[159] Chip tuning CONMIR

To zależy ile bedzie trwała diagnostyka danego egzemplarza :) w moim przypadku wszystko trwało coś około 2-3 h sam program może się wgrywać kilkadziesiąt minut. Jazdy próbne jakieś korekty itd... Osobiście polecam Mirka, moja była ma już dziś 250tys km i nadal ma sie dobrze, nowy właściciel chwali sobie ;p
 
Drugi raz dzis robilem auto u Mirka i polecam z czystym sumieniem. Pogadali pogrzebali i moje Q4 dostało nowe zycie :) nie wiem ile mocy ale róznica jest ogromna. 23 wrzesnia mam umówiona hamownie wiec wrzucę wykres jak tylko bede miał.
 
Zauważyłem że wszyscy robili tam silniki diesla, a co z benzynowymi? zastanawiam się nad poprawą 1,7 tBi, czy śmiało mogę do tego Pana się zgłosić?
 
Ostatnia edycja:
Polecam , współpracuje z nim

Wysłane z mojego motorola one przy użyciu Tapatalka
 
Zauważyłem że wszyscy robili tam silniki diesla, a co z benzynowymi? zastanawiam się nad poprawą 1,7 tBi, czy śmiało mogę do tego Pana się zgłosić?

Robilem u Mirka Tbi ,przejechalem do tej pory 35tys i auto ma sie dobrze.
 
Zauważyłem że wszyscy robili tam silniki diesla, a co z benzynowymi? zastanawiam się nad poprawą 1,7 tBi, czy śmiało mogę do tego Pana się zgłosić?

Ja byłem dwa razy. Za pierwszym razem z dieslem, za drugim poprawiałem 1.4 T-jeta. Zadowolenie też w obu przypadkach.
 
Ja nie polecam, już pisalem o tym wątek o tym jak rozj****i silnik i nie widza swojej winy, chociaz sam wlasciciel dzwonill i mowil ze seria wychodzila zdrowa i pierwsze mapy tez, tak zachwalany przeciez tuner na tym forum, specjalne obnizki dla alf chociaz 3 razy kontaktowalem sie w roznych terminach i cena "promocyjna" dla T-jeta jest zawsze taka sama, czy jest promocja czy nie. Jakiekolwiek próby dogadania się <chociaz nie wiem czemu mialbym isc na ugode w takiej kwestii> tez spełzły na niczym, bo twierdzi zeby zbankrutowal jakby tak robil. Moze takich przypadkow bylo wiecej?
 
Ja nie polecam, już pisalem o tym wątek o tym jak rozj****i silnik i nie widza swojej winy, chociaz sam wlasciciel dzwonill i mowil ze seria wychodzila zdrowa i pierwsze mapy tez, tak zachwalany przeciez tuner na tym forum, specjalne obnizki dla alf chociaz 3 razy kontaktowalem sie w roznych terminach i cena "promocyjna" dla T-jeta jest zawsze taka sama, czy jest promocja czy nie. Jakiekolwiek próby dogadania się <chociaz nie wiem czemu mialbym isc na ugode w takiej kwestii> tez spełzły na niczym, bo twierdzi zeby zbankrutowal jakby tak robil. Moze takich przypadkow bylo wiecej?

Klient przyjeżdża na PB95(!) i wymaga aby wyciągnąć jak najwięcej. Seria wychodzi powyżej normy.
Pierwsza próba i góra jest do kitu. Druga próba i jest to samo. Dzwonię do klienta i mówię jak jest. Klien twierdzi aby próbować dalej. Kolejna próba i to samo. Wgrywam oryginał i próbuję klientowi przynajmniej ustalić co jest powodem problemów. Ot zwykła diagnostyka na hamowni. Samochód gaśnie. W rozmowie z właścicielem pada z jego ust "Spodziewałem się, że tak się skończy, bo kilka dni temu ubyło nagle dużo oleju. Było poniżej minimum. Nie mam do pana pretensji. Wcześniej brał mi 100 mlitr do 150 mlitra na 1000 km". Niestety stanu silnika nikt nie jest w stanie na oko określić. Przed hamowaniem nie rozbiera się go na części i nie mierzy. Nie jest także ze szkła, a logowanie nie do końca odzwierciedla co się dzieje tam w środku. Takie rzeczy, rzadko ale jednak się zdarzają. Właściciel wydawało się, że to rozumiał. Po jakimś tygodniu dzwoni do mnie z szantażem, że albo się dogadujemy (bo on jest studentem i nie ma kasy) albo zszarga mi opinię na forum, w śród klientów, bo wielu już go pytało o firmę i stracę na tym o wiele więcej. Powiedziałem mu, żeby napisał, bo ja się szantażować nie dam. Jak widać on od słów przeszedł do czynów. W takim razie i ja wybiorę się złożyć zawiadomienie z art 212 KK. Nie odzywałem się jak mnie szkalowałeś gdzie indziej ale dość tego !

