[GTV] Czas wymienić tylne zawieszenie!

Slepecci

Nowy
Rejestracja
Lis 24, 2013
Postów
193
Lokalizacja
Polanica-Zdrój
Auto
GTv 2.0 TS
Panowie, bo żadnej pani tu raczej nie ma:D Pytanie jest taki : musze kupić tuleje na cały tył, bo nie chce sie paprać z wymianą tłuczącej tulei jedną po drugiej, jaka jest różnica między poliuretanami Strongflex żółtymi, czerwonymi i mieszanymi zółtoczerwonymi - takie widzę na allegro. Słyszałem ze kolory to inna twardość, czym to sie rożni? poza ceną. Jak z wytrzymałoscią? I czy nie lepiej wprasować sobie normalne elementy gumowo stalowe? Dodam że nie chce żeby auto było twarde.
 
A ja mając doświadczenie ze 156ki założyłem poliuretany. Wahacze i wsporniki wypiaskowałem i pomalowałem proszkowo. Poliuretany kupiłem w Olkuszu w firmie DEUTER al. 1000-lecia 1c tel. 32 643 40 13 godz. 07.00-15.00 kod produktu: ARGSKPL5 oraz ARGSKPL4. Żółte ponieważ 75ki odpowiadają twardości oryginalnych sinentbloków (czerwone są twardsze). Kod rabatowy - 10% to: GM67143j. I nadal jeździ jak po szynach. Anglicy z POWERFLEX też mają komplety beż pływających tulei.
 
Czerwony ma twardość zbliżoną do gumy (miałem na górnych wahaczach przednich w 156 i jedyna różnica względem gumy była taka, że nie wysypywały się po chwili, a komfort moim zdaniem bez różnicy). Żółte są już twardsze, ale nigdy nie miałem. W górnych wahaczach miałem je przez 60kkm i jak sprzedawałem auto sworznie się kończyły, a tuleje były jak nowe. Krążą jakieś tam legendy o pękających wahaczach przez poli, ale coś mi się wydaje, że albo to nie miało miejsca, albo nie była to wina tulei...
 
a jak nie poliuretan to co?
Najchętniej dałbym oryginał, ale czy same ori tuleje są dostępne, osobiście nie znalazłem ale nie sprawdzałem w ASO, można kupić całe wahacze które są dostępne na zachodzie, ale ceny powalają...
 
Czerwony ma twardość zbliżoną do gumy (miałem na górnych wahaczach przednich w 156 i jedyna różnica względem gumy była taka, że nie wysypywały się po chwili, a komfort moim zdaniem bez różnicy). Żółte są już twardsze, ale nigdy nie miałem. W górnych wahaczach miałem je przez 60kkm i jak sprzedawałem auto sworznie się kończyły, a tuleje były jak nowe. Krążą jakieś tam legendy o pękających wahaczach przez poli, ale coś mi się wydaje, że albo to nie miało miejsca, albo nie była to wina tulei...

Gagex, pozwolę sobie na chwilę rozwinąć temat 156, bo zainteresowało mnie to - te tuleje w górnych wahaczach, o których piszesz, to były takie klasyczne podwójne krążki PU plus wewnętrzna stalowa tulejka, która obraca się na smarze w trakcie uchylenia wahacza? I to przez 60kkm dało radę, smar się nie wypłukał, nie skrzypiało/piszczało, itp?
 
Tak, pełna tuleja z kołnierzem od wewnętrznej strony wahacza a w środku metalowa tulejka. Przebieg zrobił się w 2 lata i raz na rok trzeba było przesmarować, ale nie ma przy tym dużo roboty. Niby można na lenia psiuknąć wd40, akurat PU nie zaszkodzi, ale to pomaga na chwilkę. Wiem, że ktoś tam robił małe nacięcia wzdłuż obwodu "na smar", ale nie wiem jak to się sprawuje. Co innego jak są te wahacze z kalamitami, wydaje się dobrym pomysłem.
 
Kalamitki, mówisz? Czyli smarowałeś krążki PU od zewnętrznej? Wydawało mi się, że to tylko ta metalowa tulejka ma się obracać.
 
jak wyjmowałem, to smarowałem całość. W sumie miałem od strony tulejki chyba 6 wzdłużnych nacięć właśnie na smar. Wybacz, to było dobre kilka lat temu
 
Amortyzatory
Powrót
Góra