Szrpanie i brak mocy na gazie + błędyP300 i P303 po przełączeniu na LPG

drift-r

Nowy
Rejestracja
Paź 28, 2010
Postów
6,755
Lokalizacja
Szczecin/Łódź (czasem)
Auto
AR 147 1.6TS Distinctive 2001
Mój problem jest dość podobny do problemu Rafcia, który pisał o tym kilka miesięcy temu. http://www.forum.alfaholicy.org/lpg_zone/41122-brak_mocy_na_srednich_obrotach_szarpanie.html

Sytuacja wyglądała następująco. W czasie jazdy z Łodzi do Szczecina zatankowałem gaz w Granowie i po przejechaniu około 150km na S3 przy prędkości przez dłuższy czas utrzymującej się w okolicach 120km/h pojawił się błąd silnika, samochód zaczął tracić moc i szarpać. Podłączyłem pod komputer i odczytałem błędy.

Błedy z trasy do szczecina.jpg

Próbując ruszyć na LPG samochodem mocno szarpało więc przełączyłem na benzynę i pojechałem dalej. Na benzynie nie było jakiegokolwiek problemu. Następnego dnia podczas jazdy przełączyłem się na gaz i przez jakiś czas wszystko było ok, po czym samochód zaczął szarpać i natychmiast pojawiły się błędy silnika i piszczał co chwilę, że jest coś nie tak. Po przełączeniu na benzynę wszystko wróciło do normy.

Problem z gazem.jpg

Pytanie jest podstawowe - czy winowajcą może być tu kiepskiej jakości gaz? Pojawiajace błędy zapłonu mogą sugerować, że coś nie tak jest ze świecami lub przewodami. Wcześniej szarpanie (lekkie) pojawiło mi się raz ale było to już gdy miałem mało gazu więc możliwe że taki objaw dawał przy jego zbyt małej ilości w butli. W tej chwili samochód zaraz po przełączeniu na LPG traci moc, piszczy i pojawia się kontrolka silnika sygnalizując te dwa błędy oraz pojawia się szarpanie. Do wymiany na pewno jest filtr gazu bo samochód ma w tej chwili przejechane 149,3 tys. km a miał mieć wymieniony filtr gazu z tego co widzę przy 148tys.

Parametry mojej instalacji:
Reduktor: KME
Zawór gazowy: Valtek
Wielozawór: Tomasetto
Obudowa wielozaworu: KMBF
Zawór tankowania: Tomasetto
Przełącznik/centralka: Diego
Układ elektroniczny: Diego

Instalacja montowana przez poprzedniego właściciela - nadaje się do tego silnika?
 
A może wtryskiwacz gazowy po prostu umarł. Sprawdź też w jakim stanie są świece i przewody ponoć gaz jest bardziej wymagający niż PB.
A jakie wtryski są zamontowane?
 
Hmm u mnie sprawa była podobna. Ale ja miałem wypadające zawory - zamieniłem cewkę zapłonową 1 z 2 i problem przeskoczył na cylinder obok. Kupiłem używaną cewkę, założyłem i śmigam jak szalony :)

Powiem Ci że wszystko zaczęło mi się z nikąd, zostawiłem samochód na noc a rano już mi szarpało... Więc nie jest to powiedziane że to wina gazu. Pierw sprawdź wszystko na 3cim cylindrze, jak będzie się wydawało ok a gazownik stwierdzi że z instalacją jest wszystko w porządku to możesz się bawić w przekładanie.
 
Błąd wypadających zapłonów pojawia się też na różnych cylindrach (P0300). W domu już czeka komplet nowych świec do sprawdzenia więc po ich wymianie powinienem mieć odpowiedź. Dziś testowałem jeszcze instalację i kolejne spostrzeżenia - przy niskich obrotach 2000-2500 na max. wciśnięcie gazu samochód wogóle nie reaguje. Powyżej chyba 3000 zaczyna reagować jakoś lepiej. Odkąd jeżdżę na benzynie nie pojawił mi się ani jeden z pierwszej listy błędów. A już myślałem, że przepływomierz i sonda lambda szwankują. Jednak okazało się, że błędy dotyczą tylko jazdy na gazie.

U mnie jeśli chodzi o błędy to są stałe - zaczyna piszczeć jak tylko zaczyna szarpać.
 
Dziś przy okazji sprawdzania świec i podmianki na nowe ujawnił się problem powodujący wypadanie zapłonu na 3 cylindrze. Ułamała się cewka i to pewnie przez nią problemy.
 
Masz 4 wtryskiwacze od gazu. Z nich wychodzą gumowe przewody w stronę silnika. Weź kombinerki i po ściskaj każdy z nich po kolei. Jeżeli na ściśniętym którymś przewodzie obroty silnika nie spadną tzn że wtryskiwacz (wtryskiwacze) do wymiany. Rób to wszystko na odpalonym silniku.
Pozdrawiam
 
Dziś jednak pojechałem do gazowników i efekt - wymienione dwa wtryskiwacze, gdyż to one powodowały problemy. Dodatkowo wymienione zostały oba filtry gazu oraz czujnik temperatury gazu, który szwankował i pokazywał na komputerze ujemne wartości. Miałem fuksa bo akurat gdy byłem u gazowników posłuszeństwa odmówił czujnik położenia wału, który również został wymieniony. Całe szczęście, że padł u nich a nie gdzieś w trasie :). Auto znowu śmiga na gazie bez szarpania, piszczenia od błędów itd.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra