
Napisał
api
iNTELL, pochyleniem przednich kół się nie przejmuj. U mnie jest to samo. Amortyzatory nie mają nic do tego pomiaru, bo służą tylko do wytłumiania drgań. Za pochylenie odpowiedzialna jest uginająca się z czasem sprężyna. U mnie podobny kąt był już przy przebiegu 120 tys i do 140 się dalej nie pogłębił.
Koło bliżej nadkola wygląda lepiej, auto prowadzi się świetnie, na zakrętach jeszcze lepiej (to najmocniej obciążone zewnętrzne przylega większą powierzchnią do jezdni), a ze zużyciem tragedii nie ma. Ja bym nic nie ruszał. Ważne, że zbieżność masz dobrze ustawioną i można bezpiecznie śmigać.
Jeżeli pojawiają się luzy, skrzypienia, amory nie tłumią drgań to inna sprawa - ja u siebie już wymieniałem praktycznie wszystko, ale sprężynami i pochyleniem koła się nie martwię.