Koledzy, można odpowiadać za to, że był źle zapięty pasami samochód, że tuner uszkodził sterownik, że zgodził się na hamowanie samochodu z bieżnikowanymi oponami, że samochód spadł z hamowni, że nie było płynynu chłodzącego, że nie było oleju itp. ale nie to czego ani tuner ani właściciel nie potrafi określić, sprawdzić. Koledzy, sprawny silnik nie pada sobie ot tak w czasie paru kilkusekundowych pomiarów nawet jakby soft był naprawdę skopany (a wiele widziałem), a ja raczej doświadczenie mam w tym co robię. Jeden, dosłownie jeden przypadek na dziesiątki dobrze wykonanych to chyba o czymś świadczy. Jeden na 10 lat robienia Alf nie wliczając innych marek, gdzie też coś takiego się nie wydarzyło. Więc właścicielu odpowiem ci od razu na twoje pytanie
Moze takich przypadkow bylo wiecej?
, nie, nie było. Oczywiście wiem, że to twoje pytanie jest poniekąd retoryczne i ma na celu tylko i wyłącznie oczernienie mnie w oczach potencjalnych klientów. A i jeszcze jeden z twoich zarzutów o niedziałającym wideo rejestratorze - wypinam to co w gnieździe zapalniczki bo z czegoś muszę zasilić klawiaturę od hamowni.

P.S. Promocja skończyła się z ostatnim dniem września. Trwała miesiąc.Ci co zapisali się w tym terminie mieli realizacje jeszcze w październiku.
Ciągła cena jest owszem ale na diesle 147,156,166 - 400 zł.
159, Giulietta, Brera - 600 zł.

promo-alfa-starsze.png

cena-alfa-c39.png

promo-pb.png

- - - Updated - - -

Ten sam silnik (1.4 T-jet 120KM), ten sam rocznik. Robiony u nas dolot, zmienione turbo, wydech itd. Wielokrotnie testowany na hamowni, na drodze i ciągle ma się dobrze...

giulietta-14-120.jpg
 
Ostatnia edycja:
Odniose sie do wszystkiego z przyjemnościa
- przyjezdzam na pb 95 - tak, nie wiedzialem ze trzeba przyjechac na 98. Pisalem na chacie, gadalismy telefonicznie, skad ja mialem wiedziec? To chyba w Pana kwestii lezy, zeby mnie o tym poinformowac, przeciez ja sie tym nie zajmuje
- "wymagam jak najwiecej" - zadne takie slowa nie padly. Przyjechalem zwyczajnie, na chiptuning ktory oferujecie, okreslone w promocji jako "stage 1" i sam mnie Pan informowal ile wychodzi po modyfikacjach, a nie ile ja wymagam
- pseudo "problemy" na wykresie dopiero uslyszalem po 15 (samochod odstawiony o 10) jak sam zadzownilem do Pana jak sytuacja, o tym ze gory nie trzyma. Jedyne o czym Pan wspomnial o 11 to o paliwie, czy 95 zalany, jak potwierdzilem to pytalem czy przyjechac kiedy indziej na wlasciwym paliwie, dostalem odpowiedz ze Pan sobie poradzi, czy tam bardziej "bede probowal". Pytalem sie tez o gore, czy to swiadczy o jakiejs usterce, Pan powiedzial ze katalizator najpewniej zapchany.. W innym poscie zostalo wskazane, ze turbiny w tych silnikach niedomagają. Z innej strony, pewnie sie powtorze: jesli bylyby jakies podejrzenia z Pana strony, to po co kolejne proby z oprogramowaniem? Z reszta, czemu przy 2 sofcie wyszlo Panu dobrze, sam mi Pan to powiedzial?
- "spodziewalem sie ze tak sie skonczy" - tak. Zajechalem do Pana, zobaczylem miejsce tej hamownii w blaszaku na tyłach opuszczonych budynkow ze stertą rozgrzebanych aut na podworku, od razu dostalem pik zeby zabierac stamtad samochod, ale stwierdzilem, ze zaufam. Prosze mi nie wciskac bzdur o rzekomych litrach oleju i jakis minimalnych stanach, przyznalem sie od razu ze od zawsze brala 100/150ml i pytalem czy to moglo miec znaczenie. Sam Pan powiedzial ze nie, po tygodniu jak wiedzialem ze zadne rozrzady ani inne bzdury ktore Pan sugerowal nie mialy odwierciedlenia zadzwonilem to wyjasnic, to Pan odwraca kota ogonem
- "Właściciel wydawało się, że to rozumiał" - skoro nie stalo sie to co mi wciskaliscie oczywistym jest, ze bede domagał się pokrycia kosztow z Waszej strony chodzby w minimalnym stopniu, polubownie. Stalo sie to sie stalo, wydawal sie Pan inteligentym czlowiekiem
- telefonicznie nie bylo zadnych gruzb ani wyzwisk z zadnej strony. Nikogo nigdzie nie obrazilem ani publicznie ani prywatnie, jezeli mial Pan rejestrator rozmów w telefonie dobrze Pan wie, że nic takiego nie miało miejsca. Opisalem jasno sytuacje ktora miala miejsce. Nikogo nie szantazowalem grozbami, skoro Pan sie nie poczuwa do jakiejkolwiek odpowiedzialnosci mam pelne prawo wystawic opinie na temat tego zdarzenia.

Najbardziej w tym wszystkim bawi mnie fakt , że przypisuje mi Pan rzeczy, których nie powiedziałem i wypisuje Pan historie, ktora nie miala miejsca
Jak sie dowiedzialem ze to wszystko co mi wciskano nie mialo pokrycia po ogledzinach silnika to co, mialem sobie zapomniec o sprawie? Zapomniec o tych paru tysiacach ktore trzeba teraz wylozyc na remont?

- - - Updated - - -

A co do zycia studenckiego, nie wiem czy sie odnosic. Tak mam duzy z tym problem, mam 30km do pracy, na studia podobnie. Uziemienie auta na dlugi okres czasu jest dla mnie duzym problemem finansowym i taniej mi naprawic i jak najszybciej wrocic do pracy niz tulac sie miesiacami bez samochodu celem wyjasnienia sprawy. Nie zamierzam sie tym zaslaniac ani brac nikogo na litosc, nieprawdą jest ze mnie nie stac na naprawe, bo inna droga, dlaczego mialoby mnie wtedy stac na taki samochod? Jeszcze mialem szczypte zaufania do momentu jak zaczal Pan kręcic "zeznaniami", a tym bardziej dzis, jak widze kolejne kłamstwa. Przykre, po prostu przykre :)
 
Nie pisałem o żadnych wyzwiskach. Tego nie było z żadnej ze stron. Nie wiem gdzie pan doczytał się takich treści. Kolejna konfabulacja ? Zastraszanie na temat wpływania na opinię owszem było i teraz jest właśnie przykład realizacji tego "Na razie tylko zacząłem temat ale nie podałem nazwy firmy. Jak się dogadamy chociażby w stosunku 60:40 to tego nie podam" i właśnie po naszej rozmowie telefonicznej pan to realizuje. Nie interesuje mnie pana stan materialny, jednak słowa o byciu studentem i braku finansów padły. Gdyby tak nie było, to nie tłumaczył by pan tutaj jakim to majątkiem pan dysponuje i że stać pana na Giuliettę.
I najważniejsze, to trzeba rozróżniać pomiędzy opinią a publicznymi pomówieniami.
To co pan powiedział słyszało wiele osób, nie tylko ja. Niemniej jeśli ten fakt pana bawi...
Tam są warsztaty mechaniczne i to są ich samochody. Powszechnie jest wiadomo, że ja nie wykonuję ani napraw ani mechanicznych modyfikacji. Tak hamownia raczej nie będzie stała w pokoju z dywanami czy w hali gdzie robi się mechanikę. A ekspres do kawy stoi w pomieszczeniach w hali. Więc proszę na siłę nie szukać argumentów poniżających firmę w opinii publicznej. Rozumiem, że chce pan tym narazić mnie na utratę zaufania, które potrzebne jest do prowadzenia działalności ale proszę pamiętać, że to są środki masowego komunikowania i robi to pan publicznie. Jak już pisałem są pewne granice. Ja _tutaj_ temat zakończyłem.
 
Mi sie nie chce spierac o czesc argumentow bo ja jedno, Pan drugie, bedziemy sie tak wymieniac
Tak, zaczalem temat na forum i nie podalem nazwy firmy nigdzie, orientowalem sie w odpowiedziach, dostawalem tez odpowiedzi od mechanika i zadzwonilem wprost do Pana z cala sytuacja, bo liczylem na ludzkie podejscie do sprawy, w koncu stalo sie to u Was. Zapytalem sie wprost Pana, ze skoro nie ma potwierdzenia w tym na co wskazywaliscie i gdy wyjdzie suma kosztow za naprawe czy mozna liczyc na jakies pokrycie finansowe z Waszej strony chodzby 60:40. Powiedzial Pan wyraznie ze nie, ze sie Pan nie poczuwa na jakiekolwiek pokrycie kosztow w zaistnialej sytuacji. No to odpowiedzialem ze opisze cala sytuacje na forum, Pan odpowiedzial ze no to proszę. Skoro sie ktos pyta o opinie na czyjs temat, to mam prawo jej udzielic
 
"Czyli masz pretensje, że używany i źle od początku traktowany silnik padł w trakcie pracy tunera na hamowni?"
Bardzo kategoryczne stwierdzenie. Czyżbyś znał ten samochód?
 
Czyli masz pretensje, że używany i źle od początku traktowany silnik padł w trakcie pracy tunera na hamowni?
Chip tuning zawsze wiąże się z ryzykiem. Nikt Ciebie do tego nie zmuszał i moim zdaniem powinieneś wziąć to na klatę. Byłoby dziwne, gdyby chip tuner brał odpowiedzialność za takie przypadki. Ty jesteś odpowiedzialny za stan swojego silnika, nawet jeśli nie znasz się na motoryzacji.

Używane - no, a nowe robią?
Zle traktowany - bo ktos zrobil 2 interwaly zgodnie z zaleceniami nad ktorymi mozna polemizowac ich slusznosc? Ja wymienialem co 13k
Wiaze sie z ryzykiem - no, to bylo pewne. To teraz kazdy moze dlubac w silniku bez odpowiedzialnosci, a nawet oskarzyc klienta ze to on jest jeszcze bardziej winien
Nie znasz sie na motoryzacji - cos sie znam. I chyba kwintesencja wszystkich wypowiedzi powinien byc fakt, ze wszelkie kity ktore probowano mi wciskac zostaly zdementowane w serwisie
Wziasc to na klate - musze to komentowac?
 
Czy po rozebraniu silnika stwierdzono, co było przyczyną usterki?
 
Skoro Pan obiera inną drogę to nie będzie tu kontynuowana. Pozdrawiam
 
Niecały rok temu w aucie na gwarancji rozleciał mi się silnik. Pękł tłok i td. ...
Auto nie było tuningowane, dwa dni wcześniej przy wyprzedzaniu na chwilę zabrakło mu mocy, poza tym wszystko grało.
Gdybym pojechał akurat wtedy na hamownie silnik mógłby się rozpaść w czasie testów, najpewniej też miałbym pretensje do tunera.

Przecież są czujniki spalania stukowego, sondy lambda etc, sterowniki mają sporo limiterow bezpieczeństwa. Trudno jest mimo wszystko zniszczyć silnik jakimś typowym programem modyfikującym serię. Co innego kiedy jest nowe wielkie customowe turbo, wydajniejsze wtryski i tp klimaty.. Nie ferowałbym tak szybko wyroku.


Mnie ciekawi, który tak naprawdę dzwonił do którego i jak wyglądała rozmowa, czy było tak że tuner mówil że jest coś nie tak, a klient nalegał by próbować dalej?

Czy tuner miał OC?

[MENTION=53974]piotr[/MENTION]ix, bo z drugiej strony możesz przecież powiedzieć - wiesz że silnik niedomaga - pojedź do tunera niech go rozwali i kupuje nowy. Nie mówię absolutnie że tak było, a jedynie że medal ma dwie strony.

To zużycie oleju o którym wspominają obaj, jest standardowe dla tych silników czy nie?
 
Ostatnia edycja:
Napisz czemu uważasz że tuner rozwalił ci silnik? co się stało dokładnie? Pękł tłok czy co?

Mam znajomych w serwisie autoryzowanym , też robią tuning i jak na razie mieli jeden przypadek że rozwalili silnik, wtryskiwacz lał, podlali paliwa i stopili tłok. Co prawda był to Abarth nie Alfa ale mieli oc, wzieli to na klate i z ubezpieczenia pokryli wymiane silnika.

Nie musisz uziemiać auta do czasu rozprawy sądowej. Jest coś takiego jak zabezpieczenie dowodu przed wszczęciem postępowania.
Tuner odpowiada za swoje błędy podobnie jak każdy warsztat. Jeśli silnik wcześniej miał usterkę tuning go dobił
 
Amortyzatory
Powrót
Góra