• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Rozrusznik nie kręci - immobilizer?

No dobra podmieniłem cały przewód od przekaźnika do rozrusznika. Dalej nie zawsze odpala z kluczyka w tym układzie, ale jak biorę ten przewód i dotykam do złącza przekaźnika tam gdzie dochodzi przewód czerwony (12V), to odpala zawsze. Tak że mam dobry workaround, tylko trochę badziewnie wyglądam jak otwieram pod sklepem maskę i grzebię kabelkami żeby odpalić :).
No nieważne, w każdym razie wygląda mi to jednak na problem gdzieś z przewodem idącym do stacyjki. Jak przeglądałem eLearna to trochę odpadła mi głowa. Czy ten fioletowy przewód leci prosto do stacyjki? U mnie pod kierownicą jest niezły misz-masz, jakieś kabelki dosztukowane i izolowane tulejkami termokurczliwymi, tak że ostatecznie to nie wiem czy to nie ten dodatkowy immobilizer od którego zacząłem ten wątek nie jest wpięty w układ sterowania rozrusznika.
Prośba, czy ktoś mądry (stanlizak? ;) ) mógłby mi napisać, co się dzieje z fioletowym przewodem wychodzącym z przekaźnika na podszybiu? Czy w serii on idzie bezpośrednio jakoś do stacyjki?
Kolego, skoro rozrusznik prawidłowo działa z pominięciem przekaźnika to wniosek jest jeden - uszkodzony przekaźnik (nadpalone styki) - wymienić i po krzyku (to jest zwykły przekaźnik dostępny wszędzie).
Fioletowy przewód leci przez złącze D1 (jest pod tablicą bezpieczników z lewej strony pod kierownicą) bezpośrednio na stacyjkę zapłonu (styk 50).
 
Kolego, skoro rozrusznik prawidłowo działa z pominięciem przekaźnika to wniosek jest jeden - uszkodzony przekaźnik (nadpalone styki) - wymienić i po krzyku (to jest zwykły przekaźnik dostępny wszędzie).
Zamieniałem miejscami przekaźniki na podszybiu (są identyczne), styki do błysku wyczyszczone drucianką, contact spray, nic nie pomogło. Tak że raczej obstawiam problem w sterowaniu przekaźnikiem.
Fioletowy przewód leci przez złącze D1 (jest pod tablicą bezpieczników z lewej strony pod kierownicą) bezpośrednio na stacyjkę zapłonu (styk 50).
Ok dzięki, właśnie u mnie tam jest straszny burdel, chyba ten dodatkowy immo jest tam wpięty. Żeby na 100% potwierdzić muszę się dobrać do stacyjki i do tego "kalkulatorka" od immo. Ale znowu czuję trop :).
 
A ktoś wie dlaczego jak wyjmę przekaźnik rozrusznika i odpalę z jego pominięciem to mam po chwili "air conditioner faulty"? Czy to jest typowe zachowanie czy coś u mnie popaprane? Jak odpalę i od razu włożę przekaźnik na miejsce to błędu nie wyświetla, ale jak go nie wetknę to wali błąd na ICSie. Może ktoś sprawdzić u siebie?
 
Przeczytałem cały wątek i już? Koniec? A gdzie szczęśliwe zakończenie?
 
Przeczytałem cały wątek i już? Koniec? A gdzie szczęśliwe zakończenie?

Hehe, jeszcze nie :). To niekończąca się epopeja :).
Na razie mam workaround w postaci monostabilnego przycisku pod maską. Jak nie odpala z kluczyka to otwieram maskę, wciskam przycisk i ten chudy kabel od rozrusznika zasilam bezpośrednio z klemy 12V na ścianie grodziowej. Autko zapala od strzału.
A zwarcia (czy co to tam jest) ciągle szukam, teraz się zimno zrobiło więc pewnie nie będę miał motywacji skoro tymczasowy patent działa.
 
Veni, vidi, vici! :)
Myślałem że to nie związane ze sobą i założyłem nowy wątek:
http://www.forum.alfaholicy.org/166/84763-nie_odpala_brak_pradu_na_desce.html

Ale po oględzinach tego co pod kierownicą okazało się, że to dodatkowe immo (kalkulatorek) mam wpięte właśnie pod przewody stacyjki. Najwyraźniej immo starzeje się szybciej niż alfa i padła najpierw sekcja od rozrusznika, a teraz na dniach padł zapłon. Efekt - po przekręceniu kluczyka nie dzieje się kompletnie nic.
Teraz już ciemno i ogarnę temat porządnie jutro, ale już sprawdziłem, że na niebieskim przewodzie od stacyjki wystawia mi 12V po przekręceniu na zapłon, czyli stacyjka sprawna. Przewód jest przecięty i dolutowane są do niego końcówki od dodatkowego immobilizera. Zwarłem na krótko ten niebieski wychodzący ze stacyjki z niebieskim idącym pod deskę i - voila - wróciło zasilanie :). Tak że jestem na 99% pewien że i z tego wynikały problemy z rozruchem.
Jutro lutownica w dłoń i żegnaj podły szpetny immobilizerze!
 
To żeby tak postawić kropkę nad i - zrobione! Wyciąłem to dziadostwo, musiałem skrzynkę z bezpiecznikami wyjmować bo jeszcze jeden przewód chyba od pompy paliwa był rozcięty i przejęty przez immo. Wszystko ładnie polutowałem i poizolowałem, autko odpala i wszystko działa jak należy. Żegnaj problemie z rozrusznikiem!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra