Trzymanie hamulców w alfie 156 JTD - podejrzane serwo!

Anzelmo

Nowy
Rejestracja
Maj 22, 2013
Postów
109
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Alfa Romeo Giulietta 2,0 JTDM2 170KM
Witam wszystkich
Proszę o pomoc w diagnozie usterki w mojej alfie.
Ostatnio po wymianie płynu hamulcowego zaczęły mi się blokować hamulce na wszystkich kołach. Zaczynając jazdę na zimnym silniku nie widać problemu, dopiero po przejechaniu kilku/kilkunastu kilometrów (bez nadmiernego hamowania) odczuwalne jest nieodpuszczanie hamulców. Jadąc na luzie czuć wyraźne opory toczenia, samochód dość szybko zwalnia. Podczas jazdy spalanie chwilowe na komputerze wskazuje skok do 10-17l/100 (normalnie to dochodziło do 10-11l/100km przy ostrej jeździe, a palił średnio 6l.). Po zatrzymaniu felgi są gorące (z przodu dosłownie parzą, z tyłu trochę mniej się nagrzewają ale tez parzą :).

Przetestowałem auto na podnośniku, po naciśnięciu kilka razy hamulca kolo nie chce się obracać. Dopiero jak odkręcę odpowietrznik przy zacisku i po zejściu "kilku kropel" płynu hamulcowego dają się łatwiej obracać.
Zaznaczam, że to nie wynika z zapieczonych tłoczków, spuchniętych przewodów hamulcowych, czy prowadnic na których "pływają" zaciski. Zostało to sprawdzone i wszystko jest ok.

Zaznaczam, że hamulce odpowietrzyłem na włączonym zapłonie, zaczynając od koła położonego najbliżej pompy do najbardziej oddalonego (tak jak to się powinno robić z hamulcami z ABS-em). Nawet kilka razy włączałem silnik, żeby serwo pomogło w odpowietrzeniu) Nie wiem tylko czy przy zalewaniu nowego płynu przypadkiem nie zapowietrzyła mi się pompa hamulcowa, jej nie odpowietrzałem. Czy jest konieczne odpowietrzanie pompy hamulcowej czy też pompy ABS. W jaki sposób to zrobić??? Dodatkowo po przejechaniu kilku kilometrów powtórnie spróbowałem odpowietrzyć już tylko przednie hamulce (z tego co zaobserwowałem nie było w układzie powietrza). Dodam, że przy ostrym hamowaniu działa ABS

Dzisiaj zrobiłem eksperyment. Podejrzewając serwo odłączyłem przewód podciśnienia i ostrożnie przejechałem się autem ok 10km. Była dość niska temperatura więc nie wiem czy mój eksperyment jest wiarygodny bo wcześniej jak mi się grzały hamulce było o 10 stopni C więcej. Wynik jest taki, że tylne felgi nie nagrzały się wcale, felgi z przodu były ciepłe (jednak nie parzyły), sprawdziłem też tarcze z przodu no i niestety były gorące. Dodam, że podczas tych 10km cały czas używałem hamulców, wiadomo że bez wspomagania nie mogłem gwałtownie zahamować ale nie czułem oporów toczenia i wskaźnik spalania wskazywał 5-11l/100km.
Czy w związku z tym należy uznać, że padło serwo (może po wielokrotnym mocnym wciskaniu hamulca przy odpowietrzaniu)? A może zawór zwrotny w serwie? Czy jest jakiś sposób żeby przeczyścić ten zawór zwrotny bez demontowania połowy samochodu? :) Gdzie znajduje się ten zawór i jak do niego dotrzeć? Rozumiem że serwo jako takie jest nierozbieralne ale jakieś części tego serwa chyba da się wymienić.

Jeszcze mam jeden pomysł ale bez Waszej pomocy sobie nie poradzę. Chciałbym skrócić (wyregulować) trzpień serwa łączący się z pedałem hamulca tylko nie wiem jak go się reguluje. Hamulec jest położony w maksymalnie najwyższej pozycji i na zgaszonym silniku nie czuć luzu, a chyba powinien jakiś być!?. Proszę o podpowiedź czy ten trzpień w alfach można regulować wkręcając i wykręcając od strony pedału hamulca ???

Jeszcze raz serdecznie proszę o pomoc.
Pozdrawiam
 
kolegomialem kiedys podobny problem po wymianie klockow z tylu. wszystkie cztery kola hamowaly. Radzili mi wymienic servo, pompe hamulcowa, przewody gumowe ze niby moga trzymac cisnienie. Okazalo sie natomiast ze w serwie trzeba bylo wkrecic trzpien od regulacji (miedzy pompa hamulcowa a serwem) poprostu owy trzpien sruba wykrecila.sie o okolo jeden obrot i pompa hamulcowa po odpuszczeniu pedalu hamulca nie odpuszczala cisnienia. w efekcie kola dalej hamowaly. wystarczylo minimalnie wkrecic ten trzpien i wszystko wrocilo do normy.. odkrec akumulator , pompe hamulcowa i zobaczysz z serwa wystajacy tzpiwn wkrec go o dwa obroty i po robocie. ja naweet przewodow od pompy nie odkrecalem. tyle sie odchylila
 
Dzięki solaris2007
Napisz mi jeszcze czy trzpień, o którym piszesz to ten sam który wchodzi do kabiny i łączy się z pedałem hamulca?
Czy regulacja, o której piszesz spowoduje podniesienie pedału hamulca, bo u mnie jest już podniesiony na maksa :) i chciałem go raczej opuścić.
A czy jest możliwość regulacji trzpienia serwa (połączonego z pedałem hamulca) poprzez wykręcanie/wkręcanie tego trzpienia od strony pedału hamulca?
 
Dzięki solaris2007
Napisz mi jeszcze czy trzpień, o którym piszesz to ten sam który wchodzi do kabiny i łączy się z pedałem hamulca?
Czy regulacja, o której piszesz spowoduje podniesienie pedału hamulca, bo u mnie jest już podniesiony na maksa :) i chciałem go raczej opuścić.
A czy jest możliwość regulacji trzpienia serwa (połączonego z pedałem hamulca) poprzez wykręcanie/wkręcanie tego trzpienia od strony pedału hamulca?

U mnie pedal zostal na takiej samej wysokosci tylko, przedtem wystarczylo go tylko milimetr dotknac i juz auto hamowalo dosc mocno. Teraz pedal lapie troche pozniej i delikatniej. Idzie teraz lekko hamowac przedtem bylo to bardzo ciezko wykonac. Takze jak wkrecisz o dwa obroty ten trzpien to pedal bedzie troche glebniej wpadal nim zacznie hamowac. u mnie na tym trzpieniu bylo widac ze sie wykrecil. tylko jestem ciekawy dlaczego. W kazdym razie chyba rok juz jezdze po minimalnym wkreceniu go i zadnych objawow niepokojacych nie mam. Hamuje perfekcyjnie:) Od strony pedalu hamulca nie ma mozliwosci wkrecenia go. Musisz zdjac pompe hamulcowa czyli dwie sruby odkrecic. Nawet nie musisz plynu hamulcowego spuszczac tyle odegniesz zeby trzpien wkrecic. chociaz dojscie nie ciekawe troche.
 
Czy tą nakrętkę na trzpieniu da się dokręcić ręcznie czy trzeba kluczem? Rozumiem, że ten trzpień nie wystaje poza obudowę serwa tylko jest głęboko w otworze. W tym otworze serwa trzpień styka się z tłokiem pompy hamulcowej i jest zakończony taką kulistą nakrętką (przynajmniej tak wywnioskowałem ze zdjęć, które znalazłem w internecie). Dojścia tam za bardzo nie ma i boję się, że ciężko będzie rozłączyć serwo z pompą na tyle żeby włożyć rękę (bądź klucz) między te dwa elementy.
W sobotę będę z tym walczył. Oczywiście poinformuję o rezultatach.
Chciałem jeszcze zdemontować z serwa zawór zwrotny i go przeczyścić. Nie wiem tylko czy on jest w złączce, w której przewód podciśnienia łączy się z serwem. Jak go odłączyć, może ma ktoś jakiś sposób ??
Jeśli byłyby jakieś przydatne sugestie od forumowiczów to poproszę :)
Jeszcze raz wielkie dzięki.
Pozdrawiam
 
