Napisał
Xofer
Rozebrałem stary uszkodzony zamek, faktycznie jest tam pseudo krańcówka, podgiąłem troszkę blaszkę i ogólnie wypadła sprężyna która podtrzymywała plastikowy element wciskający krańcówkę, latał sobie tak luźno - uderzając w krańcówkę ( stąd pewnie problem zapalania się światła na dziurach ). Teraz jak wiem jak zamek działa, w sobotę sprawdzę ( przy nowym zamontowanym zamku, który działa odwrotnie ) na wtyczce miernikiem w jakim położeniu jest krańcówka przy otwartych drzwiach a w jakim przy zamkniętych. Ale widząc jak to jest zbudowane do cholery NIE MOŻE DZIAŁAĆ ODWROTNIE nie wiem jak by to składać to nie da się złożyć tak aby działał odwrotnie.