[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dyskusja o estetyce felg w aucie, które istnieje tylko po to, żeby na papierze cyferki się zgadzały ekozjebom z UE :D Dajcie siana.

Nie ma to, jak konkretne podsumowanie ledwie zaczętej dyskusji:).

Z drugiej strony, każdy pretekst jest dobry do fajnych rozmów.
Z tych eco-felg można by również wyprowadzić dyskusję o sensowności samej UE:).
Jedna głupia felga - a tyle ciekawego do powiedzenia:).
 
Jak dla mnie to felga AE jest OK - nie jest brzydka ale szału nie robią.
 
Biorąc pod uwagę fakt, że 60%-70% sprzedaży Alfy przypada na Włochy to wynik na poziomie 760 szt jest słaby. W takiej ilości sprzedawała się 159 jak zakończyli produkcję ze względu na brak popytu.
Przez pierwsze 2 lata sprzedaży 159 miesięcznie miała sprzedaż Europie średnio na poziomie ok 5000 szt. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że Giulia zbliży się do takiego wyniku.
Poniżej link do wyników segmentu D we Włoszech
http://www.unrae.it/files/Settembre 2016_Top ten per segmento_57f26500d14a7.pdf

Nie przekonasz ich, Integrale. Mnie atakują, bo brakuje im argumentów. Wedle nich, Giulia sprzedaje się znakomicie a my się nie znamy. Dyskusja z podejście fanatycznym nie ma sensu.
 
Nie przekonasz ich, Integrale. Mnie atakują, bo brakuje im argumentów. Wedle nich, Giulia sprzedaje się znakomicie a my się nie znamy. Dyskusja z podejście fanatycznym nie ma sensu.

Take it easy:).

Nie kupię Giulii, ale życzę jej jak najlepszej sprzedaży:).
Przecież to cholernie ważne w kontekście obecnej sytuacji i dalszych losów marki.
 
Nie kupię Giulii, ale życzę jej jak najlepszej sprzedaży:).
Przecież to cholernie ważne w kontekście obecnej sytuacji i dalszych losów marki.
Dobrze powiedziane ! Wyluzujmy trochę, w końcu wszyscy jesteśmy na tym forum bo jesteśmy fanami marki, podobają nam się modele Alfy i chcemy ich widzieć jak najwięcej. Choć ja osobiście chciałbym widzieć więcej pięknych modeli Alfy, a nie trzy modele produkowane w setkach tysięcy egzemplarzy, niczym nie przymierzając Golfa czy różnych Kii czy Hyundai. Czyli raczej różnorodność niż masowość. Ale czy to da się pogodzić z realiami rynkowymi to inna sprawa...

Edit

A co reklamy - najpewniej większość budżetu pójdzie w przyszłym roku na Stelvio - bo potencjalny rynek na SUV-a jest /niestety/ większy. Wszyscy wolą te "nadmuchiwane budy", takie czasy Panie... / bez urazy do właścicieli suv-ów/
 
Ostatnia edycja:
Człowieku!!! Naprawdę Ci sprawia przyjemność taka manipulacja faktami i robienie z siebie człowieka który nie posiada zbyt dużego ilorazu inteligencji. Powtarzasz jak mantrę, że Giulia zajęła 7 miejsce w segmencie D. Widziałeś jakie samochody są na tej liście? Naprawdę chcesz porównywać sprzedaż Tiguana, Range Evouqe i Kugi do Giulii? A może masz problem ze swoją osobowością? To całe grono twoich zwolenników na tym forum o którym powtarzasz to tak naprawdę twoje inne nicki. To mi przypomina pewną sytuacje z życia naszego kraju. Ale tak to jest jak ma się kompleks niższości i na siłę stara się udowodnić, że czarne jest białe i odwrotnie. Naprawdę nie wiem co Ty robisz jeszcze na tym forum. Sorry za offtop ale mam dosyć czytania bzdur tego człowieka i zaśmiecania przez niego tematu.

Trudno komentować ten bełkot. W temacie "nicków" zapytaj admina o IP i inne sprawy. No bo oczywiście, to MUSI być jeden człowiek, nikt nie ma prawa dostrzzegać kiepskiego startu sprzedaży Giulii. Integrale! czy to to ja?

Co Ty mi o Kudze czy Tiguanie piszesz? Ty trzymaj się kolego faktów: a fakty są takie, że Marchione i Wester oficjalnie ogłaszali cele sprzedażowe AR: 400 tysięcy aut rocznie. Ile lat, w sensie biznesowym, trzeba czekać na taką sprzedaż? Ile lat jeszcze można opóźniać debiuty nowych modeli? Następca 159 miał już od kilku lat jeździć po szosach. Dlaczego tak uparcie nie dostrzegasz wymiernych faktów? Pół roku sprzedaży modelu i SIÓDME MIEJSCE WE WŁOSZECH? w mateczniku Alfy???
Bardzo gorąco trzymam kciuki za Giulię i markę w ogóle. Ale konsekwentnie powtarzam: dla kogo ma być to auto? Nie widać klienta docelowego a to pod klienta docelowego robi się dany model. Tak działa ten biznes. Tutaj jest problem. Oby został rozwiązany ale musi się to stać szybko, niemal już. To ostatnia szansa dla Alfy.

- - - Updated - - -

P
Ja się nie poddałem. Ja cały czas pisałem to samo o tej śmiesznej polityce FCA PL.
Teraz to już nawet nie trzymają się swoich planów. Po części przez zły układ sił wyższych w Italii a po części przez beztroskie podejście do tematu promocji.

Niestety, słuszne to są uwagi.
 
Nie kupię Giulii, ale życzę jej jak najlepszej sprzedaży:).
Przecież to cholernie ważne w kontekście obecnej sytuacji i dalszych losów marki.

mam takie same podejście. Nie widzę jednak klienta docelowego. Na pewno nie są nimi nabywcy bmw, audi czy jaguarów. Oni mają zaufanie do swoich marek, pewną i szeroką ofertę. KTO ma więc kupować Giulie? To po części powód tak marnej (na razie) sprzedaży.

- - - Updated - - -

Drogi Belfrze, mój glos chyba nie jest odosobniony.

Zbanuj Andersona.

Dziekuje.

Gratuluję koledze podejścia do dyskusji i szacunku dla odmiennego zdania i opinii. Trudno to w ogóle komentować.
 
Mysle ze problemem Giulii nie jest cena. Pamietam jak pod koniec 1997 wprowadzili na Polski rynek 156. Podstawowa wersja z silnikiem 1.6 120km kosztowala 69.000 pln. To naprawde wtedy w Polsce bylo duzo pieniedzy a nasze spoleczenstwo bylo generalnie biedniejsze niz dzis. Jednak od razu zaczelo byc widac te samochody na ulicach Warszawy. Ja wtedy kupowalem ( poczatek 1998) swoja 145 w salonie Carcom na Kruczej w Warszawie. W srodku staly 4 156 we wszystkich wersjach wyposazenia jakie byly wtedy oferowane w cenniku. Ruch w salonie byl, bylo zainteresowanie samochodem i ludzie 156 kupowali. Teraz na stocku Fiata w Polsce na stronie internetowej jest juz ponad 110 Giulii do wziecia. I niestety ofery nie znikaja. Czyli podaz juz mamy teraz czekamy na popyt. Cos z tym stockiem beda musieli zrobic wiec jak ktos faktycznie przymierza sie do Giulii to warto jest poczekac do stycznia bo beda musieli dac promocje i jakos to uplynnic. A dlaczego to sie w Polsce nie sprzedaje? Trzeba zapytac tych co nie kupuja Alfy :cool:
 
Jak dla mnie to nie jest jakoś specjalnie skomplikowane. Po pierwsze oferta jest jeszcze niepełna (nie każdego interesuje diesel), po drugie podejście salonow/FAP nieprofesjonalne, a po trzecie konkurencja, która ma ugruntowaną pozycje i dwa poprzednie punkty spełnia w 100%.
W takim wypadku pozostaje nadrabiac punkt 1 i 2... i walczyć cena, tak jak to było w przypadku kii i Hyundaia :)
Sorry, takie życie. Jeśli AR/Fiat tego nie skuma, to nigdy nie będzie dużej sprzedaży.
 
