Skóra na siedzeniach a zdrowie

grzgar

Nowy
Rejestracja
Sie 26, 2007
Postów
305
Lokalizacja
WA
Auto
166 3.2 V6 TI
Jak to jest z Wami?

Bo mnie "kręci" dość często noga, a nawet plecy, tak że czasami mam 2 dni z życiorysu wyjęte, jeżeli chodzi o komfort chodzenia / siedzenia. Zwłaszcza jak wsiadam w "letnim" stroju do autka...

Z tego też powodu myślę o wymianie siedzeń / kanapy na zwykły welur - wiem, wiem, skórę lepiej się czyści itp. itd....
 
Jak to jest z Wami?

Bo mnie "kręci" dość często noga, a nawet plecy, tak że czasami mam 2 dni z życiorysu wyjęte, jeżeli chodzi o komfort chodzenia / siedzenia. Zwłaszcza jak wsiadam w "letnim" stroju do autka...

Z tego też powodu myślę o wymianie siedzeń / kanapy na zwykły welur - wiem, wiem, skórę lepiej się czyści itp. itd....

Ja mam Alfatex w mojej 156 (w poprzedniej miałem zwykły welur) i w kwestii komfortu jazdy nie ma porównania ze skórą MOMO (a mam takową w 146). Skórę się łatwiej sprząta, owszem ale za to siedzenia nie mają tego trzymania bocznego i siedzisko też jest najzwyczajniej śliskie choć używam matujących środków do konserwacji skóry. Sam się noszę z zamiarem zmiany skóry na oryginalny zestaw Recaro. TY możesz śmiało szukać welurów bo są o wiele tańsze i łatwiej dostępne. Nawet zakup siedzeń z angielskiej wersji możesz przemyśleć bo po małych przeróbkach będą one pasowały do Twojego auta. Tutaj masz mój opis, jak się za to wziąć gdybyś się zdecydował na zakup o wiele tańszych i zazwyczaj w lepszym stanie siedzeń angielskich. http://www.forum.alfaholicy.org/forum_ogolne_o_alfa_romeo/11775-jest_z_tymi_momo_z_anglikow.html

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
W mojej belli mam oryginalnie zamontowany zestaw Recaro i nie narzekam na trzymanie boczne czy ślizganie się po siedzisku ,choć muszę przyznać że wsiadanie do autka po długim postoju w letnim ubraniu to kiepska przyjemność i dlatego nie raz tęsknie za Alfatexem
żadnych zmian zdrowotnych nie zanotowałem
ogólnie jednak zostanę przy skorze
pozdrawiam
 
Ja zmieniłem materiał na skórę, i powtórnej wymiany bym nie zrobił:) nie zauważyłem gorszego trzymania bocznego, nie ślizgam się itp (może to zależy od stopnia jej zużycia) zdrowotnych zmian też nie obserwuję, nie kręcą mi się nogi itp:D

tak czy siak, jak twoja skóra jest w miarę dobrym stanie, to z wymianą nie będziesz miał problemu - daj ogłoszenie, że wymienisz na materiał, a pewnie na dniach dostaniesz kilka ofert, potem tylko się spotkać i przekładać:)
 
Ja mam i jedno i drugie.
Osobiście wolę welur jest taki milusiński:D
 
miałem trzy alfy ze skórami (teraz zostały już dwie...) i nie chcę żadnej innej tapicerki.zapach,wygląd,komfort są bez porównania ze "szmatami"

poza tym tak się nie kurzy,łatwiej utrzymać w czystości...

owszem są minusy...
bardzo gorący dzień oraz zima,mróz.

w jednej z alf są grzane fotele więc zima nie jest straszna.
 
Przez kilka lat jeździłem 156tką z Alfatexem beżowym , teraz kupiłem taką samo rocznikowo i przebiegowo 156tkę ze skórą jasno szarą i użytkuję ok pół roku więc i zimą i teraz gdy ponad 30C było.

"Zdrowotnie" - o wiele lepszy jest alfatex (oddychanie skóry pleców i siedziska - mówię o człowieczej skórze :) ) , zwłaszcza w ciepłe dni, nie muszą być gorące. Gdyby była wentylacja mechaniczna foteli skórzanych, to owszem (swoją drogą zastanawiam się czy to tak trudno dorobić - póki co żeby nie pływać w fotelu w gorące dni stosuję coś takiego - ale jak to wygląda...:( :
http://www.allegro.pl/item1077276480_mata_chlodzaca_12v_do_samoch_biura_germany.html
(ciut inne ale b podobne)

Ale bez tego dłuższa trasa, to tragedia, no chyba że się jeździ z odchylonym do tyłu oparciem, ale ja lubię gdy przylega jak najwyżej na plecach.
Po drugie znacznie gorsze trzymanie boczne skóry, fakt fajnie się wsiada - wślizguje, ale i wyślizguje na zakrętach i zjeżdża do przodu przy hamowaniu. Na materiale ciało ani drgnie. To ślizganie czy konieczność utrzymania prawidłowej pozycji za kierownicą powoduje nieświadome napinanie masy mięśni, może faktycznie w pewnych przypadkach powodować jakieś ich przemęczenia, choć akurat tego jeszcze nie zaznałem. Do tych co twierdzą, że skóra tak samo trzyma w fotelu - w sporcie chyba nie ma skórzanych foteli, a nie sądzę aby powodem tego były oszczędności bo koszt takiej tapicerki to pikuś przy innych kosztach.
Po trzecie jakiś durny mit o łatwości utrzymania w czystości skóry - bzdura! właśnie kończy się czyszczenie mojej i widzę ile tam się brudu, potu,złuszczonego naskórka i innego syfu wchłonęło i wbiło w jej pory (do przemyślenia dla tych co o eksluzywności skóry coś wspominają:) )
Ta rzekoma łatwość może polega na ścieraniu kurzu, ale na pewno nie na czyszczeniu dogłębnego brudu który bardzo chętnie włazi w drobne pory skóry i sobie tam siedzi w najlepsze. Nie wspomnę o zagięciach, załamaniach, przetarciach itp . No chyba ze ktoś lubi muzea.
Aha i jeszcze zdrowie psychiczne - skrzypienie skór może mocno denerwować, po zupełnej ciszy w Alfatexie, przez pół roku męki ze skórą wciąż nie mogę przywyknąć.
Skóra fajna jest - ale tylko optycznie no i dla niektórych zapachowo, ale tylko gdy jest nowa, lub naprawdę świetnie oczyszczona i zakonserwowana - ale jak długo taka pozostaje?, a jeśli, to wymaga o wiele więcej pieniążków, starań, czasu, dbałości i zachodu niż Alfatex.
 
Nie chodzi mi o "wykręcanie" nogi :D ale bardziej o ból, jaki miewam czasami od właśnie wspomnianej zimnej skóry. Tak jakby moje korzonki cierpiały... a może po prostu się już starzeję ;)

Kiedyś też myślałem, że skóra, to "niezła fura i komóra" ;) Jednak co do trzymania bocznego, to na pewno na minus (skóra). Co do alfatex'u - nie miałem okazji siedzieć na tym, więc się nie wypowiem.

Pomyślę nad zmianą siedzeń, albo nad zmianą na coś nowszego, wówczas będę kierował się Waszymi sugestiami...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra