to ja też bardzo proszę
+Wartość energetyczna lpg 50MJ/kg (benzyna 44MJ/kg, ON 45MJ/kg)
+Liczba oktanowa ok 110 (beznzyna do 99)
+Przy instalacjach 4 generacji osiągalna ta sama moc i moment, ew poprawa jego charakterystyki

+Przy instalacjach 5 generacji wzrost mocy silnika
+"brak zjawiska rozrzedzania oleju, [...] przez co zmniejsza się zużycie części układu korbowego, co występuje w silnikach zasilanych paliwem płynnym"
+"zmniejsza się osadzanie nagaru na tłokach, zaworach i ściankach głowicy, gazy spalinowe w skutek pełniejszego spalania, powodują mniejsze niszczenie współpracujących części"
+generalnie czystsze paliwo - mniej zanieczyszczeń w silniku = dłuższa żywotność
+koszt przejazdu 100km, 200-konnym samochodem, na poziomie fiata cinquecento, bądź kompaktowego diesla prowadzonego przez staruszka. A za zaoszczędzoną kasę po przejechaniu powiedzmy 100tyś km, możemy sobie kupić drugą alfę

w chwili obecnej np 156 z 2004 roku

+po wejściu surowszych przepisów odnośnie ochrony środowiska, nasz samochód nie pójdzie na złom, gdyż przejdzie je z nawiązkom:
ok 60% mniej tlenku węgla
ok 50% mniej węglowodorów i tlenku azotu
ok 10% mniej dwutlenku węgla, nie wytwarza też ołowiu i bezwodnika siarkowego
+przy awarii jednego z układów zasilania, posiadamy jeszcze drugi

+na stacji benzynowej nie trzeba brudzić sobie rąk
-dodatkowy koszt instalacji, który zwróci się po kilku/kilkunastu tyś km
-butla w bagażniku (chodź kolega w fordzie miał pod samochodem)

-
wymagany dobry stan techniczny samochodu - zwłaszcza ukł. zapłonowego (niektórych na to nie stać i potem są problemy z instalacją przez co wiele z powyższych nie ma racji bytu)
-wymagane IQ powyżej 100 przy wyborze instalacji (poniżej 100 głównym argumentem przy doborze jest cena)
-siarka w spalinach - niekorzystny wpływ na układ wydechowy (jak nie jest z kwasówki to i tak prędzej go zeżre rdza od zewnątrz) Moja bella ma lpg od nowości i chyba nadal oryginalny układ

-dodatkowy koszt przeglądu (60zł), który jest raz w roku, i zwraca się po przejechaniu 300km

-trzeba nauczyć się tolerancji dla ludzi nie znających się na temacie, twierdzących że psujemy silnik, a oni wolą benzyne bo ich stać (mimo że np wydają na benzyne miesięcznie tyle co niektórzy na lpg w 3dni, nie rzadko jeżdżących samochodem wartym tyle ile nasza instalacja, na używanych oponach, zamiennikach i częściach używanych) – silne nerwy wymagane


