• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Stelvio 2.0 280KM - błąd przekroczonego maksymalnego poziomu oleju.

  • Autor wątku Autor wątku Dbxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Dbxx

Nowy
Rejestracja
Maj 28, 2018
Postów
32
Auto
AlfaRomeo Stelvio First Edition
Witam (ponownie...)

Jak już pisałem w wątku o akumulatorze, przy przebiegu 11k komputer zażądał wymiany oleju, co uczyniono w ASO. Bezpośrednio po tym sprawdziłem w komputerze poziom oleju - pokazywał środek tego paska. Po paru dniach sprawdziłem ponownie - podjechało trochę do góry (chyba dwa ząbki więcej) - ale jakoś się tym nie przejąłem. Niestety teraz komputer pokazuje (po zrobieniu może jakiegoś tysiąca od wymiany), że przekroczono maksymalny poziom oleju.

Czy ktoś już miał taki problem? Jestem już umówiony w ASO, samochodu na wszelki wypadek nie używam, chcę się mentalnie przygotować na to co mnie czeka:
- wyciek płynu chłodniczego ?
- ulewanie paliwa przez wtryski ?
- ASO za dużo oleju wlało ? Ale dlaczego dopiero po jakimś czasie to wyszło ?
- awaria czujnika ?
- błąd komputera ?

Kurde no jeżdżę już 20 lat własnymi autami i nigdy mnie coś takiego nie spotkało... Ja wiem że na forum jest multum zadowolonych użytkowników tych nowych alf, ale ja powoli przechodzę na stronę niezadowolenia. Od początku roku kilka wizyt w ASO (akumulator), teraz to. Samochód jest leasingowany, więc rozstanie będzie proste.

Pozdrowienia
 
w Giulii kolegi [MENTION=67999]michal35[/MENTION] przy przebiegu kilku tys km padl czujnik pozimu oleju, nie pamietam co pokazywal czy malo czy za duzo. mial zlany olej, sprawdzone czy jest dokladnie tyle ile powinno (i tyle bylo), po tym diagnoza ze czujnik do wymiany, nowy olej i ma tip-top. do ASO na lawecie, niech zrobia to samo sprawdzenie. oczywiscie nowy olej na ich koszt przy okazji - wiec fajnie bedziesz mial wyplukany silnik z poprodukcyjnych brudow.
 
w Giulii kolegi [MENTION=67999]michal35[/MENTION] przy przebiegu kilku tys km padl czujnik pozimu oleju, nie pamietam co pokazywal czy malo czy za duzo. mial zlany olej, sprawdzone czy jest dokladnie tyle ile powinno (i tyle bylo), po tym diagnoza ze czujnik do wymiany, nowy olej i ma tip-top. do ASO na lawecie, niech zrobia to samo sprawdzenie. oczywiscie nowy olej na ich koszt przy okazji - wiec fajnie bedziesz mial wyplukany silnik z poprodukcyjnych brudow.

Super jeśli to będzie tylko taka pierdoła. Boli jednak strata czasu, nerwy. Szkoda, że gwarancja nie działa w trybie door-to-door. Niech zabierają samochód, zrobią w nim co trzeba (nie obchodzi mnie co), i przywiozą gdy będzie gotowy.
 
Wyżej Epsonix sugeruje jak ma zadziałać gwarancja door to door :) (laweta, tak, wiem , gawiedź, Alfa na lawecie itd.. no ale tak to jest z Alfami , od prawdy się nie ucieknie ) . Tzn w połowie - pierwsze door , do drugich po odbiór już się musisz pofatygować.
 
tylko dopilnuj zeby spuscili Ci olej, i dopilnuj zeby wszedl nowy - nie wiem czy sa w stanie zagwarantowac ze zlany bedzie 100% czysty.
strata czasu - a co powiesz na ok 20 wizyt w ASO zeby doprowadzic nowy samochod do ladu ze wszystkim (i tak czeka mnie jeszcze jedna wizyta z 2 drobiazgami, ale to juz poczeka na pierwszy przeglad za 2tys km)? tak wiec pociesz sie ze niektorzy maja gorzej
 
tylko dopilnuj zeby spuscili Ci olej, i dopilnuj zeby wszedl nowy - nie wiem czy sa w stanie zagwarantowac ze zlany bedzie 100% czysty.
strata czasu - a co powiesz na ok 20 wizyt w ASO zeby doprowadzic nowy samochod do ladu ze wszystkim (i tak czeka mnie jeszcze jedna wizyta z 2 drobiazgami, ale to juz poczeka na pierwszy przeglad za 2tys km)? tak wiec pociesz sie ze niektorzy maja gorzej

Jeśli kupiłeś auto na własność - współczuję, nie wróży to niczego dobrego po okresie gwarancji. Jeśli leasing - chyba warto uciekać przy pierwszej możliwej okazji.

Mam wrażenie, że posiadamy/użytkujemy jakieś prototypy, a nie integralne, przemyślane i dopracowane samochody. Choćby ten nieszczęsny infotainment. Jakiś półprodukt z początku wieku. Czemu nie dali uConnecta z jakimś tam rebrandingiem pod alfę ?? Podczas ostatniej wizycie w ASO dali mi w zastępstwie Jeepa Renegade i nie mogłem się nacieszyć wieloma aspektami tego systemu - choćby wskazania procentu naładowania aku, dotykowy ekran itp itd.
 
Opiszę swoją sytuację po 3000 przebiegu wymieniłem olej w ASO, po wymianie i przejechaniu około 50 km wskaźnik pokazywał pełny stan . Na drugi dzień poziom oleju po odpaleni auta pokazywał połowę stanu i tak było przez kolejne 3000 tyś . Obecnie po zimowym przestoju pokazuje znowu pełny stan oleju i teraz nie wiem czy kontaktować się z ASO czy też spokojnie dojechać do przeglądu który powinien być za jakieś 8000 tys. A może to czujniki tak szaleją.
 
na wlasnosc, tzn leasing z 1% wykupem, i auto zamierzam trzymac jeszcze pare lat po. 8 drobiazgów (tyle ze na niektore ASO potrzebowalo kilku wizyt, albo cos zle zmontowali i wracalem), tu lista:
http://www.forum.alfaholicy.org/giulia_stelvio/155888-usterki_wieksze_mniejsze_rozwiazania_porady-31.html#post2147404
ale ja nie odpuszczam. nigdy auto mnie nie zawiodlo.

ponad to co napisalem to ostatnia wizyta w zeszlym tygodniu zalatwila sprawe odjazdzajacego fotela kierowcy, a ladowanie aku jest teraz caly czas 14.4V zamiast algorytmu ktory obniza napiecie po przekroczeniu 75% naladowania (byly updaty BCM/ICP, zmienilismy tez kraj bo byla Portugalia ustawiona w kompie).

auto teraz jest w koncu rewelka.
 
Ja się nie znam, ale się wypowiem. W niektórych autach na krótkich dystansach nie spala się całe paliwo, i spływa ono na dół tłoka i miesza się z olejem. Może to powodować wzrost ilości oleju
 
tak glownie w silnikach z bezposrednim wtryskiem (albo tych z dpf/gpf i procedura wypalania), ale nie stanie sie to w 1tys km przejechany na krotkich odcinkach, a poza tym jedna trasa kilkaset km i paliwo odparuje.

w mojej 159tbi (bezposredni wtrysk) po 8tys km od zmiany oleju robilem analize oleju z ciekawosci i o ile pamietam bylo 5% paliwa w oleju(tylko krotkie odcinki) u zony w giulietcie 1.4tb(posredni wtrysk) ktora tez jezdzi na krotkie odcinki po podobnym przebiegu 3.2% paliwa.
w tbi jak po tym zrobilem trase 2x300km to poziom oleju spadl tak z 80% na 40%, potem wymienilem olej.

w giulii jezdze glownie krotkie odcinki, stan trzyma sie na max (tylko przy wyjezdzie z aso po wymianie bylo bez 1 kreski, po postoju przez noc już pokazuje full i tak od 6tys km). tak wiec nie demonizujmy tematu.
 
Ostatnia edycja:
Ja się nie znam, ale się wypowiem. W niektórych autach na krótkich dystansach nie spala się całe paliwo, i spływa ono na dół tłoka i miesza się z olejem. Może to powodować wzrost ilości oleju

PIerwsze 11k przebiegu zrobiłem głównie w mieście i problem ten mnie nie dotknął, lub przynajmniej był niezauważalny.
 
Mam wrażenie, że posiadamy/użytkujemy jakieś prototypy, a nie integralne, przemyślane i dopracowane samochody.

Sporo osób na forum godzi się na takie podejście producenta. Mówią, że to nowy samochód i może się coś zepsuć. Od tego jest serwis itp. Skoro tak to po co producent ma się wysilać na długotrwałe i kosztowne testy?


Ja się nie znam, ale się wypowiem. W niektórych autach na krótkich dystansach nie spala się całe paliwo, i spływa ono na dół tłoka i miesza się z olejem. Może to powodować wzrost ilości oleju

Serio? Po kilku tys. km? Efekt występuje ale prędzej wymienisz olej jak drgnie poziom oleju z tego powodu.
 
W związku z powyższym umówiłem się dzisiaj w serwisie , zobaczymy co się okaże ale mam jeszcze jedno pytanie czy wasze auta na rozruchu też mocno kopcą na biało ja rozumiem kondensacja ale te białe dymy są naprawdę duże i występują tylko przy rozruchu a oprócz tego płynu w zbiorniczku ubyło do minimum.
 
U mnie było tak: wymiana oleju po 3000km, Eurol 0W30. Dałem bańkę 5L w serwisie, nalali wszystko i wymienili filtr, w mojej obecności, widziałem co robią. Po jakiejś godzinie wskaźnik pokazał 40/60 pomiędzy stanami Min-Max.
Przyjechałem do domu jakieś 30km, odczekałem regulaminowo na płaskim , sprawdziłem i nadal 40/60. Odmierzyłem 200 ml (silnik ma ponoć 5,2 L oleju) i uzupełniłem. Po ponownym odczycie wskaźnik pokazał około 70/30.
I taki stan utrzymywał się przez tydzień i około 800km. Pogoda mieszana -3 do +7 stopni. Jeżdżę średnie dystansy, przeważnie 30-50km od pierwszego odpalenia. Czasem 100-200km. Obecnie bez kolejnych dolewek pokazuje 100, czyli wskaźnik dotyka skali MAX. Dobrze, że po dolaniu pierwszych 200ml jak wskaźnik pokazywał 70/30, nie dolałem ponownie 100-200ml, bo było by smutno.
Jak dla mnie po prostu dopracowana konstrukcja :)

- - - Updated - - -

Moje nie kopci. To co piszesz to raczej standardowe objawy, przykre że spotkało Ciebie już po 11k km. Będzie rozbieranko silnika...niestety.
 
mam jeszcze jedno pytanie czy wasze auta na rozruchu też mocno kopcą na biało ja rozumiem kondensacja ale te białe dymy są naprawdę duże i występują tylko przy rozruchu a oprócz tego płynu w zbiorniczku ubyło do minimum
jeśli auto jeździ raczej na krótkie odcinki to woda w wydechu się gromadzi i potem przez pierwsze ileśtam minut jazdy w zimie kopci mocno - znam to dobrze z czasów gdy biuro miałem 3.5km od domu (teraz mam 7.5 i już nie kopci bo zdąży odparować), zarówno w 159TBi jak i Giulii, w 159JTDm nie było to mocne, dlatego po przesiadce na TBi w piererwszych dniach przeraziłem się że mam pad UPG. Natomiast kopcenie tylko przez chwilę po rozruchu (bo tak rozumiem Twój przypadek) to trochę dziwna sprawa która budzi niepokój, tym bardziej że płyn piszesz zszedł do min. Jakiś czas temu doszła do mnie informacja o 3 szt 2.0 w polskiej dystrybucji z padem silnika, próbowałem potwierdzić z szefem serwisu w BB, ale on powiedział że nic nie wie na ten temat. Co dokładnie miałoby się sypać nie wiem, ale silnik do wymiany, wiec grubsza sprawa. Żadnych builetynów serwisowych/TESEO jeszcze na ten temat nie było, więc jeśli juz to jakieś pojedyncze przypadki póki co i jeśli już.
POwodzenia i informuj nas o sytuacji.
 
Moje nie kopci. To co piszesz to raczej standardowe objawy, przykre że spotkało Ciebie już po 11k km. Będzie rozbieranko silnika...niestety.

Ale ja nic o kopceniu nie pisałem ;) Z kolei kolega izan10 nic nie pisał o przebiegu 11k...

Byłem wczoraj w ASO, nie wiem co o tym sądzić. Zlali troche oleju, na węch ocenili że nie ma w nim paliwa. Nie potrafili jednak logicznie wytłumaczyć czemu oleju przybyło. Kazali dalej jeździć. Za tydzień mam przegląd po 15k (głównie jakieś kontrole, bo olej już wymieniony przy 11k) i wtedy znowu sprawdzą poziom oleju. Gdyby to był mój samochód to pewnie szukałbym już innego ASO. A tak to mi to rybka, jak silnik się zatrze, to już tam jedno korpo (leasingodawca) z drugim korpo (FCA/dealer) będą się sądzić.
 
No i jestem po serwisie . Jeśli chodzi o wskaźnik oleju podpięto auto pod compa i zrobiono testy w tym test szczelności silnika , usterki nie wykryto w związku z powyższym prosiłem o wpis potwierdzający moją obecność w serwisie z adnotacją co robiono. Zadowolenia kierownika serwisu nie widziałem natomiast wpisał cytuję sprawdzanie poziomu oleju. jeśli chodzi o płyn to nie wiedzą dlaczego go ubyło bo wycieków nie stwierdzono , kopcenie to wynik kondensacji. wiem że być może nie w temacie ale za regulację nie wiem na czym polegała przednich spryskiwaczy skasowano 100 pln brutto , natomiast jeśli chodzi o regulację klapki wlewu paliwa , została w miarę wyregulowana ale z komentarzem że i tak to niewiele pomoże a jeśli nie wierzę że ten typ tak ma to mogę wejść do salonu i obejrzeć stojące tam nowe auta. Wizyta dla mnie bardzo pouczająca - olewka klienta po całości ale zapiołem się na nich i wzorem kolegi epsonix nie odpuszczę.
 
(…) i tak to niewiele pomoże a jeśli nie wierzę że ten typ tak ma to mogę wejść do salonu i obejrzeć stojące tam nowe auta.

Niech nie ściemniają, ten typ tak ma, to fakt ale to wada, którą muszą usunąć. Procedura jest dokładnie opisana w E-learnie, który przypadkiem jest dostępny w necie. Ja jestem właśnie na etapie wymiany, najpierw pomiary krzywizny, potem zgoda FCA i dopiero zamówienie. Jestem już po pomiarach. Klapka była 3/4 roku ok, a w te największe mrozy wygięła się tak, że na końcach odstaje ok. 0,5 cm od linii nadwozia.
 
Nie wiem co wy macie z tymi serwisami.
U mnie jak pokazałem, że klapka odstaje oraz termometr źle pokazuje temp zewnętrzną to zamówili części i po kilku dniach zaprosili na wymianę. Klapka została zamontowana nowa z lakierowaniem oraz wymienione prawe lusterko z czujnikiem
Przynajmniej taki standard jest w Opolu.
 
Tak chyba było na początku bo dla mnie też zamówili klapkę od razu po obejrzeniu ale jak przyjechałem się dowiedzieć, czy już pomalowana okazało się, że jest na to procedura - faktycznie znalazłem ją w e-learnie, który wykopał z czeluści netu [MENTION=20089]epsonix[/MENTION].
 
Amortyzatory
Powrót
Góra