilku innych ciekawych rzeczy, ale mniejsza z nimi. Jak my to zrobiliśmy?
Odkręcamy koło, odkręcamy wahacz górny, odkręcamy amortyzator od widelca, odkręcamy widelec od wahacza, łącznik stabilizatora i teraz widelec w dół i odkręcamy amortyzator wraz z poduchą i kielichem górnym od budy (nie amortyzator od poduchy!) Teraz wystarczy żeby ktoś stanął na tarczy, całość idzie w dół i wyjmuje się złożoną kolumnę sprężyna + amor, bez ściągaczy. Potem są potrzebne do rozłożenia jej i przy składaniu także. Ale wyjęcie i włożenie samej kolumny można zrobić bez ściągaczy, wystarczy że ktoś stanie na tarczy ;D



Trasa Włocławek Poznań właśnie zrobiona parę godzin temu, nie odczuwa się jakiegoś spadku komfortu, za to auto trzyma się zauważalnie lepiej oraz w końcu nic mi nie skrzypi ;D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra