[Giulietta] Rozrząd 1,4 MA

Maciek-156

Aktywny
Rejestracja
Maj 19, 2007
Postów
9,190
Wiek
58
Lokalizacja
Warszawa
Auto
AR Stelvio 2.0 Turbo 280KM Veloce 2021
Czy ktoś z kolegów robił rozrząd w swojej Julce? - jaki jest zakres i ewentualnie koszt. Jadę na przegląd po 60 tys. km i mam problem robić czy nie robić. Serwis zaleca wymianę po 90 tys km, natomiast instrukcja zaleca wymianę po 4 latach (sezonach zimowych) niezależnie od przebiegu. Trzymając się instrukcji wychodzi na to żeby zrobić bo już te 4 zimy auto przeżyło...
 
Ja zmienialem przy 105k chyba ale w 1.4TB...mowili ze dopiero przy 120k wymieniaja rozrzad...

tak czy tak calosc kompletny rozrzad z pompa wodna itp...cos kolo 2000k ale ja przy tym wymienialem jeszcze chyba swiece...kurcze glowy nie dam sciac ale cos kolo tego...musialbym poszukac fakturki :P
 
Ostatnia edycja:
Oj chyba tak...pomieszalo mi sie :)
1300 chyba bylo wlasnie

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Moderator i nie korzysta z funkcji "Szukaj"?.....
Kolego link który podałeś to był temat dotyczący zamarzniętej odmy a nie rozrządu, więc jego zaśmiecanie dyskusją o rozrządzie kłóci się z regulaminem. Twój przypadek był zresztą szczególny bo wymiana była podyktowana zanieczyszczeniem paska rozrządu olejem. Po za tym nie tyle interesuje mnie kto zrobił rozrząd , co przy jakim przebiegu, jego zakres i jakie są zalecania innych serwisów w tym temacie, bo opinie dużego warszawskiego serwisu już poznałem, a zaskoczyłem ich informacją (z instrukcji) że powinno się go wymieniać w chłodnym klimacie co 4 lata, więc na ich wiedzy nie do końca chcę polegać.

[
 
Mój zakres jest podany w poście - choć nie wnikałem, czy to "standardowy", czy taki zestaw części był podyktowany zabrudzeniem olejem.
 
Raczej serwis który ci to robił nie podszedł standardowo, bo pompy wody ci nie zmienili - i teraz, przy jakim przebiegu będziesz zmieniał rozrząd? Nadmienię że w JTD to właśnie pompa wody była często przyczyną zerwania paska po tym jak zatarło się jej łożyskowanie...
 
Ja niedawno robiłem po 4,5 roku i ~93kkm i wszystko niby było sprawne (mimo korozji napinacza - auto jeździło w zasolonym rejonie) ale fakt, że po wymianie całości zrobiło się ciszej pod maską. Pompa wody była jak nowa i pasek rozrządu na oko również. Gorzej wyglądał pasek klinowy - liczne pęknięcia więc też poszedł nowy. Poza ASO dobre kilka setek taniej nawet kiedy wszystko sam kupisz.
 
Mi w ASO zalecali wymianę przy 120, ale nie chciałem robić razem z przeglądem więc wymiana poszła przy 105
 
Dostałem w końcu konkretną informację z serwisu: wymiana rozrządu w naszych warunkach klimatycznych auta z silnikiem MA eksploatowanego w większości w warunkach miejskich to 90tys. km lub 5 lat - w zależności co wystąpi pierwsze. Czyli rozrząd kompletny (pompa wody, napinacz i pasek) będzie robiony w przyszłym roku. Jeszcze ważne info dla osób które mają kłopoty z tylnymi wiązkami elektrycznymi - jest możliwość częściowej refundacji przez FAP wymiany kitu naprawczego dla aut regularnie serwisowanych w ASO.
 
Jeszcze ważne info dla osób które mają kłopoty z tylnymi wiązkami elektrycznymi - jest możliwość częściowej refundacji przez FAP wymiany kitu naprawczego dla aut regularnie serwisowanych w ASO.
a jakie kwoty wchodzą w rachube po takiej refundacji? Czyżbyś się jednak zdecydował na prucie połowy samochodu ? ;)
 
Lepsze prucie niż pożar jak się coś zewrze....- mam póki co wszystko pocerowane, ale wolę mieć spokój. Kit to koszt ok 1200zł + robocizna - refundacja to upust 60% na materiały i 30% na robociznę.
 
no to sporo sobie liczą jeśli weźmiemy pod uwagę że to przecież jak by nie było wada fabryczna modelu (dobrze że to tylko choroba wieku dziecięcego). Pożaru bym sie nie obawiał przy tego typu usterce oraz jej umiejscowieniu- w najgorszym razie wywali bezpiecznik. Ten kit naprawczy polega na wymianie całej wiązki czy "wstawce" ?
 
Ostatnia edycja:
Na jakiej zasadzie odbywa się w.w. refundacja? Wykonuję naprawę w ASO i później zgłaszam się do FAP, czy też od razu udzielany jest rabat na naprawę wykonaną w ASO?
 
Mnie wymienili całą wiązkę (dosłownie na 2 dni przed końcem gwarancji - Ganinex Katowice). Pytałem ile u nich taka przyjemność po gwarancji - 1800PLN za wszystko (wiązka z robocizną), przy refundacji 800PLN. Z epera wynika (rysunki okablowania), że trzeba pruć pół samochodu do wymiany.

No chyba, że samemu się to zrobi - ze słów serwisu wynika, że 3 przewody są łamliwe - tylko kawałki przewodów trzeba by wymienić. Tylko zlutować porządnie, żeby komputer nie rzucał błędów.
 
Na jakiej zasadzie odbywa się w.w. refundacja? Wykonuję naprawę w ASO i później zgłaszam się do FAP, czy też od razu udzielany jest rabat na naprawę wykonaną w ASO?

Najpierw trzeba problem zgłosić w serwisie, oni występują do dielera o rabat na materiały, dopiero po jego akceptacji możliwa jest wymiana w ASO i tam udzielany jest rabat na robociznę
 
No chyba, że samemu się to zrobi - ze słów serwisu wynika, że 3 przewody są łamliwe - tylko kawałki przewodów trzeba by wymienić. Tylko zlutować porządnie, żeby komputer nie rzucał błędów.
Które to przewody, od czego i w których miejscach się łamią?
 
Wiązki w tylnej klapie, które dostarczają prąd do tylnych świateł - łamią się od mrozu i od otwierania/zamykania po prostu, bo mi padły kilka tygodni temu, kiedy było już dawno powyżej 10C :).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra