[159] drgania nadwozia podczas przyśpieszania ar 159

  • Autor wątku Autor wątku Yoshi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

Yoshi

Guest
Witam,
Dziś podczas podróży do Niemiec zacząłem odczuwać lekkie wibracje przy przyśpieszaniu, lecz po kilkuset kilometrach zaczęło trząść budą niesamowicie. Po odpuszczeniu gazu objawy ustępują. poduszki silnika i skrzyni dobre ponieważ nie szarpie przy wyłączaniu i włączaniu silnika, biegi wchodzą bardzo dobrze. Mam podejżenia co do przegubu wewnętrznego ale czy to tak nagle mogło dać o sobie znac?. Nie strzela mi gdy ruszam na skręconych kołach. Jedynym objawem są te wibracje nadwoziem .
Macie jakieś pomysły?;/
 
Ostatnia edycja:
Przegub wewnętrzny do wymiany.
Przy skrecie to przegub zewnętrzny dla informacji.
 
O jaki samochód konkretnie chodzi, bo w opisie masz model 156, a pytanie zadajesz w dziale 159.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
W każdym przednionapędowym samochodzie może się to zdarzyć. Ja w Xsarze też tak miałem – przegub wewnętrzny miał wyczuwalne luzy i powodował właśnie takie drgania podczas przyspieszania w zakresie 80-100 km/h. U mnie do wymiany była cała półoś (zwykle przegub wewnętrzny nie jest oferowany jako osobna część, sprawa dotyczyła prawej strony – tam półoś jest dłuższa i bardziej narażona na obciążenie).
BTW podobny wątek i dyskusja jest tutaj: http://www.forum.alfaholicy.org/159_brera_brera_spider/85968-drgania_przy_przyspieszaniu.html
 
Ostatnia edycja:
Chodzi o Alfę 159, drgania zauważyłem po wyjeździe z dróg pokrytych śniegiem. Jak wiadomo wczoraj na pomorskim były okropne warunki pogodowe no drogi całkowicie pokryte śniegiem. Drgania pojawiły się po wyjeździe na odsnieżoną drogę. Btw u mnie drgania pojawiają się od 30km/h
 
W takim razie to raczej wina tego, że zmrożony śnieg przykleił się nierównomierni do kół i masz taki efekt jakbyś miał zupełnie niewyważone koła. Oczyść koła z lodu i śniegu to problem powinien zniknąć.
 
W takim razie to chyba biło by cały czas, a nie tylko przy przyśpieszaniu?
 
Śnieg na kołach biłby cały czas,-jest tylko jedna przyczyna opisanego problemu,-nadmierny luz na przegubie wewnerznym.
 
a nie wyważone koła tez bija cały czas? jeśli śnieg jest przylepiony do felgi to koło staję się niewyważone. Miałem przypadek ja była śnieżyca i dosypało mi śniegu w felgi po przekroczeniu jakichś 60 km/h zaczeło telepać samochodem ale kiedy warstwa śniegu odpadła wróciło do normy. Przegubu wew. też nie można wykluczyć, niech autor coś napisze.
 
- naleciało Ci śniegu i przymarzło gdzieś i podparło - buda wchodzi w rezonans od diesla (wstaw na noc do ciepłego garażu - najłatwiejsze do zdiagnozowania)
- koniecznie sprawdz poduchy - mogą nie mieć wycieku a być wykończone.
- kończące się przeguby (jeden lub dwa)
- kończąca się dwumasa (tak tak, nieco inne auto, bo Jaguar X-Type 2.5 V6, ale tak właśnie kończyła się dwumasa, drgania budy, ale to bardzo tarmosiło przy przyśpieszaniu między 65-70 a 95-105). zaczęło się w miarę gwałtownie jak u Ciebie (obluzowało się coś na łożysku współosiowym i dwumasa straciła wyważenie)

stawiam na na 1 lub 2 lub 3. 4 to jak 1, 2 i 3 nie pomoże.
 
Ostatnia edycja:
Problemem okazal sie przegub wewnętrzny lewej półosi. Dobry czas sobie wybrał na awarie ;/ 534 euro +100 za robociznę ...
 
euro, tylko serwis alfy romeo ma tą część na stanie. Ale udało mi się znaleść w polskim ASO za 1140 zł za całą półoś
 
Miałem podobny problem,-wyglądało to tak.Od dłuższego czasu zaczęło mi lekko trząść buda tylko i wyłącznie podczas przyspieszania.Nie było to bardzo uciązliwe wiec zwlekałem z naprawą do momentu jak nagle zaczęło tak trząść,że dalsza jazda odbywała sie z prędkośią 50km/h.O dziwo po kilku kilometrach problem ustał wiec spokojnie zajechałem w swoje miejsce ale wiedziałem,że coś jest nie tak i to poważnie.Wróciłem do domu(Kraków)i zacząłem szukać przyczyny.Z kilku źródeł dowiedziałem sie ,ze jedyną możliwością jest wypracowany przegób wewnętrzny.Znalazłem taki u mechanika w Bielsku.Pomału do niego dojechałem,zostawiłem samochód i poszedłem na spacer(miało to zając jakieś półtorej godzinki)Za jakieś pół godz.mechanik dzwoni i mówi ,że jego półosie nie pasują do mojego samochodu pomimo że są do 159 2,4 czyli taki sam samochód jak mój.Odbieram ,-niezadowolony bo powrót szykuje sie nie ciekawy.Mechanik jednak powiedział ,że w przegubie nie było żadnego smaru i nasmarował mi go po prostu.Wracając do domu doznałem szoku i z tym samym szokiem jeźdzę do dziś bo od czasu nasmarowania przegubu nic nie telepie,-nawet odrobinę:)
 
Wracając do domu doznałem szoku i z tym samym szokiem jeźdzę do dziś bo od czasu nasmarowania przegubu nic nie telepie,-nawet odrobinę:)


też tak mam na ten moment zrobione. Mechanik powiedział ze wystarczy nasmarować (też nie było smaru) i jakoś tam zabezpieczył. Póki co nie telepie.
 
o tym to ja też pisałem tylko w innym temacie bo miałem taki sam przypadek. Dodałem smaru i hula dalej :) ale jak będzie kielich wypracowany to smar na nic się nie zda :(
 
Cześć, odgrzeje kotleta żeby nie zakładać nowego tematu.

Więc tak, założyli mi gwint w brerze i po zejściu 40 mm podczas przyspieszania trzesię sie cała buda, mam wrażenie jakby te wibracje wychodziły gdzieś od podłogi od strony pedałów, z przodu. Dzieje się to głównie na 2-3 biegu w zakresie 1200-2000 obr. Do tego dochodzi jakby dźwięk takiego mielenia/grzechotania jakby się obracało coś.

Mój mechanik twierdzi że półosie zmieniły kąt pracy i to ich wina, że należy je wymienić ale wolę się upewnić bo już je raz wymieniałem... i to niecały rok temu. Zrobiłem na nich niecałe 13 tys km. Możliwe że to były jakieś szajskie zamienniki bo jedna kosztowała 350 a druga 650?
Czy to faktycznie będą półosie czy może problem być jeszcze gdzieś indziej? Zawieszenie w dobrym stanie bez luzów, przed założeniem gwintu nie było takiego problemu.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra