[145] Wyciek płynu ze zbiorniczka wspomagania

  • Autor wątku Autor wątku AlfaRosso
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AlfaRosso

Guest
Wyrzuca płyn ze zbiorniczka wspomagania

Witam Koleżanki i Kolegów,


Problem wystąpił przy tych mrozach sprzed 2 tygodni ~-30st.
Po odpaleniu autko chodziło głośno. Zrobiłem kilkaset metrów i zorientowałem się, że coś się dzieje z układem wspomagania kieronicy. Zaczęło lekko wyć.
Po drodze zatrzymałem się na tankowanie i przy okazji zerknąłem pod maskę. Zauważyłem, że jakby sączy się delikatnie z wężyka na górze zbiorniczka wspomagania.
Było ciemno, więc pomyślałem, że po prostu sparciał i przy tych mrozach problem się ujawnił. Zbliżając się do domu zacząłem odczuwać kończące się wspomaganie no i rzecz jasna wyło już na całego.

Alfka postała pod blokiem, aby nie narażać pompy. Wczoraj postanowiłem zabrać się za sprawę. Zorientowałem się, że ten wężyk to tylko odpowietrzenie wychodzące z korka zbiorniczka... swoją drogą pustego.
Uspokojony podjechałem kupić płyn (dostałem mobil). Od razu na parkinngu pod CH zalalem do max, zbiorniczek wytarlem z resztek starego płynu. Odpaliłem silnik, aby odpowietrzyć. Podchodze do maski a tu wywala przez wspomniane odpowietrzenie niezły strumień buzującego.. z bąbelkami powietrza.. płynu. Płyn sciekał do rynienki na brzegu zbiorniczka i przez otwór lądował na ziemi. Zgasiłęm, uzupełniłem płyn i dokładniej przeanalizowałem sytuacje. Okazało się, że płyn zaczynał wyciekać przy dopropwadzeniu kierownicy w skrajne położenia. Cały czas było wycie, jak bez płynu. I tak pewnie całośc lądowała na zewnątrz.

Zaszedłem do mini serwisu na tym parkingu aby spytać majstra co to może być. Zaciekawiony kazał podjechać.
Zajrzał, pogrzebał, poświecił, zdjął wąż idący do zbiorniczka, złapał idący płyn i tyle był w stanie zrobić. Stwierdził, że musiał paść zawór na maglownicy albo pompie wspomagania i poradził jechać do jakiegoś zakładu zajmującego się regeneracją maglownic/pomp.
Na alfach pewnie się nie znał. Więc zacząłem szperać na naszym forum. Mało biegły w tym jestem, więc może ktoś miał identyczny problem w 145, ale nie znalazłem takiego tematu. Znalazłem za to wątki o podobnych przypadkach w 159.
Jak wyczytałem podobno instrukcja serwisowa przewidywała w takich problemach wymiane zbiorniczka, który chyba był tam wadliwy konstrukcyjnie + zmiane Tuteli na zieloną. Podobno jakiś problem w 159 występował z sitkiem w zbiorniczku, zatykało się itd. Ten mechanik zaglądając do zbiornika też coś wspomniał o sitku, że jest rozwalone przez cisnienie prawdopodobnie. Ale później obstawił te zawory. Więc nie wiem.

Może ktoś z Was w 145 też tak miał? Albo orientuje się czy problem ze 159 może też dotyczyć 145? Dodam, że rocznik 2000, więc końcówka produkcji. Albo po prostu wiecie co to może być :) Za wszelkie sugestie z góry dziękuje. Wiadomo, że lepiej samemu wiedzieć w którym kierunku uderzyć, aby nie narazić się na zbyt duży zarobek mechaników ;)


Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Więc tak kolego wymień sobie pompę wspomagania i po problemie.Pompa jest zębatkowa i jak się zużyje to zamiast tłoczyć olej to go miele i miesza z powietrzem olej pomieszany z powietrzem zwiększa swoją objętość i dlatego wywala ci go przez zbiornik.Pozdrawiam
 
Dla jasności dodam może, że po dolewce płynu wspomaganie zaczynało wracać. Oczywiście pewnie nie w pełni bo większość płynu nie dostało się do pompy.. jak mniemam. To by miało sens... z tym mieleniem płynu. Tyle, że to nie samo przesączanie się przeż odpowietrzenie, ale po odkreceniu kurka... tryskało nieźle w góre. Także ciśnienie musi być.. więc pompa może ok, tylko z jakiegoś względu płyn zmienił kierunek czy co? :) Intryguje mnie tylko podobna sytuacja w 159 i instrukcja serwisowa mówiąca o uszkodzeniu tego filtra w zbiorniczku. Więcej o tym tutaj i tutaj. Byłoby chyba najprostsze do usunięcia. Więc chę tą opcje wyeliminować, jakby co.
 
Ostatnia edycja:
Spróbuj odpowietrzyć układ. Wygląda na to, że masz powietrze w układzie i pompa zamiast pompować olej, pompuje olej z powietrzem. Zalej olej na max. w zbiorniczku, uruchom silnik na jakieś 10-15 sekund i wyłącz. Odkręć korek zbiorniczka odczekaj chwilę niech piana opadnie i zobacz, czy coś ubyło. Jeśli tak, dolej i ponownie uruchom silnik na jakieś 10-15 sekund. Jeśli nic nie ubyło, uruchom silnik na jakieś 10-15 sekund, pokręć lekko kierownicą w prawo i w lewo. Podczas kolejnego uruchomienia możesz spróbować pokręcić mocniej kierownicą. Jeśli te zabiegi nie pomogą tj. po kolejnych uruchomieniach poziom oleju w zbiorniczku nie obniża lub nadal występuje intensywne pienienie się a pompa w dalszym ciągu głośno pracuje - musisz szukać innej przyczyny.
 
Ostatnia edycja:
dosyć rozbudowana instrukcja odpowietrzenia :)
W obecnej sytuacji najpierw wymieniłbym pompę wspom. na używaną-sprawną. I dopiero wtedy wziąłby się za odpowietrzanie układu wspomagania (unieść oś przednią/skrętną-> kręcić fajerą spokojnie od lewej do prawej -> pilnować poziom płynu w zbiorniczku),
:)
 
Ostatnia edycja:
Układ powinien odpowietrzyć się sam tyle, że musimy mu trochę pomóc tj. zapewnić olej w zbiorniczku wyrównawczym. Gdybym miał pewność, że Koledze nie rzygnie olejem przy zdemontowanym korku zbiorniczka wyrównawczego sugerowałbym jednorazową dolewkę podczas pracy silnika - tyle, że musiałby robić to dwie osoby. U siebie po dość znacznym wycieku przed pierwszym kilkunastosekundowym rozruchem zalałem prawie pod sam korek i po kilku chwilach zbiorniczek był niemal pusty, bo widać było elementy dna zbiorniczka, który (tak mi się wydaje) składa się z kilku komór. Jeśli odpowietrzenie nie pomoże, przyjrzałbym się zbiorniczkowi wyrównawczemu a w następnej kolejności samej pompie.
 
Panowie, wróciełm właśnie z jazdy testowej. Wniosek na przyszłość - nie ma co sugerować komuś od razu najgorszej ewentualności i wymiany w ciemno... jednak nie tanich części. Tak jak na logikę biorąc przypuszczałem, bo na samochodach się nie znam... 145 jest moim pierwszym, pompa działa.
Tak jak Kolega as polecił zrobiłem. Nawet bardziej wszystko w czasie rozkładając, wielokrotnie uruchamiając silnik - początkowo bez jakiegokolwiek kręcenia kierownicą. Ubytki były niewielkie i olej bardzo napowietrzony. Po małych dolewkach zacząłem lekkie ruchy lewo prawo i kolejne pauzy, dolewki. Aż w końcu doszedłem do skrajnych położeń kierownicy. Wycieków przez odpowietrzenie nie zauważyłem.. może delikatne na samym końcu... może sam nadmiar.
Pompa ucichła, może jeszcze nie do końca, ale już jest satysfakcjonująco. Wspomaganie chodzi lekko :) :) Także na logikę biorąc myślę, że przyczyną ostatniego rzygania olejem po dolaniu była sytuacja, w której zanim olej spłynął do pompy i odpowietrzył już zostawał mocno spieniany i wyrzucany na zewnątrz. Tylko wtedy od razu wykonywałem pełen zakres obrotów i chyba w tych skrajnych położeniach układ nie wyrabiał.
Podsumowując: poszło od pierwszych dolewek do dziś 1l oleju i chyba się unormowało.

Pozostało pytanie co było przyczyną całego zajścia tj pierwszego dużego wycieku i zapowietrzenia układu??? Myślę, że te ekstremalne temperatury i zgęstnienie oleju. Mógł on też być już kiepskiej jakości. Wydawało mi się, że po zakupie alfy wymieniłem komplet płynów, jednak teraz na rachunkach sprawdzając wychodzi, że do wspomagania nie zmieniłem. Tak jak tamten mechanik mówił i sam dziś zauważyłem... cylindryczne sitko z bardzo drobnej siateczki ma lekkie naderwanie, jest też trochę zalepione osadami. Nie wiem jak same oczka. Może przy zmrożonym oleju opór okazał się zbyt duży i wywaliło go i naderwało siatkę. Nie lata ona jednak luźno jak w opisywanych przypadkach w 159. Czy to naderwanie jest niepokojące?

Trzeba się teraz zastanowić co dalej z tym fantem zrobić, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Może coś doradzicie.. dzięki nowym informacjom :) Będę też dawał znać jak się sytuacja rozwinie, może kiedyś komuś się przyda. Dziękuje Wam za dotychczasowe wskazówki. Dzięki temu forum nie jesteśmy skazani na ciągłe wydatki na nie koniecznie mądrzejszych od nas speców w zakładach ;)
 
Więc tak kolego wymień sobie pompę wspomagania i po problemie.Pompa jest zębatkowa i jak się zużyje to zamiast tłoczyć olej to go miele i miesza z powietrzem olej pomieszany z powietrzem zwiększa swoją objętość i dlatego wywala ci go przez zbiornik.Pozdrawiam

Tu masz odpowiedz.Czary nie pomagają.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra