Przez kilka lat jeździłem 156tką z Alfatexem beżowym , teraz kupiłem taką samo rocznikowo i przebiegowo 156tkę ze skórą jasno szarą i użytkuję ok pół roku więc i zimą i teraz gdy ponad 30C było.
"Zdrowotnie" - o wiele lepszy jest alfatex (oddychanie skóry pleców i siedziska - mówię o człowieczej skórze

) , zwłaszcza w ciepłe dni, nie muszą być gorące. Gdyby była wentylacja mechaniczna foteli skórzanych, to owszem (swoją drogą zastanawiam się czy to tak trudno dorobić - póki co żeby nie pływać w fotelu w gorące dni stosuję coś takiego - ale jak to wygląda...

:
http://www.allegro.pl/item1077276480_mata_chlodzaca_12v_do_samoch_biura_germany.html
(ciut inne ale b podobne)
Ale bez tego dłuższa trasa, to tragedia, no chyba że się jeździ z odchylonym do tyłu oparciem, ale ja lubię gdy przylega jak najwyżej na plecach.
Po drugie znacznie gorsze trzymanie boczne skóry, fakt fajnie się wsiada - wślizguje, ale i wyślizguje na zakrętach i zjeżdża do przodu przy hamowaniu. Na materiale ciało ani drgnie. To ślizganie czy konieczność utrzymania prawidłowej pozycji za kierownicą powoduje nieświadome napinanie masy mięśni, może faktycznie w pewnych przypadkach powodować jakieś ich przemęczenia, choć akurat tego jeszcze nie zaznałem. Do tych co twierdzą, że skóra tak samo trzyma w fotelu - w sporcie chyba nie ma skórzanych foteli, a nie sądzę aby powodem tego były oszczędności bo koszt takiej tapicerki to pikuś przy innych kosztach.
Po trzecie jakiś durny mit o łatwości utrzymania w czystości skóry - bzdura! właśnie kończy się czyszczenie mojej i widzę ile tam się brudu, potu,złuszczonego naskórka i innego syfu wchłonęło i wbiło w jej pory (do przemyślenia dla tych co o eksluzywności skóry coś wspominają

)
Ta rzekoma łatwość może polega na ścieraniu kurzu, ale na pewno nie na czyszczeniu dogłębnego brudu który bardzo chętnie włazi w drobne pory skóry i sobie tam siedzi w najlepsze. Nie wspomnę o zagięciach, załamaniach, przetarciach itp . No chyba ze ktoś lubi muzea.
Aha i jeszcze zdrowie psychiczne - skrzypienie skór może mocno denerwować, po zupełnej ciszy w Alfatexie, przez pół roku męki ze skórą wciąż nie mogę przywyknąć.
Skóra fajna jest - ale tylko optycznie no i dla niektórych zapachowo, ale tylko gdy jest nowa, lub naprawdę świetnie oczyszczona i zakonserwowana - ale jak długo taka pozostaje?, a jeśli, to wymaga o wiele więcej pieniążków, starań, czasu, dbałości i zachodu niż Alfatex.