Ręcznie się nie da dokręcić, trzeba kluczem. Ja po odkręceniu pompy hamulcowej wcisnąłem pedał hamulca do końca podparłem go kijem żeby się nie cofał. Dzięki temu trzpień będzie bardziej nawierzchu i wtedy go wkręciłem. No i fakt że nie każdym kluczem tam szło podejść. Ogólnie to chyba w 2h się na spokojnie wyrobiłem łącznie z szukaniem klucza:)
 
Wczoraj udało mi się usunąć usterkę:-) Była to niestety droga przez mękę. Zapieczona śruba przy serwie zajęła mi cztery godziny, pomęczyłem sie również ze śrubą regulacyjną trzpienia. Tak wiec cała operacja pochłonęła ponad 10 godz. U mnie na trzpieniu serwa była możliwość dokręcenia tej śruby regulacyjnej o maksymalnie 7mm. Nie chciałem ryzykować i dokręciłem ja do końca. Chciałem żeby był wyczuwalny mały luz miedzy pompą a końcem trzpienia. Jednak trochę chyba przesadziłem bo teraz dosyć nisko bierze hamulec. Wystąpił również problem z czujnikiem światła stop, który stawia duży opór no i nie włącza się czujnik przy odpuszczaniu pedału. Ale źle nie jest.
Wielkie dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Wczoraj udało mi się usunąć usterkę:-) Była to niestety droga przez mękę. Zapieczona śruba przy serwie zajęła mi cztery godziny, pomęczyłem sie również ze śrubą regulacyjną trzpienia. Tak wiec cała operacja pochłonęła ponad 10 godz. U mnie na trzpieniu serwa była możliwość dokręcenia tej śruby regulacyjnej o maksymalnie 7mm. Nie chciałem ryzykować i dokręciłem ja do końca. Chciałem żeby był wyczuwalny mały luz miedzy pompą a końcem trzpienia. Jednak trochę chyba przesadziłem bo teraz dosyć nisko bierze hamulec. Wystąpił również problem z czujnikiem światła stop, który stawia duży opór no i nie włącza się czujnik przy odpuszczaniu pedału. Ale źle nie jest.
Wielkie dzięki za pomoc.
Pozdrawiam

Wedlug mnie za duzo wkreciles. dobrze byloby troszke wykrecic. Co do czujnika to prawdopodobnie probowales podniesc na sile pedal hamulca do gory i przestawil Ci sie trzpien w tym czujniku. Czujnik stopu jest rozbieralny i jest w nim regulacja. Takze zobacz do niego. Albo wcisnij lekko pedal hamulca i kombinerkami z wyczuciem wyciagnij ten bialy trzpien z czujnika. Potem odpusc pedal hamulca i niech wracajac ustawi w żadane mniejsce trzpien.
 
Ja również mam problem z trzymającymi hamulcami... Jakiś czas temu pisałem swój temat i już planowałem podmienić pompę ABS

Hamulce delikatnie trzymają... Jak są wysokie temperatury i trochę pojeżdżę Alfiną to czuję jak od czasu do czasu hamulce łapią przy danych sytuacjach. Np. przy dojeżdżaniu do świateł i lekkim wzniesieniu czuć jak ewidentnie przy dojeżdżaniu auto się toczy i w końcowej fazie tak jakby nagle staje. Nacisnę, tak pyknę pedał hamulca i hamulce puszczają, a auto zaczyna się delikatnie staczać. Tak samo nieraz w czasie jazdy pedał hamulca łapie od samej góry wtedy wiem, że trzymały, bo normalnie łapie po pewnym wciśnięciu. Ciężko sprawdzić które koła trzymają, bo raz to występuje, a raz nie... Tak jak wspomniałem zaciski z przodu zregenerowane, wyczyszczone i przesmarowane. Czy to może mieć związek z problemem nr 1? A może pompa hamulcowa lub serwo powoli się kończy i tłoczki nie wracają? Może pompa ABS coś świruje? Co w pierwszej kolejności wymienić? Jak sprawdzić i wyeliminować poszczególne elementy?

Read more: http://www.forum.alfaholicy.org/156..._rozwiazania_prosze_o_rady.html#ixzz2UXnVYuQU

Jak będzie ktoś z Was działał z tą śrubą regulacyjną to poróbcie zdjęcia co i jak i wrzućcie proszę, żeby było widać na ile ma być wkręcona itp. Jak będzie ładna pogoda to podłubię.
 
Ostatnia edycja:
Ja już jestem po robocie i niestety zdjęć żadnych nie robiłem.
Robota jest dość prosta ale jeśli zapiecze Ci się jakaś śruba (tak jak mi) to masakra. Może przygotuj WD40, ja muszę sobie kupić chociaż nie do końca wierzę w jego skuteczność.
Generalnie to powinieneś zacząć do wyjęcia zaworu zwrotnego (który jest na końcu przewodu podciśnieniowego podłączony z serwem). Nie próbuj tylko rozłączać tego przewodu podciśnieniowego na trójniku (jest niestety nierozbieralny). U mnie w 156 JDTm przewód jest czarny, w środku plastikowy, a z zewnątrz pokryty gumą. Ja dopiero się przekonałem jak na siłę przy użyciu noża zdjąłem z trójnika ten przewód (inaczej się nie dało) i uszkodziłem go. Później musiałem obciąć końcówkę, rozgrzewać pod palnikiem i powiększać średnicę tej rurki żeby weszła na trójnik. Bez wprawy to ciężka praca - mi zajęła chyba ze 2 godziny aż znalazłem sposób :)
Zawór zwrotny jest w kolanku które wchodzi na ścisk do serwa. Wyciągasz go na siłę ale dopiero jak na wyłączonym silniku pociśniesz kilka razy na pedał hamulca aż stwardnieje (inaczej może duże podciśnienie nie pozwoli Ci wyciągnąć tego zaworu. Ja tego nie wiedziałem i narobiłem sobie dodatkowej roboty.
Bez podłączonego przewodu podciśnienia na którym jest zawór zwrotny serwo nie będzie działać. I właśnie o to chodzi żeby sprawdzić czy będziesz dalej miał problem z blokującymi hamulcami. Tylko pamiętaj bez wspomagania hamulców skuteczność hamowania jest znikoma.

Jeśli stwierdzisz, że bez wspomagania hamulce zaczęły odbijać i nic nie stawia oporu to będziesz miał prawdopodobnie to co ja czyli za długi trzpień serwa. Ale sprawdź wcześniej czy blokuje Ci wszystkie koła. Jeśli tylko z jednym kołem masz problemy to szukaj gdzie indziej przyczyny usterki. U mnie po 10km przejażdżki felgi z przodu parzyły, a z tyłu były tylko trochę mniej nagrzane.

Serwo będziesz miał dokładnie pod zbiorniczkiem płynu hamulcowego. Musisz wyjąć akumulator, odkręcić metalową podstawę pod akumulatorem, wypiąć ze skrzynki bezpieczników przy akumulatorze 4 przekaźniki. I masz dostęp do pompy hamulcowej. 2 nakrętki 13 odkręcisz bez problemu dobrym kluczem nasadowym z grzechotką. I wtedy u mnie pojawił się problem. Pompa nie chciała odejść od serwa (zapiekła się na jednej śrubie). Jak uda Ci się z tym uporać to wyciągasz pompę, odsuwasz na bok (jest na elastycznych przewodach) tak żeby nie przeszkadzała. Następnie wciskasz hamulec do dechy i wychodzi z serwa trzpień. Klucz 7 nasadowy nie wystarczy ponieważ u mnie trzeba było mocno przytrzymać trzpień.
Wkręć 2 obroty jak pisał solaris2007 i powinno byc dobrze. Ja przesadziłem wkręcając ok 7mm ten trzpień (ale u mnie hamulce się mocno blokowały).

W innym temacie pod linkiem: http://www.forum.alfaholicy.org/156...okiem_pompy_hamulcowej_auto_slabo_hamuje.html poprosiłem o podanie wielkości luzu między popychaczem a tłokiem pompy.

Pozdrawiam
 
Ja chyba też doszedłem co mojej dolega, zawór zwrotny. Po upuszczeniu powietrza hamulce puszczają, zawór na 90%, serwo posiada w tym przypadku 10% szans że jest walnięte.
Pomóżcie znaleźć nowy zawór. W eperze chyba pod numerem 60688868, na rys nr 13 w tym linku http://www.alfaclub-m.ru/catalog/314/331/834/331/2/5/1/0/.
W eperze numer przekreślony, co nie napawa optymizmem przy jutrzejszym kontakcie z ASO.
 
To nie jest ten przewód co pokazujesz - ty potrzebujesz ten krótszy. U mnie w ePer są wszystkie dostępne (v73)

Numery 60688868 , 60682570
 
60688868 to wskazałem, to w takim razie 60682570 co podałeś i 60682569 (7,8)?
 
Źle mi się skopiował numer wcześniej. Tak u Ciebie te 7 i 8 bo są do GS (układ kierowniczy lewostronny).
 
Sermi, Jako że przerobiłem temat serwa to spróbuję trochę Ciebie naprowadzić. Przewód podcisnieniowy, który idzie od vacum, przechodzi w trojnik i kończy się zawodem zwrotnym połączonym z serwem jest nierozbieralny. Na trójniku i zaworze zwrotnym są na stałe założone rurki plastikowe które są powleczone gumą. Z eper wynika że zawór zwrotny jest dostępny wyłącznie jako całość z przewodem podcisnienia i trojnikiem. Oddzielnie natomiast jest dostępna uszczelka w którą wchodzi zawór zwrotny, koszt 60zl i nie ma zamiennikow.
Ja niestety nie wiedziałem ze można wyciągnąć zawór zwrotny z serwa czy raczej z tej uszczelki w serwie i rozbroilem ten przewód podcisnieniowy przy trójniku. Sporo się nameczylem żeby go złożyć. Ostatecznie go skrocilem co spowodowało że zawór zwrotny krzywo wchodził w uszczelke w serwie i uszczelka rozerwała się po krótkiej eksploatacji auta.
Mogę Cię zapewnić ze jak masz taki problem jak ja miałem czyli trzymanie hamulców to zawór zwrotny nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli nie trzyma ciśnienia w serwie z powodu na uszkodzony zawór to będziesz miał problem ze wspomaganiem hamulca i to wszystko. Jeśli po odlaczeniu podcisnienia od serwa przestaje Ci blokować hamulce to jest to trzpień serwa który naciskając na pompę hamulcowa nie pozwala na powrót płynu hamulcowego.
U mnie po odlaczeniu podcisnienia brak było wspomagania hamulców ale za to nie blokowalo ich.
 
Wczoraj się bawiłem, ale dzięki.
Serwo do wymiany, wkrecenie nie pomogło, a zawór (na sprzedaż) ok.
 
Trochę pobieżnie czytałem wątek, głupio się przyznać, ale "dokrecalem" cały trzpień, który to się obraca. Dziś znów do roboty z trzpieniem i pokrecilem końcówką, pomogło, ale nie dokonca. Jeszcze z jeden obrót bym wykonał, ale kombinerki juz się slizgaly.
Kluczem 9 złapie to by 7 dokrecic?
 
A o ile obrotów udało Ci się dokręcić ten trzpień?
Miałem też problem z dokręcaniem, musiałem małą żabą scisnąć ten trzpień (kombinerkami nie dało rady utrzymać), a następnie delikatnie dokręcać śrubę kluczem nasadowym z grzechotką.
Kilka razy podchodziłem do tematu i ostatecznie najlepszym rozwiązaniem jest wykręcenie trzpienia w całości i wkręcanie po kilka obrotów (powiedzmy 2) i wykręcanie po 1 obrocie (tak jak narzynką do gwintów). Tak mi się udało dokręcić ten trzpień prawie do końca.
Muszę przyznać, że za bardzo dokręciłem i teraz mam zbyt duży skok jałowy pedału hamulca (ale dokręciłem nie 2 obroty jak mi sugerowano tylko dużo więcej (tak że trzpień skrócił się o ok 5 mm)
Pozdrawiam
 
Trzpień skrócilem o 2mm, pozostało ~0,5mm, to już następnym razem z lepszymi narzędziami. Nieznacznie skok się wydłużył.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra