stanlizak
Nowy
- Rejestracja
- Lis 20, 2009
- Postów
- 1,037
- Lokalizacja
- Rybnik
- Auto
- Alfa 166 2.5V6 była; Alfa Gtv 2.0 TS 2001
Kolego, skoro rozrusznik prawidłowo działa z pominięciem przekaźnika to wniosek jest jeden - uszkodzony przekaźnik (nadpalone styki) - wymienić i po krzyku (to jest zwykły przekaźnik dostępny wszędzie).No dobra podmieniłem cały przewód od przekaźnika do rozrusznika. Dalej nie zawsze odpala z kluczyka w tym układzie, ale jak biorę ten przewód i dotykam do złącza przekaźnika tam gdzie dochodzi przewód czerwony (12V), to odpala zawsze. Tak że mam dobry workaround, tylko trochę badziewnie wyglądam jak otwieram pod sklepem maskę i grzebię kabelkami żeby odpalić.
No nieważne, w każdym razie wygląda mi to jednak na problem gdzieś z przewodem idącym do stacyjki. Jak przeglądałem eLearna to trochę odpadła mi głowa. Czy ten fioletowy przewód leci prosto do stacyjki? U mnie pod kierownicą jest niezły misz-masz, jakieś kabelki dosztukowane i izolowane tulejkami termokurczliwymi, tak że ostatecznie to nie wiem czy to nie ten dodatkowy immobilizer od którego zacząłem ten wątek nie jest wpięty w układ sterowania rozrusznika.
Prośba, czy ktoś mądry (stanlizak?) mógłby mi napisać, co się dzieje z fioletowym przewodem wychodzącym z przekaźnika na podszybiu? Czy w serii on idzie bezpośrednio jakoś do stacyjki?
Fioletowy przewód leci przez złącze D1 (jest pod tablicą bezpieczników z lewej strony pod kierownicą) bezpośrednio na stacyjkę zapłonu (styk 50).