Mysle ze problemem Giulii nie jest cena. Pamietam jak pod koniec 1997 wprowadzili na Polski rynek 156. Podstawowa wersja z silnikiem 1.6 120km kosztowala 69.000 pln. To naprawde wtedy w Polsce bylo duzo pieniedzy a nasze spoleczenstwo bylo generalnie biedniejsze niz dzis. Jednak od razu zaczelo byc widac te samochody na ulicach Warszawy. Ja wtedy kupowalem ( poczatek 1998) swoja 145 w salonie Carcom na Kruczej w Warszawie. W srodku staly 4 156 we wszystkich wersjach wyposazenia jakie byly wtedy oferowane w cenniku. Ruch w salonie byl, bylo zainteresowanie samochodem i ludzie 156 kupowali. Teraz na stocku Fiata w Polsce na stronie internetowej jest juz ponad 110 Giulii do wziecia. I niestety ofery nie znikaja. Czyli podaz juz mamy teraz czekamy na popyt. Cos z tym stockiem beda musieli zrobic wiec jak ktos faktycznie przymierza sie do Giulii to warto jest poczekac do stycznia bo beda musieli dac promocje i jakos to uplynnic. A dlaczego to sie w Polsce nie sprzedaje? Trzeba zapytac tych co nie kupuja Alfy :cool:
Przez te prawie 20 lat bardzo dużo się zmieniło w różnych obszarach:
1. Paradoksalnie większa była sprzedaż aut nowych - w szczycie to było ok. 600.000/rok, w 2015 roku trochę przekroczyliśmy 300.000
2. Ok. 60% aut nowych jest kupowanych "firmowo", oczywiście z uwzględnieniem jednoosobowych działalności - a tu wybiera się marki niemieckie, a jeśli chodzi o rodzaj pojazdu - to często suv-y
3. Zmieniła się "moda" samochodowa - znów muszę powtórzyć, że ludzie chcą suv-y
4. I ostatnie rzecz, last but not least, marka Alfy jednak zniknęła ze świadomości kupujących. Jestem 2 m-ce po zakupie mojej Giulietty, i jak patrzę na reakcje osób znajomych czy w pracy, to oczywiście autko wszystkim się podoba, piękne i w ogóle super, ale trochę jest tak jakbym zrobił coś ekstrawaganckiego, bo reszta to albo suv, albo marki niemieckie
Jak dla mnie Giulia to będzie przypomnienie o istnieniu marki, a szansa na większą sprzedaż będzie dopiero przy Stelvio.
 
Wedle nich, Giulia sprzedaje się znakomicie

Zacytuj jedno, jedno zdanie zawierające takie stwierdzenie któregoś forumowicza.

Ja czytam za to:

Co TY wymyślasz? Alfa Romeo aby inwestowanie w tą markę miało sens, powinna sprzedawać 400 tysięcy aut rocznie

cieszy mnie, że nie ma kombi, nie uznaję kombi, sedany czy hatchbacki są stylistycznie ciekawsze a auto nie fura do wożenia cementu. Wiem wiem, wózki dziecięce itd....
#10486

Bardzo gorąco trzymam kciuki za Giulię i markę w ogóle.


Trudno komentować ten bełkot.

Dyskusja z podejście fanatycznym nie ma sensu.

Zgadzam się z tym w pełni.



Jak również z tą rzeczowa opinią opartą na faktach:

Jak dla mnie to nie jest jakoś specjalnie skomplikowane. Po pierwsze oferta jest jeszcze niepełna (nie każdego interesuje diesel), po drugie podejście salonow/FAP nieprofesjonalne, a po trzecie konkurencja, która ma ugruntowaną pozycje i dwa poprzednie punkty spełnia w 100%.
 
Ostatnia edycja:
Giulia się nie sprzedaje bo marketing leży...
Miałem przyjemność pracować w salonie Alfy w 2000 roku. Wprowadzaliśmy na rynek model 147. Pierwszy egzemplarz 2,0 w kolorze majtkowym kosztował ponad 100 tyś i były to niewyobrażalne pieniądze jak za kompakt.
W tamtym okresie mieszkanie dwupokojowe w dużym mieście kosztowało 80 tyś zł. Sprzedawca w salonie zarabiał poniżej tysiąca, a najtańsza 147 59900 zł.
Od początku były katalogi, albumy, płyty CD z prezentacją auta i co najważniejsze zaproszenia na prezentację dla VIP-ów, dla których odbywały się specjalne prezentacje. W późniejszym okresie organizowane były imprezy na które zapraszani byli potencjalni klienci. Były poczęstunki były jazdy próbne. Gdzie to wszystko się podziało?
Wtedy sprzedawaliśmy 25-50 szt aut miesięcznie. Dzisiaj przypuszczam, że zostało mniej niż 10%
 
Ostatnia edycja:
Jednak najciekawsze wrażenia miałem z RC, Q50 hybryda i ISa. Czekam jeszcze bo debiutuje w październiku Infiniti Q60 i pomiędzy nim a ISem i Giulią dokonam wyboru. Oczywiście tylko w benzynie.
Lexusy również mi się podobają niestety osiągi nie powalają... Za mocno przytyły te auta i odbija się to i na osiągach i na spalaniu (dobrze chociaż, że duże zbiorniki dają ;)
Chociażby 200 konna Giulia ma dużo lepsze osiągi niż 245 konny IS 200t.
 
Mysle ze problemem Giulii nie jest cena. Pamietam jak pod koniec 1997 wprowadzili na Polski rynek 156. Podstawowa wersja z silnikiem 1.6 120km kosztowala 69.000 pln. To naprawde wtedy w Polsce bylo duzo pieniedzy a nasze spoleczenstwo bylo generalnie biedniejsze niz dzis. Jednak od razu zaczelo byc widac te samochody na ulicach Warszawy. Ja wtedy kupowalem ( poczatek 1998) swoja 145 w salonie Carcom na Kruczej w Warszawie. W srodku staly 4 156 we wszystkich wersjach wyposazenia jakie byly wtedy oferowane w cenniku. Ruch w salonie byl, bylo zainteresowanie samochodem i ludzie 156 kupowali. Teraz na stocku Fiata w Polsce na stronie internetowej jest juz ponad 110 Giulii do wziecia. I niestety ofery nie znikaja. Czyli podaz juz mamy teraz czekamy na popyt. Cos z tym stockiem beda musieli zrobic wiec jak ktos faktycznie przymierza sie do Giulii to warto jest poczekac do stycznia bo beda musieli dac promocje i jakos to uplynnic. A dlaczego to sie w Polsce nie sprzedaje? Trzeba zapytac tych co nie kupuja Alfy :cool:
Nie ma się co czarować i zaklinać rzeczywistość - w Polsce nie ma rynku na nowego sedana w dieslu za 200 tys. Rynek pierwotny (salonowy) został już dawno popsuty przez rynek wtórny. Takie auto w salonie kupi tylko albo fanatyk marki, albo indywidualista, którego stać na to, żeby iść pod prąd trendom i opinii o marce. Reszta zainteresowanych ściągnie "nówkę nieśmiganą" z zagranicy, jak już osiągnie akceptowalną przez nich cenę, czyli góra 50 tys. Klienta flotowego Alfa w Polsce nigdy nie miała i pewnie jeszcze długo się nie doczeka, głównie z powodu opinii o marce, której jeden/dwa dobre modele szybo nie zmienią. Pozostaje jeszcze grono właścicieli prywatnego biznesu, dla których FCA Poland przygotowało specjalna ofertę, której oficjalnie nie ma w cenniku. Jak wygląda ta oferta ktoś tu niedawno pisał - dla mnie to parodia oferty. I Ty uważasz, że "problemem Giulii nie jest cena", a potem piszesz, że "coś z tym stockiem będa musieli zrobić" :) Ja chętnie przytulę jedną czarną Alfę ze stocku z beżowym wnętrzem w akceptowalnej dla mnie cenie, ale aż na taką promocję z ich strony, to ja nie liczę :D
 
Mysle ze problemem Giulii nie jest cena. Pamietam jak pod koniec 1997 wprowadzili na Polski rynek 156. Podstawowa wersja z silnikiem 1.6 120km kosztowala 69.000 pln. To naprawde wtedy w Polsce bylo duzo pieniedzy a nasze spoleczenstwo bylo generalnie biedniejsze niz dzis. Jednak od razu zaczelo byc widac te samochody na ulicach Warszawy

A ja myślę, że jednak cena odgrywa dużą rolę.
W 1998 roku Alfa 146 1.4 TS 103KM kosztowała około 40-42 tys. Dla porównania Ford Escort 1.6 GHIA, którego kupił mój ojciec był nieznacznie tańszy.
Jeśli 156 wtedy kosztowała 70, no to mamy różnicę 30 tysięcy między 146 a 156. Dzisiaj w miarę dobrą Giuliettę można mieć za 70-80k, a Giulię za 140-150k. Różnica jednak większa prawda?

Co z tego że na stocku stoi 100 Giulii, jak 90% to wersja bieda? Nie sprzedadzą tego nigdy za takie pieniądze. Nie ma co się oszukiwać, przegięli z cenami i z czasem to zrozumieją.
Czekam tylko na cenę 280KM Q4, bo było mówione, że wyjściowo zakręci się w okolicach 170k, a we Włoszech już podają 50k euro.


[MENTION=13187]Archi[/MENTION], zlituj się i nie odpisuj trollowi, bo sprawiasz mu tylko przyjemność, a on zaśmieca temat swoimi kompleksami.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli 156 wtedy kosztowała 70, no to mamy różnicę 30 tysięcy między 146 a 156. Dzisiaj w miarę dobrą Giuliettę można mieć za 70-80k, a Giulię za 140-150k. Różnica jednak większa prawda?

Porównujesz jednak kompakta FWD bez szczególnej finezji w konstrukcji z RWD torpedą na kołach. Jeśli zrobią na tej płycie następcę Giulietty, to jej za 80 tys. już nie kupisz.
 
Giulia się nie sprzedaje bo marketing leży...
Miałem przyjemność pracować w salonie Alfy w 2000 roku. Wprowadzaliśmy na rynek model 147. Pierwszy egzemplarz 2,0 w kolorze majtkowym kosztował ponad 100 tyś i były to niewyobrażalne pieniądze jak za kompakt.
W tamtym okresie mieszkanie dwupokojowe w dużym mieście kosztowało 80 tyś zł. Sprzedawca w salonie zarabiał poniżej tysiąca, a najtańsza 147 59900 zł.
Od początku były katalogi, albumy, płyty CD z prezentacją auta i co najważniejsze zaproszenia na prezentację dla VIP-ów, dla których odbywały się specjalne prezentacje. W późniejszym okresie organizowane były imprezy na które zapraszani byli potencjalni klienci. Były poczęstunki były jazdy próbne. Gdzie to wszystko się podziało?
Wtedy sprzedawaliśmy 25-50 szt aut miesięcznie. Dzisiaj przypuszczam, że zostało mniej niż 10%
Pamiętam ta czasy :) W maju 2001 roku byłem na oficjalnej prezentacji 147-ki w salonie i od razu na jeździe próbnej, a koniec udzielałem nawet wywiadu dla jakiegoś zakładowego radia z Bielska lub Tychów :D. A we wrześniu kupiłem pierwszą swoją Alfę. Ale te czasy już się raczej nie wrócą, z powodów podanych powyżej :(.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra