[Giulia] Smród plastiku/czegoś palącego się w środku

  • Autor wątku Autor wątku Drst
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Drst

Nowy
Rejestracja
Cze 21, 2012
Postów
211
Lokalizacja
Tomaszow Maz.
Auto
159SW 1.9 175km 2007, Giulia 2017 2.0TB 200KM
Witam.
Jeżdżę Giulią z roku '17 od pół roku. Od jakiegoś czasu - pojawił się smród jakby topiącego się plastiku lub innego tworzywa sztucznego - porównałbym to z palonym sprzęgłem lub ręcznym. Efekt pojawia się gdy auto jest zimne i nasila/pojawia się w momencie w którym auto stoi lub zwalniam (stawanie na światłach, skręcanie na skrzyżowaniu, rondzie). Efekt pojawił się również podczas odśnieżania samochodu gdy odpaliłem silnik, lecz pojazd stał. Ktoś ma jakieś pomysły? Nie zebrałem się jeszcze do serwisu, błędów brak.

Z góry dzięki za podpowiedzi lub jakieś tropy.
 
Nie pamiętam dokładnie, bodajże kolega [MENTION=34131]Dareek[/MENTION] coś takiego przerabiał. Nie pamiętam jak się to skończyło czy to jakaś wiązka na skrzyni czy coś w tym rodzaju
 
Od jakiegoś czasu - pojawił się smród jakby topiącego się plastiku lub innego tworzywa sztucznego - porównałbym to z palonym sprzęgłem lub ręcznym. Efekt pojawia się gdy auto jest zimne i nasila/pojawia się w momencie w którym auto stoi lub zwalniam (stawanie na światłach, skręcanie na skrzyżowaniu, rondzie). Efekt pojawił się również podczas odśnieżania samochodu gdy odpaliłem silnik, lecz pojazd stał. Ktoś ma jakieś pomysły? Nie zebrałem się jeszcze do serwisu, błędów brak.

Kilka dni temu również poczułem taki zapach, gdy wysiadłem z samochodu po przejechaniu z rana tylko 10km. Aż otwierałem maskę i sprawdzałem poziom płynu chłodzącego, bo zapach ten przypominał właśnie smród przegrzanego silnika. Z autem wszystko jest w porządku, ciekawe skąd ten zapach, raczej nie od skrzyni, bo tam już zaglądałem i izolowałem wskazane przez [MENTION=34131]Dareek[/MENTION] miejsce.
 
Ostatnia edycja:
Heja- problem nie rozwiązany bo .. na razie jest zimno i ustał ale zapewne jak przyjdzie wiosna wróci- u mnie głównie pojawia się przy ostrym przyśpieszaniu i po sprawdzeniu niemal wszystkiego ( poziomy oleju w skrzyni sprzęgła hydrokinetycznego rozdzielacza Q4 zaizolowaniu wiązek kabli na skrzyni, wymianie oleju we wszystkich dryfach i wyziolowaniu wydechu w tylnej części) została jeszcze opornica wentylatora tzw jeż. montowana jest ona w układzie wentylacji tuż za wiatrakiem. z tego co wiem pobiera sporo prądu i prowadzą do niej grube kable - podobno częsta usterka np w Ducato gdzie kostki i kable sie topiły- niestety jest za zimno i nie chce mi sie wykręcać schowka aby to obejrzeć. Też u mnie jest to trop ponieważ ten sam zapach pojawił eis parę razy w zimie jak odpaliłem auto i ogrzewanie po przejechaniu ok 1-2 km.
 
U mnie ten dziwny zapach poczułem jak wysiadłem z samochodu, wew. nic nie czułem. W 159 wymieniałem kiedyś kostkę opornicy bo zaczynała się topić (chodziła klima i intensywny nawiew), ale wtedy czułem ten swąd wew. auta.
 
problem polega na tym że czuć ten zapach przy przyśpieszaniu niezależnie czy obieg powietrza jest otwarty czy zamknięty stąd wniosek że to od środka musi być
 
Panowie, u mnie ten zapach pojawił się kiedy przy przebiegu, ok. 3000km wymieniłem tłumik końcowy, kupiłem nowy OE z dwoma rurami i po pierwszej ostrzejszej jeździe myślałem że auto mi się zapaliło, zapach był intensywny, taki słodki, coś jak świeczka, coś jak przytapiane tworzywo, ale głownie był wyczuwalny na zewnątrz, właśnie z okolic wydechu i pomyślałem sobie że nowy tłumik musi się wygrzać itd... Nie mniej zapach 2000km później nadal bywa wyczuwalny....
 
nie mieszajmy pojęć- tu chodzi o zapach wewnątrz nic a nic nie czuć - w twoim przypadku po prostu tłumik jest bardzo blisko karoserii oraz tylnego zderzaka i mocno obudowany bardzo się nagrzewa - u mnie w stelvio do tego stopnia że przy wyższych temp zewnętrznych i mocniejszej jeździe nie dało sie dotknąć rygla kalpy tylnej i całego tylnego pasa - w Giulii wiem że jest gorzej- ja zrobiłem dodatkową izolację od tylnego zderzaka i od góry matami z aluminiową powłoką i efekt ustąpił.
 
Giulia - 1100 km przebiegu. Po ponad 30 minutach jazdy, na postojach typu skrzyżowanie i przy otwartej cyrkulacji zaciąga do środka zapach jakby palonego plastiku.. Przy zamkniętej cyrkulacji zapach nie wlatuje.. Mam wrażenie, że ten zapach czuję jak powącham plastikowe podszybie, gdy samochód jest rozgrzany - ono też jest mocno ciepłe.. Chodzi o ten element osłaniający mocowanie wycieraczek i wlot powietrza.. Jak otworzę maskę nie czuję tego zapachu (lub jest zdecydowanie mniej intensywny).. Czy ktoś miał podobnie? Jak się tego pozbyć?
 
Przy tak niewielkim przebiegu, to czasem może być czuć zapach ogólnego wypalania się wydechu, uszczelek. No cieżko mi powiedzieć na odległość, ale może to to
 
U mnie tak właśnie było jakby jakieś uszczelki czy konserwanty się wypalały. Po jakimś 1000-1500km przeszło.
 
Ale dziwne jest to, że ten smrodek nie idzie z komory silnika ani z pod samochodu... mam wrażenie, że to zapach z plastikowego podszybia... Czy u Was te plastikowe podszybia (to gdzie jest wlot powietrza do klimy) też się wyraźnie gorące?

Pozostałe zapachy już rzeczywiście powoli zanikają przy 1100km przebiegu..
 
Ja nigdy tego nie macałem... Zwrócę uwagę jeśli nikt Ci wcześniej nie odpowie ale to dopiero w poniedziałek.
Pewnie to kompletnie bez sensu, ale nie ma tam może jakichś podgrzewaczy płynu do sprysków (nie mam pojęcia gdzie one są) które przy jakimś dziwnym uszkodzeniu mogłyby dawać taki efekt?
 
U mnie w poprzednim aucie było podobnie - przyczyna totalnie błacha. Okazało się, że przejechałem po jakiejś reklamówce plastikowej, ta zaczepiła się o podwozie i przykleiła do jednego z tłumików. I tak przez kilka dni po krótkiej jeździe czułem smrodek palonego plastiku. Dopiero serwis podniósł auto i odkrył, że do tłumika przyklejona jest reklamówka, która powodowała ten smród. Odkleili - smród znikł.
 
Tak są podgrzewane dysze spryskiwaczy, ale one są zamontowane w masce..
Wydaje mi się, że smrodek nie idzie z podwozia, ani z komory silnika.... Wydaje mi się, że śmierdzi plastik podszybia....
 
Ech zapomniałem pomacać a już ostygł. Ale teraz skojarzyłem że Ty masz Giulię a ja Stelvio to chyba to nie ma większego sensu porównywać ze mną.
 
Ostatnia edycja:
wrzucę kolejne 5 pln- jak na razie u mnie sie pojawiło raz przy meega temp i meego ostrym przyśpieszaniu niemal do 2,3. Podszybie- wystarczy looknać jak sie topi w okolicach turbo ( mniej wiecej na jego wysokości) niestety to nie jest to bo jak zamknę obieg wewnętrzny to również było czuć ten zapach. Na razie u mnie problem niemal ustał. U mnie podejrzanym jest opornica ( jeż) wentylatora nawiewu kabiny- FCA miał z nim problem i był przyczyną wielu pożarów wiązek ( np w ducato.)
w giulii kumpla jest reż ten zapach w tych samych okolicznościach.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra