Mega szkoda, to część historii miasta. Każdy w Bielsku zna kogoś kto pracował we Fiacie. W zasadzie to pewnie co 3/4 mieszkaniec miasta korzystał na tak dużym pracodawcy. Mój dziadek w latach 60 przyjechał z drugiego końca Polski do fabryki i pewnie bez niej ja też bym nie istniał
Co prawda większość spółek zależnych zostaje, ale pod innym właścicielem (księgowości itp),więc zwolnienia grupowe mają być tylko w fabryce która też znika, bo stellantis nie będzie robił spalinówek, a na pewno nie w Bielsku...
Sam salon Alfy wspominam bardzo dobrze, szukałem używki i wbiłem do salonu to od razu dostałem nową testówkę na jazdę próbną itd, bardzo miła obsługa, mimo że nie byłem potencjalnie ich zarobkiem
Sam szukałem w okolicy kogoś od Alf, kto nie zatrzymał się na epoce 159, ale nie znalazłem. Mam tylko swojego mechanika bo jest 500m od domu, ale to bardziej kowal, zrobi wszystko mechanicznie, zna fiaty, ale jest np bez komputera itd

więc w Giulii może mieć problem z głupimi klockami, więc nie polecę
Co ciekawe w okolicy nie brakuje wyspecjalizowanych miejsc dla beemek itp, ale to już chyba nie te czasy że w Bielsku naprawisz włoszczyzne na każdym rogu.